karkista
10.09.08, 23:10
rok temu dostałam w pracy tzw fundusz urlopowy około 700 zł. W tym roku jestem
aktualnie na macierzyńskim do października, potem biorę jeszcze 26 dni urlopu
i potem powrót do pracy. Mój szef jakoś nic nie napomina o dodatku urlopowym w
tym roku.... Jednak niczego nie podpisywaliśmy w pracy, tzn żadnego zrzeczenia
się takiego funduszu. Czy w takim razie szef musi znów mi wypłacić pieniążki?
Jakie są podstawy prawne, które pomogą mi ubiegać się o to co mi się należy?
Wiadomo pieniążki teraz jak jestem mamą bardzo by się przydały a nie
chciałabym tej sprawy przemilczeć, bo może szef na to właśnie liczy ze się nie
upomnę.....