Dodaj do ulubionych

do DRIADEA i innych dziewczyn, ktore rodzily w CSK

06.06.05, 21:53
dziewczyny, najprawdopodbniej bede miec cesarke w CSK LIGOTA. Jak sie
przygotowac do zabiegu (ciecie jest planowana na 2 tyg przed terminem). Co
zabrac do szpitala? Czy w klinice potrzebne sa ubranka dla dziecka czy tez
dzieci ubierane sa w ciuszki szpitalne? Bede meic jeszcze jedna wizyte u
mojego lekarza przed cc - o co zapytac?
Pozdrawiam,
Monika i maluszek
Obserwuj wątek
    • driadea Re: do DRIADEA i innych dziewczyn, ktore rodzily 06.06.05, 23:17
      Moniko,
      podaję Ci linki, gdzie bardzo szczegółowo opisałyśmy, co w CSK będzie potrzebne
      Opis mojej cesarki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=12593708&a=12603178
      Co wziąć ze sobą do szpitala:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=14864679&v=2&s=0
      Jakby co, pytaj smile
    • 7venezia pierwsze pytania :))) 12.06.05, 20:52
      hej Draidea i inne dziewczyny! Pojawiaja sie pierwsze pytania - bede wwdzieczna
      za informacje smile)))

      1. na ile wczesniej mialas ustalona cesarke vs termin porodu? Mnie lekarz
      wstepnie sugerowal ok 12 dni wczesniej.
      2. przyjechalas do kliniki w dniu cesarki czy dzien wczesniej?
      3. jesli w dniu cesraki to ile czasu trwalo zanim przyjechalas od kliniki,
      zostalas przygotowana (badanie, dokumety itp) do samego ciecia?
      4. Wiem, ze mam byc na czczo - ile wczesniej nic nie jesc?
      5. CZy lewatywe mialas w domu czy w klinice?
      6. czy mogalbys mi w punktach opisac caly "proces" od przyjechania do kliniki
      az do momentu wyjecia dziecka? (nie wiem jak to wszystko wyglada, kiedy
      rejestracja, czy ide najpierw do swojej sali w ktorej bede pozniej z dzieckiem -
      czy jest cos takiego jak moja salka???) kiedy i gdzie sie sie przebieram, co z
      mezem, jak to wszystko wyglada? gdzie sie zgalszam? o ktorej jesli cesarka jest
      planowana np na 10? Ja lubie miec wszystko poukladane w glowie a jestem
      TOTALNIE zielona w tym temacie.

      Mam jeszcze sporo pytan, ale nie chce Cie/Was starszyc. Prosze o informacje!!!!!
      buziaki
      monika
      • driadea Re: pierwsze pytania :))) 14.06.05, 11:40
        Proszę wybaczyć to uhybienie, już się zabieram za odpowiadaie wink

        1. Wstęopnie tydzień przed terminem i tak zostało do końca - termin miałam na
        21.10, urodziłam (szumnie powiedziane, hehe) 14.10 - oczywiście w razie
        jakichkolwiek oznaków porodu miałam natychmiast zglaszać się do kliniki i
        dzwonić do lekarza! Nie mialam nai jednego skurczu, nawet przepowiadającego (o
        czym świadczył plaski wykres ktg - zrobili mi to to w nocy z 13/14 października)

        2. Jak latwo sie domyślć z poprzedniego punktu wink - przyjechalam do szpitala
        wcześniej. Dzień wczeniej, rano. Na przyjecie czekalam chyba ze trzy godziny,
        to akurat był poniedziałek- podobno najgorszy z dni w izbie przyjęć.

        3. smile

        4. Ja zjadłam szpitalną kolację, czyli około 18 - potem już nie moglam. Pić
        mogłam do 2 w nocy.

        5. W klinice, w dniu cięcia, z samego rana. Myślaam, że będzie okropnie, a w
        zasadzie nie ma się czego bać smile

        6. Oj, nie wiem czy jeszcze pamiętam, ale spróbuję:
        - izba przyjęć - czekanie, w końcu Cię wolają, wypisują kartę, podsuwają do
        podpisania jakieś deklaracje wink, każą się rozebrać (tj. przebrać w koszulę lub
        piżamę - jeśli nie masz swoich to dostaniesz szpitalne, Jeśli masz swoje, i tak
        bierzesz szpitalne, bo będą potrzebne na sali operacyjnej), lekarz bada (ja
        niestety trafilam na straszną babę, ale może to nie jest standard, nie wiem,
        oby), robi wywiad i pielęgniarka prowadzi Cię na salę. Ja powędrowałam na
        ginekologię II, ale nie wiem, czy to normalne, czy nie było miejsc na patologii.
        - po "rozpakowaniu" robią podstawowe badania - tj. pobierają krew - do tego też
        powinnaś być na czczo - ja w każdym razie tak zostalam poinstruowana przez
        lekarza
        - potem jest rozmowa z anestezjologiem
        - potem w zasadzie jesteś tam niepotrzebnie wink
        - w nocy wezmą Cię na ktg - mnie w każdym razie zabrali
        - około 6-30/7 będzie lewatywa
        - około 7.30 idziesz na blok operacyjny, gdzie robią jeszcze mały wywiad w celu
        wypełnienia książeczki zdrowia dziecka, zmierzą ciśnienie, założą wenflon, no
        takie ostatnie kroczki smile
        - około 8 cesarka, czyli: znieczulenie, podpiecie do monitora ekg i czego tam
        jeszcze (ja miałam jeszcze sprawdzaną saturację i ciśnienie, więc pewnie Ty też
        będziesz miala, no i operacja - rozcięcie czego trzeba i wyjecie dzidziusia smile
        Tuż przed wyciągnięcem powiedzieli "uwaga, rodzimy!, godzina 8.37" Za chwilę
        słyszę "dziewczynka!" - wiedzialam, że będzie córka, ale i tak byłam
        wniebowzięta, zaskoczona, szczęśliwa! To było piękne smile
        Chwilę po tym usłyszałam cichy jęk mojej córeczki. Myślałam, że dzieci jakoś
        strasznie krzyczą, a ona tak cicho zamiauczała i już. Pokazali mi ją,
        pocałowałam plecki, bo tak się akurat obrócila smile i zabrali do "obróbki"
        Ja rodzilam sama, ale jeśli chcesz z mężem (taka przyjemność kosztuje bodaj 70
        zł), mąż idzie razem z dzidzią i jest przy mierzeniu, ważeniu, odśluzowaniu i
        td smile
        Potem dzidzia trafila do inkubatorka - to podobno standard dla dzieci z
        cesarek - na dwie godzinki. Ja w tym czasie leżalam na sali pooperacyjnej i
        spalam wink
        Zasadniczo mamy po cesarkach - tak przynajmniej było te niespełna 2 lata temu-
        miały dwie małe salki, gdzie mieściły się trzy panie (w jednej salce 2, w
        drugiej jedna), ale nie wiem jak to jest teraz.
        No, to narazie chyba wszystko, czekam na dalsze pytania smile
            • driadea Re: jeszcze pytanko:))) 19.06.05, 11:36
              O, znowu przeoczyłam pytanie sad
              Widzę jednak, że Nikita wwszystko pięknie wyjaśniła smile
              Nikito, mam teraz do Ciebie pytanie - jak badali Wam apgary? Bo, nie wiem
              czemu, Glorce zmierzyli tylko w 1 minucie, dostała 7. Potem już nie sprawdzali
              a te 7 wpisali do książeczki (w 1 min.) - czy to standard w CSK czy coś prz
              mnie zapomnieli? wink
          • 7venezia Re: pierwsze pytania :))) 16.06.05, 09:05
            oj, to super - oczywiscie jesli bedzie dla jego dobra, zeby przez chwile pobyl
            w inkubatorku to tez dobrze (rozumiem, ze wtedy maz moze byc przy nim caly
            czas??). Czasem sie wlasnie martwie ze moj synus tak nagle, bez uprzedzenia
            zostanie wyciagniety mi z brzuszka i to nie bedzie dla niego za mile, ale z
            drugiej strony ciesze sie, ze oszczedze mu wielogodzinnej walki z moimi drogami
            rodnymi smile
            Nikito - a co jeszcze powinam wiedziec,dopytac lekarza? Jakie znieczuelnie daja
            teraz w CSK? CZy to prawda ze po ZZo mozna szybciej wstac?
            • nikita0 Re: pierwsze pytania :))) 16.06.05, 21:45
              Ja miałam podpajęczynówkowe: urodziłam o godz. 12.24 22 września a następnego
              dnia o 6 rano musiałam iść pod prysznic..... Z pomocą siostry. Więc sama
              widzisz, że to nie ma znaczenia. Ale w CSK robią właśnie pp. Jest naprawdę
              bezbolesne.
                • nikita0 Re: pierwsze pytania :))) 18.06.05, 13:49
                  Pielęgniarki mi go przystawiały, przez dobę gdy nie powinnaś wtedy podnosić
                  głowy.Dostawałam leki przeciwbólowe do kroplówki. W każdej chwili mogłaś sobie
                  zażyczyć większą dawkę, ale ja nie chciałam aby lek przenikał do pokarmu.
                  Starałm się wytrzymać... Choć łzy kapały z bólu. Ale da się przeżyć, teraz już
                  nie pamiętam prawie. Venezia - kiedy masz cc?
                  • 7venezia Re: pierwsze pytania :))) 20.06.05, 10:39
                    Nikito,dzis mam wizyte u lekarza wiec pewnie i termin si ewreszcie wyjasni -
                    poki co lekarz wspominal albo weekend 2-3 lipca albo nastepny czyli 8-9 lipca -
                    Ja mam termin na 15go, nie wiem czy ten 2-3 to nie za wczesniej jednak? Co
                    myslicie dziewczyny???
                    I o co dzis wypytac mojego lekarza? Moze macie jakies pomysly?
                    Monika
                    • driadea Re: pierwsze pytania :))) 20.06.05, 18:54
                      Ja pytałam o znieczulenie, możliwość obecności kogoś bliskiego. Zapytaj o ten
                      inkubator i koniecznie (dla zaspokojenia MOJEJ! ciekawości tongue_out) jaką metodą
                      robią w CSK cc - czy klasyczną czy MISGAV LADACH.
                      Na razie tyle smile
                      Buziaki, Aga
                      • 7venezia Re: pierwsze pytania :))) 20.06.05, 21:41
                        hej, bylam dzis u lekarza, niestety za pozno przeczytalm Twoaj odpowiedz i nie
                        wiem jaka metoda wykonuja cc w Ligocie. Zapytalam o znieczulenie i inkubator.
                        Ale obiecuje zdobyc informacje juz przy najblizszej rozmowie z lekarzem i dam
                        znac.

                        Bede wciaz sie Was pytac o rozne rzeczy bo czas biegnie a pytania sie mnoza smile))
                        buziaki!
                        monia i maluszek
                        • driadea Re: pierwsze pytania :))) 20.06.05, 22:48
                          A ja wiedziona ciekawością jeszcze raz sięgnęłam po wypis ze szpitala i tam jak
                          byk stoi, że wykonano cc metodą Misgav-ladach smile
                          No i co powiedział lekarz nt. znieczulenia i inkubatorka? smile
                          • 7venezia Re: pierwsze pytania :))) 21.06.05, 11:31
                            no to mamy jasnosc smile
                            Znieczulenie : ZZO (mam po nim lezec okolo doby - jakos dlugo, nieprawda?)
                            Myslalam, ze uda mi sie wstac po jakichs 12 godzinach ale jak trzeba to trzeba.
                            a co do inkubatorka - ze na chwilke dzidzusia tam daja, zeby zlapal stala
                            temperature. Mam nadzieje, ze moj maz bedzie mogl byc caly czas przy synku, jak
                            mnie bede szyli. zaczynam sie powoli denerwowac smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka