Gość: martab27
IP: 217.116.102.*
16.09.08, 18:26
Witam.
Jestem mamą dwuletniej Blanki i siedmiomiesięcznego Adasia. W lipcu wróciłam z
urlopu macierzyńskiego. Do tej pory pracowałam w nieprocesowym wydziale sądu a
po powrocie przeniesiono mnie do wydziału procesowego. Uzyskałam zgodę na
wcześniejsze wyjście z pracy na karmienie synka, ale wyegzekfowanie tego prawa
graniczy niemal z cudem. W dni sesyjne nie ma kto dokończyć za mnie sesji,
kierownik nie wyznaczył nikogo, kto miałby mnie zastępować, a chetnych ogólnie
rzecz biorąc brak. Sesje odbywają się dwa razy w tygodniu, więc w zasadzie
swoje prawo wykorzystuję tylko częściowo. Co powinnam zrobić w takiej sytuacji.
Pozdrawiam.