Powrót do pracy po wychowawczym w ciąży

29.08.08, 16:43
Witam serdecznie!
Zwracam się z prośbą o pomoc w mojej jak przypuszczam dość
nietypowej sytuacji.
Moja sprawa wygląda tak: od 1,5 roku jestem szczęśliwą mamą
córeczki, aktualnie przebywającą na urlopie wychowawczym do
31.08.2008. Niedawno dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży -
ze względów zdrowotnych (pojawiło się krwawienie, biorę leki
podtrzymujące ciążę), prawdopodobnie zaraz po powrocie do pracy
otrzymam zwolnienie od swojego ginekologa - tylko mam wrócić na
choćby jeden dzień, planowałam wrócić do pracy na 1-2.09 i po
południu 02.09 udać się na wizytę do lekarza po zwolnienie lekarskie
(lekarz powiedział, że w czasie urlopu wych. nie może go wypisać -
troszkę się boję tych 2 dni, ale jestem dobrej myśli, że maluszkowi
nic się nie stanie:)
Przed chwilką przeglądając inne dokumenty, natknęłam się na swoje
zaświadczenie lekarskie z o dopuszczeniu do pracy na określonym
stanowisku - wskazana jest tam data następnego badania
14.04.2008.... Co w takiej sytuacji mam zrobić? Udać, że o tym nie
wiem i czekać, czy pracodawca da mi skierowanie, co więcej, wiem, że
takie badania trochę zajmują, ostatnio musiałam się na nie zapisywać
z kilkudniowym wyprzedzeniem co w mojej sytuacji (perspektywa
zwolnienia) jest trochę trudne do wykonania. Zdaję sobie sprawę, że
te badania są obowiązkowe i dlatego nie bardzo wiem, jak mam
postąpić... W naszej firmie nie ma typowej osoby od spraw kadr,
przed odejściem na zwolnienie, a potem urlop wypoczynkowy i
wychowawczy, ja się poniekąd tym zajmowałam więc może tym bardziej
powinnam to przypomnieć, tylko czy nie narazi mnie to na jakieś
niemiłe konsekwencje, zaniedbanie obowiązków etc... Z drugiej strony
to może trochę dziwnie brzmieć, że np. w zaświadczeniu będzie mowa o
tym, że jestem zdolna do pracy (czy o ciąży wspominać?), podczas gdy
zaraz poszłabym na zwolnienie, które wyraźnie wykluczałoby możliwość
pracy...
Dodam, że przed pójściem na urlop wypoczynkowy (po macierzyńskim)
doręczyłam zaświadczenie od lekarza od zdolności do pracy (po ponad
33 dniach zwolnienia). Bardzo proszę o pomoc, radę jak powinnam się
zachować, sprawa jest dla mnie bardzo pilna a wiem, że pracodawca
życzliwy mi nie jest....
Z góry bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam!!!
    • hope123 Re: Powrót do pracy po wychowawczym w ciąży 29.08.08, 22:29
      troszke zakreciłas, ale mam nadzieje ze wszystko zrozumialam i pomoge. jesli chodzi o badania okresowe to powinnas dostac skierowanie od pracodawcy. jak bylas na urlopie wychowawczym to ktos sie chyba takimi sprawami zajmowal, wiec powinien Ci je dac.Jesli wracasz po takim okresie do pracy to nie powinno sie od Ciebie oczekiwac ze bedziesz pamietac kiedy ostatnio robilas badania lekarskie, bo takie informacje sa w kadrach. a gdybys sie nie natknela na te dokumenty to bys nie miala przeciez takiego problemu,prawda? a co do zwolnienia lekarskiego to na urlopie wychowawczym nie przysługije zasiłek chorobowy, ale to pewnie wiesz. Natomiast zwolnienie lekarskie możesz wziąć już od pierwszego dnia po urlopie wychowawczym - tym bardziej ze twoje malenstwo jest zagrozone!a to nie zarty.jesli masz watpliwosci i chcesz info o podstawie prawnej to poczekaj na odp. pani Agnieszki.pozdrawiam,
      • Gość: katros@gazeta.pl Re: Powrót do pracy po wychowawczym w ciąży IP: *.acn.waw.pl 29.08.08, 23:06
        Dziękuję hope123! Zrozumiałaś mnie doskonale:) rzeczywiście teraz
        żałuję, że byłam akurat tak skrupulatna by przeglądając inne
        dokumenty, sprawdzić datę ważności tego zaświadczenia - nie miałabym
        teraz tych dylematów. Rzecz w tym, że nasza firemka to raptem kilka
        osób - typowych kadr nie ma, ja byłam i pewnie jak wrócę będę od
        czarnej roboty, opócz osób sprzatających poza mną mną jest tylko
        zarząd (nie wliczam form zewnętrznych) i oni oczekiwać, że powinnam
        po powrocie wszystko wiedzieć, ewent. posprawdzać, co fizycznie
        będzie niemożliwe. Niestety mój lekarz nie przyjmuje w pon. wiec
        prosił bym chociaż na 1-2dni wróciła do pracy (na urlopie wych. nie
        moze mi dać zwolnienia). Wiem, że to będzie horror - pracodawca
        przychylny mi stanowczo nie jest, ale musze jakoś to znieść, oby
        tylko maluszkowi nie zaszkodzić tym stresem:(
        Podsumowując to co napisaląs, zakładam, że nie powinnam zbytnio sie
        wychylać i czekać, najlpeij sie nie doczekać:)?
        Ma się to nijak do przepisu z kodeksu pracy, że pracodawca nie może
        dopuścić do pracy pracownika bez ważnego zaświadczenia
        stwierdzającego jego zdolnośc do pracy. Z drugiej jednak strony
        kopię tego zaswiadczenia i ja mam, więc moze też powinnam o tym
        pamiętać… Nie chciałabym również, by w momencie jak się upomnę o
        skierowanie, narażać pracodawcy na koszty (oni szczypią się z każdym
        groszem…) – taka wizyta troszkę kosztuje, dodatkowo noszę okulary
        więc okulista niewykluczony i przypuszczam, że wzrok troszkę mi się
        popsuł, więc chyba istniałaby szansa na częściową refundację kosztów
        okularów ochronnych… Koszty badań w perspektywie kilku lat nie są
        wysokie, ale jakbym miała przepracowac tylko teraz 2 dni, może
        lepiej udawać, że nie pamiętam… nie chciałabym by w przyszłości to
        pociągnęło za mną jakies niemiłe konsekwencje np. by pracodawca
        zwolnił mnie dyscyplinarnie za poważne naruszenie/zaniedbanie
        obowiązków słuzbowych, czym byłoby niedopilnowanie daty ważności
        badań okresowych (w takich przypadkach nawet nie chroni fakt, że
        jestem w ciązy...) czy to w ogóle możliwe? Przepraszam za zawiłość -
        to chyba te nerwy przed powrotem, ale wierzę że zostanę zrozumiana:)
        Byłabym wdzięczna za słów kilka bym czuła się pewniejsza… bo chyba
        już panikuję i doszukuję się dziur w całym...
        Pozdrowienia i z góry bardzo dziękuję!



      • katros Re: Powrót do pracy po wychowawczym w ciąży 29.08.08, 23:08
        Dziękuję hope123! Zrozumiałaś mnie doskonale:) rzeczywiście teraz
        żałuję, że byłam akurat tak skrupulatna by przeglądając inne
        dokumenty, sprawdzić datę ważności tego zaświadczenia - nie miałabym
        teraz tych dylematów. Rzecz w tym, że nasza firemka to raptem kilka
        osób - typowych kadr nie ma, ja byłam i pewnie jak wrócę będę od
        czarnej roboty, opócz osób sprzatających poza mną mną jest tylko
        zarząd (nie wliczam form zewnętrznych) i oni oczekiwać, że powinnam
        po powrocie wszystko wiedzieć, ewent. posprawdzać, co fizycznie
        będzie niemożliwe. Niestety mój lekarz nie przyjmuje w pon. wiec
        prosił bym chociaż na 1-2dni wróciła do pracy (na urlopie wych. nie
        moze mi dać zwolnienia). Wiem, że to będzie horror - pracodawca
        przychylny mi stanowczo nie jest, ale musze jakoś to znieść, oby
        tylko maluszkowi nie zaszkodzić tym stresem:(
        Podsumowując to co napisaląs, zakładam, że nie powinnam zbytnio sie
        wychylać i czekać, najlpeij sie nie doczekać:)?
        Ma się to nijak do przepisu z kodeksu pracy, że pracodawca nie może
        dopuścić do pracy pracownika bez ważnego zaświadczenia
        stwierdzającego jego zdolnośc do pracy. Z drugiej jednak strony
        kopię tego zaswiadczenia i ja mam, więc moze też powinnam o tym
        pamiętać… Nie chciałabym również, by w momencie jak się upomnę o
        skierowanie, narażać pracodawcy na koszty (oni szczypią się z każdym
        groszem…) – taka wizyta troszkę kosztuje, dodatkowo noszę okulary
        więc okulista niewykluczony i przypuszczam, że wzrok troszkę mi się
        popsuł, więc chyba istniałaby szansa na częściową refundację kosztów
        okularów ochronnych… Koszty badań w perspektywie kilku lat nie są
        wysokie, ale jakbym miała przepracowac tylko teraz 2 dni, może
        lepiej udawać, że nie pamiętam… nie chciałabym by w przyszłości to
        pociągnęło za mną jakies niemiłe konsekwencje np. by pracodawca
        zwolnił mnie dyscyplinarnie za poważne naruszenie/zaniedbanie
        obowiązków słuzbowych, czym byłoby niedopilnowanie daty ważności
        badań okresowych (w takich przypadkach nawet nie chroni fakt, że
        jestem w ciązy...) czy to w ogóle możliwe? Przepraszam za zawiłość -
        to chyba te nerwy przed powrotem, ale wierzę że zostanę zrozumiana:)
        Byłabym wdzięczna za słów kilka bym czuła się pewniejsza… bo chyba
        już panikuję i doszukuję się dziur w całym...
        Pozdrowienia i z góry bardzo dziękuję!

    • agnieszka.janowska Re: Powrót do pracy po wychowawczym w ciąży 04.09.08, 11:06
      Szanowna Pani,

      nie musi Pani wracać do pracy po urlopie wychowawczym, jeżeli jest
      Pani do niej niezdolna! Może Pani już pierwszego dnia otrzymać
      zwolnienie lekarskie i przedstawić je pracodawcy. Badania okresowe
      wykona Pani dopiero przed podjęciem aktywnej pracy, a skierowanie
      powinna Pani otrzymać od pracodawcy, nie musi Pani pilnować tej
      sprawy, gdyż jest to obowiązek pracodawcy.
Pełna wersja