Dodaj do ulubionych

Cesarka na życzenie

05.04.14, 23:12
Witam wszystkich
Termin porodu mam na lipiec i juz zaczynam sie zastanawiać gdzie rodzic...w grę wchodzą Pabianice lub sieradz.
Czy ktos moze poradzić wypowiedzieć sie z własnego doświadczenia?
I jak to jestcw tych szpitalach z cesarka ma życzenie...?
Jak to sie załatwia? Ile kosztuje?
Moj lekarz prywatnie do ktorego chodzę pracuje w Pabianicach - tylko nie wiem czy zdecyduje sie rodzic tam bo o Sieradzu słyszałam lepsze opinie - a jak załatwiać cesarkę w szpitalu w którym nikogo nie znam? Z kim?
Ehh porazka to wszystko - jakby w kazdym szpitalu nie mozna było urodzić godnie i po ludzkusad
Obserwuj wątek
      • betty842 Re: Cesarka na życzenie 20.04.14, 12:42
        Ja ci mogę jedynie polecić Eskulap w Bielsku Białej.Kawał drogi od ciebie ale wiem,ze wiele kobiet nawet z daleka decyduje sie na poród (cesarkę) w eskulapie z powodu stosunkowo niskiej ceny.Na dzień dzisiejszy cesarka w eskulapie kosztuje ok 2300zł.
        • magd.a39 Re: Cesarka na życzenie 04.05.14, 16:25
          Zgadza się w eskulapie 2300 kosztuje. Ja sierpniu bede miała tam cc. Mieszkam w okolicy Poznania mam prawie 400 km do nich ake nie zamierzam 3 raz rodzic sn. Po ostatnim razie nam taką traumę ze prędzej nalykam sie czegos niz beee rodzic sn
        • kremka2014 Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 10:33
          Witam! Sh_e ja nadal nie rozumiem- mozesz zapłacić w prywatnym albo mieć wskazania. A nie wiem jak to jest z łapówkami- mam wrażenie, że coraz trudniej. Ja chyba bym nie dała rady. A więc wskazania np. od psychiatry (lęk przed porodem) lub medyczne. Czasem jest tak, że lekarz sugeruje jaki poród, a wybiera matka- np. dziecko ułożone miednicowo lub poród po cesarce- wtedy rzeczywiście- na żądanie- ja będę żądać drugiej cc- pierwsza z powodu miednicowego położenia. Powodzenia też mam termin na lipiecsmile
          • sh_ee Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 11:21
            Mieć wskazania tzn jesli lekarz prowadzący sie nie zgodzi na wypisanie takich wskazań trzeba znalezc dobrego psychiatre/psychologa i o to chodziłosmile szukam wszelkich sposobów na cesarkę jesli moj gin nie da do niej wskazań...my tez narazie tyłkiem do dołu i oby tak zostało....wtedy obędzie sie bez kombinacji
            • kremka2014 Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 14:06
              AAAA KONIECZNIE- załatw sobie zaśw. od PSYCHIATRY!!! Nie od psychologa, bo psycholog nie jest lekarzem, a wiadomo w tym świadku lekarz to bóstwo. Od psychologa też może być, ale jako dodatkowa podkładka.
                • sh_ee Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 14:22
                  eh no pierwsze - a dajesz slowo ze juz do konca bedzie na pupie?;p bo my teraz jakos ok 29-30 tyg sie tak obrocilismy wczesniej tzn w 22 tyg bylismy na pewno nie pupskiem do dolu....;p a szczerze to modle sie zeby tak juz zostal i zeby byla cc bo panicznie boje sie porodu a moze nie samego porodu ale powiklan po nim - wiem ze jestem osoba ktora bardzo sie wszystkim przejmuje i nie znioslabym tych wszystkich rzeczy ktore moga mnie spotkac po porodzie... a kolejna sprawa mam podejscie ze nie chce rodzic sn i juz niejedna znajoma polozna powiedziala ze z takim podjesciem nie urodze - tylko kazda mimo wszystko uwaza cc za cos gorszego ehh.. dlaczego nie mozna w tym kraju urodzic po ludzku bez bolu rozrywania i tych wszystkich "atrakcji" ktore zazwyczaj czekaja po...? porazka
                  • kremka2014 Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 14:27
                    Mój obecny synek ciążowy też teraz obrócił się w 30 tygodniu....głową w dół niestetysmile ale jestem dobrej myśli, bo jestem już po 1 cc. W 22 tyg. to jeszcze ma tyyyle miejsca, że to oznaczają na usg jako "pozycja dowolna". Pierwszy syn w 31 miał poślada i już tak został- milusio było łepek głaskać pod serduchem....ale zgaga niemiłosierna..... W I ciąży powłoki nie są jeszcze rozciągnięte i trudniej dzieciowi się obrócić. AAAA nastawienie do porodu chyba jest megaważne....sądzę, że naprawdę trudno o sprawny poród w momencie gdy kobieta ma barierę psychiczną....
                    • sh_ee Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 14:35
                      no to zycze zeby Twoj sie obrocil a moj zostal jak byl w 29;p a powaznie to gdyby nie to wszystko co dzieje sie u nas na porodowkach ciagle slyszy sie o za poznych cersarkach o podduszonych niedotlenionych posiniaczonych albo i polamanych dzieciach i nas matkach wymeczonych z roznymi problemami spowodowanymi za dlugim porodem albo porodem w ogole to sie odechciewa... wiem ze cc to operacja a mimo wszystko na prawde mniej sie jej obawiam niz porody sn... mimo ze jestem z natury marudna i wiem ze bede marudzic po cesarce ze boli ze to i tamto ale wole pomarudzic 2tyg miesiac a nie pol roku albo do konca zycia...
                      • kremka2014 Re: Cesarka na życzenie 09.05.14, 19:31
                        Ej tam. Ja marudziłam 3-4 dni. Po tygodniu jeździłam autem, po 2 tyg. wnosiłam wózek (parter) z dzieciakiem w środku. Miałam świetnie ustawione pbólowe- ketanol na zmianę z dożylnym paracetamolem. Ale łep bolał mocno....no i trochę kręgosłup przez miesiąc czułam, chociaż momentu wkłucia w ogóle nie poczułamsmile
                      • edziaw0 Re: Cesarka na życzenie 16.05.14, 20:11
                        sh_we zgadzam się z Tobą w 100% i mam tak samo,że jestem marudna i wiem,że będę jęczeć i narzekać. Nie chce absolutnie rodzic sn. I nie będe. Jestem w 32tc,wskazań do cesarki nie mam,a cc będzie. A będziemy rodzic w Krakowie smile
        • sh_ee Re: Cesarka na życzenie 21.05.14, 15:46
          I jakie daja w tym szpitalu znieczulenie przy cesarce? Czy ogólne czy od pasa w dol? Ile po cesarce dostaje sie dziecko? Czy jesli znieczulenie nie jest ogólne to daja zaraz po porodzie? A jak z karmieniem piersią?
          • mama30101983 Re: Cesarka na życzenie 21.05.14, 20:32
            Akurat mnie uśpili całkiem bo Pani anestezjolog nie mogła mi się wbić w kręgosłup,ale większość osób jest znieczulana od pasa w dół.Po leżałam całą dobę,ale dziecko było u pielęgniarek,ale jak przyszedł ktoś z rodziny nie było żadnego problemu żeby mieć dziecko obok.Pionizacja 24 godziny po i jeśli się dobrze czujesz i jest wszystko w porządku zajmujesz się dzieckiem sama oczwiscie pielegniarki pomagaja jesli chcesz.Dopóki sama nie masz pokarmu dziecko jest dokarmiane butelką,ale zalecają przystawiać jak najczęściej.Aha bez względu na znieczulenie dziecko nie jest z Toba od razu
            • kremka2014 Re: Cesarka na życzenie 22.05.14, 09:51
              Myślę, że jeśli zażądasz od razu dziecka przy sobie to będziesz miała- Twoje prawo- oczywiście trzeba to zrobić z głową- wiadomo, jeśli ktoś- mąż- mama będzie z Tobą, żeby podać dziecia. Często położne są zabiegane więc bez sensu, żeby dziecko płakało i TY też bo nie możesz go wziąć na łapki.....
            • sh_ee Re: Cesarka na życzenie 22.05.14, 10:29
              Hehe czy sie obalili jeszcze nie wiemy - bedziemy wiedziec w poniedziałek😊oby nie😝 hm na pewno bedzie ktos senna takze problemu z tym zevy podać dzieciątko nie bedzie😊
              A jeszcze raz zapytam bo nie widziałam czy była odp czy nie😝odnośnie wady wzroku jaka kwalifikowała do cc
                • betty842 Re: Cesarka na życzenie 22.05.14, 16:54
                  No własnie,tu o siatkówkę chodzi a nie o samą wadę wzroku.Możesz mieć bardzo mocną wadę wzroku ale jeśli siatkówka jest w dobrym stanie to wtedy nie ma wskazań do cesarki.Moja koleżanka swego czasu objeździła kilku okulistów bo chciała uzyskać wskazania do cc z powodu wady wzroku.Każdy okulisty który ją badał powiedział,że siatkówka jest w dobrym stanie wiec wskazań do cesarki nie ma.No i rodziła naturalnie.
      • kremka2014 Re: Fajna matka... 12.06.14, 14:20
        "Wciąż jednak zagrożenie dla matki jest aż dziesięciokrotnie większe, a zgony kobiet zdarzają się 3-10% częściej po cięciu cesarskim w porównaniu z porodami siłami i drogami natury."
        Barbaro: masz na myśli to, iż może jej się coś stać i osierocić dziecko???
          • sh_ee Re: Fajna matka... 12.06.14, 14:41
            Po naturalnym porodzie tez dziecku cos moze dolegać i to częściej niz po cc - nie oszukujmy sie ale posiniaczone niedotlenione połamane z nieksztaltna główka dzieci nie sa wynikiem cc tylko sn a w dzisiejszych czasach zgony noworodków bo komuś sie czegos nie chciało dopilnować albo zrobic cesarki sa jak widac i slychac na porządku dziennym....wiec jie dziękuje...poza tym za atrakcje tego typu i nie tylko : parenting.pl/portal/powiklania-po-porodzie rownież dziękuje...
          • kremka2014 Re: Fajna matka... 12.06.14, 15:01
            Ile znasz dzieci z planowej cesarki, które mają ww problemy? Ile znasz dzieci, które po planowej casarce, zdrowe w ciąży a po cc są niepelnosprawne? Czy zapoznalas sie z linkiem she, bosz widzę, ze wymagasz lekkiej edukacji, Barbaro.....
            • sh_ee Re: Fajna matka... 12.06.14, 15:42
              Kremka bo juz sie pogubiłam - do kogo te pytania w ostatnim poście? Ja owszem z artykułem tutaj podanym sie zapoznałam - jak rownież z tysiącem innych nt cc jak i sn - ich przebiegu oraz ew powikłań po zarówno jednym jak i drugim oraz rozmawiałam z kilkoma osobami osobiście - po sn i cc...a jesli chodzi o wypowiedz Barbary i jej "fajna matka"- nie rozumiem zupełnie tego stwierdzenia bo dla mnie niewazne jak sie rodzi - sa kobiety ktore NIE MAJA INNEGO WYJŚCIA JAK CC i co one sa wtedy te gorsze matki???bo co nie umeczyla sie rozdać naturalnie a pozniej nie "cierpiała" albo nie "cierpi" do dzis z powodu możliwych powikłań typu nietrzymanie moczu stolca nawracające hemoroidy wypadanie macicy do tego luz tam na dole czy bolesne współżycie etc itp itd??? Żenada po prostu - Polska dziki kraj a Polacy zacofane ludki.....
              • kremka2014 Re: Fajna matka... 12.06.14, 19:08
                Zgadzam się, chociaz ja przede wszystkim kieruje się wlasnie dobrem mego dziecka. Nie wyobrażam sobie dziecka niepełnosprawnego wychowywać. Ale Shee,wszędzie na świecie dzieje sie to samo. Przeczytaj sobie jedną z ostatnich wypowiedzi dziewczyny na forum łyżeczkowanie bez znieczulena - rodzila w Brukseli. I to juz drugi post belgijski z koszmarem w tle, na który trafilam. A UK? Tam sn to świętość!
                  • sh_ee Re: Fajna matka... 12.06.14, 19:48
                    Ehh no wlasnie chodzi przede wszystkim o dziecię....tez chyba sobie nie wyobrażam - zakamalabym sie...uncertain a moj młody w sb sie okaże bo2tyg temu dalej siedział na pupie - teraz mamy wizytę w sb i mam nadzieje ze nadal bedzie siedział jak siedzi i ze moj gin podejmie juz decyzje o cc i wyznaczymy termin...chociaż boje sie ze to jeszcze za wcześnie bo termin mamy dop na 7mego...a jak sie odwrócił to sie chyba poplacze bo nie urodzę sn a jak nie bede miała innego wyjścia to boje sie o swój stan psychiczny po i boje sie depresji i tego ze jesli byłyby jakies skutki u mnie po sn to ze nie bede umiała cieszyć sie maleństwem i bede miała pretensje do wszystkich dookoła ze nie miałam możliwości podjęcia decyzji jak chce rodzic...chociaż wiem ze po cesarce tez bede płakać -taki mam charakter - ale przynajmniej bede miała ten komfort psychiczny ze tam na dole nie mam nic porozciagana ponacinane i jie czekają mnie rewolucje typu jak juz pisałam wczesniej....
                    • kremka2014 a zaświadczenie od psychiatry? 12.06.14, 20:22
                      Ja mam tak jak TY termin. Już mam umówioną cesarkę na 11.07. Ordynator nic nie mówił na skierowanie u mnie "stan po cięciu cesarskim". Cieszę się bardzo. Jeśli dziecię by się odwróciło to czułabyś zmainę ruchów- ja czułam wyraźnie i obrót i zmianę poruszania się dziecka ale to druga ciąza. W pierwszej - miednicowej do końca bardzo czułam łepek pod serduchem- duża twarda kula- dupka znacznie bardziej miękka. Zdążysz z tym zaświadczeniem od psychiatry w razie czego??? Czytałaś forum na "ciążą i poród" pt. odmowa sn po cc? Tam wypowiada się laska, która odmówiła sn tak po prosu bez wskazań.......Twarda musiała byćsmile
                      • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 12.06.14, 22:30
                        Hm wiesz z zasw mysle ze jakos w razie w dam rade...narazie jeszcze sie wstrzymamy zobaczymy co po sb powie gin...to cesarkę masz pozniej niz porod Ci wyszedł z usg? Bo natknęłam sie na kilka info ze raczej cc planują 2tyg 1tyg wczesniej niz usg wskazało...
                        Jesli chodzi o zmianę położenia wiesz co moj młody jakos tak upodobał sobie moja prawa strone i czesto jak siedzę to brsuch mam wiejszy z prawej strony- a ogolnie czuje tam twarde ale tez czuje u góry wlasnie pod serduchem - na ost usg wyszło ze wlasnie tam ma główkę wiec co to z tej prawej strony tak wypycha to nie wiemsmile nawet teraz wlasnie przed chwila szalała prawa strona twarde u góry i w dole brzucha tez cos czułam ale co to to nie mam pojęcia bo akrobata z niego niezły - ręce i nogi miał ostatnio nad głowa hehe...
                        Hm co do tematu nie nie czytałam ale nie omieszkam zajrzec - dzis za to czytałam stary post nt cc powinna byc prawem a nie przywilejem i zgadzam sie z autorskim w 1000....% bo dlaczego zeby miec cc bez wskazań mam płacić a za sn płacić nie trzeba? Płace składki jak kazdy inny podatnik a nie dosc ze lecze sie prywatnie to nawet zzo nie dostanę na zadanie - to juz mi uświadomił moj gin ze nie ma czegos takiego bo anestezjolodzy nie maja czasu sobie dupy zawracać takimi pierdolami.....po prostu porazka...
                        • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 12.06.14, 23:14
                          Kremka a jeszcze man takie pytanie bo Ty juz po jednej cc jestes dobrze pamietam? Co zabrałas do szpitala z rzeczy dla Ciebie? Typu nie wiem podpaski czy wkłady poporodowe? Majtki jakies specjalne czy zwykle byle luźne? koszule do karmienia/porodu? Jedna czy wiecej? Stanik do karmienia? Ile większy kupowac jak cos? I czy większy vzy taki jak w danym momencie byłby dobry?Wkładki laktacyjbe po cc sa przydatne od razu ?lepiej miec po prostu? Ja to w ogole nie mam pojęcia co spakować do tej torby dla siebie i dla młodego - czy raczej z długim rękawem czy z krótkim body czy kaftaniki bo jak bedzie gorąco to chyba gaciorki nie beda przydatne ew skarpole jakies hmm.....
                          • kremka2014 Re: a zaświadczenie od psychiatry? 13.06.14, 10:58
                            Ja miałam za dużo podkładów typowych, bo szybko wskoczyłam na większe podpaski ze skrzydłami- podkłady niewygodne. Teraz biorę 1 paczkę podkładów poporodowych, 1 podkład taki wiesz- na prześcieradło, bo upały - dla zapachu i komfortu. Mam wrażliwy węch więc biorę też woreczki na podpaski i pieluchy zużyte, moze przekonam też lokatorkę/ki do pakowania smrodków. Ciepłe skarpety obowiązkowo- po cc może Ci być zimno. No i majtki poporodowe baby canpol (8-9 zł za 2 szt) szybko schną, oddychają- nie kupuj z fizeliny! Ze stanikiem zawsze problem, teraz mam 2 numery większe niż przed ciążą - przez 2-3 mies. karmienia mogą być jeszcze większe, więc ja preferuję miękkie miseczki- w razie czego rosną z cycemsmile. No i mój mąż- już w szpitalu leciał po nakładki na sutki (pożarte, krwawiące niestety) oraz maść do sutków- widzę, ze dużo osób poleca bepanthen- ja miałam jakąś homeopatyczną, nie pamiętam nazwy, ale niewiele dawała. Jestem odporna na ból, więc dawałam radę. Wkładki laktacyjne - sama nie wiem, weź, dużo miejsca nie zajmują, ja też muszę spakować. Koszule mam z zeszłego cc - jedną ciemną jedną jasną, ale biorę tę ciemną bo ciepła, i mam jedną na ramiączkach (lato!) oraz szukam jeszcze jednej, bo w domu śpię raczej w T-shirtach albo nago. Szlafroka nie biorę - mam megaciepły- biorę bawełnianą koszulę- taką zwykłą na guziki z kołnierzem, nie kupuję nic cieńszego bo bez sensu tylko na połóg w szpitalu kupować. No i ręczniki- polecam ciemne- najlepiej bordo, czerwień smile wiadomo dlaczegosmile. A co do ubrań młodego - to tak mało miejsca zajmuje, ze biorę długi i krótki rękaw- u nas w szpitalu mają - super sprawdzają się pajacyki rozpinane na całej długości z przodu - maluchy nie cierpią ubierania- strasznie płaczą. Na takie poluję, bo mam mało, ale nie wiem czy nie będzie upałów- wtedy bodziak, skarpetki i kocyk (mąż dowiezie razem z fotelikiem samochodowym). Biorę też dużą pieluszkę tetrową- może będzie koszmarnie gorąco to w tę pieluszkę będę go becikować i parę tetrowych (ulewanie). Co do pampersów, chusteczek nawilż. to musisz zadzwonić do szpitala i zapytać bo każdy chyba szpital ma inaczej.
                        • kremka2014 Re: a zaświadczenie od psychiatry? 13.06.14, 10:36
                          No tak- finansowo to wychodzi duuużo drożej to nasze cc.Przy mnie i synku podczas cc naliczyłam 7-8 osób. Plus te wszystkie specyfiki, przeciw zrostom itp. U nas w Bydgoszczy nikt nie pyta jaki wiek płodu wyszedł wg usg- też bym wolała 7.07smile, ale z terminu miesiączki wychodzi 11.07 i poprosiłam o 40 t.c. więc wpisał mnie na 11.07 a nie chciałam już dalej "księżniczkować"smile i nie upierałam się na 7.07- wierzę, ze pełno tam chętnych na ten termin- wiadomosmile. Nie dam się pokroić w 38 i później wyrzucać sobie, ze naraziłam go na wcześniactwo..... Chyba, ze raczy sam zapoczątkować akcję to pojadę ze skórczami i mnie potną bez sztucznej oksytocyny, która też nie jest dla dziecia najlepsza (dla mamusi też nie). A ułożenie?smile Mój właśnie tak leżał- położenie miednicowe niezupełne- złożony jak scyzoryk- stopy przy uszachsmile))). Z tego co piszesz to Ci to Twoje dziecie nie pozwoli zrobić "krzywdy"- współpracuje i siedzi na pupiesmile
                          • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 13.06.14, 11:32
                            wiesz no niby wychodzi drożej ale kurcze po coś te składki co miesiąc nam zabierają... a i tak i tak jak widać nic z tego nie mam - bo tak jak mówię - z tego co powiedział mi otwarcie mój gin, bo ost dał mi plan porodu do wypełnienia uśmiechając się przy tym, że mogę tam napisać co chcę tak na prawdę, a i tak i tak nikt tego nawet nie przeczyta w szpitalu - i nawet zzo na żądanie nie dostanę - podejrzewam że jak zapłacę to i owszem ale bez tego ani rusz... dlatego tak bardzo nie chcę rodzić sn - skoro już nawet mój gin mówi o tym otwarcie, że nie ma czegoś takiego w tym szpitalu i w większości innych to znaczy że wie co mówi - żebym nie myślała sobie że wszystko co wypełnię w tym planie tak będzie...ehh cieszę się że facet nie owija w bawełnę i mówi otwarcie jak jest - żeby jakbym chciała rodzić sn już w trakcie nie było jakiś dziwnych sytuacji, że przecież zaznaczyłam to i to i coo i nic z tego??
                            hehe no data jest fajna - mi wyszla taka z pierwszego usg jakie robiłam póżniej były 8.07 i 9.07 i dlatego zastanawiam się kiedy- jeśli okaże się że młody dba o zdrowie psychiczne przede wszystkim;p mamusi - umówia mnie na cc...
                            hmm a co do tego wcześniactwa to chyba jak urodzi się już po 37 tyg nie jest dzidzia wcześniakiem - gdzieś ostatnio właśnie to czytałam... no ale tak racja jeśli sam się pchać nie będzie to po co w sumie go wcześniej na ten okrutny świat pchać....
                            co do ułożenia hm wczoraj się strasznie wiercił, mam nadzieję tylko że nic nie wykombinował, ale twarde cały czas czuję w górze brzucha więc oby nic się nie zmieniło... jutro sie pewnie okaże ehh....
                            • kremka2014 Re: a zaświadczenie od psychiatry? 13.06.14, 11:40
                              Trzymam kciuki za miednicowewink. Pewnie byś czuła obrót, chociaż niektóre dziewczyny nie czuły. Ja w tej ciąży czułam- było to wyraźne i dość bolesne. Co po planu porodu- odsyłam Cię nadal do forum "odmowa sn po cc" tam dużo jest o "asertywności" .... wnioski moje po przeczytaniu wielu tego typu postów są takie: im bardziej świadoma i pewna siebie kobieta tym większe powodzenie na "dobry poród"....jednak ciężko w trakcie skurczów być stanowczą co nie??smile. U mnie w szpitalu podobno położne raczej czytają plan porodu i starają się zgodnie z nim prowadzić poród.......nasz szpital ma naprawdę super opinie....no ale nie wszędzie tak jest....
                              • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 14.06.14, 13:08
                                Jestesmy na pupiesmile teoretycznie najlepiej by było jakbym do 4ego wytrzymała to wtedy prawdopodobnie sie wypakujemy przez cc - prawdopodobnie bo gin dzis badając szyjke stw ze krótka i cos na palec?nie zrozumiałam o co chodzi ale pewnie chodzi ze na palec juz rozwarta i jego stw ze tydzien powinnam wytrzymać haaa wiec tydzien czy 3..hmm jak wytrzymam to jeszcze chce robic usg koniec czerwca początek lipca zeby miec pewność ehh ta jego drobiazgowosc jakby se nie mógł juz darować - bo ja kolejne 2tyg w stresie i proszeniu młodego zeby był grzeczny i został jak jest....widac ze sie boja robic ta cesarkę jesli sie okaże ze dziecię jednak sie odwróciło ehh....narazie bede głaskać po lebku i modlić sie o to zeby tak został jak jest...
                                • kremka2014 Re: a zaświadczenie od psychiatry? 14.06.14, 15:02
                                  Super. Male szanse na obrot. Moj juz baardzo spokojny, nie ma miejsca na szaleństwa, a jak Twój? To widzę, że mnie wyprzedzisz😊. Ja 1,5 tyg.temu pozamykana na 4 spusty. Idę teraz we wtorek.
                                  Zapomnialam Ci powiedzieć,żeby zapytac o wagę dziecka i ilość wód plodowych. Im większe dziecko i mniej wod tym mniejsza szansa na obrót. Chyba, że masz zdjęcie to szukaj skrótu AFI. Temperament tez ma znaczenie. Pierwszy syn - wlasnie miednicowy- w brzusiu spokojny i też taki jest na codzien😉
                                  • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 14.06.14, 16:13
                                    Wiesz co ja usg miałam dzus tylko zeby potwierdzić czy sie nie przekręcił a co do wielkości to do dużych to on nie należy te ok 3tyf temu ważył 2077 wiec podejrzewam ze za duzo nie przytył:p a kręcić wlasnie dzis czuje ze mi po pęcherzu daje - ogolnie jak do tej pory był spokojny wiec mam nadzieje ze mi nic nie wykombinuje juzsmile
                                      • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 24.06.14, 17:52
                                        Heh samopoczucie - oj coraz gorzej - w ndz jakies dziwne napinanie podbrzusza i ogolnie brzucha- młody sie wypychal na maksa... wczoraj spokoj dzis znowu jakby sie młody przewalal a w dole brzucha dziwne bóle - nie wiem cxy to przepowiadajave vzy nie - nawet nie potrafię opisać tego uczucia jakby takie wypychanie albo jakby młody mnie conajmniej tam deptał a czasami to nawet stwierdzam ze to moze byc jak na okres - trwa chwile nie jest regularne ale na pewno częściej niz kilka razy na dzien....i zaczynam panikować czy to juz czy nie juz....na pupie raczej nadal jestesmy bo czuje twarde -jak główka w tym samym miejscu co tydzien temu - teraz w sb jeszcze usg i na 2ego wstępnie jestem umówiona na przyjęcie na oddział 3ego cesarka - o ile młody nic nie wywinie...wlasnie bo dzis usłyszałam ze znajomej znajoma miała umówiona cc wlasnie ze wzg na miednicowe ułożenie a młody sie dzien przed przewalil głowa w dol bo robili jej dzien przed usg na oddziale juz i cc jej nie chcieli zrobic?? Pierwsze słysze zeby na oddziale robili usg przed porodem to po pierwsze a po drugie zaczynam sie obawiać zeby moj gin tez mi tego nie odwalil - niby ma teraz w sb spr jeszcze to jego ułożenie na cc mnie juz wpisał i to on ma je robic to chyba nie wywinie mi numeru z usg dzien przed planowanym cc a nawet jesli to jesli by sie okazało ze młody sie obrócił to mi nie powie ze cc nie bedzie.....poza tym torba spakowana - tzn brakuje mi jeszcze pieluszek tetrowych bo kazali miec ze 3szt przy sobie a szkoda mi takich kolorowych ktore zakupilismy w pepco i musze dokupić takie zwykle białe....no i ogolnie to coraz większy strach mnie dopada odnośnie samego cc jak i tego jak bedzie pozniej w szpitalu czy polozne beda pomagać czy z młodym bedzie wszystko ok k ak sobie pozniej poradzę czy młody nie bedzie cały czas płakał i cały czas chciał jesc i ze bede tak sfrustrowana jesli tak bedzie ze nie bede potrafiła cieszyć sie tym wszystkim tylko bede chodziła wkur...niewyspana i zmęczona.....eh takze ogolnie jak widac chyba nie za dobrze ze mną.....:p
                                        • sh_ee Re: a zaświadczenie od psychiatry? 24.06.14, 17:56
                                          A moj brzuch z tego co widze troche sie obniżył i jest bardziej szpiczasty niz wczesniej...ehh z jednej strony juz bym chciała zeby sie zaczęło i zeby była ta cc i juz po wszystkim z drugiej jeszcze bym chciała sie wyspać i odpocząć bo pozniej boje sie ze nie bede miała kiedy usiąść na spokojnie o polezeniu i nic nie robieniu nie wspomnę...niezłe wyrodna ze mnie matka jejjj
                                          • kremka2014 Uszy do góry:) 24.06.14, 20:25
                                            Czyli mnie przegonisz..... CC w 38t.c., tak? Ja w 40 t.c. Te objawy, które opisujesz (czytałam też Twój wątek o tym), to prawdopodobnie wstawianie się pupska- zamiast głowiska w miednicę- do porodu się szykuje się Twój syntongue_out! Ja mam też tak teraz, a bóle jak na miesiączkę, no cóż- to już bliskoooooooo. Niestety, muszę Cię zmartwić, jeśli dziecię się okręci głową w dół- zdarza się ale rzadko, a rzadziej w 1 ciąży, to będziesz musiała rodzić- chyba, że załatwisz zaświadcz. od psychiatry. Po pierwsze zrobią KTG- wówczas ta sonda jest powyżej chyba Twego pępka, a w główkowym ułożeniu poniżej pępka. Po drugie badają- i dobra położna/lekarz oceni rączkami gdzie jest łepetynka.... Ale uszy do góry, już się nie obali- chyba że bardzo ruchliwy jest????
                                            Ja ogólnie już 1 syna mam, teraz drugi, mąż ostatnio mało pomaga, ja mam syndrom wicia gniazda, chciałąbym mieć wszystko zrobione, ale nie mam siły. Nie wiem jak dam sobie potem radę z dziećmi, potem pracą....mam doły a właściwie takie straaaszne wahania nastrojów- czyli wszystko z nami w porząsiu, nie?? ... smile a miała być córcia- trochę by mi pomogła w życiu.
                                            • sh_ee Re: Uszy do góry:) 25.06.14, 00:08
                                              Z daty om dokładnie 2ego wychodzi i mnie 39 tc z usg wychodził mi termin 2-3dni pozniej...ehh dziwne to uczucie takie czasami zaboli ale to przez kilka sekund nie trwa to długo - ale dosc niepokojące to dla mnie - z racji tego ze to pierwszy dzieciaczek i nie wiadomo w sumie czego sie spodziewać....czasami to takie jakby skurcz a czasami czuje dosłownie jakby mi tam w dole brzucha ktos niezłe deptał...zobaczę jak bedzie jutro jak cos zawsze moge podjechac do gina na usg/badanie/ktg...tylko nie chce niepotrzebnie paniki siać...
                                              Co do tego obkrevenia sie to mam nadzieje ze mi jednak tego nie zrobi:p a czy jedt ruchliwy hm nie tyle co ruchliwy ale czuje jak sie wypycha - nie jest to częściej niz było wczesniej / tymbardziej ze teraz to juz chyba za duzo miejsca nie ma zevy sie ruszać - widze tylko jak mi brzuch faluje i robi sie takie wybrzuszenie twarde w miejscu gdzie główka i nogi no i w ndz i dzis te w dole brzucha od czasu do czasu - jakby sie nogami zapieral i tyleczkiem mi naciskał na podbrzusze...
                                              Ja ogolnie tez nie mam na nic siły - dzis cały dzien praktycznie przelezalam no ale mam tak jak Ty no wlasnie jeszcze jedno dziecko jesc trzeba zrobic pobawić sie pilnować i dom na głowie....ehh a ja tu marudzę przy jednym...a imie dla młodego juz macie? Hehe my nie mozemy dojść w tej kwestii do porozumienia :p cos czuje ze dopiero jak sie urodzi sie zdecydujemy;p a co do córci hehe chyba marzenie każdej mamusi -widze po swojej mamie - ja i siostra tak na prawde duzo robiliśmy zawsze pomagalysmy a z synami to rożnie bywa zazwyczaj to tatusiom pomagają a Ty cały dom na Twojej głowie ehh...
                                              • kremka2014 Re: Uszy do góry:) 25.06.14, 07:03
                                                Imię mamy, z bólami wypracowane i wybrane na drodze konsensusu. Kamil. Bo miala byc Emilkasad. Mój starszy synek jest na szczęście gender😉 i dużo mi pomaga,a ma tylko 4,5 l. Imiona różne sie przewijały - Milosz, Jan, Juliusz no ale jest sobie Kamileksmile. Jeśli masz na myśli taki bol w nudzę,biodrze kilkusekundowy ale niemal zwalajacy z nog to jestto rwa kulszowa. Poczytaj sobie i zobacz czy pasuje do objawów 😉 tez to mam😉 ja mam w ogóle wszystko😆wszystkie dolegliwosci ciążowe w nasileniu upierdliwym ale do przezycia
                                                  • sh_ee Re: Uszy do góry:) 10.07.14, 11:10
                                                    Kremka powodzenia i zevy wszystko było w porządku smile
                                                    My nie mamy za bardzo czasu napisaccrying
                                                    Ale biegam juz bez przeciwbolowcow - nawet po schodach kilkadziesiąt razu dziennie noszę małego wszystkoo przy nim robie wiec chyba jest dobrze - dziękuje Bogu za ta cesarkę bo po naturalnym czuje ze bym jeszcze zdychala... Brzuch jeszze troche boli ale nie na tyle zeby utrudniać codzienne funkcjonowanie...za to zajebisty problem mam z wyproznieniem sieuncertain bez czopka nie da rady - nie moge jakos sie tak napiacuncertain i mie wiem za bardzo co na to poradzic bo tez nie chce juz tych czopkow brac bo za duzo i chodzę i sie triche meczeuncertain
                                                    Przeraża mnie tylko brzuch ktory został i to ze nie mam co na siebie założyć - w ciazy brzuszek był fajny napięty teraz taki flaczek został i w ciuchach z ciazy nie wygląda to fajnie...uncertain no ale nix nie poradzę....
                                                    Ok daj znac jaj u was pójdziewink
                                                    Aaa młody urodził sie z waga 3200 - usg dzien przed pokazało 3600 miał 53cm i 10pkt i nazwali go Tymonsmilenarazie w kość bardzo kie daje -tfu tfu tfu odpukac w niemalowane....he średnio co 3h nie karmie piersia bo nie chce jej w ogole go nie interesuje...uncertain z jednej strony szkoda no ten chociaż 1 miesuac by mógł no ale co zrobic...nie mam serca patrzeć jak próbując go dostawić placze wniebogłosy wygina sie pręży i w ogole....a kolejna sprawa to chyba mleka za duzo tez nie mam bo ściągam laktatorem bo jednak sa nabrzmiałe i bola...ale max co mi sie udało to było 50 ml z 3 ściągnie jednego dnia z obu piersi - wczoraj znowu klapa totalna - nawet nie 10mluncertain takze nawet zeby dac mu z butelki nie mam jaksad
                                                    Ehh ok lece wlasmie sprobowac cos ściągnąć
                                                    Trzymaj siesmile
                                                  • kremka2014 Re: Uszy do góry:) 10.07.14, 16:22
                                                    Gratuluje jeszcze raz i cieszę się. Kup sobie siemię lniane,ale zwykle, nie mielone. Do jogurtu,serka ekstra, pobudzisz jelita. Ja nie miałam zaparc po pierwszej cc. Teraz zobaczymy - to już jutro. Nie bylo namawiania ani nic, po prostu chcę cc to je mam jutrosmile. Troszkę sie boję ale i cieszę. Brzuchol po ciąży faktycznie okropnie wygląda ....u mnie z po roku taki obwisly, a na początku to jak ciążowy. Pas poporodowy mam, bo latem to faktycznie ciezko zamaskować. Co do karmienia.....hmmm dziwne,że tak od pierwszych dni nie chce. A co w szpitalu mowili? A w ogóle widzę,że sobie poradziłaś z bólem itp. Super super super. Dam znac jak będę posmile
                                                  • malaaa123 Re: Uszy do góry:) 10.07.14, 18:14
                                                    Siemię lniany spróbuje tylko nie wiem czy to jeszcze w mojej psychice gdzies nie siedzi hege zevy sie za bardzo nie napiac zeby cos tam nie pękło:p a poważnie to chyba moje mięśnie brzucha jeszcze nie sa na tyle mocne - zwyczajnie nie moge sie napiac no ale ok spróbuje jak piszeszsmile
                                                    A ile po cc mozna zaczac nosic pas poporodowy? Bo czytałam gdzies ze po cc to nie tak od razu albo ze moze nasilać krwawienie i ogolnie to słabe rozwiazanie a juz na pewno nie na codzień bo mięśnie sie rozleniwia i bedzie jeszcze gorzej...ale nie moge patrzeć jak ten brzuch mi wisi - zawsze kialam kompleks z powodu brzucha nigdy jie mogłam wyrobić sobie dolnych partii górne zawsze były piękne a dolne zawsze takie odstające cos ale teraz to co tam wisi to juz jakies przegiecie uncertain
                                                    Co do karmienia wiesz co w szpitalu mi go przystawiły ale ze był głodny i juz płakał a z cycków nic jie leciało oprocz kilku kropek siary to ja sie w sumie triche poddalam w domu próbowałam ale bie chce w ogile do cycka a mi po prostu szkoda go jak ma sie tak męczyć płakać i w ogole...próbowałam ściągać laktatorem kiepsko to idzie - niby piersi sa nabrzmiałe ale nawet laktator mie daje rady - po ciepłych kapielach okladacg etc dlatego chyba zdecyduje sie zahamować laktacje...nie byłam nastawiona ze musze karmic dlatego tez nie bede miała wyrzutów sumienia z tego powodu - na mm tez dzieci sa wychowywane i żyją i maja sie dobrze...a jakies sposoby na hamowanie laktacji moze ktos cos podpowiedzieć ? Narazie z tych naturalnych i domowych...
                                                    Z bólem powiem Ci ze sama jestem w szoku jak sobie poradziłam - dzis tydzien od cesarki a ja w sumie biegam jeszcze lepiej niz przed hehe - na prawde ciesze sie ze nie musiałam rodzic sn uff. Czekam na info od Ciebie jak juz bedziesz po wszystkim - powiedzeniasmile)
                                                  • kremka2014 Re: Uszy do góry:) 10.07.14, 22:53
                                                    Co do pokarmu, nie pomoge.... Nie wiem. Może zadaj to pytanie na forum Karmienie butelką. Pas min.2 tygodnie ja zamierzam zakładać tylko " do ludzi"... No ja też mam wsio na swoim miejscu,a brzucha jakoś nigdy nie potrafiłam zaakceptować.....
                                                  • kremka2014 Re: Uszy do góry:) 12.07.14, 21:06
                                                    Witaj. Juz po. Sama cesarka masakra, meczylam sie z wymiotami i spadającym ciśnieniem. Po cc to samo. Ale później tylko lepiej. Dzis juz tylko na tabletkach paracetamolu. Mamy śliczny, ma wielka czuprynę (jednak ta zgaga się oplacala😉wink. Wczoraj byl megamilusi dla mamy, dzis . wymagający. Jak super,ze sie nam udalo😊pozdrowienia dla Ciebie i synka
                                                  • sh_ee Re: Uszy do góry:) 12.07.14, 22:09
                                                    Nooo to gratuluje i zdrowka Wam zyczesmile ja tez miałam podczas znieczulenia kazdy - słabo mi było miałam wrazenie ze zaraz zemdleje cisnienie niskie 3 razy efedryne dostałam a po cc jak juz byłam na pooperacyjnej to chyba z tego wszystkiego tego stresu i w ogole zaczęło mnie zatykac nie mogłam oddychać ale jak sie usookoilam to było juz ok tylko dreszcze niesamowite przed jakies 30min mnie telepaly ale stres zszedł i było ok a dzis biegam jakbym w życiu cc nie miała heesmile
                                                    Moj synuś tez czuprynke ma niezła czarniutkie włoski hehe to po mnie bo ha tez miałam wlosow a wlosowsmile
                                                    Wczoraj mjie wysteaszyl na maksa jie wiem czy kolka czy zatwardzenie ale prężył sie wyginal darł wniebogłosy i kupki od wczoraj wieczora zero wyglądało tak jakby nie mógł nic zrobic a brzuszek bolał...i tak po kazdym jedzeniu dwie h noszenia bujania zginanie nóżek masowajie brzuszka termometr nawet w pupę i nic i teraz jakies pol h temu udało sie kupka zrobiona mam nadzieje ze juz bedzie ok bo sie męczył a ja razem z nim ehh....
                                                    No nic to trzymaj sie i wychodzce szybko do domkuu bo to zawsze najlepiejsmile
      • sh_ee Re: Cesarka na życzenie 16.07.14, 12:56
        Nie wiem bo ja z lodzkiego ale podejrzewam ze tylko i wyłącznie w prywatnej klinice - w państwowych szpitalach sie boja jak nie wiem mi dzien przed jeszcze usg robili czy aby na pewno młody sie nie odwrócił głowa w dol...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka