Dodaj do ulubionych

Zwolenniczki cc na życzenie

06.06.05, 12:42
Jeszcze nie rodziłam ale w przyszłości planuje mieć chociaż jedno
dziecko.Bardzo ale to bardzo boje sie porodu siłami natury dlatego jestem
zdecydowanie za cc.Dziewczyny które miałyście cc na życzenie powiedzcie czy
trudno jest załatwić że tak powiem ten zabieg.Czy spotykałyście się z dużymi
trudnościami.Czy miałyście pewność że nawet gdyby pierwsze skurcze pojawiły
sie wcześniej przeprowadza wam je jeżeli za nie zapłaciłyście?Pomóżcie bo
starsznie mnie to dręczy i chciałabym uspokoić swoje myśli.Acha i jeszcze
jedno gdzie wykonywane jest cc na życzenie na górnym śląsku?I jakie są tam
ceny?dziękuje za wszystkie odzpowiedzi jeżeli takowe się pojawią.pozdrawiam
wszystkie zwolenniczki cc i nie tylko!
Obserwuj wątek
    • niusia1803 Re: Zwolenniczki cc na życzenie 07.06.05, 10:11
      Żaden lekarz nie zaproponuje ci cc na życzenie (chyba, że w klinikach
      prywatnych za pieniądze), ale są pewne względy które pozwalają mu na
      przeprowadzenie tego zabiegu. Ja miałam cc ze względów zdrowotnych (wada wzroku)
      w Tarnowskich Górach. Zawsze chciałam mieć cc bo podobnie jak ty panicznie się
      boje bólu porodu naturalnego!!!! Ale wiem, że czasami względy
      natury "psychicznej" też biorą lekarze pod uwagę. Nie wiem jak reagujesz na
      badania ginekologiczne (bo ja fatalnie). Może wtedy lekarz się "ulituje".
      Spróbuj.
      • magkow14 Tara 14.07.05, 22:28
        Re: Zwolenniczki cc na życzenie
        tara8 07.06.2005 13:13 + odpowiedz
        Wiem, że żaden lekarz nie zaproponuje mi sam cc i wiem, że jeżeli chce mieć je
        przeprowadzone to muszę zapłacić. Zastanawiam się czy własnie jest trudno
        załatwić sobie ten zabieg i w jaki sposób to się odbywa. Poza tym nie wyobrażam
        sobie rodzić w Państwowym Szpitalu i na 100 % wybiorę prywatną klinikę. Poza
        tym na dzień dzisiejszy nie mam żadnych wskazań medycznych do cc, więc chyba i
        tak nie mam innego wyboru. Moja takofobia jest bardzo zaawansowana, zresztą to
        chyba widać. Dzięki i proszę o dalsze odpowiedzi.

      • magkow14 Tara napisala 14.07.05, 22:29
        Re: Zwolenniczki cc na życzenie
        tara8 07.06.2005 13:13 + odpowiedz
        Wiem, że żaden lekarz nie zaproponuje mi sam cc i wiem, że jeżeli chce mieć je
        przeprowadzone to muszę zapłacić. Zastanawiam się czy własnie jest trudno
        załatwić sobie ten zabieg i w jaki sposób to się odbywa. Poza tym nie wyobrażam
        sobie rodzić w Państwowym Szpitalu i na 100 % wybiorę prywatną klinikę. Poza
        tym na dzień dzisiejszy nie mam żadnych wskazań medycznych do cc, więc chyba i
        tak nie mam innego wyboru. Moja takofobia jest bardzo zaawansowana, zresztą to
        chyba widać. Dzięki i proszę o dalsze odpowiedzi.

    • tara8 Re: Zwolenniczki cc na życzenie 07.06.05, 13:13
      WIEM ZE ZADEN LEKARZ NIE ZAPROPONUJE MI SAM CC I WIEM ZE JEZELI CHCE MIEC JE
      PRZEPROWADZONE TO MUSZE ZAPLACIC.ZASTANAWIALAM SIE CZY WLASNIE JEST TRUDNO
      ZALATWIC SOBIE TAEN ZABIEG I W JAKI SOSOB TO SIE ODBYWA.POZA TYM NIE WYOBRAZAM
      SOBIE RODZIC W PANSTOWOWYM SZPITALU I NA 100% WYBIORE PRYWATNA KLINIKE.POZA TYM
      NA DZIEN DZISIEJSZY NIE MAM ZADNYCH WSAKAZAN MEDYCZNYCH DO CC WIEC CHYBA I TAK
      NIE MAM INNEGO WYBORU.MOJA TOKOFOBIA JEST BARDZO ZAAWANSOWANA.ZRESZTA TO CHYBA
      WIDAĆ.DZIEKI I PROSZE O DALSZE ODPOWIEDZI
      • bejoy Re: Zwolenniczki cc na życzenie 08.06.05, 08:52
        Tara:
        1. Nie krzycz wielkimi literami. To nieczytelne i mało grzeczne smile))
        2. CC może być wykonane również ze wskazań na psychikę przysżłej mamy (obawy
        porodu, fobie, lęki itp.)
        3. Wybierając szpital wybierz taki, gdzie jest dobry oddział neonatologii i mają
        szansę ratować malucha jak coś będzie nie tak (żeby w ostatniej chwili nie
        przewozić, bo to strata czasu ii niepotrzebne ryzyko).
        4. Patrz, gdzie są spece, a nie ładny wystrój, bo kolor ścian to nie wszystko, a
        prywatne kliniki nie zawsze dysponują tym, co szpitale prywatne.
        5. Tak czy siak przed cc będą wywoływać Ci skurcze, więc trochę poczujesz.
        6. Słyszałam mit, że cc nie boli smile)) BUJDA. To operacja jak każda inna, więc
        możliwość powikłań jest taka sama jak przy innym grzebaniu w otrzewnej.
        7. Jeżeli masz czas - pomyśl jednak o naturalnym smile
        8. Idź do szkoły rodzenia - na pewno Ci nie zaszkodzi, a ćwiczenia oddechowe
        przydadzą się po porodziesmile

        Pozdrawiam
        bejoy
        • bejoy Re: Zwolenniczki cc na życzenie 08.06.05, 08:53
          > 4. Patrz, gdzie są spece, a nie ładny wystrój, bo kolor ścian to nie wszystko,
          > a
          > prywatne kliniki nie zawsze dysponują tym, co szpitale prywatne.

          Miało być: "co szpitale państwowe", oczywiście smile))
        • tara8 Re: Zwolenniczki cc na życzenie 08.06.05, 10:13
          Przepraszam za te duże litery ale troche sie spieszylam.Dzieki za porady ale
          możesz mi wytłumaczyć bejoy co to jest neonantologia bo nie moge sobie tego z
          niczym skojarzyć?Oczywiście że wybierając szpital czy też klinike nie bede
          kierwoać sie kolorem ścian tylko przede wszystkim jej możliwościami w zakresie
          wykonywania cc.Raczej nie namawiaj mnie na porod naturalny bo raczej nigdy sie
          na taki nie zdecyduje sama bo strasznie sie tego boje.Chyba że życie samo
          spłata mi figla ale w to wątpie.Nie chce rodzić w państwowym szpitalu ponieważ
          chyba bede czuła się pewniej gdy bede miała za wszystko zapłacone i nie bede
          skazana na łaske wszytkich wokól mnie.wiem że zdarzaja sie szpitale w ktorych
          tak wcale nie jest ale wole jednak takie rozwiązanie.Pewnie przez ten mój lęk
          zdecyduje się tylko na jedno dziecko.Także sama widzisz.A jeżeli che mieć to cc
          ze względu na fobie czy lęk to co musze zrobić?
        • mama-in-spe Re: Zwolenniczki cc na życzenie 08.06.05, 19:32
          bejoy napisała:

          > Tara:
          > 1. Nie krzycz wielkimi literami. To nieczytelne i mało grzeczne smile))
          > 2. CC może być wykonane również ze wskazań na psychikę przysżłej mamy (obawy
          > porodu, fobie, lęki itp.)
          > 3. Wybierając szpital wybierz taki, gdzie jest dobry oddział neonatologii i maj
          > ą
          > szansę ratować malucha jak coś będzie nie tak (żeby w ostatniej chwili nie
          > przewozić, bo to strata czasu ii niepotrzebne ryzyko).

          I tak z większości szpitali przwożą


          > 4. Patrz, gdzie są spece, a nie ładny wystrój, bo kolor ścian to nie wszystko,
          > a
          > prywatne kliniki nie zawsze dysponują tym, co szpitale prywatne.

          Chyba państwowe. Kliniki prywatne mają to, co trzeba, poza specjalistycznym
          sprzetem, który posiadają tylko szpitale kliniczne (np. w Warszawie dwa)


          > 5. Tak czy siak przed cc będą wywoływać Ci skurcze, więc trochę poczujesz.

          bzdura


          > 6. Słyszałam mit, że cc nie boli smile)) BUJDA. To operacja jak każda inna, więc
          > możliwość powikłań jest taka sama jak przy innym grzebaniu w otrzewnej.

          Nie boli, sprawdzone. Nie pisz, jak nie wiesz. jedyne co boli, to obkurczajaca
          sie macica - tak samo jak po porodzie naturalnym


          > 7. Jeżeli masz czas - pomyśl jednak o naturalnym smile

          A niby po co?

          > 8. Idź do szkoły rodzenia - na pewno Ci nie zaszkodzi, a ćwiczenia oddechowe
          > przydadzą się po porodziesmile

          szkoły rodzenia sa dla kompletnych ignorantów, ja po pierwszych zajeciach
          zrezygnowałam, bo wiedziałam tyle, że naiwne pytania innych uczestników mnie
          uspiły. a po co ćwiczenia oddechowe po porodzie??????

          >
          > Pozdrawiam
          > bejoy
          >
          • jagna_jagna Re: Zwolenniczki cc na życzenie 09.06.05, 09:47
            >
            >
            > > 6. Słyszałam mit, że cc nie boli smile)) BUJDA. To operacja jak każda inna,
            > więc
            > > możliwość powikłań jest taka sama jak przy innym grzebaniu w otrzewnej.
            >
            > Nie boli, sprawdzone. Nie pisz, jak nie wiesz. jedyne co boli, to obkurczajaca
            > sie macica - tak samo jak po porodzie naturalnym
            >

            No nie opowiadaj, że jak ci potną bebech to nie boli. Krócej lub dłużej, mniej
            lub bardziej ale boli jak musisz normalnie funkcjonować.
            • mama-in-spe Re: Zwolenniczki cc na życzenie 11.06.05, 20:47
              jagna_jagna napisała:

              > >
              > >
              > > > 6. Słyszałam mit, że cc nie boli smile)) BUJDA. To operacja jak każda
              > inna,
              > > więc
              > > > możliwość powikłań jest taka sama jak przy innym grzebaniu w otrzew
              > nej.
              > >
              > > Nie boli, sprawdzone. Nie pisz, jak nie wiesz. jedyne co boli, to obkurcz
              > ajaca
              > > sie macica - tak samo jak po porodzie naturalnym
              > >
              >
              > No nie opowiadaj, że jak ci potną bebech to nie boli. Krócej lub dłużej, mniej
              > lub bardziej ale boli jak musisz normalnie funkcjonować.
              >
              >
              >


              A miałas cesarkę? Ja tak. Żaden "bebech" mnie nie bolał.
              • jagna_jagna Re: Zwolenniczki cc na życzenie 12.06.05, 20:57
                mama-in-spe napisała:


                > A miałas cesarkę? Ja tak. Żaden "bebech" mnie nie bolał.
                >


                Owszem miałam cesarkę.
                Bolało kiedy bezpośrednio po przyjechaniu do pooperacyjnej mi przywalali brzuch
                workami z piachem i lodem (chyba to mnie na dobre wybudziło). Potem jak mi to
                cholerstwo zdjeli można powiedzieć, że nie bolało (nie potrzebowałam żadnych
                środków przeciwbolowych). Mam wysoki próg bólu więc byle co mnie nie rusza ale
                kobiety są różne i IMHO nie można twierdzić, że cesarka to niebolący pikuś bo
                jedne boli a inne nie.
          • estera.rs Re: Zwolenniczki cc na życzenie 18.06.05, 00:18
            Ja jestem rowiez po CC (na zyczenie).
            I nie pisz ze CC nie boli, bo to nie prawda. BOLI i to bardzo jak po kazdej
            operacji!!!
            Trzeba byc swiadomym na co sie decyduje i na wszystkie tego konsekwencje...
            Ja do konca nie bylam swiadoma i bardzo zle znioslam czas po CC.
        • femalespirit Re: Zwolenniczki cc na życzenie 09.06.05, 12:19
          > 2. CC może być wykonane również ze wskazań na psychikę przysżłej mamy (obawy
          > porodu, fobie, lęki itp.)
          Teoretycznie to prawda, po zaswiadczenie nalezy sie udac do psychiatry, jednak
          nie jest ono obligatoryjne, ostateczna decyzje podejmuje poloznik, moze nie
          uwzglednic tego zalecenia.

          > 3. Wybierając szpital wybierz taki, gdzie jest dobry oddział neonatologii i
          maj
          > ą
          > szansę ratować malucha jak coś będzie nie tak (żeby w ostatniej chwili nie
          > przewozić, bo to strata czasu ii niepotrzebne ryzyko).
          Bzdura, bzdura, bzdura. Szpital prywatny (w takim urodzilam) ma wszystko to, co
          np. slynna panstwowa Zelazna w Warszawie. Oddzialy tzw. referencyjne,
          specjalizujace w opiece nad noworodkiem w ciezkim stanie sa w Wawie dwa i zwoza
          do nich dzieci w razie czego zarowno ze szpitali publicznych jak prywatnych.
          A w szpitalach prywatnych nie przyjmuja porodow z zapowiadajacymi sie
          komplikacjami, bo w szpitalu prywatnym musialabys za te wszystkie procedury
          zaplacic (a sa bardzo drogie) i ten interes obu stronom by sie przestal oplacac.
          Jeszcze nieraz beda Cie straszyc, ze w prywatnym szpitalu w razie czego Cie nie
          uratuja, ale to nieprawda. Ja np. mialam transfuzje krwi, bo stracilam jej duzo
          wiecej niz normalnie (mialam niskie plytki krwi) i wszyscy byli na taka
          ewentualnosc przygotowani.

          > 5. Tak czy siak przed cc będą wywoływać Ci skurcze, więc trochę poczujesz.
          Nikt mi niczego nie wylowylal - to nie jest normalna procedura.

          > 6. Słyszałam mit, że cc nie boli smile))
          To nie jest mit, tylko prawda w przypadku dobrego szpitala prywatnego. Ani
          chwili bolu - ani bezposrednio po cieciu (w pierwszej dobie mialam zzo w stalym
          wlewie przez pompe) ani w nastepnych dobach (precyzyjnie dobrane leki przez
          kroplowke, a potem doustnie).
          Wszystko to w klinice prywatnej. Troche kosztuje, ale jaki spokoj ducha.
          • bejoy Żeby było jasne 11.06.05, 14:04
            Toco napisałam to są moje doświadczenia z cc.
            I bardzo proszę nie pisać, że nie wiem o czym piszę smile))
            > > 6. Słyszałam mit, że cc nie boli smile))
            > To nie jest mit, tylko prawda w przypadku dobrego szpitala prywatnego. Ani
            > chwili bolu - ani bezposrednio po cieciu (w pierwszej dobie mialam zzo w stalym
            Nie mówimy o bólu w czasie operacji smile Przy znieczuleniu jest to niemożliwe, a w
            dzisiejszych czasach na żywca nie kroją smile))))
            Piszę o sytuacji, gdzie świeżo upieczona mamusia uświadamiała mnie, jak to CC
            jest PO fakcie bezbolesna smile czyli chodziło mi wyłącznie od odczuwanie bólu po
            operacji z otwarciem powłok brzusznych. Krócej lub dłużej, ale zawsze czuć, że
            cięli smile

            A reszta argumentów w większości była słuszan smile
            Proszę wziąć pod uwagę, że moje uwagi były kierowane WYŁĄCZNIE MOIM
            doświadczeniem, a nie miały służyć jako wykładnia.

            Autorka wątku prosiła o rady, więc je uzyskała.

            Pozdrawiam
            bejoy
            • mama-in-spe Re: Żeby było jasne 11.06.05, 20:51
              Ale niby KIEDY boli? W trakcie nie boli, bo się ma zzo. Zaraz po nie boli, bo
              podają leki. A potem (nastepny dzień i kolejne) już po prostu i zwyczajnie NIE
              BOLI, czy to tak trudno uwierzyć??? Podobnie jak Femalespirit miałam cc w
              prywatnej klinice, operował mnie świetny specjalista i zapewniam, że nic mnie
              nie bolało i do dzis (dwa tygodnie po) NIE BOLI.
              Żadnych tez skurczy nie miałam wywoływanych i pierwsze słyszę o takich
              praktykach - wrecz przeciwnie, przy cesrce planowanej tnie się na zimno, na ogół
              w 38 tygodniu.
                  • xxara Mnie tez nie bolało 15.09.05, 21:15
                    Ja tez miałam cc w prywatnej klinice i nic mnie nie bolało, ani w trakcie ani
                    po, bo dostałam odpowiednie leki. Wiem że w szpoitalach państwowych niektórzy
                    lekarze specjalnie po cc nie podają środków znieczulających, żeby dziewczyny po
                    cc cierpiały i nie zachecały innych do tej formy porodu, tak wlaśnie promują
                    porody naturalne i jest to nieludzkie.

                    O wywoływaniu skurczy też nie słyszałam. Mój lekarz (profesor i jeden z
                    najlepszych specjalistów w Wawie) specjalnie spieszył się z cc, żeby zdążyć
                    przed skurczami, które znacznie utrudniają operację i zwiększają ryzyko dla dziecka
                • monia_81 Re: Żeby było jasne 13.06.05, 22:21
                  Po przeczytaniu waszych opini i z przebiegu moich doswiadczen porodowych w
                  większosci przypadków zgadzam się z Bejoy. Mnie bolało przed CC, bolało zaraz
                  po przebudzeniu i przez kolejne kilka tyg (chociaz na bol jestem raczej
                  odporna). Po porodzie naturalnym łatwiej się dochodzi do siebie. Po trzecie nie
                  zdecydowałabym się na poród w prywatnej klinice- bałabym sie ze nie sa dosc
                  przygotowani pod wzgledem sprzętu i dosw. medycznego. Nie wiem czy przy
                  kolejnej ciąży będe się upierać przy CC (Chociaż od odejscia wód do CC minęły
                  ponad 4 godz to wiem co to bóle porodowe).
                  Wszystko ma swoje plusy i minusy
                  pozdrawiam
                  • mmk9 Re: Żeby było jasne 14.06.05, 09:43
                    Jakoś nie mogę uwierzyć w ten zupełny brak bólu po cc . To czym was u licha
                    faszerowano ? Czy wstawałyście ? Czy karmilyście piersią ? Przeszłam 5 cc,
                    zawsze PO dostawałam zastrzyki przeciwbólowe i zawsze bolało. Oczywiscie
                    stopniowo coraz mniej, ale jednak.
                    • driadea Re: Żeby było jasne 14.06.05, 10:08
                      Ja dostalam tylko jeden zastrzyk, z pyralginy, jak tylko zeszło znieczulenie.
                      Potem nie było mi już nic potrzebne. Owszem, pocięty brzuch to nic przyjemnego,
                      ale nie mogę powiedzieć, że czułam ból, bo to nieprawda, raczej po prostu
                      dyskomfort.
                      Wstałam bez problemów jak tylko mi pozwolili, czyli po 20 godzinach. Wcześniej
                      przekręcałm się na boki, bo tak było mi łatwiej karmić. Dostawałam też
                      antybiotyki, ale to chyba nie ma większego wpływu na odczuwanie bólu.
                      Dużo bardziej bolało mnie po innych operacjach, przy tym cc to pikuś smile
                      Pozdarwiam, Aga
                    • femalespirit Re: Żeby było jasne 18.06.05, 22:42
                      mmk9 napisała:

                      > Jakoś nie mogę uwierzyć w ten zupełny brak bólu po cc . To czym was u licha
                      > faszerowano ? Czy wstawałyście ? Czy karmilyście piersią ?
                      Zzo w stalym wlewie w pierwszej dobie, w drugiej Ketonal w kroplowce, w
                      trzeciej wystarczyl paracetamol. Z rozmowy z anestezjolozka dowiedzialam sie,
                      ze dobre znieczulenie pooperacyjne polega na tym, zeby NIE DOPUSCIC do bolu,
                      zapobiegac mu, a nie - jak to jest w wielu miejscach stosowane - podac cos, gdy
                      juz boli. Komorki przekazujace bol jak juz raz on zostaje odczuty programuja
                      sie jakby na przekazywanie bolu i duzo mniejsza ilosc prostaglandyn wystarczy,
                      by bol byl odczuwalny przez pacjenta, jak rowniez nalezy podac wieksza dawke
                      znieczulenia niz gdyby sie do bolu w ogole nie dopuscilo.
                      Karmilam piersia i wstawalam oczywiscie.
                      Bejoy, zapomnialas mnie dodac do przypadkow bezbolesnych, naprawde nic nie
                      bolalo. Poczatki latacji wspominam jako bardziej bolesne niz cesarskie ciecie.
                      • bejoy Re: Żeby było jasne 23.06.05, 12:21
                        > Bejoy, zapomnialas mnie dodac do przypadkow bezbolesnych, naprawde nic nie
                        > bolalo. Poczatki latacji wspominam jako bardziej bolesne niz cesarskie ciecie.
                        >
                        Nawet nie śmiałabym spisywać wszystkich smile))
                        Oczywiście gratuluję!!! Mi się, niestety nie udało i nigdy nie uda ze względu na
                        niski próg bólu. Nawet jak jestem u dentysty, to muszą mi podać przynajmniej 2x
                        większą dawkę znieczulenia niż normalnie smile
                        • mamadawida2 Re: jestem przeciwniczką.... 20.10.05, 14:49
                          12 lat temu urodziłam syna, naturalnie bez żadnego znieczulenia. Rodziłam 9
                          godzin i wtedy powiedziałam sobie , że nastepnego dzidziusia urodzę przez cc.
                          Jednak w tym przypadku czas leczy rany i w tym roku postanowiłam urodzić
                          również naturalnie. Niestety los tak chciał, że w 34 tygodniu ze względu na
                          odklejenie łożyska dostałam krwotoku i znalazłam sie od razu na sali
                          operacyjnej ( ZEBY BYŁA JASNOŚĆ! CC TO NORMALNA chirurgiczna operacja). Ze
                          wzgledu na zagrożenie życia zarówno mojego dziecka jak i moje miałam
                          znieczulenie ogólne, czyli jak okresla większość kobiet na tym forum; nie
                          bolało mnie. Bo to oczywiście niemozliwe, zeby przy takim znieczuleniu mnie
                          bolało. nie uratowali mojego synka i jest to ból innego typu. Ale chcę
                          odpowiedziec na pytania czy zdecydowałabym sie na cc po raz kolejny. Otóż nie.
                          i jeszcze raz nie. mija własnie 6 tydzień od cc a ja jeszcze nie doszłam do
                          siebie. po samym cc nie mogłam sie ruszać przez kilkanaście dni, Strasznie mnie
                          bolało, nie mogłam chodzic a potem sie wyprostowac, nie mogłam się w nocy
                          przewrócic z boku na bok.
                          Nie chcę nikogo straszyć, bo każda kobieta ma inny organizm.Byc może ból
                          fizyczny związał sie u mnie z bólem psychicznym po stracie Aniolka Dawida. Nie
                          wiem. W każdym razie jak wszystko na świecie, równiez cc ma swoich zwolenników
                          i przeciwników. Podobnie jest z lekarzami, obojetnie czy jest to ginekolog czy
                          dentysta. Są tacy którzy do jednych chodzą inni natomiast nie chcą o nich
                          słyszeć. I tak jest pewnie z cc. Jedne kobiety przeżywają to bezboleśnie (
                          chodzi o okres pooperacyjny, inne bardzo cierpią.
                          Reasumując , mam porównanie i z pewnością, jeśli w przyszłości zdecydujemy się
                          z mężem na dzieckoto jesli będzie to możliwe będę chciała urodzic naturalnie.
                          Sam ból porodu jest straszny , jednak rekonwalescencja jest krótsza i
                          praktycznie bezbolesna. Natomiast po cc , tak jak wspomniałam, mija 6 tydzień,
                          a ja nadal nie doszłam do formy mimo, ze rana już się zabliźniła, ale np. nadal
                          krwawię. Byłam u lekarza i jest wszystko ok. To znaczy wszystko wraca do normy
                          i będzie coraz lepiej.

                          Pozdrawiam i życzę jak najmniej bólu. i oby wszystko było dobrze.
                          Mama Aniołka Dawida ( * 10.09.2005)
                      • laminja o bólu... 12.12.05, 13:24
                        to jesteś odporna na ból, albo maż wyższy próg. Ja miałam zzo, potem (pierwszą
                        dawkę dostałam zaraz po zejściu zzo) przez cały czas co 4 godziny ketonal na
                        zmianę z paracetamolem (podawane dożylnie) przez ponad 2 doby i mimo to
                        skręcałam się z bólu. Niestety to jak boli zalezy od organizmu kobiety - nie
                        tylko od tego jakie środki przeciwbólowe zostaną podane...
                • mama-in-spe Re: Żeby było jasne 23.06.05, 17:53
                  W Iatrosie. Polecam, bo o wiele taniej niż w Damianie, a sama operacja i
                  opieka - super (wrzuć Iatros do wyszukiwarki, jest mnóstwo pozytywnych opinii).
                  Miałam wskazania do cesarki ( silna krótkowzroczność - 8 dioptrii i zagrożenie
                  odwarstwienia siatkówki plus przodujace łożysko), ale mój gin z św. Zofii
                  uznał, że "chyba spróbujemy rodzić naturalnie". Olałam więc próby wywalczenia
                  sobie cesarki w państwoym szpitalu. Można więc powiedzieć, że była to cesarka i
                  na życzenie, i ze wskazań medycznych.
                  • xxara Re: Żeby było jasne 15.09.05, 21:19
                    Ja też tam rodziłam przez cc i było super serdecznie polecam, wątpliwosci o tym,
                    że są nieprzygotowani sprzetowo i medycznie można włożyć między bajki.
                    Oczywiście mówimy o ciąży niepowikłanej, zresztą z inną by Cię tam nie przyjęli
              • magkow14 Re: Żeby było jasne 14.07.05, 22:41
                Mamo in spe nie możesz zadawać pytania "A niby kiedy boli", na dodatek
                słowo "kiedy" piszesz drukowanymi literami. Po pierwsze pytanie nie należy do
                inteligentnych, po drugie mnie bolało prze kilka tygodni po cc. Musisz wziąść
                pod uwagę, że każda z nas jest inna i każda z nas ma inny próg wytrzymałości na
                ból. Jeszcze jedna uwaga mi sie nasuwa, piszesz, że cieli Cię na zimno, muszę
                napisać, że cięcie na zimno nie jest zalecane i niesie za sobą duże ryzyko, ale
                o tym już gdzieś pisałam, zresztą wystarczy sięgnąc po fachową literaturę.
                Pozdrawiam.
                • mama-in-spe Re: Żeby było jasne 23.07.05, 13:04
                  Fachowa literatura powie coś zupełnie odwrotnego. Najlepszym rozwiazaniem jest
                  właśnie NIE DOPUŚCIĆ do skurczów i zdążyć przed nimi. KROPKA. Oczywistym jest
                  fakt, że najgorszym rozwiązaniem dla kobiety (i dziecka) jest poród naturalny
                  połączony z cesarką.
    • tara8 Re: Zwolenniczki cc na życzenie 14.06.05, 11:25
      Powiem jedno:Bardzo wam zazdroszcze dziewczyny że macie już swoje dzieci i że
      mogłyście je urodzić tak jak chciałyście.Mówie tu o cc na życzenie.Ja też marze
      żeby to się tak odbyło jeżeli kiedykolwiek bede w ciąży i mam nadzieje że
      zawsze bede miała taki wybór.Myśle że chyba lepiej zniose to co czeka mnie po
      cc niż ten caly stres i bol przed i w trakcie porodu sn.Chcialabym zeby
      wystarczylo tylko zaswiadczenie od psychologa ale sadze ze z tym bedzie trudno
      i chyba jednak zdecyduje sie zaplacic za wszystko.Moze to sie wydaje smieszne
      ale same widzicie ze moja tokofobia jest w bardzo zaawansowanym stadium i juz
      chyba nic tego nie zmieni.Jeszcze raz dziekuje femalespirit za szczegolowe
      wyjasnienia o przedwczesnym porodzie.mam tylko nadzieje ze nie jestem
      wyjatkiem.dzieki pozdrawiam
    • joanah2o Re: Zwolenniczki cc na życzenie 22.06.05, 15:15
      Nie udało mi się spotkać (w rzeczywistości czy na forum) koiety, która miałą cc
      ze wskazań lekarskich (psychiatra). Nawet jeśli było to potrzebne, albo
      płaciły, albo lekarz wpisywał inna przyczynę (za opłata lub bez). Może komus
      się udało i spotkał lekarza, który nie potraktował strachu jako "fanaberii" czy
      histeryzowania? Jestem na początku 2 ciąży i mam juz niezłego stracha.
      Joanna
    • hakdil Re: Zwolenniczki cc na życzenie 22.06.05, 22:26
      Jetsem juz szczesliwa mamą ktora zazyczyla sobie cc.W pt.17.06 o godz.20 mialam
      zabieg,w sob.o 7 rano pierwszy raz wstalam na chwile,a o 11 juz bylam zwarta i
      gotowa,robilam przy dziecku wszystko i "przebiegalam" caly dzien.We
      wtorek,czyli po 4 dniach wyszlam ze szpitala.Dziecko mialo 10 pkt.,naprawde ja
      jestem zadowolona i nie wyobrazam sobie zalowac tego,ze moje dziecko rodzilo
      sie przez 15 minzabiegu,a nie przez 20 godz.bólów.
    • nona_n Re: Zwolenniczki cc na życzenie 20.10.05, 18:22
      Mialam cc na życzenie, prawie 9 miesięcy temu, w warszawskim Iatrosie. Nie
      bolalo ani w trakcie, ani po, nawet przez chwilę, a dodam ze mam bardzo bardzo
      niski próg bólu. Nie bolało mnie nawet podanie znieczulenia zewnątrzoponowego.
      Nie wywoływano żadnych skurczy, one przecież utrudniają cięcie.
      Do dziś przyjście na swiat mojej córki wspominam jako coś niebywale przyjemnego
      i cudownego. Po 12 godzinach po operacji normalnie wstałam i chodzilam, a po
      przyjechaniu do domu (po 4 dniach od cc) nie odczuwalam zadnych dolegliwości i
      najchetniej odwaliłabym generalne porządki ale tatuś Maleństwa pilnowal i kazal
      się oszczędzać smile)
      Blizna zagoila się błyskawicznie. Dziś mam cieniutką, bialą kreseczkę pod
      włosami łonowymi.
      Myślę ze najważniejsze jest kto "kroi", jego wiedza i doświadczenie a także to,
      że nie przecina mięśni brzucha tylko je rozchyla. To sprawia ze szybko wraca
      się do normy.
    • ewa2000 Re: Zwolenniczki cc na życzenie 21.10.05, 14:47
      Zgłaszam się jako zwolenniczka c.c na życzenie. Zgłaszam się jako matka, która
      rodziła w ten sposób i jako połoznik, który decydował o takim rozwiązaniu ciązy.
      Po stokroć wolę ciąć niż narażać dziecko i matkę na podwójny stres z powodu
      strachu matki przed porodem siłami natury.
      • earl.grey Re: Zwolenniczki cc na życzenie 22.10.05, 11:36
        to proszę powiedz, gdzie jesteś tym połoznikiem, natychmiast tam lecę. Mam
        nadzieję, że blisko Poznania? A może w Poznaniu kogoś takiego znasz/znacie?
        Miałam cesarkę ze wskazań 14 miesięcy temu, boję sie teraz ryzykowac poród
        naturalny, mam 36 lat. Jeszcze nie jestem w ciąży, ale zdecyduje się tylko, jak
        z góry będę wiedziała, że będzie cesarka. Niestety Poznanianki oszczędne, u nas
        by się prywatna klinika nie utrzymała, nie ma żadnej...
        • ewa2000 Re: Zwolenniczki cc na życzenie 24.10.05, 12:56
          Dzięki za miłe słowa. Mieszkam i pracuję w Warszawie.
          Pogadaj z moimi kolegami po fachu w Poznaniu. Wiek, Twój wywiad połozniczy (
          c.c 14 miesięcy temu) , a do tego lek przed rodzeniem siłami nautury to
          wystarczające powody, aby ciążę rozwiązywac c.c. Pozdrawiam serdecznie.
          • earl.grey Re: Zwolenniczki cc na życzenie 24.10.05, 22:44
            Ależ oczywiście, że rozmawiałam. Z kilkoma osobami. Jedyna konkluzja była taka,
            że mam próbować skorumpować okulistę. A pani doktor z Polnej - uwaga, to jest
            dobre - powiedziała, że dziewczyny ze wskazaniami do cc od psychiatry - tu
            cytat: "też rodzą sn, ale kładziemy je na parterze".
            Tak że moje pytanie nadal aktualne. Ale Ewa2000 podniosłaś mnie na duchu mówiąc,
            że to jednak możliwe, żeby lekarz uznał moje powody za wystarczające.
            Gdyby w okolicy był szpital, gdzie można by było oficjalnie zapłacić za cesarkę,
            to chętnie bym to zrobiła, ale niestety.
      • halszkabronstein Re: Zwolenniczki cc na życzenie 12.12.05, 01:35
        Chciałabym urodzić przez cc z różnych względów ,jednak obawiam się,że mój wybór
        może zostaćpo prostu zlekceważony - czy możesz mi napisać najlepiej na prv
        gdzie bede mogła godnie urodzić ? Pozdrawiam ! Ciesze się ,ze niektórzy kobiete
        i dziecko traktują podmiotowo .
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka