Dodaj do ulubionych

zajrzałam tu....

11.07.04, 23:41
z TRUDNEJ CIĄŻY.....trzy dni temu dowiedzialam się, że może ciążyc na mnie
widmo cc- to w wypadku, gdyby łozysko nie poszło do góry...na razie
przoduje...jestem w 20 tc....trzecia ciąża- trzecia- z
komplikacjami....wlasciwie- to powinnam sie przyzwyczaic- że cala "patologia"
spada na mnie.... ufam, że dotrwam- ja i maluszek- który starannie ukrywa
swoją płećsmile...Niby nie boję się cc- dwa razy rodzilam naturalnie- i mam
nadzieję,że uda sie mi po raz trzeci ten "wyczyn" powtórzyć...jeżeli nie
naturalnie- to cc nie przeraża mnie- jestem nastawiona, że 10-14 dni trzeba
przeżyć w wielkim dyskomforcie okraszanym bogato bólem...ale to tylko dwa
tygodniesmile.....bardziej boję sie...aby łożysko bardziej nie odklejalo
sie...to jeszcze tyle czasu.............pozdrawiam forumowiczki...te po
cc...i przed...i wszystkim mamusia z dziećmi na zewnątrz i w wewnątrz
brzuszków życzę SZYBKIEGO DOBREGOsmile
Obserwuj wątek
    • driadea Re: zajrzałam tu.... 12.07.04, 10:15
      Witaj,
      nie wiem o czym mówisz pisząc "10-14 dni trzeba
      > przeżyć w wielkim dyskomforcie okraszanym bogato bólem". Chodzi o ból po cc?
      To sprawa indywidualna, ja nie czułam żadnego bólu poza chwilą wstana z łóżka,
      potem najwyżej dyskomfort, ale nie ból! A jeśli nie o to, to o co? smile
      Pozdrawiam, nie martw się, tak czy sia, będzie dobrze smile
      Pozdrawiam, Aga
    • antonina_74 Re: zajrzałam tu..../łożysko przodujące 16.07.04, 20:14
      bei napisała:

      > z TRUDNEJ CIĄŻY.....trzy dni temu dowiedzialam się, że może ciążyc na mnie
      > widmo cc- to w wypadku, gdyby łozysko nie poszło do góry...na razie
      > przoduje...jestem w 20 tc....

      Witaj bei, mogę Cię pocieszyć - byłam w identycznej sytuacji, leżałam nawet na
      patologii w oczekiwaniu na planowe cc aż w 36 tygodniu łożysko centralnie
      przodujące się podniosło na 4 cm od ujścia na co teoretycznie nie ma już szans
      na tym etapie więc jak widzisz jeszcze wszystko może pójść jak najlepiej. Czego
      Ci oczywiście życzę!
      A w ogóle do 28 tygodnia są b. duże szanse że takie łożysko się samoistnie
      podniesie tym bardziej że rodziłaś wcześniej naturalnie i powodem przodowania
      nie jest blizna w macicy. Trzymaj się!
      Pozdrawiam,
      Antonina
      mama Kuby i Zosi
    • osk3 Re: zajrzałam tu.... 25.07.04, 22:26
      Nie wiem skąd opinie, że cesarka to sama przyjemność. Przecież pierwsze dni po
      naprawdę są trudne. Ciężko się obrócić z boku na bok, siadać, wstawać. jak się
      już wstanie to można chodzić, ale to wstanie! Byłam w szpitalu przed porodem,
      dużo leżałam, po cesarce z konieczności też. Plecy bolały mnie po tym chyba
      bardziej niz brzuch.
      Poród taki, czy inny to nie jest łatwa sprawa, wszystko ma wady i zalety.
      Jednak z każdym dniem fizycznie czułam się coraz lepiej i jak wyszłam, było już
      super. Skurcze macicy czułam przy karmieniu.
      Gorszy był dla mnie szok psychiczny - cesarka nagła, odklejanie się łożyska.
      Nie dość, że samej było mi z tym ciężko, to musiałam każdemu się tłumaczyć,
      dlaczego cesarka. Nieświadomi, ale dawano mi do zrozumienia, że jestem gorsza.
      • bei och....OSK...... 26.07.04, 13:25
        chyba nie będziesz przejmować się dziwnymi opiniami- przecież mądry człowiek
        zrozumie- i nie będzie głupio pytal.....a trudno przejmować się głupotą....
        Cieszyć sie należy- że uratowano Ciebie, twoje dziecko- przecież kiedys nie
        radzono sobie w takich stanach- i dużo kobiet umieralo przy porodzie! Miałas
        szczśćie....fakt, wiele przeszłaś, ale skończyło sie szczęśliwie...cesarka to
        operacja, więc nie jest lekko- ale tu liczy się efekt końcowy- smilesmilesmile
        jejku- nie przejmuj się głupimi pytaniami....na takie insynuacje- mozesz
        odpowiadac złoscliwie- że jesteś delikatniejsza, szlachetniejszasmilesmile- wiemy- że
        to bzdurki- ale jak już dokuczją- to można głopolkom sie odciąć.....to- w jaki
        sposób rozwiązany był poród nie powinno być komentowane w dziwny sposób...ja
        zawsze wspólczułam- gdy były komplikacje...i cieszyłam sie...gdy znajome,
        kolezanki- były zdrowe...i zadowolonesmile Powodzenia Ci życzę...i odpornosci na
        niemoć- ciała i duszysmile..i odporności na dziwne pytaniasmile
    • bei to już nie widmo cc 30.07.04, 10:07
      to pewnik...lożysko wybudowalo się na ujściu- czyli nie zejdzie z niego...mam
      już pierwszy termin cc ( termin porodu byl na 03 grudnia)- termin cc na 19
      listopada- i oby tylko doczekac do tej daty- oby się nie odkleilo.....Wstępnie
      zdecydowalam sie na znieczulenie ogólne....ech.....głowa pelna obaw- ale
      bardziej o donoszenie..niż o samą operacjęsmile..pozdrawiamsmile
      • antonina_74 Re: to już nie widmo cc 30.07.04, 11:42
        jeszcze moze zejsc - moje tez bylo na ujsciu. Lez ile sie da, nie dzwigaj, nie
        chodz duzo, mysl pozytywnie!!!
        lezalam w szpitalu z dziewczyna - 24 tydzien krwotok z tego powodu
        (odklejenie), bala sie najgorszego - a w 29 tyg. wyszla do domu, lozysko bylo
        juz wysoko, dziecko w swietnym stanie.
        Trzymaj sie!!!
        Antonina
        • bei och.... 31.07.04, 19:09
          mam już konsultację kolejnych lekarzy- ono leży na ujściu
          centralnie......idealnie na dole..na środku.....myślisz, że mam
          szansę?.....Lekarze mi jej nie dają....uf......przecież cuda sie zdarzająsmile?
          • antonina_74 Re: och.... 31.07.04, 22:56
            bei, Ty jestes niedlugo po 20 tygodniu prawda? do 30 tygodnia mniej wiecej sa
            duze szanse.
            moje tez sie nazywalo "centralnie przodujace" tzn. zakrywalo dokladnie cale
            ujscie. Jestem zywym dowodem ze cuda sie zdarzaja smile
            nawet jesli sie nie podniesie znam co najmniej 2 przypadki z patologii ktore
            skonczyly sie bardzo dobrze, bez krwawienia, cesarka w 37 tygodniu + 1 dzien.
            Jesli nie bedzie zmiany po 30 tygodniu powinnas byc w szpitalu... na wszelki
            wypadek.
            Sciskam Cie mocno, wiem przez co przechodzisz. jak chcesz pogadac napisz na
            priv.
            tosiakozlowska@o2.pl
            • bei 26 tc.... 19.08.04, 15:51
              i nadal termin cc na 19 listopada.....moje lożysko ma sie dobrze- leży nad
              pochwą...i z ujścia jak na razie cudem nie chce zejsc...już sie przyzwyczaiłam
              do myśli o cc.....i wynajduję pozytywne aspekty tak rozwiązywanego przyjścia na
              świat dziecka....ale zazdroszczę tym dziewczynom- co będą rodzić
              naturalnie........pozdrawiamsmilesmilesmile
              • oyate Re: 26 tc.... 20.08.04, 09:09
                Nie załamuj się jeszcze wszystko może się zmienić. Ja wprawdzie bardzo się
                cieszyłam na myśl o cc (bliźniaki). Dla mnie najważniejsze było zdrowie
                dzieciaczków. Nie mogę sobie nawet wyobrazić (czytaj. nie chcę) co by się stało
                jak bym rodziła naturalnie...
                Kasiunia owszem silna (1750 gram), ale Asia mimo,żę większa (2kg) urodziła się
                bez odruchów, bez oddechu...
                Dziś są zdrowymi 26 miesięcznymi bąblami i nie wiem czym sobie zasłużyłam, że
                je mam. Takie cudne i kochane.
              • antonina_74 Re: 26 tc.... 24.08.04, 19:13
                Nie zaszkodzi nastawić się pozytywnie do cc. Choć szanse na cudowne
                podniesienie się łożyska nadal są smile Ale chyba na wszelki wypadek przygotuj się
                psychicznie na cięcie... tak myślę o Tobie i przypominam sobie siebie sprzed
                roku... jestem z Tobą cały czas myślami!
                Pozdrawiam,
                Antonina
                • bei kochane:):):) 26.08.04, 22:35
                  jestescie takimi cieplutkimi duszami....moje cc jest coraz bardziej
                  pewnesmilesmile...i dzięki WAm wcale się nie bojęsmilesmile
                  Wybrałam już rodzaj znieczulenia...znam datę..godzinę...i tylko chce doczekać
                  do tej daty....tzn- DONOSIĆ..DOLEŻECsmilesmile
                  Usg mam robione b. często- a teraz robiłam usg jamy brzuszka- bo mam problemy z
                  nerkami- i pan radiolog wpier zaczął o łożysku- pewnie myślał, że jestem
                  nieświadoma.... Mój Aruś w brzuszku rosnie....ja tu zaglądam- i czytam, czytam,
                  czytamsmilesmile I muszę sobie wydrukowac- co mam zabrać do szpitala- Driadea tak
                  ładnie wyszczególniła...och...dziewczyny- bez Was byłoby trudniejsmilesmile

                  Pozdrowionkasmile
    • bei i ciągle zaglądam....:) 06.10.04, 03:12
      Do cc coraz bliżej....sześć tygodni......zzyłam sie z brzuszkiem- tak ładnie
      sie wysklepil....szkoda, że niedlugo i go nie będzie...może by tak- po cc nie
      zabezpieczać się- żartowalismy z A- to sobie go szybciutko odbudujemysmile
          • natder Re: zaglądaj koniecznie :) 09.10.04, 15:43
            Bei, cc ma swoje wady ale ma też jedną wielką zaletę - trwa dosłownie pół
            godzinki, nie będziesz musiała godzinami "pracować" żeby ujrzeć swoje
            szczęście wink)) Ja mam za sobą dwa porody - naturalny i c.c., której baaardzo
            się bałam ale naprawdę nie taki diabeł straszny jak go malują. Do tej pory nie
            umiem zdecydować który poród był "lepszy". Najważniejsze że bez wzgędu na
            drogę, jaką przyszły na świat dziewczyny były całe i zdrowe - czego Tobie i
            maleństwu życzę smile))
            A Artuś będzie miał piękną, okrągłą głowę i żadnych "uszczypnięć bociana" dla
            Mamy na pociechę wink))
    • bei o mały włos dzisiaj..... 09.11.04, 18:57
      poszlam na konsultację- jak to bedzie z terminem cc 19 tego listopada...i już
      dzisiaj zastanawial się gin- czy mnie nie pokroićsad
      ale....
      Artuś waży 2100...dzisiaj jest 37 tc i 6d........nie ma on wielkiego komfortu w
      brzuszku- ciasno....
      więc jutro mam sie położyć...i dostane dekstran + heparynę- co przy moich
      płytkach i łożysku przodującym już wszystko moze być....
      no i jeszcze wiecznie wieczna infekcjasmile- w nereczkach.....
      dziewczyny- teoretycznie to 19 stego....i teoretycznie też może być w każdej
      chwili...tylko nie wiem- jak to praktycznie wypadniesmile...
      ale to czas zleciał.....dopiero co dygotałam po pierwszej wiadomosci w 20tc o
      cc ...a tu już tuż tuż


      pozdrawiamsmile
      • antonina_74 Re: o mały włos dzisiaj..... 09.11.04, 23:00
        Bei dlaczego Ty masz dostać heparynę? Czegoś tu nie rozumiem, jakie są
        wskazania żeby przy łożysku przodującym dawać lek rozrzedzający krew??? i to
        przed cc???
        Nadal trzymam kciuki za szybką łatwą bezproblemową cesarkę dla Ciebie!
        • bei Antosiu... 10.11.04, 10:23
          och...niby taka rzadka krew dobrze przepływa przez wszystkie naczynia w łożysku-
          i lepiej odżywia maluszka.....przy hipotrofiach to czesta terapia....wczesniej-
          bano sie ja podac...bo ciaża była mała....a ryzyko krwotoku duże...teraz to ma
          byc expres w przyroście masy o 200 lub 300 g
          zobaczymysmile- ja ja to wytrzymamsmile
          ...
            • oyate bei 10.11.04, 11:00
              Trzymamy za Ciebie i maluszka kciuki.
              Ja też poszłam do szpitala tylko na 4 dni...niestety w 4 dniu zaczął się poród
              i CC. Miejmy nadzieję, że Twój maluszek urodzi się zdrów jak rybka. Pozdrawiam!!
                • bei 2146g 12.11.04, 16:22
                  a cc za tydzien...podpakowano mnie w hospitalusmile...teraz w domku inne okoliczne
                  podpakowania organizmusmile
                  TYDZIEN......jeQ- za tydzien?
                  Może by tak ktoś mi to odwlókłsmilesmile przeciez ciaża moze trwac 42 tc...a tu
                  dopiero 38smy sie wczoraj zacząlsmile

                  Pozdrawiam- dygotająca- i w usmiechach- Bea.....jejku- doczekałam, że moge
                  napisać 38 tcsmilesmilesmilesmile
                  • natder Re: 2146g 15.11.04, 17:25
                    Bei, już tak długo trzymam kciuki za Ciebie i Artusia że mnie bolą więc może to
                    jednak już czas się "rozpakować" wink))
                    Aparatura bywa zawodna więc niewykluczone że Artuś wagą wszystkich zadziwi, a
                    nawet jeśli nie to szybciutko nadgoni i niedługo będziesz pisać o tym jak Cię
                    plecy od noszenia klocuszka bolą wink)) Moja córa urodziła się z hypotrofią,
                    miała dogonić rówieśników pod względem wagi i wzrostu około czwartego roku
                    życia - jak twierdzą mądre książki - a już po roku była wyższa od większości
                    swoich rówieśników smile))
                    Trzymaj się, wszystko będzie dobrze, już wkrótce będziesz tulić pachnące oliwką
                    zawiniątko... echhh troszkę Ci zazdroszczę bo moje młodsze zawiniątko nie chce
                    się już tyle przytulać wink))
                  • antonina_74 Re: 2146g 15.11.04, 23:50
                    to już całkiem ładna waga. A z marginesem błędu usg to może być i 2500 smile
                    38 tydzień, wow!
                    Nadal trzymam mocno kciuki za Ciebie i Artusia!
    • bei 2300g 17.11.04, 03:57
      i cc na 19 stego....hm...od 23 tc znam ten termin...przyzwyczaiłam sie do
      niego...i nawet się nic a nic nie denerwuję- że to juz za dwa dnismile

      pozdrawiamsmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka