prośba o radę- dość pilne i długie

IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.09.08, 13:07
Witam i proszę o radę co powinnam zrobić.
W lipcu 2007 roku wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym (8-mio
miesięcznym). W sierpniu 2007 roku dostałam awans do centrali firmy
(wcześniej pracowałam w oddziale firmy- od XI.2002)i podwyżkę. W
międzyczasie dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Poinformowałam o
tym mojego bezpośredniego przełożonego. Powiedział ok nie ma sprawy,
jakoś damy radę. Jednocześnie powiedziałam, że chcę pracować do
końca ciąży jeśli tylko stan zdrowia mi na to pozwoli (termin miałam
na marzec 2008. Moja praca wiązała się z częstymi delegacjami.
Powiedziałam szefowi, że zgadzam się na wyjazdy w delegacje, ale tak
by wracać tego samego dnia do domu.No i wszystko było ok do momentu,
kiedy szef któregoś pięknego dnia zadzwonił do mnie i powiedział,że
w niedzielę jedziemy na szkolenie (ok.450 km od domu) w poniedziałek
rano szkolenie i potem powrót do domu. Powiedziałam,że nie tak się
umawialiśmy.Dodatkowo po konsultacji z lekarzem odmówiłam wyjazdu na
tą delegację ( to był przełom 5/6 m-ca ciąży). Po paru dniach szef,
gdy tylko coś było nie po jego myśli zaczął winą obarczać
mnie,"podkładać świnie", aż przedstawił mi "propozycję nie do
odrzucenia": mam iść na zwolnienie lekarskie, a po powrocie z
url.macierzyńskiego wracam tam skąd przyszłam (czyli do oddziału
firmy). Wzięłam sobie dwa dni urlopu wypoczynkowego, następnie
trafiłam do lekarza, któremu przedstawiłam sprawę i on uznał,że
stres w ciąży nie jest mi potrzebny i dokońca ciąży przebywałam na
zwolnieniu.
Teraz po zakończeniu macierzyńskiego, wykorzystałam część urlopu
wypoczynkowego. W pracy zaproponowano mi zgodnie z zapowiedzią aneks
do umowy (niestety nie na piśmie tylko ustnie):wracam do oddziału i
obniżają mi pensję.Powiedziałam,że nie podpiszę aneksu i rozumiem że
jest to równoznaczne z wypowiedzeniem umowy, ale na czas
wypowiedzenia zgadzam się na pracę w oddziale. Dzisiaj byłam na
rozmowie i dowiedziałam się, że skoro nie chcę podpisać aneksu, to
wracam do pracy dostaję oddelegowanie na 3 m-ce do oddziału (szef
musi podać powód oddelegowania- tego wymaga od niego dyrektor kadr)
i pod koniec września wypowiedzenie,ale powodem i oddelegowania i
zwolnienia z pracy ma być: nie wypełnianie obowiązków pracowniczych
i to że się po prostu nie nadaję.
Dodam jeszcze,że w czasie ciąży te delegacje często trwały powyżej
8h, zdarzało się że wychodziłam z domu o 7 rano i wracałam o 19-tej.
Jeśli ktoś przebrnął przez te moje wywody, to bardzo prosze o radę
co z tym fantem zrobić.
Proponują mi jeszcze rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem
stron, ale w tej chwili zostałabym bez pracy i środków do życia. Z
drugiej strony nie chcę mieć w świadectwie pracy takiej informacji,
że mnie zwalniają bo jestem do d... (przepraszam).
Co ja mogę zrobić?
M.
    • joanna1982 Re: prośba o radę- dość pilne i długie 03.09.08, 09:58
      Jezelidostalas nowa umowe lub aneks (ten po podwyzce w centrali
      firmy) to zgodnie z kodeksem pracy pracodawca nie moze zmienic ci
      warunkow placy i pracy na gorsze - nawet jesli zlikwidowalby twoje
      stanowisko pracy- musi przeniesc cie na inne z takim samym
      wynagrodzeniem co do nowego aneksu- nie musisz go
      podpisywac,wypowiedzenie tez musisz podpisac-mozesz sie nie zgodzic
      z powodem wypowiedzenie. Spruboj sie dogadac, jak nie zostaje
      citylko Sąd Pracy niestety
      • mamma320 Re: prośba o radę- dość pilne i długie 03.09.08, 11:30
        Nie podpisuj wypowiedzenia za porozumieniem stron!!
    • agnieszka.janowska Re: prośba o radę- dość pilne i długie 08.09.08, 17:30
      Szanowna Pani,

      pracodawca nie może bezpodstawnie rozwiązać umowy o pracę podając
      nieprawdziwe fakty - że nie wypełnia Pani jakichkolwiek obowiązków,
      jeśli je Pani wypełnia.

      W mojej ocenie powinna Pani nie podpisywać żadnych dokumentów, które
      nie są dla Pani korzystne i czekać na ewentualne wypowiedzenie bądź
      definitywne, bądź zmieniające (które zamieni się w definitywne jesli
      nie wyrazi Pani zgody na zmianę stanowiska i wynagrodzenia), a
      następnie w terminie 7 dni od otrzymania wypowiedzenia odwołać sie
      do sądu pracy.

      W sądzie będzie Pani mogła wykazać, że wypowiedzenie było
      bezpodstawne przedstawiając wszelkie dowody i ewentualnych
      świadków. Jeśli wygra Pani sprawę to otrzymać Pani może
      odszkodowanie w wysokości okresu wypowiedzenia (czyli 1 lub 3
      miesiące).
Pełna wersja