Dodaj do ulubionych

znieczulenie ogólne - kto miał?

31.01.05, 22:19
Wiem , że już parę razy był ten wątek poruszany ale chciałabym wiedzieć jak
najwięcej i proszę o Wasze odczucia po znieczuleniu ogólnym i co dla mnie
ważne czy miałyście kłopoty z karmieniem i po jakim czasie można karmić?
Dziękuję za każdą odpowiedź.
Monika
Obserwuj wątek
    • niusia1803 Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 01.02.05, 21:23
      Ja miałam i to na własne życzenie! Czułam sie po nim b. dobrze (szybko sie
      wybudziłam i byłam przytomna), dzieciaczek również. Żadnych kłopotów.
      Przystawili mi go jeszcze w tej samej dobie do piersi! Teraz nawet znieczulenia
      ogólne są w dobrych szpitalach i przez dobrych anestezjologów tak podawane, że
      nie ma obaw. Zresztą dzień wcześniej rozmawiałam z p. anestezjolog, która mnie
      dokładnie o wszystkim poinformowala i zapewniła, że zarówno dla mnie jak i dla
      dzidziusia wszystko jest bezpieczne. I tak było. Koleżanka, która leżała ze mną
      też po takim znieczuleniu miała to samo i obie karmiłyśmy w pierwszej dobie!
      Teraz mój malutki jest zdrowiutkim i śliczniutkim prawie 6-miesięcznym bobasem.
      Pozdrawiam i polecam znieczulenie ogólne ale wybór należy oczywiście do ciebie.
    • monika217 Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 01.02.05, 22:39
      Ja chyba nie bardzo mam wybór. Po prostu przy małoplytkowości czyli problemami z
      krzepnięciem krwi stosuje sie raczej znieczulenie ogólne więc stąd moje pytanie.
      Bardzo się cieszę, że masz same pozytywne zdania na ten temat. Obym też miała
      takie za 2 miesiącesmile
    • antonina_74 Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 01.02.05, 23:40
      Miałam, przeżyłam smile karmiłam od pierwszej doby - jakieś 15 godzin po choć
      wiadomo, na początku mleka i tak są śladowe ilości. Odczucia jak po zzo, tak
      samo bolało i tak samo wstałam. Zdaje się tylko że miałam jakieś problemy
      bezpośrednio po wybudzeniu bo pamiętam że co chwila położna kazała "głębiej
      oddychać" i nagle pilnie zadzwoniła do ordynatora... ale nie wiem po co bo
      musiałam przysnąć... w każdym razie potem wszystko było OK>
      • dancia2 Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 02.02.05, 11:43
        Ja miałam cesarkę przy znieczuleniu ogólnym. Zaletą tego znieczulenia było to
        że przespałam tą godzine. Wadą ze do wieczora strasznie chciało mi się spać.
        Karmić a raczej przystawiać dziecko zaczęłam nadrugą dobę i to nie prawda że po
        cesarce są problemy z mlekiem. Owszem na początku jest go mało ale póżniej nie
        ma problemu. Teraz mam termin na koniec kwietnia i też będę rodzić przez cc ale
        tym razem przy zzo i powiem szczerze ze się trochu obawiam tego ze bedę czuła
        i słyszała co ze mną przez tą godzinę robią.
        pozdrawiam
        • kaarmelka Do dancia2 09.02.05, 18:35
          Nie każdy po cc musi mieć problem z laktacja, ale jest to częste.
          Ja miałam siarę ze 2 mies. przed porodem, potem miałam też siarę, ale pokarm
          pojawił się w 4 dobie. Nie miało to wpływu na dalsze karmienie - karmiłam bez
          problemu przez 1,5 roku.
    • dagal Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 08.02.05, 15:55
      mialm znieczulenie ogolne, i karmic zaczelam ok. godzine po porodzie, bez
      zadnych problemow, w 5 dobie nawal mleka ale to normalne
      rzeczywiscie wada jest to ze sie strasznie chce pic, a nie daja, tylko usta
      mozna zwilzyc
      pamietaj zeby zawsze prosic o zastrzyk przeciw bólowy jali tego potzrbujesz,
      zeby np. wstac (oj boli, boli)
      ale wszystko da sie przezyc a najwazniejsze ze bardzo szybko sie zapomina
      ech te endorfinysmile
      • magkow14 Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 10.02.05, 00:34
        Ja też miałam ogólne, zaraz po przewiezieniu na salę dostałam dziecko do
        piersi, niewiele pamiętam, bo byłam jeszcze pod wpływem narkozy smile. Mam nawet
        zdjęcia, na których się uśmiecham, choć nie pamiętam okoliczności ich robienia,
        szok smile. Położne posadziły obok mnie męża i miał trzymać małego bo ja nie byłam
        w stanie smile. Teraz to sie mile wspomina.
        Pozdrawiam.
    • utka Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 22.03.05, 11:10
      Tez mialam - w poniedzialkowy ranek ponad pol roku temu. Bylo ok - wydawalo mi
      sie, ze zrobli to w tempie wrecz ekspresowym. Mala karmilam juz jakies 6 godzin
      po obudzeniu i nie bylo z tym zadnych problemow.
      Potem troche drapie w gardle - to wina zaintubowania. Trzeba miec duuuzo picia
        • utka Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 30.03.05, 10:29
          Camilcia - ja nastepne ciaze tez bede miec zakonczone cc i tez chyba wole
          ogolne. Wprawdzie nie znam zzo, ale moja wyobraznia jest duza i balabym sie cos
          podejrzec i ..... zemdlec z wrazenia. Mialam kiedys znieczulenie w ledzwia przy
          endoskopii kolana - nic nie bolalo oczywiscie, ale przysluchiwanie sie rozmowom
          lekarzy i warkotowi jakis maszyn, to bylo dla mnie naprawde za duzo ...

          pozdrawiam serdecznie i pomyslnego rozwiazania zycze

    • mama_puzonka Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 31.03.05, 23:11
      Witam, miałam znieczulenie ogólne i nie żałuję, chociaż po wybudzeniu były
      problemy ze złapaniem oddechu, wydawało mi się że się duszę. Z karmieniem nie
      było większego problemu, chociaż dzieciaczka dostałam po ok. 36 godzinach.
      Koleżanka która przechodziła cesarkę raz w ogólnym, a drugi raz w
      zewnątrzoponowym poleca zewnątrzoponówkę (!).
    • kredka-szpila Re: znieczulenie ogólne - kto miał? 03.04.05, 15:25
      Ja też miałam CC przy znieczuleniu ogólnym.
      Zosią i zuzie karmiłam juz 3 godzinki po porodzie.
      Rana wogóle mnie nie bolała, tylko zsyta macica.
      Dyskomfort odczuwałam do 3 tygodni po porodzie.
      W dzień porodu mogłam pić małymi łyczkami herbatkę wspomagającą karmienie.
      Niestety do łazienki o własnych siłach po trzech dobach nie potrafiłam pójść,
      pomogła mi mama i siostra.
      • bei :) 09.04.05, 00:23
        ...ja miałamsmile....
        karmiałm po wyjechaniu na sale pooperacyjną...A przystawił mi maluszka- i on
        zaraz pięknie ssał...
        po wybudzeniu na bloku-godz 10 20... juz nie zasnełam- dopeiro po
        pólnocy...och....tyle wrazen...
        o cc wiedziałm już w 20 tc ...
        i wówczas ustalilismy datę...
        przygotowałm sie troszke w domu- golenie...enema...
        pamiętam- jak do sali operacyjnej wchodziło coraz więcej
        osób....rozmawiali...byli coraz glośniejsi...i głosy rosły....uczucie dziwnego
        leku- niby zapadała czern- ale jakas taka białasmilesmilesmile....i sie już
        wybudzałam....czułam jak boli mnie brzuszek....obok był A...pytałam w kólko-
        ile ważył synek- byl niskowagowy...podobnież mówiłam jeszce do maluszka po
        imieniu.....i powtarzałam kochanysmile...i juz ssał...och...to było już tak dawno
        i niedawno- prawie 5 miesiecy temusmile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka