Dodaj do ulubionych

dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacji

15.02.16, 22:59
Witam,
od kilku lat borykam się z autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy Hashimoto. Pomimo unormowanych wg lekarza poziomów hormonów tarczycy moje samopoczucie było fatalne, a szczyt tego przypadł na sierpień/wrzesień ubiegłego roku. Objawiało się to ciągłym zmęczeniem, puchnięciem na twarzy, wypadaniem włosów, suchą skórą, potrzebą bardzo długiego snu, pogorszeniem kondycji fizycznej oraz umysłowej i częstymi przeziębieniami, przy czym od kilku lat nieustannie towarzyszą mi szumy uszne (MRI głowy prawidłowe, doppler tętnic szyjnych również ok).
Jako że przy hashimoto często występuje insulinooporność i PCOS (to ost. zostało wykluczone przez ginek.) wykonałam 3 miesiące temu badanie OGTT (75 g glukozy):

Glukoza:
0' 5,41 mmol/l 3,90 - 5,50 N
[przy czym ten pomiar został prawdopodobnie wykonany tylko przy pomocy glukometru, bo przy mnie odczytano wynik jaki wskazał glukometr, więc chyba przy ich rzekomej niedokładności rzędu iluś tam % wątpliwym jest, żeby wynik z krwi wyszedł identyczny jak ten z glukometru, aczkolwiek to są moje przypuszczenia]

60' 6,01 mmol/l 11,10 N
120' 5,27 mmol/l 7,80 N

Insulina:
0' 6,1 µIU/ml 2,6 - 24,9 N
60' 45,1 µIU/ml
120' 28,5 µIU/m

Nie wiedziałam jak zinterpretować te wyniki, więc w czasie 3 miesięcy oczekiwania na konsultacje endokrynologiczne wprowadziłam dietę ograniczającą węglowodany proste, wykluczyłam większość dawniej spożywanych w nadmiarze produktów mącznych, słodyczy, ziemniaków czy fast foodów. 2 endokrynologów stwierdziło, że wyniki krzywej cukrowej i insulinowej są jak najbardziej ok i zalecili by pamiętać co jakiś czas o kontroli poziomu glukozy i insuliny na czczo. Zatem dietę trzymam dalej, w ciągu 4 miesięcy schudłam 7 kg - obecnie wymiary to 52kg/1,62m. Nigdy nie prowadziłam tak restrykcyjnej pod względem jakości spożywanych węglowodanów diety. Zawsze każdy kg utraty wagi ciała okupiony był godzinami ćwiczeń i nierozsądnych diet. Natomiast aktualnie prowadzę raczej mało/średnio aktywny tryb życia - prace domowe i piesze wędrówki - i przyznam się, że trochę się wystraszyłam tak bezproblemowej w zasadzie utraty wagi, zwłaszcza że u osób z problemami tarczycowymi ponoć przeważnie trudno jest o utratę kg.

2 tygodnie temu powtórzyłam badania na czczo:

Glukoza 4,54 mmol/l 3,90 - 5,50 N
Insulina 5,4 µIU/ml 2,6 - 24,9 N

Opisywana przeze mnie utrata wagi + ciekawość jak wyglądają pozostałe parametry związane z pracą trzustki przy stosowanym przeze mnie w ostatnich miesiącach modelu żywieniowym (cel: odciążenie pracy trzustki i ograniczenie wyrzutów insuliny) + niemożność poradzenia sobie jeszcze z kilkoma problemami (zbyt długie spanie, problemy z porannym dobudzeniem, bardzo sucha skóra, zjazdy energii najczęściej 2/3 h po kolacji, które kończą się godzinną drzemką, częste zawroty głowy, b. częste bóle brzucha, biegunki, wydęty brzuch, jakaś dziwna nadprodukcja śliny i brak apetytu + okropne objawy po sporadycznej próbie zjedzenia potraw, które dawniej nie wpływały na mnie w tak destrukcyjny sposób jak aktualnie, tj. okropne zjazdy energii w 2/3 h po miseczce białego ryżu czy małym kawałku ciasta.

Zatem tydzień temu odebrałam takie oto wyniki:

Hemoglobina glikowana 4,61 % 4,80 - 5,90 L
Hemoglobina glikowana (IFCC) 26,72 mmol/mol 29 - 42 L

C-peptyd 1,04 ng/ml 1,10 - 4,40 L

I tu zbaraniałam. Nie znam się kompletnie na całościowej interpretacji przedstawionych przeze mnie badań. Bo jeśli sugerować się interpretacją pojedynczych wyników - w oderwaniu od reszty - to wg "internetów" niski poziomu c-peptydu wskazuje na to, że trzustka niedomaga z produkcją insuliny. Ale jak to się ma do ponoć b.ładnej (wg lekarzy) krzywej cukrowej-insulinowej, gdzie insulina na czczo jest na dobrym poziomie (wg kalkulatora HOMA-IR nie ma insulinooporności, natomiast wskaźnik QUICKI wychodzi już trochę gorszy)?
Podobną zagwostkę mam z poziomem mojej za niskiej hemoglobiny glikowanej - jak to jest, że na przestrzeni ostatnich 2 lat mój poziom glukozy na czczo zawsze mieścił się w normie (przeważnie gdzieś po środku), a tutaj taki wynik HbA1c, który wskazywałby na niedocukrzenie na przestrzeni ost. 3 miesięcy? Zatem zastanawiam się jak to jest - co powoduje u mnie ten niski poziom hemoglobiny glikowanej? Czy na chłopski rozum nie jest tak, że poziom cukru jest zbijany przez odpowiednio duży wyrzut insuliny? Jeśli tak to co u mnie ma niby powodować niski poziom hemoglobiny glikowanej i te niezbyt wysokie, aczkolwiek zawsze w normie, poziomy glukozy we wszelkich badaniach:
1. czy insulina, której przecież wg badania c-peptydu mam mieć już za mało produkowanej? jeśli by tak faktycznie było, że moja trzustka produkuje mało insuliny, to przecież wg mnie już bym cała pływała w cukrze, tzn. miałabym poziomy cukru we krwi typowo cukrzycowe, czyli podniesione?
2. czy może jednak moja glukoza jest zbijana przez takie wyrzuty insuliny jak obrazuje moje badanie OGTT, zatem mam rozumieć, że krzywa insulinowa jest tu bardziej miarodajnym badaniem niż poziom c-peptydu?
3. a może jest tak, że któreś z tych badań ma fałszywy wynik i należałoby go powtórzyć?

Tak czy siak na pewno nie zamierzam powtarzać w najbliższym czasie krzywej cukrowej, bo jest to ponoć duże obciążenie dla trzustki. Na pewno powtórzę niedługo badanie c-peptydu i hemoglobiny glikowanej, bo przy tej ostatniej zastanawia mnie jeszcze to, że ponoć jej poziom może być sztucznie zawyżony przy anemii, a u mnie niestety od 2 lat poziom ferrytyny jest mizerny i to bardzo, ale od dłuższego czasu nie zażywam żadnych preparatów ze względu na bóle brzucha.

Tutaj jeszcze są moje wyniki glukozy na przestrzeni ostatnich 2 lat:

Glukoza [mg/dl,mmol/l]

2016-02-01 4,54 mmol/l 3,90 - 5,50 N
2015-08-27 81,20 mg/dl 70,00 – 99,00 N
2015-07-08 4,73 mmol/l
2015-03-18 4,74
2014-10-15 83,00 mg/dl
2014-06-23 4,97
2013-12-13 5,1


Na koniec dodam jeszcze, że rok temu oznaczałam poziom amylazy i lipazy z krwi, ich wyniki:
amylaza: 76 U/l 28 - 100 N
lipaza: 18 U/l 8 - 78 N

Wykonałam również ponad rok temu oznaczenie poziomu wit. D metabolit 25(OH) i wyszedł jej niedobór 23,10 ng/ml (norma od 30,00 ng/ml). Niestety pod tym względem nie byłam sumienna i dopiero niedawno zaczęłam jej suplementacje. Zastanawiam się czy niski poziom tej wit. mógłbym mieć wpływ na mój niskie wynik c-peptydu.


Byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś z Was pomógł mi rozgryźć o co w tym wszystkim chodzi? Czytam o wszelkich możliwościach przy takich wynikach i zastanawiam się czy to nie jest przypadkiem cukrzyca o podłożu autoimmunologicznym typu LADA? Wiem, że do jej diagnozy trzeba wykonać kilka, bodajże 4, rodzajów przeciwciał. Tylko czy teoretycznie jest możliwa cukrzyca przy niskiej hemoglobinie glikowanej (bo z tego co wyczytam, to w cukrzycy raczej dąży się do obniżania jej poziomów)? i ponoć idealnych wynikach badania OGTT? Czy może nie panikować nad samym wynikiem c-peptydu, bo ponoć jest jeszcze badanie c-peptydu po podaniu glukagonu - może wynik tego ostatniego byłby bardziej miarodajny w moim przypadku? Czy może w końcu jest tak, że faktycznie mam niskie poziom produkcji insuliny, a niski poziom hemoglobiny glikowanej jest skutkiem mojego odmienionego sposobu odżywiania w ost. miesiącach i w takim przypadku wynik ten może nie mieć już takiego znaczenia diagnostycznego?
Obserwuj wątek
    • ciociuqpik Re: dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacj 15.02.16, 23:08
      zjadło mi kawałek wiadomości, zatem poprawiam:

      > Opisywana przeze mnie utrata wagi + ciekawość jak wyglądają pozostałe parametry
      > związane z pracą trzustki przy stosowanym przeze mnie w ostatnich miesiącach m
      > odelu żywieniowym (cel: odciążenie pracy trzustki i ograniczenie wyrzutów insul
      > iny) + niemożność poradzenia sobie jeszcze z kilkoma problemami (zbyt długie sp
      > anie, problemy z porannym dobudzeniem, bardzo sucha skóra, zjazdy energii najcz
      > ęściej 2/3 h po kolacji, które kończą się godzinną drzemką, częste zawroty głow
      > y, b. częste bóle brzucha, biegunki, wydęty brzuch, jakaś dziwna nadprodukcja ś
      > liny i brak apetytu + okropne objawy po sporadycznej próbie zjedzenia potraw, k
      > tóre dawniej nie wpływały na mnie w tak destrukcyjny sposób jak aktualnie, tj.
      > okropne zjazdy energii w 2/3 h po miseczce białego ryżu czy małym kawałku ciast
      > a.

      SKŁONIŁY MNIE DO WYKONANIA JESZCZE DODATKOWYCH BADAŃ POD KĄTEM CUKRZYCY

      > Zatem tydzień temu odebrałam takie oto wyniki:
    • agnieszka_ania76 Re: dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacj 19.02.16, 21:26
      nie znam się na LADA - choć podejrzewałam u siebie zanim wpadłam na to, że przyczyną większości moich problemów jest jak później odkryłam Hashi i niedoczynność

      Hemoglobina glikowana pokazuje średnią z ostatnich miesięcy, w internecie znajdziesz pewnie info, że w przypadkach skoków z dużego cukru do niedocukrzenia (z niedoczynności tarczycy mogą być) tak naprawdę ona nie oddaje tego co się z tobą dzieje - może wyjść w normie i raczej zaleca się ją badać u cukrzyków którzy się leczą, żeby zbadać czy jest "wyrównana" - tak jakoś się to nazywa.
      U mnie w rodzinie jest cukrzyca 1 i cukrzyca 2, LADY czy MODY brak.
      Hemogl. glikowana nie wyjdzie ci zawyżona od samej anemii, tylko od preparatów krwiotwórczych - zakładam że to do żelaza np. ? ale sama nie wiem, także jeśli piszesz, że nic brałaś przez ostatnie miesiące nie powinno mieć to wpływu raczej.

      ja za młodu miałam mocne spadki cukru nawet do 40 (na glukometrze), potem na studiach troszkę wzrost na glukometrze. natomast w poprzednich latach 2 miałam > 99 <126 cukier na czczo z krwi laboratorium (na gklukometrze 145,136,126 itp.), ale ponieważ lekarki uspokajały, ze od stresu też wzrasta, a skoro typ 2 leczy się dietą i ruchem to wzięłam się za dietę o niskim IG,
      nie mówię, że jakoś mocno się pilnowałam, ale nie jadłam białych makaronów, ziemniaków, ryżu, bananów, żadnych soków owocowych. Cukier już dawno odstawiłam , owoce maks 3 sztuki dziennie i nie naraz, nie później niż do 18-tej.
      Chleba wtedy mało i żytniego jasnego mąka typ 720 (tzw. pytlowy - bo razowce dla mnie to masakra), są badania szwedzkie, że żytni jasny nie podnosi tak cukru jak nawet pszenny razowy + 3x w tygodniu szybki marsz 30 min. + dużo warzyw - np. na drugie kawałek kurczaka czy indyka + pół dużego talerza surówek różnych + trochę warzyw gotowanych i po roku dopiero wróciło do normy! Trzeba pilnować proporcji między węglami, białkami i tłuszczem i jeśli już coś "białego" chcesz to dołożyć białka i tłuszczu, wtedy wolniej się wchłania do krwi.
      Niepokojące jest twoje chudnięcie (ale celiakia wykluczona tak?) - u mojej kuzynki byl to pierwszy znak cukrzycy 1 - a jak z pragnieniem i lataniem do łazienki?
      Ja też niebawem zamierzam sobie zrobić ten peptyd=C, bo mam bóle brzucha jakby od trzustki, a amylaza wyszła ciut ponad normę. Czekam na wizytę najpierw u gastro - czerwiec NFZ:)
      Acha lekarz ci powie, że do rozpoznania cukrzycy liczy się tylko dwukrotnie wynik z krwi pobranej w laboratorium, a nie na glukometrze. Niestety, choć teraz są już dokładne te urządzonka, niektóre są obarczone błędem. Dla przykładu - przy b. kiepskim samopoczuciu zrobiłam sobie test na gluko na czczo - wyszło 145 !!! pojechałam do laba, trochę przeszłam, więc mógł spaść i cukier z krwi 102 :) Także ta krzywa mam nadzieję, że była normalnie z krwi:) Może przy pierwszym cię dziabnęli na gluko, żeby zobaczyć czy mogą ci zrobić, mi przy pytaniu o to badanie powiedzieli, że jak pierwszy wyjdzie pow. 126 to ciągu dalszego w laboratorium już nie zrobią.
      Ja narazie samej krzywej cukrowej nie robiłam - jak już to łącznie z insulinową bym chciała.
      I jeszcze powiem z cukrzycą typu LADA czy Moby - nie jest tak łatwo ją rozpoznać - nawet lekarze diabetolodzy mają ponoć problem z klasyfikacją - jeśli masz trochę kaski to dla własnego spokoju może warto poszukać dobrego diabetologa i sprawdzić to - jeśłi cię to martwi aż tak bardzo.
      Ewentualnie pożyczyć od kogoś glukometr - dokupić paski i pobadać się przez kilka dni w domu, na czczo, godzinę po każdym posiłku i 2 godziny po.

      Jest jeszcze coś takiego jak autoimmunizacyjne zapalenie trzustki ;P ech normalnie kasy nie starczy na te badania:)
      acha pozostałe objawy które podałaś - szczególnie śpiączka po jedzeniu - ja tak miałam po misce białego makaronu, po godzinie dwóch musiałam dosłownie się zdrzemnąć; miałam już też większe pragnienie i latanie do wc. za to teraz po jedzeniu odpowiednio dobranym spoko - tylko te dolegliwości bólowe, mdłości jeszcze mam - liczyłam, że to od Hashi i nieceliakalnej wrażliwości na gluten (tak mi alergolog coś sugerowała:) za tydzień ostawiam gluten na pół roku i zobaczę co z jelitami i trzustką.

      poobserwuj się po jakim jedzeniu ogarnia cie spanie - warto nawet zapisywać
      zawroty głowy to ja mam od hashi - od 3 lat się meczyłam - a lekarze nie wiedzieli skąd - sama musiałam dojść, że reszta dolegliwości od tego (diagnoza potwierdzona, leczenie letroxem rozpoczęta 2,5 mca temu
      wcześniej anemia z niedoboru żelaza od dzieciństwa - b. silna nietolerancja laktozy - potwierdzona w badaniach genet.
      acha gdzieś wyczytałam, że to nabiał też jest sprawcą gwałtownego skoku cukru i potem spadku, ja musiałam odstawić włącznie z masłem i może to też miało wpływ na unormowanie się cukru:) jak masz dostęp do książki hymana "koniec z cukrzycą" albo cabot "cukrzyca typu II" - to polecam lekturę
      mam nadzieję, że jakoś się to unormuje
      a cukier co 2 miesiące kontroluję w labie - 3mam rękę na pulsie:)
      • agnieszka_ania76 Re: dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacj 19.02.16, 21:39
        sorry teraz doczytałam, ze 3masz już dietę, ja przed wprowadzeniem diety o niskim IG też nie mogłam schudnąć -ważyłam 70 kg przy 170 cm, po zastosowaniu diety schudłam w ciagu 5 mcy do 62 kg, potem zaczęłam nieco przybierać, a raczej puchnąć cała:) od niedoczynności,
        po 2,5 mcach na letroxie - nie wyszłam jeszcze z niedoczynnośći i nie mam optymalnej dawki, bo źle znosiłam początkowo - zaczęłam chudnąć - waga obecna 63-64 ( w lecie chudnę - w zimę tyję)
        także przy takiej diecie chudnięcie to jest to czego każdy raczej oczekuje:) a pamiętaj, że ja już od lat cukru nie używałam, słodycze też sporadycznie - tylko to co u góry
        może dołożyć trochę węglowodanów - może tu za duża restrykcja i za mocno z wagi poleciałaś? węglowodany też nam są potrzebne - trudno znaleźć równowagę - ale wierzę, że każdemu się uda - w końcu to my najlepiej się znamy, a nie lekarze:) 3mam kciuki za szybkie znalezienie przyczyny!
        • ciociuqpik Re: dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacj 28.02.16, 22:44
          Dziękuje za odp. :)
          Zaczerpnęłam też opinii na innym forum i wychodzi na to, że aktualnie pozostaje mi dbanie o dietę, ruch i trzymanie ręki na pulsie odnośnie poziomów cukru, insuliny i c-peptydu, aczkolwiek nie wytrzymałam i kilka dni temu powtórzyłam w innym laborat. badanie c-peptydu i do tego też zrobiłam 2 z 4 przeciwciał występujących w cukrzycy LADA, więc teraz czekam na wyniki.

          Gdzieś ost. przeczytałam, że te przeciwciała również mogą występować w cukrzycy typu 2, bo ponoć podczas operacji/sekcji zwłok takich pacjentów, u jakiegoś ich %, wychodzi na jaw obraz uszkodzonej trzustki i charakterystyczna dla niego obecność wspomnianych przeciwciał. Także w konkluzji stwierdzono, że faktycznie często lekarze mają problem z prawidłowym rozpoznaniem typu cukrzycy.

          Wypytywałam się kiedyś endokrynologów odnośnie wpływu niedomogi w pracy tarczycy na poziomy cukru, ale nie widzieli oni żadnego związku przyczynowego albo wspominali, że tak się dzieje w niewielu przypadkach:/
          Moje poziomy hormonów tarczycy wskazują chyba na jej wyrównaną pracę, aczkolwiek też od niedawna zmieniłam lek na Letrox i po miesiącu jego zażywania tsh trochę poszybowało do góry, a ft3/ft4 raczej bez zmian.

          Celiakii póki co nie mam wykluczonej. Jakieś 2 lata temu wykonałam tylko 1 z podstawowych badań tego typu z krwi - jakieś przeciwciała - ale wyszło w porządku i nie drążyłam tematu. Dopiero później doczytałam, że tych badań jest cala masa. Jednakże czuję zdecydowaną poprawę po odstawieniu wielu mącznych itp. artykułów spożywczych. Dzięki temu bóle brzucha przestały być codziennością, więc możliwe że coś z glutenem jest na rzeczy i pewnie niebawem wyeliminuje go całkowicie z diety.
          Co do nabiału, również przeczytałam wiele niepochlebnych art. odnośnie jego wpływu na wyrzuty insuliny, także całkowicie do wyeliminowania:/, chociaż nie pamiętam, czy przypadkiem nie tyczyło się to tylko produktów z krowiego mleka.

          Z chudnięciem aktualnie sytuacja jest opanowana, od 2 tyg. waga ani drgnie, także mam nadzieję, że to co miało zejść od diety już zeszło i teraz waga utrzyma się na stałym poziomie.

          Odnośnie węglowodanów to właśnie wydaje mi się, że pomimo moich starań, to i tak większość dziennego zapotrzebowania pokrywam z węgli, a białko i tłuszcze to pewnie jakieś 30%, więc chyba kiepsko jeśli chodzi o dietę antycukrzycową:/
          Co do picia, to wydaje mi się, że 2 litrów dziennie nie przekraczam (zawsze miałam problem ze spożyciem tych magicznych 2l, przeważnie chętnie wypijam ok. 600ml + ew. zupę, a resztę w siebie wmuszam), aczkolwiek odczuciem mam takie, że do toalety latam często.

          Zawroty głowy i u mnie często występują, możliwe że od problemów z zatokami, niedoborów ferrytyny czy jakichś innych witamin/minerałów albo też coś się dzieje z kręgosłupem.
          Co do mdłości, to może masz niedobór magnezu - ponoć są one jednym z objawów tego?
          Do diabetologa pewnie się przejdę jak już będę miała wyniki przeciwciał.
          Pozdrawiam :)
          • agnieszka_ania76 Re: dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacj 06.03.16, 17:29
            Oj zżarło mi odpowiedź, ale tego wzrostu pragnienia nie przegapisz, nawet w nocy wstawałam :)
            Co do węgli - nie można ich ograniczać za bardzo! Niedocukrzenie jest gorsze w skutkach niż czasowy wzrost cukru pow. normy (choć ten też nie jest bez niefajnych skutków).
            Ja staram się łączyć w jednym posiłku węgle i tłuszcz z białkiem. Ostatnio jak ograniczyłam spożycie chleba do minimum, a teraz już zero to czułam brak węgli i z powrotem wprowadziłam banany, ale mały sztuk jedna (makarony rzadko i z ryżu brązowego).
            Jak narazie to chyba chudłam od Letroxu - spuchłam przed leczeniem znowu do 67 teraz 62.
            Dzieki za radę z magnezem już zakupiłam.
            Co morfologii i zelaza to w normie, ale ferrytna faktycznie na dolnej granicy - czas się znowu zabrać za suple:) Kręgosłup - mam skoliozę. Zatoki - kiedyś był to odwieczny problem - ale po przeleczeniu budherinem narazie mam spokój i diagnozę - katar naczynioruchowy.
            Na peptyd nie starczyło kaski - zrobiłam p/a celiakii EMA i p/ko komórkom okładzinowym + czynnik castle'a - ujemne.
            Także nadal na tapecie jest trzustka - górna granica amylazy oraz do kompletu leukopenia, neutropenia i limpfopenia - oby przejściowo - infekcji brak.

            Ja jeszcze piję na "krew" herbatę z pokrzywy teraz regularnie - może to też na cukier pomogło:)

            P/a pko wyspom trzustkowym czy jakieś inne jeszcze można anty-gad itp. ?
            Jak gastro mi nic nie wymyśli to jeszcze te chyba zrobię, a dieta bg nie pomoże na te dziwne bóle. Chciałabym wydębić skierowanie na badanie genetyczne jednak na celiakie.
            Nie wiem czy odnośnie cukrzycy jakieś są, ale podejrzewam ze nawet to skierują dopiero jak cukrzyca się rozwinie.

            Ja też endo pytałam o te cukry moje dziwne wzrosty i niedocukrzenia w dzieciństwie, ona mi powiedziała też, że nie ma powiązania z tarczycą (ale chyba pisałam?).
            CZyli dieta ruch i regularne badanie przynajmniej glukozy na czczo.
            Naprawdę wydamy majątek w labach! Pozdrawiam:)
    • laura.phys Re: dziwne wyniki - prośba o pomoc w interpretacj 12.03.16, 12:21
      Przepraszam, ze z opoznieniem. Teraz zobaczylam Twoj watek.

      Nie wiem, jak wyszly tobie badania przeciwcial, ale moim zdaniem te wyniki nie wskazuja na jakas forme cukrzycy, ale sa wynnikiem restrykcyjnej diety.
      Tak na pierwszy rzut oka to wyglada na to ze weszlas w stan ketozy (nie mylic z kwasica ketonowa przy cukrzycy) i poprostu przelaczylas organizm ze spalanie glukozy na spalanie kw. tluszczowych.

      Moje pytanie brzmi, w momencie kiedy wykonywlas te badania ile srednio gram weglowodanow jadlas? Mam wrazenie ze opnizej 70g dziennie.

      Podejrzewam, ze ograniczylas weglowodany ciut za bradzo. w takim stanie (ketozy) nie mozna tez trwac nieprzerwanie.
      Masz glukometr?
      Ustawiasz diete wedle glukometru?
      Liczysz ilosc skladnikow na kalkulatorze? (np "kalkulator kalorii" w internecie)
      Czym sie sugerujesz komponujac posilki?
      Uprawiasz regularnie intensywny wysilek fizyczny?

      pzdrL

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka