..dni opieki nad dzieckiem..

17.08.08, 23:25
W marcu zostałam mamą.
Po 18 tygodniach macierzyńskiego, 2,5 tygodnia wypoczynkowego i 6
tygodniach wychowawczego - we wrześniu wracam do pracy. Księgowa już
mnie poinformowała, że przez ten wychowawczy będę miała 2 dni mniej
urlopu wypoczynkowego. Zastanawiam się jednak, czy przysługujące mi
2 dni opieki nad dzieckiem też podlegają jakiemuś proporcjonalnemu
obniżeniu? I czy pracodawca musi wyrazić zgodę na wzięcie przeze
mnie opieki w terminie, który mi pasuje, czy działa to bardziej na
zasadzie "urlopu na żądanie"?
    • elfi-nka Re: ..dni opieki nad dzieckiem.. 18.08.08, 22:44
      za miesiące, w których byłaś na wychowawczym, faktycznie urlop ci
      się nie należy, ale 2 dni opieki nad dzieckiem owszem - masz czas
      wykorzystać je do końća roku, bo w przeciwieństwie do urlopu, który
      mogłabyś wybrać jeszcze do końca marca, opieka przepada. Najlepiej
      więc najpierw wybrać opiekę. Nie działa to jak urlop na żądanie,
      raczej jak zwykły urlop - jeśli uzasadnisz, pracodawca ci powinien
      udzielić , ale jeśli z naprawdę ważnych przyczyn poposi cię o
      przełożenie tego urlopu - ty powinnaś iść "mu" na rękę
      • oliwija Re: ..dni opieki nad dzieckiem.. 19.08.08, 08:19
        gdybys urodzila dziecko 29 grudnia to 30 i 31 moglabys wykorzystac
        na taki urlop... hipotetycznie
        • elfi-nka Re: ..dni opieki nad dzieckiem.. 19.08.08, 19:44
          hipotetycznie, bo w rzeczywistości poszłaby na macierzyński :)
    • agnieszka.janowska Re: ..dni opieki nad dzieckiem.. 20.08.08, 22:50
      Szanowna Pani,

      dni opieki ma Pani w tym roku 2, niezaleznie od urlopu
      wychowawczego. Zasadniczo pracodawca powinien zgodzić się na te dni
      we wskazanym terminie, w szczególności, jeśli wynika to z przyczyn
      szczególnych, np. zamknięcie przedszkola. Odmowę może motywować
      jedynie szczególnymi potrzebami, awarią etc.
      • lila.star Re: ..dni opieki nad dzieckiem.. 21.08.08, 22:23
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Pełna wersja