Dodaj do ulubionych

mialam cc = nie urodzilam :|

30.12.05, 20:08
nie ja mojego synka nie urodzilam, on sie wedle opinii wielu ciotek babc
sasiadek i wszystkich swietych "zmaterializowal" bo cc to nie jest porod,
zeby urodzic i poznac smak macierzynstwa trzeba: przec, wyc, krzyczec i miec
rozwalone krocze, a potem opowiadac na prawo i lewo jak to ciezko bylo, ale
sie dalo rade, natomiast cc to nie porod, to fanaberia rozhisteryzowanych
panienek i to w kazdym przypadku, czy sa do niego wskazania, czy nie ma, bo
ja wedle wiekszosci powinnam byla rodzic posladkowo indifferent ale naturalnie
nie nie urodzilam mojego dziecka ale ciesze sie,
bo nie mam problemow z rehabilitacja dziecka z powodu niedotlenienia
okoloporodowego, nie ma wmozonego napiecia, lub oslabionego napiecia i
rozwija sie ok, w przeciwienstwie do wielu z tych "rodzonych"
swoje tez przeszlam bo taki porod - nieporod tez boli, same wiecie...
ale trafia mnie jak kolejny raz slysze od jakiejs madrej matko-polkowej cioci
Mieci ze cc to pojscie na latwizne i ze prawie 4 kilowe dziecko mialam rodzic
dolem posladkowo, zeby maly mial niebezpieczniej, a mi zeby tylek rozerwalo
wtedy do bylby porod, bo cc nim nie jest...
co wy o tym sadzicie, tez macie takie grono "zyczliwych" co to umilaja wam
zycie big_grin
Obserwuj wątek
    • helga1970 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 30.12.05, 21:21
      mialam tak samo
      chociaz wpierw urodzialm corke normalnie
      to jednak juz syn byl posladkowo i skonczylo sie cc.
      Jest to jedyne rozsadne wyjscie zeby dziecko bylo bezpieczne a wszyscy ktorzy
      tak nie uwazaja sa pierdolnieci
      wiec trzymaj sie i pozdrawiam
      ela
      • mturko77 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 31.12.05, 22:52
        Jestem w 37 tyg ciazy.To moja 1 ciaza.Gdzie rodzilyscie?Moj dzidzius jest
        ulozony miednicowo,ma pepowine na karku.Dwoch lekarzy powiedzialo,ze mam
        wskazanie do cc.Na Karowej jednak twierdza,ze to nic,bedzie sn.Nie wiem gdzie
        sie jeszcze zglosic,do jakiej przychodni przyszpitalej?Moj lek.dal mi
        skierowanie do szpitala,by byc pod nadzorem.Poradzczie cos.A co do cc.Nie
        uwazam tego za "nieporod"Ja tez do ostatniego usg bylam nastawiona na
        nature.Szczerze mowiac,po badaniu wyszlam rozczarowana,zawiedziona,zla,ze to
        moja wina..Ale jesli cc ma byc lepsze dla mojego dziecka,to jest to dla mnie
        najwazniejsze.A przeciez po cc kobieta czesto tez swoje odcierpi.A wszystko dla
        tej malej istotki..Czekam na informacje.Denerwuje sie,bo nie wiem,gdzie teraz
        mam sie zglosic.Pozdrawiam.
        • camilcia Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.01.06, 15:09
          też się przejmowałam, w dodatku ja 'nie urodziłam' po długiej męczarni bo
          wszystko szło super, tylko główka nie zeszła, ale i tak cyt 'poszłam na
          łatwiznę' 'nie wiem co to ból porodowy' itd

          chrzanić to! drugie dziecko też urodziłam przez cc, taka sama akcja, żałuję że
          mi nie zrobili od razu, cieszę się że mam zdrowe dzieci i nie słucham głupiego
          gadania, choć przyznam że czasem przykro jak ktoś się tak wymądrza.
        • elza78 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.01.06, 17:58
          ja ci niestety nie odpowiem bo warszawa to temat mi zupelnie obcy - jestem z
          gdanska, ale skoro masz jeszcze troche czasu, to podzwon po izbach przyjec
          (jezdzenie nic nie da, bo sie tylko naczekasz i nic sie nie dowiesz) i dowiedz
          sie gdzie honoruja takie wskazanie do cc (dziwne jest w sumie to ze gdzies moga
          go przy 1 porodzie nie honorowac) i dowiedz sie jak to z opieka przeciwbolowa
          po operacji i tak dalej, co z dzieckiem, czy daja od razu czy zabieraja, jak z
          karmieniem czy ktos pomaga przystawic malucha, to tez jest wazne, ale o tym sie
          przed porodem nie mysli - pozniej te sprawy urastaja do rangi dramatu jak cos
          nie idzie tak jak powinno
          pozdrowka
          elka
        • magdalenax Re: mialam cc = nie urodzilam :| 05.01.06, 20:10

          Bylam pod opieka diabetologiczna na Karowej. Moja corka byla ulozona
          posladkowo. Dwaj lekarze stwierdzili ze u nich w szpitalu moge urodzic tylko
          naturalnie. Polecam szpital bródnowski, starynkiewicza lub żelazna. Ja
          urodzilam w Bródnowskim - tam dla wszystkich bylo oczywiste ze powinnam urodzic
          przez cc.

          Magda
      • elza78 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 30.12.05, 23:00
        no tak wlasnie o to mi chodzi, ze dla wiekszosci osob z ktorymi sie spotykam cc
        to nie porod, moj syn sie nie urodzil smile paradoks no nie smile
        co do rodzic po ludzku to ja takze spedzilam okolo 8h na trakcie porodowym
        przed ta cesarka, takze bylam znieczulana i wykonywano przy mnie rozne zabiegi
        medyczne o ktorych informowano zdawkowo, wiec i pacjenta przygotowywanego do
        takiego nie-porodu jakim jest cc mozna traktowac roznie...
        o tym w rodzic po ludzku zapominaja, tez zapomina sie ze niektore porody sn
        koncza sie cesarka po wielogodzinnych zmaganiach z natura...
        nie no cc to nie jest porod ciekawe kiedy sie zmieni polskie podejscie
        • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 31.12.05, 15:38
          własnie o to mi chodziło - przecież do cc też Cie szykują - bywa, że wkładają
          cewnik przed znieczuleniem (co jest pewnie mało przyjemne). Istotne jest to czy
          ojciec dziecka może przebywać na sali operacyjnej - dla mnie obecność męża była
          szalenie ważna, bo do wyjęcia dziecka płakałam ze strachu (potem już płakałam
          ze szczęścia). No i najważniejsze: opieka po cc. Czy pomagano przy pierwszej
          pionizacji. Jak wygladała sprawa karmienia. Jak było z lekami przeciwbólowymi.
          Czy w pokoju były jakieś urządzenia przydatne po cc (np. schodek - żeby łatwiej
          było zejść z łóżka). Opieka po cc i pomoc przy dziecku jest bardzo ważna, bo
          kobiety są przynajmniej w pierwszej dobie mniej mobilne.

          Zwróciłam uwagę Paniom z Fundacji. Podesłałam też opinie na ten temat kilku
          innych mam - w odpowiedzi dowiedziałam się, że chcę za wszelką cenę udowodnić
          złą wolę Fundacji sad( Czemu? Bo nazwałam pytania nieco tendencyjnymi...
          Nastawionymi na wyłapanie pacówek realizujących wizję położnictwa lansowaną
          przez Fundację. Wydaje mi się, że choć większość działań fundacji jest bardzo
          dobra i ważna są i takie, które prowadzą do patologii - np. "terroru
          laktacyjnego".
    • majowa-panna Re: mialam cc = nie urodzilam :| 30.12.05, 23:50
      cała ta akcja "rodzić po ludzku" może i coś tam zmieniła, chociaż pewnie wynik
      zmian w szpitalach to wynik pewnych tendencji w ogóle. oby...
      nie wiem jakie sa kryteria przyznawania czołowych miejsc w rankingach szpitali
      w których sie rzekomo rodzi po ludzku skoro w szpitalu w moim mieście owe
      dyplomy za czołowe miejsca w tym rankingu wiszą sobie na ścianach, a w tym
      szpitalu nacina się kobiety równo czyli... rutynowo.
    • elza78 tak jeszcze w temacie 31.12.05, 00:50
      gdyby sprawa byla bardziej naswietlona jak to cc przebiega, jakie s amozliwe
      komplikacje, kiedy boli i tak dalej, to moze nie bylo by problemu "zyczen" smile
      chociaz ja tam jestem za wolnym wyborem, byle bez korupcji bo to wstretne...
      • anita.anita80 Re: tak jeszcze w temacie 31.12.05, 12:00
        ja miałam cc z powodu zanikania tętna u dzidzi i tylko cc uratowało ,że dziecko
        nie ma np. porazenia mózgowego i bardzo jestem wdzięczna ,że lekarze tak szybko
        podjeli decyzę o cc niedługo rodzę równierz przez cc planowanei powiem jestem
        trochę zawiedziona , że nie mogę urodzić sn (tym razem wskazanie mam od
        kardiologa)teściowa rozpacza że mam miec drugie cc szczerze trochę się
        wstydzę ,że nie mogę urodzić sn ale myślę tylko ,żeby wszystko skączyło się
        szczęsliwie
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20722;19/st/20060201/dt/6/k/98b8/preg.png
        • tuniaa Re: tak jeszcze w temacie 31.12.05, 16:57
          olej teściową, jak podejrzewam ona rodziła w jedyny słuszny sposób???
          nie rozmawiaj z nią na ten temat teraz, pogadacie sobie za kilka lat, jak jej
          będziesz kupować pieluchy na nietrzymanie moczu wink
          pozdrawiam
        • halszkabronstein Re: tak jeszcze w temacie 01.01.06, 20:15
          Współczuje teściowej... swoja droga nie wiem po co wywoływać u kobiet sztuczna
          presje psychiczną - tylko jak urodzisz fizjologicznie to jesteś prawdziwa matka
          czy kobieta.. W afryce w niektórych rejonach też jesteś prawdziwa kobieta tylko
          jeśli poddasz się okaleczeniu pochwy tzw obrzezaniu polegajacemu na usunieciu
          łechtaczki itp ( nie wspomne juz o warunkach tego zabiegu , bez znieczulenia ,
          bez lekarza , w brudzie np nożem do ryb ). Z mojego punktu widzenia to jest na
          tym samym poziomie....
            • elza78 Re: tak jeszcze w temacie 01.01.06, 22:32
              tez nie do konca o to chodzi, bo zobacz takie durne myslenie jest gleboko
              zakorzenione i wynikaja z tego dosc powazne konsekwencje w typie z ekobieta
              stajaca nagle przed wizja cc (przygotowana do porodu sn) obwinia siebie za to i
              tak dalej a przede wszystkim nie wie co ma robic, nie wie jak bedzie
              znieczulana jakcaly zabieg wyglada i tak dalej bo sprawe cesarek traktuje sie
              marginalnie (nie wiem jak 1/3 porodow mozna traktowac w ten sposob)
              tam ciocie wladzie mi tez wisza bo powiem swoje i luzik, ale niedoinformowanie
              i brak ogolem informacji na ten temat mnie mierzi...
            • jagosza1 Re: tak jeszcze w temacie 01.02.06, 15:22
              Ja też miałam cc i szczerze, mam gdzieś co inni myślą na ten temat.Najważniejsze
              że moje dziecko urodziło się zdrowe, bo tylko dzięki cc żyje.Ciekawe co
              powiedziałyby teściowe, ciocie jak dziecko zmarłoby w trakcie porodu
              naturalnego.I wcale nie uważam że nie jesteśmy prawdziwymi kobietami i
              matkami,nie ma dla mnie znaczenia czy dziecko się urodzi przez cc czy
              naturalnie.Najważniejsze aby było zdowe i abyśmy je bardzo kochali.Pozdrawiam.
    • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 31.12.05, 16:29
      No to niech sie ciesza swoim rozwalonym kroczem . Zapewne osoby które leczą
      sobie zęby też tak naprawde nie czują co to ból zębów gdy te juz zaczynaja
      gnic , a tacy ludzie jak wiadomo nie znaja bólu życia itp hehehe....

      Szkoda gadać , ja myśle , że to zwykła zazdrość tych kobiet z rozwalonym
      kroczem które nie mogą znieść ze my po cc jesteś w stanie nienatuszonym w
      tamtych okolicach i niemusiałyśmy się meczyć 20 godzin w bólachbig_grin. Pozdrawiam.

      W szpitalu sw zofii czy na karowej w warszawie to ułożenie posladkowe nie jest
      wskazaniem do cc - czytałam ostatnio porady lekarki ze szpitala zosi samosi ...
      podobno cesarke zawsze mozna zrobic po wielu godzinach gdy np dziecko zacznie
      sie dusic albo gdy TY juz bedziesz odpływała do innego świata...( choc pewnie
      tez nalezy sie upewnic ze nie udajesz ze nie mozesz niby urodzic !)
      • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 31.12.05, 17:28
        To co piszesz na temat szpitala św. Zofii nie jest prawdą. Ułożenie miednicowe
        jest tam wskazaniem do cc. Dalej - jest to jeden z nielicznych szpitali, które
        uznają wskazania od psychologa. 10 miesięcy temu moja znajoma miała tam planowe
        cc z powodów psychologicznych.

        W ostatnich latach urodziło tam kilka moich koleżanek. Jedna miała cc po 5
        godzinach (złe KTG), kolejna cc planowe - ułożenie miednicowe. Moja
        przyjaciółka w marcu 2004 roku miała cc po 9 godzinach porodu (chcieli ją ciąć
        po 6, ale protestowała, bo bardzo nie chciała mieć cc. Ostatecznie wymusili je
        po 9 godzinach). We wrzesniu tego roku rodziła moja koleżanka. Po 7 godzinach
        miała cc (brak postępu porodu).

        Moja przyjaciółka pracuje na Żelaznej - kilka tygodni temu zeszła ledwo żywa z
        dyżuru, mieli 9 cięć (na 12 porodów). Mówi, że tak jest bardzo często. Na
        Żelaznej robi się dużo cięć (nie wiem czy nie najwięcej w Warszawie). Wcześniej
        pracowała w innym dużym szpitalu położniczo-ginekologicznym ma porównanie i
        mówi, że w św. Zofii robi się dwa razy więcej cięć niż tam gdzie pracowała. Jej
        poprzedni szef uważał pierwsze spadki tętna na płodu to fizjologia... Żeby
        zrobic cc planowe lekarz musiał mieć zgodę ordynatora. Na Żelaznej czegoś
        takiego nie ma. Do planowych cc kwalifikuje jeden lekarz, ale są to głównie
        sprawy organizacyjne i dotyczą głównie kobiet, które nie prowadzą ciąży u
        lekarzy z tego szpitala.

        To że jakaś lekarka prezentuje swoje poglądy nie oznacza, że taka jest polityka
        szpitala. Podobne poglądy ma 90% położników - m.in. dlatego nie ma opcji "cc na
        życzenie" w szpitalach publicznych. Poczytaj wywiady z głównym konsultantem ds.
        położnictwa i ginekologii. Nie powielaj niesprawdzonych informacji...
        • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.01.06, 20:08
          Nie powielam niesprawdzonych informacji, to nie jest tylko moje zdanie nota
          bene. Lekarka piszaca do gazety tylko potwierdza moja słowa . Akurat tak się
          składa ,ze wiele znanychmi osób dało się nabrać na ten szpital i już wiedzą ,
          że lepiej go omijać z daleka . Poczytaj sobie postyna innych forach na gazecie
          to zobaczysz , ze nawet podczas ułożenia miednicowego uznali , ze kobiety
          powinny rodzic naturalnie...to samo na Karowej . Nie dziwie sie , ze jak ktos
          mial lekki i latwy poród wspomina te szpitale dobrze , ale jakos nie widze
          postów ' miałam trudny poród ale dzieki lekarzom w szpitalu sw. zoffi nie
          cierpialam , od razu zrobili mi cesarke bo po co czekac 20 h itp' .
          • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.01.06, 21:04
            takich ("'od razu zrobili mi cesarke bo po co czekac 20 h itp'") .
            postów raczej nie znajdziesz o żadnym szpitalu, ale chetnie poczytam jeśli
            podrzucisz linki... to po pierwsze. Dalej, czy znasz osobiście osobę, której
            odmówiono (w ostatnich 2-3 latach) cc z powodu ułożenia pośladkowego przy
            pierwszym porodzie? Czytam własciwie wszystko co się na temat tego szpitala
            pojawia i nie spotkałam się z postem o wymuszonym porodzie siłami natury na
            pierworódce z ułożeniem miednicowym. Myślę, że wiele osób, które dobrze
            wspominają ten szpitala jest spora grupa po trudnych porodach. Przeczytaj
            choćby na forum ciąża i poród wpis dziewczyny, która rodziła tam martew
            dziecko. To bardzo trudny poród. A biorąc artykuł szeregowej lekarki za
            wyznacznik podejścia szpitala do pewnych kwestii obawiam się, że skazujesz się
            na rodzenie w prywatnej klinice. Bo z warszawskich szpitali chyba żadnego nie
            wybierzesz:
            Karowa - nie trzeba szukac w prasie żeby wiedzieć jakie jest podejscie do cc
            IMID - ułożenie miednicowe nie jest tam wskazaniem do cc (moja znajoma lekarka
            pół roku temu nie dostała od szefa zgody na cc u swoje pacjentki z takim
            ułożeniem (bo dziecko było małe...) - kobieta ostatecznie miala cc na Zelaznej )
            Madalińskiego - p.o. dyrektora prof. Chazan (uważa, że ból porodowy to ból
            fizjologiczny)
            Bielański - ordynator prof. Dębski ma takie same poglady jak prof. Chazan.
            Debski jest też autorem cytowanego zdania: "gdyby kobiety miały rodzic przez
            cc, to by miały suwaki na brzuchach" - powtarzał je wielu pokoleniom adeptek do
            zawodu położnej
            Inflancka - ordynator i jego prawa ręka to lekarze, którzy przeszli z Żelaznej
            i większość procedur przenieśli bez zmian.
            Bródnowski - w wątku o cc jako prawie a nie przywileju cytowałam chyba artykół
            szefa położnictwa, też nie należy do fanów cc.

            i tak dalej...

            ciekawe gdzie planujesz rodzić?

            P.S. poród to trudne przeżycie - mam go już za sobą i wiem, że bardzo
            subiektywnie się pewne sprawy odbiera. Do tego wiele drobnych spraw urasta do
            rangi dramatu. A opowiadania bardzo zmieniają swój kształt.

            • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.01.06, 22:45
              laminja znam dwie takie osoby osobiście i stąd moje negatywne podejście bo
              naprawde byłam przerażona ich opowieściami . Gdzies juz to na forum pisałam . A
              propos cesarek od razu to przeciez są takie posty jesli bardzo chcesz poszukam
              przykładowych linków ( pozwole sobie nie przegladac teraz szczegółowo calego
              forum post po poscie jesli pozwolisz ;/ )

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34132031&a=34148248
              Jakoś tu nikt nie czekał 20 godzin...przegladnij reszte , da sporo do myslenia.
              Ja osobiście bede rodzic w Iatrosie bo nie chce dawał łapówki w państwowym
              szpitalu ( uważam to za nieetyczne ) i chce miec pewnosc , ze nikt mi nie
              bedzie robił łaski albo zwlekał z moja cc.

              Pozdrawiam.
              • elza78 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.01.06, 23:31
                wiesz ja jak sie okazalo ze cc to bylam zalamana, nawet jeszcze po porodzie
                bylam zalamana, ale teraz jak widze ze co druga kumpelka dziecko rehabilituje
                po sn, lub sama dochodzi do siebie w okolicach roku zeby stosunki wiadome z
                mezem ukladaly sie ok, to sobie powiedzialam ze to chrzanie, moze i wiecej boli
                po, moze sie dluzej do siebie dochodzi ale jednak cesarka jest lepsza, tez mam
                zamiar rodzic prywatnie, bo korupcja to chamstwo i miedzy innymi dlatego ze
                wrecza sie koperty to potem lekarze zwlekaja z cesarka kiedy trzeba bo czkaja
                na lapowe
              • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 00:20
                pogubiłam się... pytałam o przykłady kobiet, które musiały na Żelaznej rodzić
                pierwsze dziecko ułożone miedniocowo siłami natury... Napisałaś:
                "Poczytaj sobie postyna innych forach na gazecie
                to zobaczysz , ze nawet podczas ułożenia miednicowego uznali, ze kobiety
                powinny rodzic naturalnie..." więc zapytałam o przykłady, bo z tego co wiem - a
                jestem dośc dobrze zorientowana, na Żelaznej ułożenie miednicowe u pieroródki
                jest wskazaniem do cc planowego. Natmiast ułożenie miednicowe u wieloródki w
                żadnym szpitalu niestety nie jest wskazaniem do cc. Tutaj masz przykład osoby,
                która miała takie cc: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=585&w=34132031&a=34243781

                Szczerze mówiąc nie rozumiem kwestii cesarek "od razu" tzn. na jakiej podstawie
                się odbyły? Bo ot tak, to niestety w naszym pięknym kraju nie chcą ich robić.
                Natomiast Żelazna w zeszłym (i poprzednim) roku miała bardzo duży procent cc
                (podbijają średnią krajową). Odnośnie doświadczeń znajomych - niestety nie
                można mieć pewności czy w innych szpitalach potraktowano by ich lepiej czy
                gorzej... Natomiast Ty sama nie masz doświadczeń związanych z tym szpitalem,
                więc mimo wszystko uważam, że nie masz dostatecznej wiedzy do tego, żeby
                kategorycznie odradzać. Zwłaszcza wobec faktu, że kiedy kotś jest niezadowolony
                zawsze dodaje do faktów trochę emocji i często wychodzą horrory wink Przy
                chwaleniu znacznie mniej ubarwiamy rzeczywistość smile)
                • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 00:39
                  TY nawet jakbyś urodziła 20 dzieci tam to też byś nie miała dostatecznej wiedzy
                  bo ktoś inny mógłby miec zupełnie inne doświadczenia na tej zasadzie - tez nie
                  wiadomo czy nie byłabys potraktowana identycznie w innym szpitalu..a to , ze
                  ktoś ważny jest dla mnie niezadowolonyjest dla mnie akurat ważniejsze niż
                  jakies nieliczne wypadki zadowolonych z tego szpitala na forum. Moze Ty lubisz
                  ubarwiac , plotkowac i masz tak nudne zycie , ze podniecasz sie do byle czego ,
                  ale moze nie kazdy taki jest , ok? wink

                  Co do pogubienia sie to chyba nie mój problem wink.

                  Ponadto niby czemu u wieloródki nie jest to wskazanie do cc ? Az tak jest
                  rozepchana po tych szpitalnych zabawach , ze wszystko wyleci , ze nawet nie
                  poczuje ?! Bardzo ciekawa kwestia...
                  • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 11:19
                    Oczywiście, że nie. Natomiast "nieliczne wypadki zadowolonych" to chyba
                    ignorancja... Natomiast odnośnie ubarwiania ()nie mieszaj tego z polotkowaniem
                    itd.) bo to normalne - znana zasada, że jeśli ktoś jest niezadowolony powie o
                    tym kilkudziesięciu osobom, a zadowolony zaledwie kilku. Niezadowolony
                    zazwyczaj sam z siebie opowiada. I nie jest to kwestia znudzenia, czy tendencji
                    do mitomani, albo plotkarstwa. Osoba niezadowolona często pod wpływem czasu
                    wszystko co jest związane z powodem niezadoloenia zaczyna przedstawiać w
                    negatywnym świetle. W każdym szczególe doszukuje się złej woli i niedociągnięć.

                    Nie jestem lekarzem, więc nie powiem Ci dlaczego u wieloródek ułożenie
                    miednicowe ie jest wskazaniem do cc - tak jest chyba we wszystkich szpitalach.
                    Myślę, że może to mieć związek z tym, że tkanka krocza już raz była
                    rociągnięta, zatem drugi poród powinien być łatwiejszy. Kobieta ma też już
                    doświadczenie. Nie wiem. Ja bym się nie zgodziła na poród naturalny (nawet
                    drugi).

                    "Co do pogubienia sie to chyba nie mój problem wink."

                    Twój, bo wstawiłaś jakiś bezsensowny link... nic nie wynika z tamtej wypowiedzi.
                    • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 14:01
                      Jak sie nie umie czytać ze zrozumieniem to wszystko sie moze wydac
                      bezsensowne.. skoro miałam podać przykładowy link do postu , ze kobieta majac
                      ułożenie miednicowe od razu rodziła to podałam ....( ... po co czekac 20
                      godzin...) bo spotkałam sie z tym jak pisalam ze nawet przy pierwszym porodzie
                      zwleka sie wiele godzin z cc badz nawet nie uznaje ułożenia miednicowego jako
                      wskazania do cc. Ja pisałam na ten temat , nie wiem natomiast na jaki
                      Tyodpisywałaś wink.
                      • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 14:04
                        myślałam, że podasz mi przykład kobiety które zrobiono od razu cc, a która nie
                        miala tak wyraźnych wskazań jak ułozenie miednicowe. Bo to żaden przykład...
                        Natomiast czekam na przykłady z oststnich dwóch-trzech lat kiedy to pierworódka
                        z ułożeniem miednicowym musiała czekać 20 z akcją porodową na cc. Oczywiście w
                        szpitalu na Żelaznej Halszko smile)
                      • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 14:21
                        wiesz co Halszko chyba Ty też masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem:

                        oto kilka zadań naszego "dialogu":

                        Halszka:
                        "W szpitalu sw zofii czy na karowej w warszawie to ułożenie posladkowe nie jest
                        wskazaniem do cc"

                        Laminja: "Ułożenie miednicowe jest tam wskazaniem do cc."

                        Halszka: "Poczytaj sobie postyna innych forach na gazecie to zobaczysz , ze
                        nawet podczas ułożenia miednicowego uznali , ze kobiety powinny rodzic
                        naturalnie..."

                        Laminja: "czy znasz osobiście osobę, której odmówiono (w ostatnich 2-3 latach)
                        cc z powodu ułożenia pośladkowego przy pierwszym porodzie?"

                        Halszka: " forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34132031&a=34148248
                        Jakoś tu nikt nie czekał 20 godzin..."

                        Laminja: "pogubiłam się... pytałam o przykłady kobiet, które musiały na
                        Żelaznej rodzić pierwsze dziecko ułożone miedniocowo siłami natury... Napisałaś:
                        "Poczytaj sobie postyna innych forach na gazecie to zobaczysz , ze nawet
                        podczas ułożenia miednicowego uznali, ze kobiety powinny rodzic naturalnie..."
                        więc zapytałam o przykłady, bo z tego co wiem - a jestem dośc dobrze
                        zorientowana, na Żelaznej ułożenie miednicowe u pieroródki jest wskazaniem do
                        cc planowego."

                        Halszka: "Co do pogubienia sie to chyba nie mój problem wink."

                        Laminja: "Twój, bo wstawiłaś jakiś bezsensowny link... nic nie wynika z tamtej
                        wypowiedzi."

                        Szukam i szukam odpowiedzi na moje pytanie - a napisałaś mi, żebym poczytała na
                        różnych forach o tych wypadkach kiedy na Żelaznej zmusili pierworódkę do porodu
                        miednicowego - i jakos nie mogę się doczytac.

                        Wybacz, ale jesli ktoś ma ułożenie miednicowe to ma wskazania do cc planowego -
                        od kilku lat takie są procedury na Żelaznej. Jeśli więc znasz osobiście
                        przypadek osoby, która tam, z ułożeniem miednicowym przy pierwszym porodzie,
                        musiała czekać z rozpoczetą akcją porodową na cc to musiała to byc chyba osoba,
                        która mimo takiego ułożenia zgłosiła się do porodu... Bo jeśli nawet nie mogła
                        się zapisać na planowe cc na Żelaznej to przecież kilka innych szpitali też
                        uznaje ułożenie miednicowe za wskazanie do cc. Jest tu jakiś błąd logiczny nie
                        uważasz wink
                        • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 15:26
                          Czytasz czasem własne wypowiedzi ?

                          Ja :Nie dziwie sie , ze jak ktos
                          mial lekki i latwy poród wspomina te szpitale dobrze , ale jakos nie widze
                          postów ' miałam trudny poród ale dzieki lekarzom w szpitalu sw. zoffi nie
                          cierpialam , od razu zrobili mi cesarke bo po co czekac 20 h itp' .

                          Ty : takich ("'od razu zrobili mi cesarke bo po co czekac 20 h itp'") .
                          postów raczej nie znajdziesz o żadnym szpitalu, ale chetnie poczytam jeśli
                          podrzucisz linki...

                          Ja : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34132031&a=34148248
                          Jakoś tu nikt nie czekał 20 godzin...


                          A propos szpitala sw. zofii i karowej - he.. tylko jakos wypowiedzi lekarzy z
                          karowej i zofii na ftoach eksperckich , w gazetach o dzieciach itp wskazuja
                          jednoznacznie ze i tak przeciez mozna próbowac naturalnie i dopiero gdy sie juz
                          nie uda po dlugim czasie to mozna zrobic cc - tez mi wskazanie....
                          • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 15:56
                            kobieto, ale przecież ja pytałam o inne przypadki - nie ułożenie miednicowe,
                            które jest wskazaniem do cc PLANOWEGO u pierworódki... Bo przecież jak można
                            czekac 20h na cc planowe (z rozpoczętą akcją porodową)przy ułożeniu
                            miednicowym?! A dziewczyna zacytowana przez Ciebie opisała swoją sytuację przy
                            położeniu miednicowym, a nie np. przy dysproporcji płodowo-miednicowej...


                            "A propos szpitala sw. zofii i karowej - he.. tylko jakos wypowiedzi lekarzy z
                            karowej i zofii na ftoach eksperckich , w gazetach o dzieciach itp wskazuja
                            jednoznacznie ze i tak przeciez mozna próbowac naturalnie i dopiero gdy sie juz
                            nie uda po dlugim czasie to mozna zrobic cc - tez mi wskazanie...."

                            O mylisz się i to bardzo. Lekarze z innych szpitali też się wypowiedają - patrz
                            choćby profesor Chazan (obecnie Madalińskiego, kiedyś IMID) czy profesor Dębski
                            (obecnie Bielański kiedyś Czerniakowska). Natomiast lekarze w Karowej i
                            Żelaznej są najczęściej proszeni o rozmowę z prostego względu - to są szpitale,
                            w których rodzi się najwięcej dzieci w województwie mazowieckim (w 2004 roku
                            Żelazna 4000 porodów, Karowa 3200). To stanowi ponad 20% wszystkich porodów w
                            naszym województwie.

                            Oto wypowiedz lekarza ze szpitala Bródnowskiego:

                            "Rozmawiamy z Panem Profesorem dr hab. n. med. Jerzym Stelmachowem Kierownikiem
                            Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii,II Wydziału Lekarskiego Akademii
                            Medycznej Wojewódzki Szpital Bródnowski

                            Daniel Śliż medical content manager, ginekolog.pl: Jak dziś kobieta powinna
                            przygotować się do ciąży?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Przede wszystkim powinna spotkać się z
                            ginekologiem, powinna mieć przeprowadzone badanie ginekologiczne z badaniem USG
                            włącznie, poprzedzone zebraniem bardzo dokładnego wywiadu pod kątem
                            ewentualnych zagrożeń, wad rozwojowych i nieprawidłowości, które mogą utrudniać
                            zajście w ciąże. Także wizyta u ginekologa jest konieczna.

                            Daniel Śliż: Średnia wieku kobiet zachodzących w ciąże zwiększa się. A jaki
                            jest najlepszy wiek dla kobiety aby zajść w ciąże?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: To nie do końca tak, że się zwiększa,
                            tylko nieco zmienia się styl życia i tym samym macierzyństwo schodzi na dalszy
                            plan. Na pierwszy plan wychodzi zdobycie wykształcenia i kariera zawodowa.
                            Łączy się to nierozerwalnie z odłożeniem w czasie urodzenie dziecka. Optymalnym
                            okresem dla porodu jest wiek około 20 roku życia, a w ostatnich latach kobiety
                            częściej się decydują na zajście w ciąże około 30 roku życia.

                            Daniel Śliż: Jaki jest optymalny czas na posiadanie dziecka dla mężczyzn?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Tutaj takich ścisłych granic nie ma.
                            Zdarzają się nawet sześćdziesięciolatkowie, którzy mogą posiadać dziecko. Przy
                            czym tu wyraźnie trzeba powiedzieć, że w raz z wiekiem ojca wzrasta ryzyko
                            wystąpienia wad wrodzonych płodu. Dlatego ciąża u starszych małżeństw lub kiedy
                            jeden z rodziców jest w starszym wieku wymaga wzmożonej kontroli i wykluczenia
                            wad rozwojowych.

                            Daniel Śliż: Jak często kobieta ciężarna powinna odwiedzać ginekologa?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: W prawidłowej ciąży wizyty powinny być
                            raz w miesiącu, ale w przypadku wykrycia jakichkolwiek odchyleń należy ciążę
                            kontrolować częściej.

                            Daniel Śliż: Jakie badania powinny być wykonane podczas wizyt?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Ogólne badania. Przede wszystkim grupa
                            krwi, morfologia, badanie moczu, ocena glikemii w surowicy, ale również badania
                            cytologiczne i serologiczne.

                            Daniel Śliż: Co zaleciłby Pan Profesor kobiecie która jest w ciąży?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Ciężarne powinny stosować się do
                            zaleceń lekarza. Powinny unikać spożywania napojów alkoholowych prowadzić
                            spokojny tryb życia, unikać wysiłków fizycznych. Jeżeli chodzi o dietę to
                            powinna być ustalana w zależności od schorzeń kobiety. Należy pamiętać o
                            suplementacji kwasu foliowego oraz wapnia. Dziś na rynku farmaceutycznym
                            dostępne są preparaty zawierające witaminy i sole mineralne potrzebne do
                            prawidłowego rozwoju płodu.

                            Daniel Śliż: Jak ocenia Pan Profesor szkoły rodzenia funkcjonujące w Polsce?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: My sobie chwalimy rodzące, które
                            ukończyły takie kursy. Takie pacjentki już wcześniej mają możliwość
                            zaznajomienia się z atmosferą Sali porodowej i szpitala. Także już samo wejście
                            do szpitala nie jest stresem dla takiej rodzącej. Pacjentka przeżywa również
                            mniejszy stres podczas porodu i lepiej współpracuje z personelem medycznym.

                            Daniel Śliż: Jakie są zalety porodu drogą naturalną.

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Ogromne. Tak, w krótki sposób, można
                            ocenić zyski z porodu naturalnego. Należy pamiętać, że poród drogami natury
                            jest porodem fizjologicznym. Do takiego porodu organizm kobiety i dziecka
                            zostały przygotowane. Poród fizjologiczny stwarza minimalne zagrożenie
                            wystąpienia powikłań w związku z tym dążymy, aby jak najwięcej kobiet rodziło
                            drogami i siłami natury.

                            Daniel Śliż: Jaki sposób porodu naturalnego jest najlepszy? Pamiętam, że
                            niedawno bardzo popularne były porody w wodzie.

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: One nadal są popularne. To jest
                            nawiązanie do życia płodowego. Płód przez 9 miesięcy znajduje się w środowisku
                            płynnym. Poród w wodzie niejako nawiązuje do życia płodowego i wiele kobiet
                            sobie życzy takiej drogi porodu. Oczywiście taki poród wymaga przygotowania
                            rodzącej na specjalnych kursach.

                            Daniel Śliż: A w jakim przypadku zaleciłby Pan Profesor drogą naturalną ale w
                            niestandardowy sposób?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Takie odstępstwa od postępowania
                            standardowego, to przede wszystkim sprawa pozycji, w której kobieta chce
                            rodzić. Należy umożliwić poród w takiej pozycji, aby rodzącej było najwygodniej
                            a doznania bólowe były najmniejsze. Takiemu postępowaniu służy Koło porodowe.
                            Nasza Klinika od niedawna dysponuje takim urządzeniem. Umożliwia ono poród
                            nawet w pozycji pionowej, co zmniejsza niewątpliwie przykre doznania bólowe
                            rodzącej. Niestety takie urządzenia są dość kosztowne dlatego dostęp rodzących
                            do podobnych urządzeń jest ograniczony.

                            Daniel Śliż: Jakie na dzień dzisiejszy są wskazania do przeprowadzenia porodu
                            przez cięcie cesarskie?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: One są w zasadzie od lat te same.
                            Jednakże wyraźna jest tendencja do częstszego wykonywania cięć cesarskich. Jest
                            to bardzo niepokojące. Ponieważ za wzrostem wykonanych cięć cesarskich podąża
                            wzrost powikłań okołoporodowych. Cięcie cesarskie jest znaczną interwencją
                            chirurgiczna podobna do innych operacji brzusznych. Natomiast zwiększa się
                            liczba pacjentek, które przed laty nie mogły zajść w ciąże, a postęp w
                            położnictwie spowodował, że te pacjentki zachodzą dziś w ciąże i udaje im się
                            donosić ciąże. Także wtedy na sposób rozwiązania pacjentki będzie wpływała
                            dolegliwości zasadnicze. Zwiększa się również odsetek pacjentek leczonych z
                            sukcesem na choroby układu krążenia układu oddechowego, cukrzycę. W tych
                            wszystkich przypadkach sukcesy lecznicze chorób podstawowych powodują, że chcą
                            mieć potomstwo. To są właśnie rodzące, których wymagane jest rozwiązanie drogą
                            cięcia cesarskiego. Ale czasami cięcia cesarskie wykonuje się bez wskazań i to
                            jest niepokojące zjawisko. Pacjentki wymuszają na lekarzach prowadzących
                            rozwiązanie przez cięcie cesarskie bez istotnych wskazań. Szczególnie ma to
                            miejsce w prywatnych lecznicach, gdzie życzeniowość pacjentek jest znacznie
                            większa niż szpitalach publicznych.

                            Daniel Śliż: Panie Profesorze czy w jakimkolwiek aspekcie cięcie cesarskie
                            przewyższa poród drogą natury ?

                            Prof. Dr hab. n. med. Jerzy Stelmachow: Nie. Wykonywane badania na dużych
                            grupach pacjentek rodzących drogą cięcia cesarskiego nie wykazały wpływu na
                            stan urodzeniowy noworodka. Różnica między obiema drogami istnieje tylko w
                            przechodzeniu przez
                            • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 16:36
                              Nie chce mi sie po raz kolejny kopiowac wypowiedzi z mojego poprzedniej
                              wiadomości , ja tylko pisałam o tym , ze widac nie wszedzie się zwleka z
                              cesarka przy położeniu miednicowym - jest to wskazanie do cesarki ale i tak
                              niektórzy uważaja , ze można długo i namietnie próbować rodzić fizjologicznie.
                              Na forum był post nawet,ze kobiecie mimo 2 opinii ginekologicznych nie chca od
                              razu zrobic cesarki z tego powodu ( 1 poród, szputak sw, zofii ) nie pamietam
                              czy zbierałaś głos w tamtej sprawie.

                              Ponadto chyba nie zaprzeczysz ze zofia i karowa maja opinie nieprzejednanych
                              jesli chodzi o cc i robia je jedynie gdy jest to juz absolutna koniecznosc.

                              P.S. czemu tak bronisz sw zofii ?! Nawet zakładajac , ze udowodnisz iz w jakims
                              innym szpitalu podejście do pacjentki również przedstawia sie lipnie to nadal
                              nie zmieni faktu , ze w tamtym szpitalu mało ich obchodza Twoje wskazania badz
                              checi a propos rodzenia.
                              • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 16:57
                                nadal nie rozumiesz... jak można zwlekać z cc jeśli cc przy ułożeniu
                                miednicowym u pierworódki jest zabiegiem planowym - czyli kobieta zapisuje się
                                na operację kilka tygodni przed terminem porodu. CC przy ułożeniu miednicowym
                                jest wykonywane zazwyczaj w 38tc. Na Żelaznej nie czeka się nigdy przy cc
                                planowych na rozpoczęcie się akcji porodowej - wolą ciąć "na zimno".
                                Proponwanie kobiecie rodzenia naturalnie po to, żeby i tak jej zrobić cc byłoby
                                nieekonomiczne - a o to w tym szpitalu się dba wink

                                Może nie doczytałaś tamtego postu dokładnie, a może kwestią był brak wolnych
                                terminów do zapisu. A może cała sytuacja miała miejsce kilka lat temu kiedy
                                jeszcze we wszystkich szpitalach ułożenie miednicowe u pierworódki nie było
                                wskazaniem do cc - trafiło na listę wskazań chyba 3 lata temu. Chętnie ten post
                                przeczytam...

                                Owszem zaprzeczę, bo Zofia ma bardzo wysoko odsetek cięc cesarskich. I wiem jak
                                to wygląda od kuch, gdyż moja przyjaciółka tam pracuje i bywa, że na 10 porodów
                                podczas dyżuru robi 9 cc. Pracowała wcześniej w innym bardzo dużym i znanym
                                szpitalu i mówi, że tam się robiło o połowę mniej cięć i do tego trzeba było
                                się później z każdego tłumaczyć szefowi. Na Żelaznej czegoś takiego nie ma.

                                Bronię sw. Zofii, bo bardzo dobrze znam ten szpital. Znam sporo osób tam
                                pracujących. Znam ich poglądy i wiem jakie są realia. Wiem tez, że wykonuje się
                                tam cięcia ze wskazań psychologicznych. Osobiście znam taki przypadek wink Wiem
                                też, że gdyby mogli cc "na życzenie" już od dawna byłoby w ich cenniku.

                                A to, że w zeszłym roku 70% porodów odbyło się w zzo świadczy o tym, że raczej
                                nie promują tam porodów naturalnych smile)

                                Do długich i namiętnych porodów fizjologicznych dochodzi kiedy jest
                                dysporoporcja płodowo-miednicowa (ciężko ją wcześniej stwierdzić) powodująca
                                brak postępu porodu. Ale tutaj wszystko zależy od konkretnego lekarza. Jedni
                                dają pacjentce 5 godzin na urodzenie inni więcej.

                                Nie opierałabym się w powielaniu mitów na jednym poście smile Może zadzwoń jutro
                                do szpitala na Żelaznej i zapytaj ich o to czy ułożenie miednicowe u
                                pierworódki jest wskazaniem do cc i jaka jest procedura postępowania w takich
                                przypadku smile tel. 536 93 21 - informacja.
                                • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 17:48
                                  Jak i wszyscy userzy forum poza Toba zle czytamy posty lol .... Jakoś również
                                  nikt poza Toba nie poleca tego szpitala jeśli chce sie mieć cc , no ale
                                  wiadomo , ze lepiej reklamować znajomych . A poród fizjologiczny z zzo to wg
                                  Ciebie juz nie poród tzw naturalny? ZZO jest płatne wiec to chyba żadna łaska ?!

                                  Jesli tak bardzo lubisz ten szpital to ok , masz do tego prawo , nie chce mi
                                  sie juz licytowac kto ma wiecej znajomych w tymszpitalu czy innym czy zna
                                  wiecej pokrzywdzonych heh....
                                  • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 17:55
                                    nikt nie poleca tego szpitala na cc? To chyba czytasz to forum wybiórczo smile
                                    Czekam na tamten post - chętnie go przeczytam - zwłaszcza, że to by było
                                    ciekawe zjawisko. Jak wszystkie, które opisujesz wink W szpitalu gdzie ułożenie
                                    miednicowe jest wskazaniem do cc - próbują najpierw porodu siłami natury.
                                    Hehehe - to jedna z największych bzdur jakie słyszałam.
                                    • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 18:13
                                      Masz juz podany niżej przykładowy post, skopiuje Ci bo jesdzcze sobie nie
                                      poradzisz...

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34132031

                                      Pewnie sama to napisałam dla intrygi by móc teraz opisywać Tobie ciekawe
                                      rzeczy - znowu mamy ochote wyolbrzymiać ?wink Bardziej ciekawe sa te teoryjki
                                      które Ty opisujesz , szkoda , ze to niestety nadal tylko teoryjki . Jesli pisze
                                      o przypadku na forum , ze komus odmówiono cc to chyba nie dlatego , zeby Ci
                                      zrobic na złość bo to Tobie sie tak nudzi ze musisz udawac , ze to moze jeszcze
                                      moja wina .

                                      P.S. nie jedna jeszcze bzdure usłyszysz , tylko naucz sie , ze osoba ja
                                      cytujaca nie jest jej autoremwink.
                                      • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 18:19
                                        podałaś link do tej wypowiadzi:
                                        "Czy ktoras z was ma/miala taki przypadek?I jak sie skonczylo?Naturalnie czy
                                        cc?I w ktorym szpitalu?Mi na Karowej powiedzieli,ze naturalnie.A moj maluszek
                                        dodatkowo ma pepowine na karku.Martwie sie,ze moze cos sie dziac z maluszkiem
                                        podczas porodu np.niedotlenienie..Moj lek.prowadzacy i robiacy usg
                                        powiedzieli,ze wskazanie do cc(to moja 1 ciaza),a na Karowej,ze kwalifikuje
                                        sie do naturalnego porodu..Denerwuje sie...Poradzcie!"

                                        gdzie w niej jest napisane, że na Żelaznej kazali jej rodzić siłami natury? Bo
                                        pytam o przykłady z Żelaznej - zapomniałaś?

                                        Nie rozumie dlaczego rozpatrujesz coś w kategoriach winy... Co tu ma wina do
                                        rzeczy? Postawiałaś pewnien zarzut, zapytałam Cię w oparciu o co go stawiasz,
                                        niestety do teraz nie doczekałam się odpowiedzi.
                                        • halszkabronstein Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 18:51
                                          Nie chce mi sie wciaz powtarzac tego samego.............Ja akurat pisalam tez o
                                          karowej . Zadna ze znanych mi na zywo kobiet nie byla zadowolona z tego szpitala
                                          (zofii; acz byc moze mialy pecha i faktycznie trafily na jakas kiepska
                                          zmiane..) i dla mnie jest to wazna opinia . Ja nadal czekam na odpowiedz , ze
                                          podobno to bzdura ,ze gdzies odmówiono cesarki , bo tez odpowiedzi nie ma a
                                          wszedzie teoria ze musi byc . Za to jest info ze za kase laskawie w zofii
                                          wykonuja zzo , a to szlachetni ludzie...





                                          • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 19:01
                                            o nie - nie cofaj się teraz rakiem wink wyraźnie w kilkumiejscach pisałaś o
                                            szpitalu św. Zofii. I od poczatku chodziło o uznawanie ułożenia miednicowego u
                                            pierworódki za wsakazanie do cc (ja piszę, że jest ono na Żelaznej wskazanie,
                                            Ty pisze, że nie - tylko do tej pory nie wiem na jakiej podstawie...).

                                            Nie twierdze, że wszystkie kobiety, które rodziły w szpitalu św. Zofii są z
                                            niego zadowolone. Dobrze wiem, że tak nie jest. Jednak pisanie, że o tym
                                            pisałaś.

                                            Nie wykonują łaskawie zzo za kasę - bo jak ktoś płaci to tak jak w każdym
                                            szpitalu nikt mu łaski nie robi. To sie wyklucza. Łaskę mogą robić na
                                            Starynkiewicza, bo tam do niedawna nie można było poprosić o zzo na zyczenie
                                            (nawet za kasę). Dostępne było tylko zzo ze wskazan medycznych - czyli tutaj
                                            można mówić o łasce.

                                            "Ja nadal czekam na odpowiedz , ze podobno to bzdura ,ze gdzies odmówiono
                                            cesarki , bo tez odpowiedzi nie ma a wszedzie teoria ze musi byc."

                                            To zdanie jest dla mnie nie zrozumiałe...
                              • korzystaj.z.mozgu Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 19:21
                                Mam wrażenie, że mylisz cc planowane (termin cc wyznaczony kilka tygodni
                                wcześniej, operacja jest wykonywana w tym właśnie wyznaczonym terminie) z cc
                                wynikającym z kłopotów z urodzeniem dziecka lub ze spadkiem tętna dziecka.
                                To przecież dwie zupełnie różne sytuacje.
                                Przy położeniu miednicowym na Żelaznej wykonuje się cc PLANOWANE (czyli w
                                terminie wcześniej ustalonym).
                                Te 20-godzinne porody nie mogą być porodami z ułożeniem pośladkowym.
                                Mogą to być cc wynikające z problemów pojawiających się w czasie porodu sn.
                                Nie strasz więc autorki postu drakońskimi porodami na Żelaznej, bo tam wcale nie
                                jest źle smile)) Jest nawet całkiem dobrze. Właściwie to nawet bardzo dobrze big_grinDDD
                                To nie tylko moje zdanie,
                                patrz forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34132031&a=34243781
                                Opinia tej dziewczyny wskazuje na to, że na Żelaznej wykonuje się planowe cc z
                                powodu ułożenia miednicowego... I jeszcze jest zadowolona wink
                          • laminja z prasy branżowej 02.01.06, 15:58
                            artykuł dla lekarzy smile)

                            "Cięcie cesarskie jest operacją położniczą polegającą na rozcięciu
                            powłok brzusznych i macicy kobiety ciężarnej w celu wydobycia
                            żywego płodu . Nazwa tego zabiegu pochodzi z czasów Cesarstwa
                            Rzymskiego, kiedy to obowiązywało prawo cesarskie (lex cesarea).
                            Nakazywało ono rozcięcie brzucha ciężarnej w przypadku jej
                            śmierci, celem ratowania życia płodu.

                            Wyróżnia się kilka typów cięcia cesarskiego:

                            Z dojścia brzusznego (cięciem nadłonowym Phannenstiela lub cięciem
                            w linii pośrodkowej)
                            - przecięcie macicy poprzeczne w dolnym odcinku
                            - przecięcie macicy pionowe w dolnym odcinku
                            - cięcie klasyczne, czyli pionowe przecięcie trzonu macicy
                            - inne typy przecięcia macicy w kształcie litery U, J, T
                            Z dojścia przez krocze:
                            - cięcie cesarskie pochwowe ( przez nacięcie przedniej ściany
                            pochwy i przedniej ściany szyjki macicy)

                            Cięcie cesarskie może być wykonywane jako zabieg planowy lub ze
                            wskazań nagłych. Najszybszym sposobem wydobycia płodu, choć
                            niosącym wysokie ryzyko powikłań, jest cięcie klasyczne

                            Kolejnymi etapami zabiegu są:
                            - przecięcie skóry, tkanki podskórnej, powięzi
                            - rozdzielenie mięśni brzucha
                            - otwarcie jamy otrzewnej
                            - zsunięcie pęcherza moczowego
                            - rozcięcie otrzewnej trzewnej i mięśnia macicy
                            - wydobycie płodu
                            - wydobycie łożyska
                            - zeszycie mięśnia macicy
                            - zeszycie zachyłka maciczno-pęcherzowego
                            - warstwowe zeszycie powłok brzucha

                            Zabieg ten jest wykonywany w znieczuleniu nadoponowym,
                            podpajęczynówkowym lub rzadziej – ogólnym ( w przypadku cięcia ze
                            wskazań nagłych)

                            Wskazania do zabiegu są zwykle złożone i wieloczynnikowe. Bierze
                            się pod uwagę zarówno dobro matki jak i dziecka. Obecnie wszystkie
                            wskazania, ze względu na ich wagę dzieli się na prewencyjne,
                            profilaktyczne i elektywne. Decyzja o podjęciu operacyjnego
                            rozwiązania ciąży nie jest decyzją łatwą i wymaga doświadczenia
                            położnika oraz rozpatrzenia wszystkich „za” i
                            „przeciw”.

                            Najczęściej spotykanymi wskazaniami do cięcia cesarskiego są:
                            - objawy zagrożenia płodu ( ocena na podstawie USG, KTG, badań
                            biochemicznych)
                            - brak postępu porodu (niewspółmierność szyjkowa, niewspółmierność
                            główkowo-miednicowa, nieprawidłowa czynność skurczowa mięśnia
                            macicy)
                            - nieprawidłowe położenie płodu ( miednicowe, poprzeczne)
                            - nieudana próba porodu po uprzednim cięciu cesarskim
                            - przedwczesne oddzielenie łożyska
                            - łożysko przodujące
                            - wypadnięcie pępowiny
                            - poród przedwczesny płodu o małej masie (500-2000g)
                            - ciąża wielopłodowa (z wyłączeniem przypadków ułożenia
                            potylicowego obu bliźniaków)
                            - niektóre wady rozwojowe płodu (np. wodogłowie)
                            - opryszczka narządów płciowych ciężarnej
                            - ciężki stan zatrucia ciążowego, rzucawka
                            - konieczność wcześniejszego rozwiązania z powodu konfliktu
                            serologicznego lub cukrzycy matki
                            - dużego stopnia krótkowzroczność
                            - osłabienie ściany macicy przez poprzednie zabiegi operacyjne lub
                            guzy
                            - guzy zamykające kanał rodny
                            - inne schorzenia matki stanowiące przeciwwskazanie do wysiłku
                            porodowego

                            Powikłania:
                            - krwotok ( mogący prowadzić do konieczności okołoporodowego
                            całkowitego wycięcia macicy
                            - urazy układu moczowego (pęcherza moczowego, moczowodów)
                            - urazy jelit
                            - uszkodzenie płodu
                            - zapalenie błony śluzowej macicy
                            - zakażenie rany
                            - powikłania zakrzepowo-zatorowe
                            - powikłania po znieczuleniu

                            Ryzyko wykonania cięcia cesarskiego przewyższa ryzyko związane z
                            fizjologicznie przebiegającym porodem siłami natury, z tego
                            względu brak istotnych wskazań do cięcia jest przeciwwskazaniem do
                            jego wykonania. Poza tym wykonanie cięcia przedłuża okres
                            hospitalizacji, generuje większe koszty opieki nad ciężarną i może
                            niekorzystnie wpłynąć na więź psychiczną łączącą matkę z
                            dzieckiem."
                            • halszkabronstein Re: z prasy branżowej 02.01.06, 18:03
                              Wg fundacji rodzić po ludzku :

                              Kiedy tak będzie jednak lepiej

                              Czasami istnieją szanse na poród drogami natury, ale nie ma pewności, że
                              skończyłby się on dobrze dla wszystkich. Jeśli to twoje pierwsze dziecko, a
                              ułożone jest miednicowo, teoretycznie mogłabyś urodzić je naturalnie. Poród
                              jednak mógłby być trudny i dla dobra dziecka wielu lekarzy zaproponuje ci
                              cesarskie cięcie. Jeśli w czasie porodu zbyt długo odpływają wody płodowe i
                              zaczyna rozwijać się infekcja wewnątrzmaciczna, również dla dobra dziecka poród
                              kończy się operacyjnie. Cięcie wydaje się dobrym rozwiązaniem także wówczas,
                              jeśli poprzednie dziecko zmarło przy porodzie lub urodziło się w złym stanie.


                              Lekarz zaproponuje cesarke ale teoretycznie mogłabys urodzic naturalnie...np:

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=34132031

                              Teoria jest ładna ale praktyka niestety wychodzi - nie wiem dlaczego masz
                              pretensje o to do mnie . Wg mnie to ewidentne wskazanie do cesarki i
                              ministerstwo zdrowia powinno to prawnie uregulować.
                              • laminja Re: z prasy branżowej 02.01.06, 18:14
                                ja nie mam żadnych pretensji - ponieważ stwierdziłaś, że znasz przypadki kiedy
                                pierworódka musiała rodzić siłami natury na Żelaznej - mimo ułożenia
                                miednicowego poprosiłam Cię o coś na potwierdzenie...

                                Natomiast artykuł zacytowałam, bo pisałaś, że tylko lekarza z Karowej i
                                Żelaznej wypowoadają się w prasie nagatywnie o cc.

                                To, że panie z Fundacji Rodzić po Ludzku propagują porody naturalne to od lat
                                nie jest tajemnicą - po co więc ten cytat?
                                • halszkabronstein Re: z prasy branżowej 02.01.06, 18:32
                                  A po co Twój art? Mówiłam juz mase postów wczesniej ze w gazetach dla matek
                                  wypowiadajaca sie lekarka z żelaznej ( zapewne Twoja wielka znajoma ) też jakos
                                  nie uwaza , ze ulozenie miednicowe jest takim wskazaniem do cc , sorry ale nie
                                  chce mi sie przegladac wszystkich for i postów by Ci udowodnic cos w co i tak
                                  nigdy nie uwierzysz bo przeciez Twoi znajomi sa jedynymi super lekarzami a
                                  wszystkie kobiety albo klamia albo sie myla i pewnie szkaluja na zlosc Twoich
                                  znajomych . Moze załóż temat - czy polecacie mi szpital sw zofii gdyz mam
                                  wskazanie do cc, pewnie od razu ciekawe przypadki znowu sie odezwa...
                                  • laminja Re: z prasy branżowej 02.01.06, 18:45
                                    było kilka takich wątków - przeczytałam te z forum Szpitale i forum Ciąża i
                                    Poród - nie znalazłam tam potwoerdzenia dla Twoich teorii. Zacytowała ten
                                    artykuł wodpowiedzi na Twoją wypowiedź:

                                    "A propos szpitala sw. zofii i karowej - he.. tylko jakos wypowiedzi lekarzy z
                                    karowej i zofii na ftoach eksperckich , w gazetach o dzieciach itp wskazuja
                                    jednoznacznie ze i tak przeciez mozna próbowac naturalnie i dopiero gdy sie juz
                                    nie uda po dlugim czasie to mozna zrobic cc - tez mi wskazanie...."

                                    która znajduje się tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                    f=13344&w=34184090&a=34286008

                                    piszesz w niej, że TYLKO wypowiedzi lekarzy z Żelaznej i Karowej. Dlatego też
                                    wstawiałam też wypowiedzi lekarzy z innych szpitali, w których są podobne
                                    poglądy.

                                    Powołując się na artykuł lekarki z Żelaznej masz pewnie na myśli artykul dr.
                                    Kurczuk (którą znam, ale bardzo słabo). Oto link:
                                    kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,2580391.html
                                    ale chyba czytałaś go selektywnie, bo umknęło Ci zdanie:
                                    "Cięcie trzeba zrobić, jeśli dziecko jest zbyt duże, nieprawidłowo ułożone,
                                    jeśli masz poważną chorobę serca lub wzroku wykluczającą wysiłek przy porodzie."

                                    Czy to jest potwierdzenie Twojej teorii o tym, że na Żelaznej nie chcą robić cc
                                    przy ułożeniu miednicowym pierworódkom?!



                                    • halszkabronstein Re: z prasy branżowej 02.01.06, 18:56
                                      >Czy to jest potwierdzenie Twojej teorii o tym, że na Żelaznej nie chcą robić
                                      cc
                                      przy ułożeniu miednicowym pierworódkom?!

                                      TAK . Mój cytat wystarczy , gdy go wytniesz to faktycznie kilka wyrwanych z
                                      kontekstu zdan zmienia sens wypowiedzi...
                                      Czekam tylko az sie zwala przyjaciele lekarzy z fundacji rodzic po ludzku czy
                                      karowej , tez sie okaze ze Ci ludzie są świeci i najlepsi z najlepszych .
                                      Az widze to podniecenie w Twoich oczach by tylko ktos zlego slowa na kumpli nie
                                      napisal dobre. Ja osobiście na forum polecałam prywatna klinike , wypowiadam
                                      sie na temat szpitali o których moge coś powiedzieć - równie dobrze moge
                                      zapytac czemu TY nie piszesz o szpitalach w madrycie...
                                      • laminja Re: z prasy branżowej 02.01.06, 19:25
                                        ale to nie były zdania wtrwane z kontekstu - cytowałam większe ustępy żeby tego
                                        uniknąć. Z całego artykułu tez to nie wynika - zwłaszcza wobec faktu, że
                                        oficjalnie na Żelaznej ułozenie miednicowe u pierworódki JEST wskazaniem do cc.
                                        korzystaj.z.mózgu słusznei zauważyła, że chyba mylisz pojęcia.
                                  • laminja c.d. 02.01.06, 18:55
                                    w tym samym artykule dr Kurczuk pisze:

                                    "Kiedy tak będzie jednak lepiej

                                    Czasami istnieją szanse na poród drogami natury, ale nie ma pewności, że
                                    skończyłby się on dobrze dla wszystkich. Jeśli to twoje pierwsze dziecko, a
                                    ułożone jest miednicowo, teoretycznie mogłabyś urodzić je naturalnie. Poród
                                    jednak mógłby być trudny i dla dobra dziecka wielu lekarzy zaproponuje ci
                                    cesarskie cięcie."

                                    Czy uważasz, zdanie: "Jeśli to twoje pierwsze dziecko, a ułożone jest
                                    miednicowo, teoretycznie mogłabyś urodzić je naturalnie." za przejaw postawy
                                    negującej wskazanie do cc przy dziecku ułożonym miednicowo u pierworódki? Słowo
                                    teoretycznie wskazuje, że dr Kurczuk uważa, że owszem w teorii mogłabyś takie
                                    dziecko urodzić siłami natury (co wynika z tego, że kiedyś tak było, a także z
                                    tego, że np. na Karowej nie jest to wskazaniem do cc) natomiast dalej dr
                                    Kurczuk pisze: "Poród jednak mógłby być trudny i dla dobra dziecka wielu
                                    lekarzy zaproponuje ci cesarskie cięcie", co jednoznacznie świac=dczy o tym, że
                                    sama uważa taki poród za ryzykowny. Pisząc "wielu lekrzy zaproponuje Ci"
                                    podchodzi do tematu realistycznie - wiedząc, że są jeszcze lekarze i miejsca w
                                    Polsce, w których lekarze nie zaproponują cc. Czy to wszystko świadczy o tym,
                                    że dr Kurczuk nie uwaza ułożenie miednicowego u pierworódki za wskazanie do cc?
                                    • halszkabronstein Re: c.d. 02.01.06, 18:59
                                      Lekarze nie powinni proponowac , ale miec obowiazek zaproponowac tu jest dość
                                      poważna różnica . Heh widze , ze juz dostajesz orgazmu w tym temaciei nerwowo
                                      czytasz w necie wszystkie mozliwe arty by w jakiś sposób udowodnic twierdzenie
                                      ze zofia to najlepszy szpital hehe......... niezle niezle...
                                      • laminja Re: c.d. 02.01.06, 19:30
                                        nic nie robię nerwowo. Poszukałam artykułu, na który sie powoływałaś, żeby
                                        sprwadzić co tam jest faktycznie napisane. I nie staram sie udowodnic, że św.
                                        Zofia to najlepszy szpital - bo tak nie jest - tylko, że bzdurą jest to co
                                        pisałaś w kilku miejscach tzn. że na Żelaznej ułożenie miednicowe u pierworódki
                                        nie jest wskazaniem do cc. Przeczysz tym nie tylko informacjom ze szpitala, ale
                                        także wielu innym informacjom. Nadal jednak nie wiem skąd ta dziwna teoria?

                                        Myślę, że pomieszało Ci się za wiele spraw. I choć zabrnęłaś w śpely róg, bo
                                        palnęłaś głupotę to i tak nie chesz uznać pewnych rzeczy. Wszystko
                                        interpretujesz tak, żeby potwoerdzić swoją dziwną teorię. Tylko po co się
                                        upierać przy czymś o czym wiadomo, że nie jest prawdą?!
                                  • laminja Re: z prasy branżowej 02.01.06, 19:54
                                    ale nawet jeśli preferuje to co z tego?! Każdy ma prawo do swoich włsnych
                                    poglądów. Dopóki jednak nie zmusza pierworódek do rodzenia dziaci ułożonych
                                    pośladkowo to poglądy zostają tylko poglądami. O ile wiem dr Kurczuk nie jest
                                    ani dyrektorem, aniordynatorem w szpitalu św. Zofii. Nie jest osobą decyzyjną.
                                    A wszpitalu zasady ustala dyrekcja i do tych zasad każdy lekarz musi się
                                    stosować. Zatem jeśli ułożenie miednicowe u pierworódki jest tam wskazaniem do
                                    cc to osobiste poglady któregoś z lekarzy są mało istotne. Choc jak już
                                    doczytałam w artykule dr Kurczuk sugeruje, że pierworódka, której dziecko
                                    ułożone jest miednicowo powinna mieć zrobione cc.

                                    Podobne poglądy do dr Kurczuk ma bardzo wielu lekarzy. Wielu uważa, że porody
                                    fizjologiczne są bezpieczniejsze niż cc. Nawet kilku lekarzy z Iatrosu, a także
                                    Centrum Damiana. Bywa, że w szpitalach nie chcą robić cc, trzymają kobiety
                                    wiele godzin zwlekając z decyzją, a w prywatnych klinikach za grube pieniądze
                                    robią cc na życzenie.

                                    • fiorella2 Re: z prasy branżowej 03.02.06, 14:10
                                      LAMINJAtongue_outodobne poglądy do dr Kurczuk ma bardzo wielu lekarzy. Wielu uważa, że
                                      porody fizjologiczne są bezpieczniejsze niż cc.
                                      Nawet kilku lekarzy z Iatrosu, a także Centrum Damiana.
                                      Bywa, że w szpitalach nie chcą robić cc, trzymają kobiety wiele godzin zwlekając
                                      z decyzją, a w prywatnych klinikach za grube pieniądze robią cc na życzenie.

                                      Wiesz co Laminja, przesadzasz. Tacy świetni są ci lekarze (Kurczok, niekt.
                                      lekarze z Iatrosu i lekarze z Centrum Damiana), że nie chcą robić w państwowych
                                      szpitalach CC, a w prywatnych robią i to za ciężkie pieniadze, jak sama
                                      podkreślasz. I tu widzimy, że ci właśnie lekarze są pazerni na kasę. Bo zrobią
                                      cc nawet wbrew własnej opinii ale za kasę (i widać tutaj, że nie chcą robić cc w
                                      państwowym szpitalu, bo nie wiąże się to z korzyściami majątkowymi).

                                      Gdyby ci lekarze rzeczywiście uważali że cc jest takie szkodliwe, to by we
                                      wszelkich placówkach unikali tej operacji,czy to prywatnych, czy państwowych
                                      skoro tak rzekomo działają dla dobra pacjentek i w interesie pacjentek.
                                      A tu niestety, w prywatnej klinice robią (a pacjentki jak najbardziej przeżywają
                                      i mają się dobrze), za to w państwowej nie, bo za darmo.

                                      Czy Twoja wypowiedź znaczy, że 'za ciężką kasę' rzeczywista odpowiedzialność
                                      lekarza zię zmniejsza? Czy to znaczy, że lekarz sam uspokaja swoje sumienie, bo
                                      wziął za to dużo większą kasę, niż w państwowym szpitalu?
                                      Przecież, czy w państwowym, czy w prywatnym szpitalu: każda pacjentka może
                                      lekarzowi sprawę wytoczyć. W każdym przypadku może pozwać, a jeśli lekarz nie
                                      jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej, to może zapłacić niezłe
                                      pieniądze za swój błąd po sprawie cywilnej. To nie musi mieć miejsca tylko w
                                      sądzie lekarskim. Przecież to, że pacjentka w prywatnej klinice wyraża zgodę na
                                      operację np. pisemnie, bierze na siebie wszystkie konsekwencje, to nie znaczy,
                                      że potem nie może ona dochodzić swoich praw. Bo jak najbardziej może.

                                      Wychwalasz szpital Św. Zofii i lekarzy, ja mam nadzieję, że właśnie tak jest jak
                                      piszesz, że to dobry szpital, że nie zwlekają mając zagrożenia wypisane jak na
                                      tacy, i robią te planowane cesarki. Cóż, ja mam nadzieję, ale nie wiem jak jest
                                      na pewno.

                                      Na pewno to tylko wiem, że znajoma, jak najbardziej rodziła w Św. Zofii, za
                                      kasę, i pomimo opłacenia porodu i znieczulenia zewnątrzoponowego rodziła z
                                      bólem, bo mimo znieczulenia czuła jedną połowę ciała przez cały czas, a nikt jej
                                      nie chciał znieczulić ponownie (poprawić) żeby znieść całe czucie. Tak więc
                                      połowę ciała czuła, ale kasy za nieprawidłowe znieczulenie jej nikt nie oddał.
                                      • fiorella2 Re: z prasy branżowej 03.02.06, 14:42
                                        A już czepiając się można napisać, że Kurczok i jemu podobni ogólnie przeciwni
                                        cc w placówkach państwowych, ale robiący cc w prywatnych klinikach, szkodzą
                                        pacjentkom (wszystkim) a robią cc dla własnych korzyści majątkowych.

                                        Laminja, gdyby chcieć rzetelnie podejść do sprawy (a przecież mamy zwolenniczki
                                        cc i przeciwniczki cc i każda ma własne racje),
                                        to należy wziąć dane statystyczne z wszystkich szpitali i porównać ile cc z
                                        powikłaniami i bez zrobiono sumarycznie we wszystkich szpitalach w PL.
                                        Potem rozbić dane na szpitale państwowe i prywatne i zobaczyć jak to się
                                        przedstawia.
                                        Ja nie mam pewności, tylko tak podejrzewam, że w prywatnych placówkach jest
                                        więcej cesarek w ogóle i cesarek udanych, bez żadnych powikłań.
                                        Skoro pan Kurczok i jego koledzy robią jak na taśmie te cc w prywatnych
                                        klinikach (a w sumie to lekarze ze stażem pracy).

                                        Obserwując dane dopiero by można wyciągnąć wnioski i ja tak podejrzewam, że
                                        wyszłoby na jaw, jak bardzo lekarze są pazerni na kasę (wybacz, ale widzę co się
                                        w PL dzieje). Na jaw też by wyszło, jak ubezpieczenia na które każdy w PL łoży
                                        na NFZ są marnotrawione i jak średnio dobrą opiekę można uzyskać w prywatnej
                                        klinice i jak średnio złą opiekę można uzyskać w placówce państwowej.

                                        Oczywiście należy pamietać, że na NFZ płaci się latami składkę, często wcale nie
                                        korzystając z opieki zdrowotnej, a w prywatnej klinice płacisz jeden raz przy
                                        porodzie/operacji cc. I ta dysproporcja (w opłacie) byłaby ogromna - i widać że
                                        bardziej się opłaca iść od Kliniki Damiana i Iatrosu prywatnie.
                                        A i tak przecież czasami cc należy się z tytułu ubezpieczenia - i rozumiem że
                                        babki idą do Iatrosu czy Damiana, chociaż mają skierowanie do szpitala ze
                                        wskazaniami do cc z ubezpieczenia. Natomiast śmiać mi się chce z artykułów typu
                                        "Cesarka na życzenie, za 6-9 tysięcy złotych" - co za fanaberia.

                                        A już najśmieszniejsze jest to, że wszystkim babkom nalezy się ODPOWIEDNIA
                                        opieka zdrowotna z tytułu ubezpieczenia; jak ma wskazania do cc, ciąć, jak może
                                        rodzić siłami natury i tak chce, niech rodzi; jak trzeba interweniować szybko,
                                        to trzeba to zrobić i tyle. Gdyby lekarze postępowali w zgodzie z samymi sobą i
                                        w zgodzie z zaleceniami lek. to wszystko byłoby ok; a tak to są łapówy,
                                        wywindowane ceny za poród w prywatnej klinice, i patologie społeczne.

                                        Nie oszukujmy się, w PL patologia społeczna jest na porządku dziennym.
                                        Pacjentka ma takie prawa jakich jej lekarz udzieli - i on nie będzie się liczył
                                        z żadnymi zapisami prawnymi, ani z jej świadomością swoich praw. I to jest
                                        największa patologia.

                                        Napisałaś, że odsetek cc w Św Zofii jest 2 x większy niż w innych szpitalch w
                                        Warszawie. Pewnie to jest jeden z niewielu szpital który w ogóle przyjmuje
                                        również tzw. trudne przypadki. Nie dziwne więc, że ma ogólnie wyskoi odsetek cc.

                                        Poniekąd rozumiem, że masz zaufanie do znajomych lekarzy w Św. Zofii; to dobrze
                                        że w ogóle masz do jakiegoś lekarza zaufanie, nie każdy ma w PL taki luksus w
                                        pozytywnym tego słowa znaczeniu; ale trochę się zapędzasz TAK ich broniąc.
                                        • laminja Re: z prasy branżowej 04.02.06, 00:24
                                          po pierwsze nie za bardzo wiem do czego Twoja wypowiedź prowadzi. Doskonale
                                          wiem, że wielu lekarzy ze szpitali państwowych robi cc na życzenie w klinikach
                                          prywatnych (akurat dr Kurczuk nie i chyba żaden inny lekarz z Żelaznej).
                                          Dlatego uważam, że cc na życzenie powinno sie znaleźć w cenniku szpitali
                                          publicznych jako kolejna usługa ponadstandardowa. Halszka, która włsnych
                                          doświadczen nie ma starała sie dowieść, że tylko lekarze ze szpitala św. Zofii
                                          mają chore poglady i naciskają na porody naturalne. Za wszelką cenę starała się
                                          dowieść, że na Żelaznej ułożenie pośladkowe u pierworódki nie jest wskazaniem
                                          do cc. Co nie jest prawdą.

                                          W wielu kilikach żeby uniknąć ewentualnej odpowiedzialności, której tak boją
                                          się lekarze w szpitalach publicznych przy cc na życzenie wpisuje sięlipne
                                          wskazania do cc. Znacznie łatwiej to zrobić w prywatnej klinice niż w szpitalu
                                          publicznym. Takie mamy niestety realia. Dopóki odczucia kobiety nie będą
                                          uznawane za wskazanie i to przede wszystkim przez sądy, biegłych i np.
                                          krajowych konsultantów będziemy żyć w takiej hipokryzji. W klinice prywatnej
                                          lekarz dostaje masę pieniędzy za ryzyko związane z cc. W szpitalu robiłby to w
                                          ramach swojej zazwyczaj niskiej pensji - dziwisz się, że lekarze nie chcą tego
                                          robić? Ale za pieniądze nie tylko learze potrafią zmieniać poglądy...

                                          Pisałaś o złym znieczuleniu koleżanki. Po pierwsze czasem trudno jest coś na to
                                          poradzić - dodając więcej znieczulenia być może odebraliby jej możliwość
                                          chodzenia. A po drugie jestem głęboko przekonana o tym, że gdyby zwróciła się
                                          do dyrektora szpitala z prośba o zwrot kosztów - ponieważ znieczulenie było
                                          nieskuteczne miałaby duże szanse aby odebrać zapłacone pieniądze. W sierpniu
                                          2004 roku na Żelaznej rodziła moja przyjaciółka. Lekarze mieli problemy z
                                          założeniem cewnika od zzo - ponieważ znieczulenie było nieskuteczne, a poród
                                          zakończył się cc w znieczuleniu ogólnym (trzeba było działać szybko) nie
                                          płacili za zzo. Ale nie chodziło tutaj o szpital św. Zofii, bo w każdym
                                          szpitalu o pewne rzeczy trezba się upomnieć i czasem domagac się swoich praw.
                                          Płaci się przy wyjściu ze szpitala. A fakturę przecież zawsze można
                                          kwestionować.

                                          "Napisałaś, że odsetek cc w Św Zofii jest 2 x większy niż w innych szpitalch w
                                          Warszawie. Pewnie to jest jeden z niewielu szpital który w ogóle przyjmuje
                                          również tzw. trudne przypadki. Nie dziwne więc, że ma ogólnie wyskoi odsetek cc"

                                          To nie jest prawda. Od przyjmowania trudnych przypadków są kliniki (Karowa,
                                          IMID, Starynkiewicza i Czerniakowska). W św. Zofii przyjmuje się raczej porody
                                          zdrowych kobiet w donoszonych ciążach. Szpital ma II stopień referencyjności i
                                          jest przygotowany do tego żeby przyjmować porody wcześniacze mniej więcej od
                                          32tc, ale nie stanowią one zbyt dużego procentu przyjmowanych porodów. Ponieważ
                                          oddział patologii ciązy jest mały nie leży na nim wiele kobiet, a co za tym
                                          idzie większość trudnych przypadaków jest odsyłanych do lepiej do tego
                                          przygotowanych placówek - czyli mających szersze zaplecze choćby w postaci
                                          większych oddziałów.

                                          Mam wrażanie, że nie do końca zrozumiałaś moją polemikę z Halszką... Chodziło w
                                          niej przede wszystkim o powielanie zupełnie niesprawdzony i w tym często
                                          nieprawdziwych informacji. Twoje kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem widać
                                          choćby na przykładzie dr Agnieszki Kurczuk - którą przerobiłaś na Pana dr.
                                          Kurczoka smile)

                                          Mnie też chce się śmiać z tych, którzy uznają cc na życzenie za fanaberię.
                                          Dlatego cieszę się, że są prywatne kliniki, w których można spokojnie zapłacić
                                          za wykonanie takiej operacji, jednak rozumiem (a może raczej staram się)
                                          dlaczego lekarze nie mogę robić cc na życzenie w placówkach publicznych - nawet
                                          za dodatkową opłatą.

                                          Nikogo tutaj szczególnie nie bronię. Staram się prostować pewne mity. A robię
                                          to, bo akurat na temat szpitala św. Zofii wiem najwięcej. Wiem tez sporo o
                                          innych szpitalach, ale tutaj pojawiły się nieprawdziwe informacje na temat tego
                                          właśnie szpitala.
                          • laminja dalsze artykuły: 02.01.06, 16:41
                            profesor Chzana (cytuję fragment - całość w linku) patrz zwłaszcza punkt 1 i 7
                            (o znieczuleniach)

                            "Jakie są ujemne strony nowoczesnego położnictwa i ginekologii?
                            1. Wysoki odsetek cięć cesarskich, nawet w małych szpitalach, zupełnie
                            nieuzasadniony. Cięcie cesarskie bez wskazań medycznych nie powinno być
                            wykonywane.
                            2. Wzniecanie i stymulacja porodów nadal zdarzają się zbyt często, dla wygody
                            matki lub personelu medycznego.
                            3. Nie docenia się korzyści opieki przedciążowej.
                            4. Za mało uwagi zwraca się na właściwe odżywianie, zaprzestanie palenia
                            papierosów i stany zapalne narządów płciowych u kobiet ciężarnych.
                            5. Za często przyjmuje się do szpitala kobiety z powikłaniami ciąży. Leczenie
                            ambulatoryjne w wielu przypadkach jest wystarczające.
                            6. Jednocześnie zbyt rzadko kobiety z poważnymi powikłaniami ciąży umieszczane
                            są w ośrodkach klinicznych, gdzie ich dzieci natychmiast po urodzeniu mają
                            zapewnioną właściwą opiekę. Transport noworodka niepotrzebnie naraża jego
                            zdrowie. Dziecko zagrożone powinno być wcześniej przewiezione w macicy matki.
                            7. Doszło, niestety, do wynaturzeń w obszarze, który umownie można określić
                            hasłem "rodzić po ludzku". Za takie rodzenie trzeba czasem do kasy szpitala
                            dużo zapłacić. W niektórych szpitalach zapomina się, że znieczulenie porodu
                            może być groźne w skutkach i stąd powinno być medycznie uzasadnione.
                            8. Nowoczesna diagnostyka stanu płodu pozwala wykryć wady rozwojowe i choroby,
                            których najczęściej nie potrafimy skutecznie leczyć przed urodzeniem.
                            9. Za mało uwagi zwraca się na psychosomatyczne aspekty powikłań położniczych i
                            ginekologicznych.
                            10. Za mało ośrodków zajmuje się kompleksowo i odpowiedzialnie problemem
                            niepłodności małżeńskiej.
                            11. Kobiety zbyt często bez uzasadnienia i koniecznego nadzoru są leczone
                            preparatami hormonalnymi.
                            12. Potrzeby zdrowotne kobiet w bardzo młodym wieku i w wieku pomenopauzalnym
                            nie są w wystarczającym stopniu zaspokojone"

                            całość na: www.sluzbazdrowia.com.pl/html/more2891C.php

                            jak znajdę coś jeszcze to chętnie Ci wyślę smile)

                            • halszkabronstein Re: dalsze artykuły: 02.01.06, 18:07
                              W zwiazku z planowana cc sama szukam w necie jak najwiecej na ten temat .
                              Nikomu jakos nie pasuje , ze ktoś na świecie moze miec prawo do cc na
                              życzenie . Co to w ogóle za stwierdzenie , ze nie powinno byc wykonywane , to
                              nie jest sprawa leniwego doktora tylko kobiety która podejmujac decyzje powinna
                              ponosic za to odpowiedzialnosc( tak tak wiem , ze zgodnie z prawem jeszcze tak
                              nie jest ble ble ) . Ciekawe jak zmusi prywatne kliniki do zaprzestania praktyk
                              cc.
        • jgrze Re: mialam cc = nie urodzilam :| 21.01.06, 10:40
          Mam podobne wrażenie co do Żelaznej, choć przecież ma on opinię takiego
          szpitala, wktórym "trzeba" urodzić naturalanie. Ja akurat miałam dwie cesarki -
          pierwsza - ze wzgledu na nagly i bardzo gleboki spadek tetna dzidzi 7 lat temu,
          a druga - ze wzgledu na brak postepu 2 lata temu ( tez blagalam, zeby jeszcze
          poczekac, ale niestety cud sie nie zdarzyl - po trzech godzinach od pierwszej
          propozycji cesarki pojechalam na sale operacyjna). Nie wiem co do polożenia
          miednicowego - nie mam zbyt wielu znajomych, ktore tam rodzily, bo przewaznie
          baly sie tego rodzenia "naturalnego" w św.Zofii i w efekcie mialy nieciekawe
          porody gdzie indziej smile. A co do oryginalnego tematu, nie uwazam, by moje
          dzieci sie "nie urodzily". Cesarka to tez bol i stres, wieksze ryzyko dla matki
          (smiertelnosc jest przeciez 2-4 razy wyzsza niz normalnie) a i niektorzy
          twierdza, ze czasem moze byc negatywne i dla dziecka.


          No i tyle, pozdrawiam wszystkie mamy cesarzowe,

          Asia
      • szpilki Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 20:42
        > W szpitalu sw zofii czy na karowej w warszawie to ułożenie posladkowe nie
        jest
        > wskazaniem do cc - czytałam ostatnio porady lekarki ze szpitala zosi
        samosi ...

        --->>> guzik prawda. mniemam, ze nie rodziłaś w "zosi-samosi"?
        Bo ja i owszem. Ułożenie pośladkowe zresztą. Date operacji miałam wyznaczona 2
        tygodnie wcześniej. Ciąża prowadzona przez lekarke z Zofii, przez nią tez
        operowana. Bez żadnego problemu. Mało tego. Jak w 30tc okazało sie że młde
        siedzi na dupie już zaczęła mnie przygotowywać na wizje cięcia cesarskiego
        planowego.
      • coco2u Re: mialam cc = nie urodzilam :| 10.01.06, 14:29
        SLyszalam, ze w szpitalu na Bielanach mozna miec cc " na prosbe". Natomiast
        najlepszym wskazaniem jest skierowanei od okulisty z powodu wady wzroku lub
        innego problemu z oczami uniemozliwiajacego porod "silami natury". Musza to
        honorowac bo istnieje grozba utraty wzroku przez rodzaca, zwykle nie podwazaja
        tego wskazania. Oczywiscie istnieje szereg innych wskazan np budowa miednicy
        uniemozliwiajaca porod dolem, albo duza waga dzicekca, plus te o ktrych juz tu
        pisano na forum - zaburzenie funkcji zyciowych dziecka i oczywiscie kobietysmile
        Posladkowe w normalnych klinikach polozniczych jest wskazaniem do cc w
        przypadku pierwszego porodu. Karowa z tego co wiem to fabryka dzieci a nei
        normalny szpital.
        Pozdrawiam
    • elza78 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 31.12.05, 18:00
      wiecie tam olac te krocza i to wszystko razem wziete, najgorsze jest to ze robi
      sie to chyba tylko z tego wzgledu aby za wszelka cene cos komus udowodnic, ja
      natomiast wiem z eporod cc byl dla mojego dziecka w tym wypadku najlepszy ze
      nie byla to fanaberia...
      tez przez takie chore filmy babek co to rodzily sn i uwazaja ze cc to nie porod
      jest mnostwo panienek korumpujacych lekarzy tylko po to aby im zrobiono cc bo
      bedzie szybko latwo i przyjemnie i nic nie bedzie bolalo... a bzdura...

      co do rodzic po ludzku, fakt mopgliby sie postarac i opisac cos na temat cc w
      kazdym z ankietowanych szpitali, ja bylam pionizowana przy obecnosci pacjentki
      z sali polozna rzucila mi drabinke rehabilitacyjna z tekstem "wstajemy" i
      wyszla, mogliby napisac o profilaktyce przeciwbolowej po cc, ktora u mnie byla
      na zasadzie "pyralgina dozylnie jak boli"... czyli wtedy kiedy juz lek powinien
      dawno byc podany...
      jest duzo spraw ktore w kontekscie cc moglaby poruszyc taka ankieta, zamiast
      pytan "jaka pozycje przybrala pani do parcia" big_grin
      ale cc to nie jest porod, tak samo jak karmienie butelka to nie karmienie, to w
      pewnym sensie dwie analogicznie postrzegane u nas sprawy indifferent
      co do karmienia jeszcze to takze, mogliby sie zaac tym jak po cc wyglada pomoc
      w karmieniu - instrukcje, jak wyglada oddzial, bo wiadomo ze po operacji trudno
      karmi sie lezac na boku, u nas krzesel nie bylo takich co by byly wygodne, z
      lozek nogi zwisaly ogolem - koszmar pod tym wzgledem, ale co, szpital
      nastawiony na porody sn... a w rankingu rodzic po ludzku robia 30% cesarek, a
      te 30 kobiet na sto nie rodzi, nie warto im umilic chociaz troche czasu porodu
      i tak juz z samej zasady ciezkiego fizycznie i psychicznie...
      • laminja Re: mialam cc = nie urodzilam :| 31.12.05, 19:17
        ale nie waż się zwrócić uwagi na to, że kobiety, które miały cc zostały
        potraktowane marginalnie, a pytania są nieco tendencyjne, bo dostaniesz w
        odpowiedzi m.in. takie stwierdzenia:

        "Zapewniam Panią po raz kolejny, że nie jesteśmy wrogo nastawione do osób po
        cesarskim cięciu, i nie stosujemy wobec nich przymusu odpowiadania na
        pytania, które ich nie dotyczą.[...]Odnosze wrazenie, że bardzo chce Pani
        udowodnić Fundacji złą wolę i działanie na szkodę kobiet. Ale my doskonale
        zdajemy sobie sprawę, że nie zaspokoimy wszystkich potrzeb i oczekiwań kobiet."

        niestety kwestie potrzeb kobiet po cc są drugorzędne - bo jak to juz
        ustaliłyśmy w innym wątku dla wielu lekarzy (i ludzi) cc to nie poród...

        życzmy sobie, żeby w przyszłym roku to podejście się zmieniło smile


    • elza78 do halszki jeszcze 01.01.06, 23:34
      wiesz w temacie watku cc na zyczenie napisalam zeby zbierac podpisy, nie
      zartowalam, w smue elektroniczni by sie moz ei dalo, i to by wreszcie ucielo
      korupcje i krzywdzenie babek co to nie maja kasy i "pruboja" naturalnie przy
      zerowym rozwarciu podlaczone do oxytocyny po kilka dni...
      a jak maz z koperta przyleci to bedzie cesarka...
      • halszkabronstein Re: do halszki jeszcze 01.01.06, 23:45
        masz racje trzeba bedzie napisać jakieś pismo w wolnej chwili sensowne oraz
        pozbierac wszystkie dziewczyny z forum , wiem , ze wśród nich tez są lekarki
        itd wiec bedzie mozna poprosic o zaopiniowanie . Opisac tez czesc
        indywidualnych przypadków oraz umiescic pismo na serwerze do sciagniecia i
        podpisania by pozniej móc wyslac w dowolny sposób do organizacji kobiecych czy
        ministerstwa zdrowia . Moze tez udaloby sie zainteresowac tematem media jakos
        uwaga czy rozmowy w toku , hm zawsze cos . Co z tego ze np ja sobie zrobie
        cesarke w prywatnej klinice , niektórych na to nie stac i nie wiem czemu
        cesarka ma byc przywilejem ludzi którzy maja z czego odłożyć itp albo sa
        bogaci .
        • elza78 Re: do halszki jeszcze 02.01.06, 00:00
          posluchaj ale iles tam podpisow daje moc ustawodawcza, ja tam dokladnie sie nie
          orientuje, nie wiem cyz to musi byc odrecznie, czy mozna tez elektronicznie aby
          projekt jakiejs tam ustawy lub jej zmiany znalazl sie w sejmie, o to mi
          chodzilo, a fakt faktem ze w panstwowych szpitalach to tak juz sie porobilo ze
          przez korupcje dochodzi do narazania zdrowia i zycia innych nie pisze ze
          wszedzie tak jest ale sa lekarze ktorzy z tego slyna...
          co do reszty to sadze ze to jest ogromne lobby ktore nie chce aby tak zwane
          cesarki an zyczenie byly czyms legalnym, bo ciagna z tego niezle profity na
          lewo bez podatkow a ewentualnymi problemami potem (powiklania czy cos po
          zabiegu) zajmie sie podatnik... czysty biznes...
      • laminja Re: do halszki jeszcze 02.01.06, 00:26
        dlatego ja intensywnie polemizuję z fundacją Rodzić po Ludzku - odnośnie ich
        ankiety. Gdyby była osobna ankieta dla kobiet po cc "nagłym" możnaby zobaczyć
        ile średnio, w każdym szpitalu, kobieta musi się namęczyć zanim jej zrobią
        cc... Również ankieta dla kobiet po cc planowym pozwoliłaby zobaczyć jakie są
        faktyczne wskazania do cc w każdym szpitalu. To bardzo ważna informacja dla
        coraz większej grupy kobiet. Ale panie moje uwagi odebrały jako atak itd.
        Szkoda, bo w dużej mierze za ich sprawą mamy w szpitalach "terror laktacyjny" i
        jeszcze kilka innych "przypadłości". A wystarczyłoby zapytać kobiet co powinno
        się znaleźć w ankiecie...
        • halszkabronstein Re: do halszki jeszcze 02.01.06, 01:23
          Ja napisałam do tej fundacji i wysłałam linka na forum z jedna z dyskusji gdzie
          użytkowniczki skrytykowały tą fundacje , pewnie tez zabierałaś tam głos.
          Oczywiście zero odzewu . Powinna powstac jakas inna fundacja naprawde dbajaca o
          jakość porodu oraz o matke. Same matki powinny zabierac glos nie jak było tylko
          same brac czynny udział w układaniu ankiet . Ponadto z tymi wskazaniami do cc
          to jest naprawde żenujące . W jednym szpitalu cos jest wskazaniem w innym nie.
          Powinny być wytyczne mówiace o tym , ze w konkretnych wypadkach nie ma potrzeby
          ryzykowac zyciem i zdrowiem dziecka i matki - no jak matka domaga sie cc to juz
          wtedy zwłaszcza .
          • laminja Re: do halszki jeszcze 02.01.06, 11:22
            to może trzebaby zacząć od wystosowania listu do Ministra Zdrowia (z kopią do
            mediów...) w sprawie ustalenia jasnych wskazań do cc. I postarać się, żeby ta
            lista była jak najdłuzsza i obejmowała wskazania psychologiczne. Gdyby minister
            wystosowal rozporządzenie może problem by się zmniejszył.
    • korzystaj.z.mozgu Re: mialam cc = nie urodzilam :| 02.01.06, 19:33
      Szczerze mówiąc - dziwią mnie te dziwaczne obiegowe opinie:
      - urodziła przez cc - gorsza
      - urodziła przed terminem - gorsza
      itd... jest tego więcej, jak zapewne wiesz wink
      Wszystko to jest o tyle dziwne, że te matki,
      które urodziły przed terminem lub przez cc,
      ja po prostu... podziwiam smile))))))))
      I trudno mi zrozumieć, dlaczego ktoś plecie takie bzdury.

      Olej to i zawsze odpowiadaj, że jest jedna taka,
      która trwa w nieustającym podziwie dla matek które przeszły cc wink))
      • earl.grey Re: mialam cc = nie urodzilam :| 04.01.06, 13:40
        ja wiem, skąd się takie opinie biorą. Z wielowiekowej tradycji mierzenia
        wartości kobiety wyłącznie jej... doopą. Czy to jako atrakcji seksualnej, czy
        matki-cierpiętnicy. Jako kobieta jesteś tyle warta, ile możesz wykazać swoim
        tyłkiem.
        Innym przykładem takiego podejścia jest stereotyp, że feministka musi być
        brzydka. Gdyby była artakcyjna dla mężczyzn, to miałaby inne zajęcia i nie
        trzymałyby się jej takie głupoty, prawda? Innymi słowy gada głupoty, bo brzydka.
        Ja na uwagi, że miałam za lekki poród (w domyśle - nie kocham dziecka),
        nauczyłam się odpowiadać: ty po psn wyszłaś ze szpitala w trzeciej dobie, a ja
        leżałam prawie tydzień, to kto tu miał ciężki poród?
    • hakdil Re: mialam cc = nie urodzilam :| 04.01.06, 20:50
      Hej!Pamiętam Ciebie z forum Dzieci czerwcowych i widzę,że zmieniłaś swoje
      zdanie co do cc.Pisałam,że bede miec cc na życzenie,co zostało odebrane jako
      fanaberia,he he.A dla mnie cc było rewelacyjnym sposobem urodzenia zdrowej
      dziewczynki.Znam natomiast przypadki 2 moich koleżanek rodzących sn:dziecko
      jednej od ponad roku leży na oddziale paliatywnym,nigdy nie zobaczyło świata i
      nie zobaczy juz...Drugie dziecko ma ciężkie powikłania
      poporodowe,prawdopodobnie uszkodzony mózg przez niedotlenienie.
      Ja miałam wskazanie od psychologa,na moje wyrazne życzenie,ze tylko cc wchodzi
      w rachubę.Mam 33 lata i dokładnie wiem,czego chce od życia.
      Do zobaczenia na forum KWM!
      • elza78 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 05.01.06, 10:58
        hakdil czemu cie nie widze na czerwcowkach juz smile

        jesli chodzi o dziecko to fakt cc jest napewno lepsza droga rodzenia, dla
        kobiety taki porod jednak wydaje mi sie jest trudniejszy od ksiazkowego
        naturalnego (bez ciecia itd) i wcale nie jest takim sobie niczym z reszta sama
        wiesz no i napewno nie jest bezbolesny

        za fanaberie uwazam to co sie dzieje wokol cc teraz - korumpowanie lekarzy i
        pielegniarek aby wystawili falszywe zaswiadczenie ze wskazaniem do cc, to jest
        straszne bo jak wyzej pisalam odbiera czasem innym kobietom mozliwosc tego
        zabiegu kiedy jest on naprawde potrzebny a lekarz czeka na kopertke...

        z perspektywy czasu widze ze cc przy dzisiejszym sposobie funkcjonowania
        polskich porodowek jest wyjsciem najbezpieczniejszym dla malucha (dzieki za
        wyciskanie dziecka z brzucha wyciaganie za glowke czekania do ostatniego
        momentu kiedy tetno spada)... dlatego nastepnego malucha tez bede rodzila w
        taki sposob, nawet bez wskazan, juz powiedzialam mezowi zeby zbieral kase na
        cesarke w prywatnej klinice bo ja w lape nikomu nie zamierzam dawac...

        no pozdrowka i pojaw sie na naszym forum nowym smile
    • jadis76 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 07.01.06, 09:39
      ja się z tym na szczęście nie spotkalam
      ale chcę napisać, że 16 września urodzila się moja córcia wlaśnie w szpitalu
      Św. Zofii na żelaznej
      nikt nie kazal mi czekać 20 godzin
      rodzilam naturalnie 4 godziny, po 4 godzinach ustalono, że glówka nie zstępuje
      do kanalu rodnego, po kolejnej godzinie calowalam malą Basię
      nie wiem dlaczego osoby które nie rodzily w tym szpitalu starają się za wszelką
      cenę rozpowszechnić zle opinie na jego temat
      ja rodzilam i jestem zachwycona tym, że nie kazano mi się męczyc i rodzić 20
      godzin, że nie męczono mojego dziecka, że cudowna Pani doktor szybko podjęla
      wlaściwą decyzję
    • niusia1803 Zgadzam się tobą!!!! 13.01.06, 12:11
      Ja miałam cc z wyboru i ze wskazań okulistycznych i inaczej niż przez cc nie
      urodziłabym! A tak mam zdrowe, szczęśliwe dziecko (juz 17-miesięczne) , a
      dziecko ma zdrową, pogodną mamę, która nie przeżyła traumy związanej z porodem
      SN. Na szczęście mam bardzo mądrą mamę, która sama lata temu musiała rodzić
      mnie mimo ułożenia pośladkowego SN i o mało nie skończyła na tamtym świecie! i
      ona wspierała mnie wszytkimi siłami w mojej decyzji o cc.
      Były tzw. "życzliwe" osoby, które nie mogły pojąć mojej decyzji i robiły głupie
      uwagi, ale CO MI TAM - ja jestem najlepszą mamą dla mojego dziecka i w żadnej
      mierze NIE rodzaj porodu o tym decyduje, ale chęć posiadania dzidziusia i 9
      miesięcy noszenia go pod sercem, dając mu odczuć jak bardzo się GO pragnie!!!!
      Pozdrawiam również wszystkie SUPER mamy po cc!
    • mbkow Re: mialam cc = nie urodzilam :| 17.01.06, 16:25
      nie wiem na czym to polega, ale faktycznie starsze pokolenie uwaza cesarke za
      przejaw, nie wiem...... wygodnictwa??? moj tesc mnie wyprowadzil z rownowagi
      straszna krytyka rodzacych przez cc.
      moj pierwszy porod byl naturalny, w oczach wielu kolezanek to byle co jakies, bo
      sie uwinelam w 4h. poki co teraz bede miala cesarke (przodujace lozysko). wcale
      nie czuje ulgi wink boje sie.
      porod dotyczy niemal 100% kobiet, a ze jest to przezycie niezwykle (kazda
      forma), to chyba wkurza strasznie, ze pomimo swojej niesamowitosci jest
      powszechny jak chleb. dlatego trzeba unikac tematu, bo mozna trafic na osobe,
      ktora musi ta konkurencje wygrac wink
      • fiorella2 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 03.02.06, 15:46
        Nic się nie bój tej cesarki, ona jest tu niezbędna,
        właśnie dlatego, że masz łożysko przodujące.
        Łożysko przodujące jest znacznie bardziej niebezpieczne dla matki niż dziecka,
        tak że masz szczęście, że Cię dobrze zdiagnozowali i zrobią cc bez gadania.
        Nawet nie chcę myśleć,co by było jakby Ci się to łożysko oderwało. W każdym
        wypadku (ł.przod/ł.oderwane) może wystąpić krwotok.

        Teraz wszystko zaplanowane i możesz spać spokojnie smile))))

        Teścia olej - nie rodził i nie będzie rodził, nawet gdyby chciał! To ci dopiero
        mędrzec!
        wink)))))))))
      • klaudynka76 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 19.01.06, 14:59
        Witaj!Ja miałam cc w 1995r,a dwójkę dzieci urodziłam normalnie.Wiem jak jest
        tak i tak i powiem Ci,że cc jest gorsze niż normalny poród,bo:
        -dłużej dochodziłam do siebie
        -nic nie pamiętam(zniecz.ogólne)
        -miesiąc leżałam w szpitalu(powikłania)
        -rozcięli mi pół brzucha
        Nie mogę słuchać jak ktoś gada że cc to nie poród-właściwie nie-bo poród to
        fizjologia,a cc to zabieg!No ale tak gadają Ci,co tego nie doświadczyli.Tak
        więc nie przejmuj się,ciesz się dzieciątkiem.Życzę Ci wszystkiego dobrego.
    • martuszkaw Re: mialam cc = nie urodzilam :| 24.01.06, 14:03
      Po podaniu informacji, że miałam cc, usłyszałam tekst "ach te wyzwolone kobiety,
      tylko by się cięły, dzisiaj żadnej nie chce się normalnie rodzić". Zrobiło mi
      się przykro, ponieważ ten babsztyl nic o mnie nie wiedział, a od razu ocenił.
      Najstraszniejsze jest to, że to pielęgniarka z 30 letnią praktyką, której nota
      bene córka sama miała 2 cesarki, hipokryzja pierwsza klasa.

      Miałam cc, gdyż niedosłyszę, mam z tego powodu grupę inwalidzką. Porodowi
      naturalnemu jednomyślnie sprzeciwili się laryngolog i ginekolog, ponieważ
      groziła mi całkowita utrata słuchu. Kiedy pierwszy raz przynieśli mi dziecko,
      lekarz operujący mnie, powiedział mi jedno zdanie "Pani i dziecko mieliście
      szczęście z tą cesarką laryngologiczną, opatrzność nad wami czuwała chyba, bo
      dziecko było trzy razy owinięte pępowiną i współczuję koledze, który by ten
      poród musiał odebrać". Drążąc temat z moim ginekologiem, dowiedziałam się, że
      dziecko najprawdopodobniej zadusiłoby się, próbując wychodzić z tą pępowiną.

      Dlatego, mam gdzieś całe to grono życzliwych. Cieszę się, że mam całe, zdrowe
      dziecko i nic innego się nie liczy.

      Pozdrawiam wszystkie "wyzwolone" M.

      • natkare Re: mialam trzy razy cc=trzy razy nie urodziłam he 03.02.06, 10:33
        Tak jak w temacie , trzy razy rodziłam przez cc ze wskazań.
        W każdej z ciąż miałam stan przedrzucawkowy.
        A osobom twierdzącym że to sposób bezbolesny i przyjemny to radzę tak
        urodzić.
        Dla mnie to jest droga ewakuacyjnasmileA każdy zagrożony człowiek stara się uciec
        z zagrożenia.
        Powodzenia.
        Mama Maciusia 15.04.1999, Dominisi 9.-9.2003 i Mikołajka 10.03.2005
    • ancymonka Re: mialam cc = nie urodzilam :| 03.02.06, 14:34
      Hmmm... ja swojego syna nie urodziłam. Został mi wyjęty. Nigdy nie mówię, że go
      urodziłam, bo NIE urodziłam. Został wyjęty przez lekarza, czasem mówię, że się
      urodził, ale nigdy, że go urodziłam, bo tego nie zrobiłam. Nie było w tym akcie
      narodzin żadnego mojego udziału, poza tym, że lezałam, jako ten worek na stole.
      Urodziłam córkę, 7 lat wcześniej.
      Syn się urodził 15 miesięcy temu.
      I nie ma w tym dla mnie nic dziwnego...
      • fiorella2 Re: mialam cc = nie urodzilam :| NOWA STRONKA? 03.02.06, 16:28
        Ej, a może byśmy tak zrobiły swoją własną nową stronę internetową (tak za free,
        non profit)?
        I swoje ankiety do wypełnienia online?
        Nikt by na tym nie zarabiał, odpadł by problem typu Fundacja (sponsoringi, nie
        sponsoringi). Same twierdzicie, że fundacja rodzić po ludzku podchodzi do spraw
        tendencyjnie. A przecież poród to niestety niekiedy prawdziwy 'problem' dla
        milionów Polek.
        Można by opracować swój regulamin itd.

        To naprawdę ma zalety:
        -ktoś daje miejsce na serwerze
        -ktoś robi strone
        -ktoś ją edytuje
        -ktoś opracowuje dane statystyczne
        -ktoś uaktualnia stronę
        -może z tego kiedyś zrobi się większy serwis
        -taka strona może zwrócić UWAGĘ , bo to nie posty zepchnięte na margines w GW
        -można by uwzględnić wszystkie motywy/odczucia, za i przeciw, wskazania medyczne
        i postępowania (które już mają swoje skutki)

        Taki mój już pomysł, można by tam dodać kwestię aborcji (a dane opracowane
        statystycznie pochodziłyby od anonimowych kobiet). Przecież wiadomo, że
        podziemie aborcyjne w PL istnieje; ale badania stat. jakoś trudno znaleźć.

        Czy tylko GUS ma monopol na wiarygodne badania statystyczne?

        Oczywista, że nie dałoby rady uniknąć czasem kryptoreklamy, czy czegoś w tym stylu.

        Odnośnie zbierania podpisów z inicjatywą ustawodawczą; coś mi świta, że istnieje
        w Polsce ustawa o podpisie elektronicznym.
    • faq olej cieplym moczem 08.02.06, 15:38
      wzrusz ramionami, odwroc sie na piecie..
      zreszta co tam chcesz tylko sie nie przejmuj takim pierdoleniem. przepraszam
      wrazliwszych, ale tylko tak mozna okreslic jazgot sfrustrowanych bab. Jakos
      babsztle tak maja, ze skoro sie one meczyly i sa prawdziwymi matkami-polkami to
      i inni musza. A jak byly skazania do cc tym gorzej dla wskazan - bo to oznacza,
      ze prawdziwa matka-polka nie jestes.. rzyg, rzyg.. a niech zazdroszcza france!
    • aneta79_1979 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 01.03.06, 03:38
      Wiem jak bardzo bolą takie opiniesad a najwięcej mają do powiedzena osoby które
      ze słyszenia "wiedzą" że cc jest bezbolesne, mogą również mieć porównanie
      przeciez same rodziły sn 5 razy więć cesarka-one to wiedzą z autopsji- nie
      wiąże się z bólem.....Nie dajmy się otłumanić i nie pozwólmy żeby nas oceniali
      że nie w pełni jesteśmy kobietami. Teraz jestem MATKĄ i TYLKO TO SIE DLA MNIE
      LICZYsmile
      • alicja0 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 08.03.06, 21:28
        jacy dziwni ludzie są.. u mnie w rodzinie to raczej mi współczuli, że miałam
        cc, bo to operacja (cieli, boli itp.). Porodem naturalnym tak by się nie
        przejęli.
        Ja jednak nie mam poczucia, że rodziłam i nikt mi tego nie wmówił, że cc to nie
        poród. Po prostu jakoś dziwnie się czułam, bo przyszłam do szpitala na umówioną
        godzinę i dziecko mi wyjęli (miałam cc planowe ze względu na duże dziecko,
        pierworódka). Miałam wrażenie, że ktoś mi przyniósł czyjeś dziecko, choć
        doskonale wiedziałam, że to moje.
        Mimo iż, była to planowa cesarka, to mnie bolało zarówno podczas cc, jak i po
        (co oczwiste). Byłam nawet zdziwiona podczas operacji, że mnie to boli, bo na
        forum wszyscy pisali, że cc jest bez bólu.
        Też cc nie przeszkodziło mi w karmieniu piersią, miałam pokarm od razu, to
        dziecko miało problem z tym jak ssać.
        I choć cc planowe, to moje dziecko ma obniżone napięcie mięśniowe, więc tak z
        tymi powikłaniami po pn też nie ma co przesadzać, jakoby tylko po pn dziecko
        miało problemy, a po cc wychodziło obronną ręką. Dziecko nawet przy cc planowym
        też może się zakrztusić i mieć niedotlenienie. MOje wyciągnięto bez problemu, a
        jednak ma obniżone napięcie, więc u nas akurat to nie poród był czynnikiem
        wpływającym na taki stan zdrowia dziecka (miała 10 Ap).
        Natomiast miałam pewien "posmak" porodu naturalnego wink
        Miesiąc temu byłam w szpitalu ze względu na zakażenie wewnątrzmaciczne (miałam
        wcześniej zabieg) i jechałam do szpitala w takich skórczach macicy, że myślałam
        iż zejdę na izbie przyjęć. Puls mi tak spadł, że nawet stary wyga z Karowej
        trochę się mną zaniepokoił smile)
        Miałam więc możliwość odczuć skórcze i choć faktycznie mocno bolało to nawet
        widzę, że jest to do przeżycia - zwłaszcza jak nie ma się wyboru, bo mimo
        przeciwbólowych leków nic mi nie chciało przejść. "rodziłam" więc blisko 12
        godzin zanim mi przeszło smile
          • zuziucha Re: mialam cc = nie urodzilam :| 09.03.06, 09:13
            No ogolnie opinia wielu osob jest taka ze "nasze prababki rodzily w
            polu,zawijaly dzieci w chuste i hajda dalej do roboty.A my tu wydziwiamy
            cesarki,znieczulenia". Ciekawa jestem czy te osoby ktore tak mowia to np chodza
            do dentysty na wyrwanie zeba sposobem tez jak za dawnych czasow-bez
            znieczulenia. Albo polowa tych babc (m.in moja) jest po zawalach ktorych gdyby
            nie medycyna to by juz od 20 lat wachaly kwiatki od spodu. Po co zatem
            korzystaja z dobrodziejstw medycyny skoro wszystko co naturalne jest lepsze??!!
            Mnie tez czeka cesarka i juz od paru osob uslyszalam rozne teksty typu "A moja
            kolezanka tez miala takie problemy jak Ty i urodzila normalnie..". Ale ja nie
            jestem ta kolezanka i ta tez kolezanke mam w dupie i nie interesuje mnie co ona
            zrobila albo nie. Tak samo jak m,owie komus ze za cesarke bede placila bo robie
            to prywatnie.Wiele osob z oburzeniem mi mowi ze "przeciez z ubezpieczenia moge
            to zrobic". Pytam zatem te osoby "po co do cholery chodzisz do
            dentysty,ginekologa,ortopedy itp" prywatnie?????????????".
    • marki0 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 20.03.06, 22:49
      A mnie nikt tego nie musiał mówić. Ja sama tak się czułam. Wiesz dużo czytałam,
      chodziłam do szkołu rodzenia, która miała na celu przygotowanie do naturalnego
      porodu, o cc nawet nikt tam nie wspominał. Ciecie spadło na mnie jak grom z
      jasnego nieba, gdyż dostałam cholestazę w której wyniki pogarszały sie z godziny
      na godzinę i zanim dostałam jaki kolwiek skurcz , moje dziećię juz było na
      świecie. Niby sama przyjemnosc, prawda. Zadnego bulu, skórczu, przebijania
      pecherza, lewatywy. Ale niestety , ja dostałam deprechę że ten 15 maj to tak
      naprawdę nie jest prawdziwa data urodzenia mojego syn, gdyz to nie ja go
      urodziłam tylko ktoś mi go po prostu wyjął. Minęły 4 lata i ja zaszłam ponownie.
      Niestety, tym razem już obyło sie bez szkoly/nie było na to już czsu jak się ma
      dziecko/ a ja nie wyobrażałam sobie porodu naturalnego. Tym razem ałam się go
      jak ognia. Lekarz mnie przygotowywał raczej na cięcie ze względu na pierwsze i
      na cholestazę. Jak wyladowałm w szpitalu, i miałam juz zaplanowany dzień na
      cięcie to nawet za wiele nie chodziłam, aby nie wywołać sobie jakiś wiekszych
      skurczy, bo takie maleńkie to dostałam juz ok 30 tyg. W końcu ciachnięto i
      urodziła sie zdrowa córa! Teraz na to patrzę inaczej. Czuję się raczej
      szczęściarą, że nie musiałam się tak męczyć /bo napatrzyłam się sporo gdyż
      ostatni miesiąc spędziłam w szpitalu. Te wrzaski kobitek mam po dziś dzień w
      uszach. Okropność./ A co mówia inni az tak bardzo mnie nie obchodzi. Uważam
      jednak,że powinna być dana nam możliwość wyboru co do sposobu przyścia dziecka
      na świat i to nie za pieniądze albo łapówki!
      • kadewu1 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 04.04.06, 13:45
        Ja sobie nie wyobrażam innego sposobu, niż cc - mój Mały nie musiał się męczyć,
        ja nie czułam żadnego bólu. Akurat na taki luksus sobie zasłużyliśmy... W końcu
        rodzi się raz czy dwa-trzy w życiu...Nie przejmujcie się gadaniem ciotek... To
        Wasze dzieci,
        Ka
        • malaga13 Re: mialam cc = nie urodzilam :| 04.04.06, 15:22
          Ja akurat nie spotkałam sie z takimi opiniami, komentarzami...wręcz przeciwnie,
          te co rodziły to mówiły "Ty to fajnie, wiesz kiedy, bez bólu, bez stresu...",
          może nawet jak któraś chciała mi dopiec to jakoś nigdy ja nie odebierałam, może
          nie zrozumiałam...dla mnie toteż był ból, też cierpienie, rana boli a i sama
          ciąża nie jest przecież tak naprawdę czymś rewelacyjnym (biorac pod uwagę rózne
          dolegliwości fizyczne większe czy mniejsze)...

          A ze strony Babć to tylko spotkałam się z komentarzem "o to nie dobrze, że cc.
          lepiej rodzić sn" - ale myslę że to wynikało z troski o zdrowie, bo cc to
          przeciez operacja i tak to odebrałam.


          • 18062005kl Re: mialam cc = nie urodzilam :| 05.04.06, 17:42
            a ja na cc ide w piatek.cc mam ze wskazan medycznych ale zgodzili sie ja zrobic
            dopiero w prywatnej klinice bo u nas w szpitalu dziecko ponad 4 kilo pierwszy
            porod i wczesniejsza ciaza zakonczona martwym plodem nie jest wskazaniem!U
            mnie w miescie jest tylko jedny szpital i to wlasnie przez lekarzy z tego
            szpitala stracilam pierwsze dziecko powiedzialam sobie wtedy ze nigdy tam nie
            wroce.No i dzis dwa dni przed zabiegiem przyszla mnie jeszcze odwiedzic w domu
            siostra mojej mamy zamiast mnie pocieszyc bo przeciesz stracha mam juz takiego
            ze nie wiem to ta najpier zaczela mi wymyslac ze taka ze mnie paniusia ze u nas
            w szpitalu nie chce rodzic, ze sasiadki sie z nas smieja ze tylko wymyslac
            umiemy!!!jak jej powiedzialam ze gdyby nie ten piepszony szpital to mialabym
            juz 2 letnie dziecko to uslyszalam ze skad mam pewnosc ze teraz mi go za
            wczesnie nie wyciagna bo ona twierdzi ze ciza powinna trwac 42 tyg!Dodam ze
            wlasnie dzis zaczyna sie 39 tydz.Normalnie nawet mezowi nic nie wspomne o
            dzisiejszej wizycie cioci bo jeszcze by jej cos zrobil!
            pozdrowienia Kasia.(przepraszm ze tak sie rozpisalam i za bledy orto)
            • earl.grey Re: mialam cc = nie urodzilam :| 06.04.06, 09:28
              sąsiadki po prostu zazdroszcza, bo one musiały się bujać w byle jakim szpitalu,
              a ty będziesz miała ich zdaniem "luksusy". O ile to w ogóle prawda, bo może
              zazdrości sama ciotka i dlatego gada głupoty. A tak w ogóle to i sąsiadkom i
              ciotce nic do tego. Lekarz na usg oceni dojrzałość dziecka do porodu i stan
              łożyska i na pewno nie będzie za wcześnie. Ty się nie przejmuj, tylko się ciesz,
              że to już to po pierwsze, a po drugie, że możesz skorzystać z prywatnego
              szpitala. A głupie baby niech sobie jęzory strzępia do woli, ty masz inne sprawy
              teraz niż się nimi zajmować.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka