Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ?

23.01.06, 20:37
Proszę Was, pomóżcie mi oszacować szanse (statystycznie i procentowo) na
udany poród sn, którego podjęcia próby potem bym nie żałowała, jeśli pierwszy
raz rodziłam przez cc z powodu ułożenia pośladkowego. Która z Was rodziła po
pierwszej cesarce normalnie a która drugi raz miała cesarkę planowaną lub
konieczną ze względu na brak postępu porodu lub inne nieprzewidziane
trudności. Pytanie to zadaję, bo chcę oszacować swoje szanse, czy często
rozwiązuje się drugi poród przez cc i czy w ogóle warto próbować rodzic za
drugim razem normalnie, ryzykować swoje zdrowie i dziecka i czy jest to duże
ryzyko. Muszę podjąc niedługo decyzję, czy nastawiać sie na poród normalny
(jeśli nie będzie przeciwskazań) i chodzić do szkoły rodzenia czy od razu
umawiać się na planową cesarkę. Przy czym bardzo chciałabym uniknąć cesarki
nieplanowanej, wynikającej z nieprzewidzianych trudności.
    • antonina_74 Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 24.01.06, 00:48
      Drugi poród przez cc, próba porodu sn trwała 3 godziny bez postępów, ale to
      moja "uroda" - nie robi mi się rozwarcie, najwyraźniej mój organizm nie potrafi
      rodzić naturalnie.
      • femian Pomóżcie ;(((( 24.01.06, 17:27
        Dlaczego mi nie odpowiadacie? crying Pomóżcie mi proszę, bo nie wiem jakie ryzyko
        poniosę, jeśli zdecyduję się rodzić teraz normalnie skoro pierwszą miałam
        cesarkę. Mój doktro mi powiedział, że 30% kobiet po pierwszej cesarce rodzi
        potem normalnie. Nie jest to dużo i chciałabym wiedzieć, dlaczego drugi poród
        po pierwszym cc może być ryzykowny i co może stać na przeszkodzie szczęśliwego
        zakończenia porodu sn? Czy to prawda, że macica jest osłabiona, może pęknąć a
        kobieta nie ma tej siły parcia. Czy prawdą jest, że jak się chce rodzić
        normalnie, to nie można mieć zzo i konieczne jest nacinanie krocza? Lekarz mi
        powiedział, że nie wolno wtedy również podawać oxytocyny na przyspieszenie
        porodu.
        • ancia11 Re: Pomóżcie ;(((( 24.01.06, 21:25
          Ja w 3,5 roku po cesarce rodziłam naturalnie. Poród zajął mi 4,5 godz (ale na
          oxy)
          Ania
          • femian Re: Pomóżcie ;(((( 24.01.06, 22:12
            Przepraszam, zajrzałam na stronę Aniołka Darii i się popłakałam... Chyba nie
            zdecyduję się na poród sn sad(( Chciałam być odważna i liczyć na szczeście...
        • antonina_74 Re: Pomóżcie ;(((( 24.01.06, 22:12
          Też słyszałam że nie wolno podawać oksytocyny, że wszystko musi iść
          rzeczywiście siłami natury, bez dopalaczy. Wspomaganie akcji skurczowej grozi
          pęknięciem macicy. Nie wiem jak ze znieczuleniem bo spotkałam dwie różne
          wersje, jedna mówiła że nie można bo wygasza też ból spowodowany pęknięciem
          macicy.
          Wszyscy trąbią o 30, 50% kobiet co rodzą sn po cesarce a kiedy ja całą ciążę
          szukałam takich kobiet żeby się podzieliły wrażeniami to znalazłam raptem dwie -
          jedną na forum, drugą w realu. Rodziłam razem z dwiema kobietami po cesarkach
          i wszystkie trzy nas pocięli po kilku godzinach. Te 30% to chyba w USA.
          • wredota_kokota Re: Pomóżcie ;(((( 24.01.06, 22:43
            Ja 4 lata po cc rodziłam sn, ale dostawałam oksytocynę.
            Wszystko trwało jakieś 3 godziny. Trzeba było szybko rozwiązać ciążę,
            bo miałam dużą gorączkę i zielone wody płodowe.
            Moja córcia jest zupełnie zdrowa.
            Ja nie rozumiem, dlaczego uważacie, że poród naturalny jest tak
            niebezpieczny dla dziecka ?
            • antonina_74 Re: Pomóżcie ;(((( 24.01.06, 23:11
              > Ja nie rozumiem, dlaczego uważacie, że poród naturalny jest tak
              > niebezpieczny dla dziecka ?


              ależ ja wcale tak nie uważam - wręcz przeciwnie, oba razy chciałam naturalnie.
              tylko nie wyszło...
              • wredota_kokota Re: Pomóżcie ;(((( 25.01.06, 01:07
                Ale to tak ogólnie, nie bezpośrednio do Ciebie.
                Sama autorka wątku, że nie odważy się na poród naturalny, bo coś się
                może przydażyć dziecku.
                Kobiety, które robią cc " na życzenie " często argumentują to
                bezpieczeństwem dziecka. Dlatego tak mi się napisało.
                To ja jestem kolejną kobietą, która po cc urodziła sn.
                Aha, ja nie jestem przeciwna cc " na życzenie ", to kobieta decyduje
                w jaki sposób urodzi swoje dziecko.
                Po prostu nie uważam, jakobu poród sn był bardziej niebezpieczny
                dla dziecka niż cc.

                Ja drugi raz bardzo chciałam naturalnie urodzić. Mój ginekolog
                mówił, że może się udać, ale niekoniecznie. Miałam nadzieję, że się uda.
                I się udało!
                Miałam podawaną oksytocynę, przebijany pęcherz płodowy, nacinane krocze.
                Swoją drogą, trudno tu mówić o naturze smile
                Szybko urodziłam.
                Po porodzie sn czułam się fizycznie dużo gorzej niż po cc.
                Ale psychicznie czułam się lepiej. Sama nie wiem dlaczego ?
                Może to przez to gadanie, że cc to naprawdę nie rodzenie ?
                Nie wiem sama. Byłam z siebie dumna. Nie miałam tego po cc.

                Uważam, że to kobieta wie najlepiej w jaki sposób urodzi swoje dziecko.
                Decyzja należy tylko do niej i jaką kolwiek podejmie, będzie ona słuszna.

                Pozdrawiam wszystkie mamy, te po cc i poporodzie sn.
    • earl.grey Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 25.01.06, 10:29
      to ja ci powiem, że ci zazdroszczę, że ktos ci w ogóle daje wybór. W Poznaniu
      wszyscy lekarze (byłam u kilkunastu, rozpytuję koleżanki, żeby pytały swoich
      lekarzy) twierdzą, że po cc (niecałe 2 lata) nie ma żadnego powodu, że by robić
      drugie cc. Z tego można chyba wnioskować, że muszą uważać, że prawdopodobieństwo
      udanego psn jest duże.
      • femian Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 25.01.06, 11:30
        Z tym wyborem do tak nie do końca, ja walczę o ten wybór u dwóch ginekologów do
        których teraz chodzę. Niestety nie jest to takie proste, bo chciałabym aby mieć
        jednego z nich przy porodzie a obaj (bardzo dobrzy zresztą ginekologowie z
        Poznania) uważają, że cięzko będzie się umówić na poród i zagwarantować że
        któryś z nich będzie. Na pewno jeśli byłaby to planowana cesarka to każdy mi
        zagwarantuje bo sam będzie ciąć, ale jeśli będę czekać na poród siłami natury
        to mogę żadnego nie zastać. Sama nei wiem przez to co robić, bo chcę spróbować
        naturalnie, ale boję się, że mnie jakieś rzeźniki dorwią na Polnej i co ja
        wtedy zrobię...
        • earl.grey Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 26.01.06, 17:02
          wiesz co ja znam lekarke z Polnej, która prawie na pewno umawia się na poród,
          ale ona jest właśnie z tych, co to są za naturą po cc. Jak chcesz, to ci dam
          namiar, to zapytasz, jeśli chcesz. Na pewno jest świetnym lekarzem. Aha, w ogóle
          jest na Polnej konsultantem ds cesarek, to sie pewnie zna doskonale. Ja do niej
          chodziłam długie lata.
          A ty proszę daj mi namiar, jeśli można prosić, na tych twoich (może być na
          priva, jeśli wolisz), bo może i u mnie doszukają się wskazań.
    • kingaolsz Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 06.02.06, 22:29
      4 tygodnie temu urodzilam silami natury, a 2 lata i 9 m-cy wczesniej mialam cc.
      Dostalam zzo ( rewelacja smile)) Oksy mi nie podano, bo zwieksza sie wtedy
      dwukrotnie ryzyko pekniecia starej blizny ( bez oksy ryzyko jest 1%, ale
      cesarka tez jest ryzykowna, w sumie na rowni). Nie bylo rutynowego naciecia.
      W kazdym razie urodzilam zdrowego malucha, czuje sie o niebo lepiej niz po cc i
      szybciej dochodze do siebie.

      Jak rozmawialam z lekarzami, to sposrod kobiet, ktore podejmuja probe psn po
      cc, od 60% do 70% kobiet sie to udaje bez zadnych problemow.

      Osobiscie polecam smile
      Swoja droga, jesli cos bedzie sie dziac zlego, to i tak moga zrobic cesarke.
      Nie jest tak, ze jak zdecydujesz sie na psn to juz koniec.

      Zycze powodzenia
      Kinga
      • earl.grey Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 07.02.06, 15:01
        trzeba tylko naprzód pytać, czy dadzą zzo jak wcześniej było cc. W Poznaniu nie
        chcą dawać, bo twierdzą, że to maskuje objawy pękania macicy. takiego zdania
        jest tez pani dr Koala udzielająca porad na forum "poród bez stresu" - twierdzi
        również, że "w większości ośrodków" uprzednie cc jest przeciwwskazaniem do zzo.
        • ancia11 Re:Droga Femian 09.02.06, 18:37
          To nie poród naturalny zaszkodził mojej córeczce (była chora na serduszko) i ja
          w każdej chwili dziękuję Bogu, że rodziłam naturalnie, że miałam ją na brzuchu
          zaraz po porodzie ( po cc z synkiem nie przezyłam tego) to naprawdę wspaniałe
          uczucie ( dodam, że rodzilam bez znieczulenia). Ale jeśli kobieta obawia się o
          dziecko ,że podczas porodu naturalnego coś może się stać to lepiej chyba aby
          miała cc. Ja osobiście mażyłam o porodzie naturalnym. Chociaz przyznam się, że
          jak dowiedziałam się, że idę rodzić (z powodu serduszka musiałam urodzić w 36
          tc i dowiedziałam się o tym nagle nikt się tego nie spodziewał) to ryczałam jak
          bóbr do słuchawki mojej mamie. A rodziłam 500 km od domu i mój mąz nie miał
          szans dojechać.
          Ania
    • martucha1 Re: Ile z Was rodziło po cc sn a ile przez cc ? 24.02.06, 09:35

      18 miesięcy po cc (też ułożenie pośladkowe) urodziłam siłami natury. Nie mogłam
      miec znieczulenia ani oksytocyny. Trochę małej pomogłam i jakieś trzy dni przed
      terminem zaczłęma biegac po schodach (bardziej gramolić wink)). W dniu porodu
      mała była bardzo nisko i urodziłam w ciągu 8 godzin. Poród wspominam cudownie
      ale wiem, że miałam szczęście.
Pełna wersja