Dodaj do ulubionych

Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja...

16.07.06, 09:13
Lekarze kilkakrotnie póbowali wyliczyć wagę dziecka, bowiem jest ułożone
pośladkowo, a to mój drugi poród i trezba podjąc decyzję co do rodzaju
rozwiązania. Lekarz twierdzi, iż dziecko do 3500 można urodzić pośladkowo i
to nawet lepiej aniżeli poprzez cc. Ja tak nie uważam, ale niech mu będzie. W
końcu jest lekarzem. Natomiast powyżej 3500 to wyłącznie poprzez cc.

Lekarze więc mierzyli dzidziusia. Najpierw była teoria, że dziecko będzie
bardzo duże, ponieważ duża jest główka. Ta teoria utrzymywała się przez
dłuższy czas. W czwartek rano, lekarz mierzył na innym, super nowowczesny
sprzęcie i stwierdził, ze jednak główka jest malutka i dzidziuś będzie ważył
maksymalnie do 3200, więc mam rodzić pośladkowo. Przeraziłam się, biorąc pod
uwagę ich granicę błędu + - 500 g. Poszłam do innego lekarza na USG, też miał
dobry sprzęt. Stwierdził, i główka jest bardzo duża, obliczył wagę dziecka na
3700 i zaznaczył, iż w tym wypadku poród sn jest zbyt ryzykowny.

Poszłam do mojego lekarza, a on na to, iż we wtorek wspólnie z innym
lekarzem, profesorem spróbują obliczyć ponownie wagę dziecka.

Zaznaczam, że mam koleżankę, która urodziła dzieciątko o wadze 3500,
natomiast miesiąc przed porodem lekarze obliczyli wagę dziecka na 3800!. Inna
natomiast urodziła córcię 4050, a lekarze oszacowali wagę przed porodem na
3200!

Czy w tej sytuacji mam się zdać na ich błedne obliczenia i ryzykować
pośladkowy poród sn? Dzidzia jest owinięta dodatkowo pępowiną wokół szyi
jeden raz, więc lekarze twierdzą, że to żadne zagorożenie.

Dziewczyny, poradźcie co ja mam robić? Lekarz pwoiedział, ze jak się uprę na
cc, to on mi je zrobi. Ja zaznaczam, iż marzyłam o porodzie sn, bardzo boję
się cc. Lecz w tej sytuacji nie wyobrażam sobie rodzić pośladkowo. I sama już
po tym wszystkim nie wiem jaka decyzją będzie właściwa.

Bardzo boję się cesarki, zupełnie nie wiem jak się do niej przygotować.
Biorąc pod uwagę tyle błędów w obliczeniach, nie wiem czy termin porodu
wyliczony wg USG na 30 lipca jest rzeczywisty, czy raczej trzymać się terminu
na 10 sierpnia, wg OM. Nie wiem zatem jak umówić się z lekarzem. Nie
chciałabym żeby dzidziuś był wyciągany z brzuszka zbyt wcześnie, a z drugiej
strony boję się sytuacji, w której dostanę bóli, pojadę do szpitala, a tam
każą mi rodzić pośladkowo i krzywda stanie się mnie i dziecku.

Jakie rozwiązanie jest najwłaściwsze?

Bedę wdzięczna za wszelkie porady, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • yvonne-s1 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 16.07.06, 10:29
      Zupełnie nie wiem dlaczego boisz się cc ,przecież w tej sytuacji to bezpieczne
      rozwiązanie dla ciebie i dziecka ,ja miałam cc na życzenie bo zupelnie nie
      wyobrażałam sobie sn bóli i wszystkiego co jest związane z porodem sn .I nie
      żałuję bardzo szybko doszlam do siebie na 3 dzień zupelnie nie pamietałam że
      miałam operację ,ja cc polecam i naprawdę nie ma się czego bać najgorsze
      pierwsze 2 dni.Dziecko moje urodziło się zdrowe ,dostało 10 pkt.,ja byłam w
      dobrej kondycji psychicznej nie wymęczona nie zestresowana.
      • nati_28 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 16.07.06, 15:18
        Ja ciągle słyszę straszne historie na temat cc. Oczywiście wiem, że nie powinno
        to podlegać dyskusji w moim wypadku, jednak bardzo się boję. Zaufania do
        lekarzy nie mam, bo służba zdrowia w naszym kraju to farsa. Boję się
        komplikacji z uwagi na pośpiech lekarzy i ewentualne niedbalstwo. Słyszałam o
        strasznym bólu po cięciu, o długim dochodzeniu do siebie. Boję sie tego bardzo.
        • nati1011 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 16.07.06, 17:13
          napisz z jakiego miasta jesteś - na pewno ktoś doradzi ci dobry szpital.

          Ja w szczecinie polecam wojskowy na piotra skargi - właśnie ze względu na
          fantastyczną opieke po cesarce. Ja po 2 cesarce nie czułam żadnego bólu - tzn
          przez kilka dni bolało podczas np wstawania, ale wystarczylo przestać się
          ruszać, by przeszło. Teraz już podaje się środki p/bólowe po cięciu (9 lat temu
          nie mogłam doprosić się nawet pyralginy) Do domu przyszłam po 5 dniach a
          następnego dnia pojechałam na zakupy. po tygodniu zapomniałam, ze miałam
          cięcie. Wiesz komplikacje mogą wystąpić po każdym zabiegu i porodzie naturalnym
          i cc i wyrwaniu zęba. Myślę że najistotniejsze jest dobro dziecka.

          Jeżeli masz wybór to unikaj szpitali z salami wieloosobowymi i przymusowym
          pobytem dzieci z matką. Pomoc pielęgniarek po cc jest niezbędna. Ja w szpitalu
          ani razu nie podniosłam dizecka - poożna była na każde skinięcie - bez
          proszenia.
          • nati_28 Wrocław 16.07.06, 17:18
            Jestem z Wrocławia. Mam swojego lekarza na Klinikach, jednak jest to człowiek
            tak zapracowany, mający wiele pacjentek, nawet nie odbierający telefonu, że nie
            wiem czy w efekcie będę mogła na niego liczyć. I tego właśnie obawiam się
            najbardziej. Tego, że trafię na przypadkowych lekarzy, którzy każą mi w tej
            sytuacji rodzić sn, choć to ogromne ryzyko. A opieka poporodowa też wszędzie
            chyba pozostawia wiele do życzenia. Naprawdę mam wiele obaw.

            Pozdrawiam
            • nati1011 Re: Wrocław 16.07.06, 18:23
              Wrocław to duże miasto. Popytaj wśród koleżanek czy znajomych, może odwiedź ze
              2 szpitale. Na pewno znajdziesz coś odpowiedniego. Powodzenia
    • nati1011 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 16.07.06, 10:31
      poród pośladkowy jest z założenia dość ryzykowny. Jeżeli jesteś w dobrym
      szpitalu i są tam fachowcy, to ok, ale jeżeli masz wątpliwości co do ich
      fachowości to lepiej zdecyduj się na cc. Nie jest tak strasznie.

      Obliczenia z USG różnią się czasami nawet więcej niż o 500 gram. A przy
      położeniu pośladkowym bardzo trudno jest zmierzyć dziecko. O wadze decyduje nie
      tylko główka.
      • magkow14 W sprawie wagi dziecka... 16.07.06, 23:51
        Jeśli chodzi o wagę dziecka to nie powinnaś tak się przejmować, tak naprawdę
        trudno określić na podstawie USG wagę dziecka. Aparatu USG a właściwie jego
        komputerowe oprogramowanie wylicza na podstawie uzyskanych danych wagę dziecka,
        jest to waga dokonuje szacunkowa. Nie powinnaś się niepokoić. Pamiętam jak tuż
        przed porodem miałam robione USG i lekarz stwierdził, że moje dziecko jest
        maleńkie, poinformował mnie, że waży mniej niż 3000 g., błąd był dość znaczny,
        mój syn urodził się z wagą 3540 g. Dlatego podchodzę z przymrużeniem oka do
        podawanej wagi na podstawie pomiarów USG.
        Pozdrawiam
      • magkow14 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 16.07.06, 23:52
        Jeśli chodzi o wagę dziecka to nie powinnaś tak się przejmować, tak naprawdę
        trudno określić na podstawie USG wagę dziecka. Aparat USG a właściwie jego
        komputerowe oprogramowanie wylicza na podstawie uzyskanych danych wagę dziecka,
        jest to waga dokonuje szacunkowa. Nie powinnaś się niepokoić. Pamiętam jak tuż
        przed porodem miałam robione USG i lekarz stwierdził, że moje dziecko jest
        maleńkie, poinformował mnie, że waży mniej niż 3000 g., błąd był dość znaczny,
        mój syn urodził się z wagą 3540 g. Dlatego podchodzę z przymrużeniem oka do
        podawanej wagi na podstawie pomiarów USG.
        Pozdrawiam
      • magkow14 W sprawie wagi dziecka 16.07.06, 23:52
        Jeśli chodzi o wagę dziecka to nie powinnaś tak się przejmować, tak naprawdę
        trudno określić na podstawie USG wagę dziecka. Aparat USG a właściwie jego
        komputerowe oprogramowanie wylicza na podstawie uzyskanych danych wagę dziecka,
        jest to waga dokonuje szacunkowa. Nie powinnaś się niepokoić. Pamiętam jak tuż
        przed porodem miałam robione USG i lekarz stwierdził, że moje dziecko jest
        maleńkie, poinformował mnie, że waży mniej niż 3000 g., błąd był dość znaczny,
        mój syn urodził się z wagą 3540 g. Dlatego podchodzę z przymrużeniem oka do
        podawanej wagi na podstawie pomiarów USG.
        Pozdrawiam
      • magkow14 W sprawie wagi dziecka 16.07.06, 23:54
        Jeśli chodzi o wagę dziecka to nie powinnaś tak się przejmować, tak naprawdę
        trudno określić na podstawie USG wagę dziecka. Aparat USG a właściwie jego
        komputerowe oprogramowanie wylicza na podstawie uzyskanych danych wagę dziecka,
        jest to waga szacunkowa. Nie powinnaś się niepokoić. Pamiętam jak tuż
        przed porodem miałam robione USG i lekarz stwierdził, że moje dziecko jest
        maleńkie, poinformował mnie, że waży mniej niż 3000 g., błąd był dość znaczny,
        mój syn urodził się z wagą 3540 g. Dlatego podchodzę z przymrużeniem oka do
        podawanej wagi na podstawie pomiarów USG.
        Pozdrawiam
        • nati_28 Re: W sprawie wagi dziecka 17.07.06, 10:26
          Dałam już sobie spokój z zamartwianiem się. Choć były dni zmartwień. Teraz już
          wiem, ze USG to tylko maszyna. Wierzę więc, że wszystko będzie dobrze, a synuś
          zdrowy. Ale teraz tym bradziej z uwgai na błedne obliczenia USG nie wyobrażam
          sobie porodu sn przy ułożeniu pośladkowym. Nie wierząc w ich obliczenia nie dam
          się nabrać, ze dzidziuś być może nie jest zbyt duży i mogę go spokojnie urodzić
          sn. Chciałam tak rodzić, ale przy ułozeniu główkowym. W tej sytuacji nie mogę
          zdać się na szczęście, że nic się nie stanie.

          Dlategoi chyba nie pójdę jutro na kolejne USG, nie wiem czy takie częste
          naświetlanie nie szkodzi dzidzi. W dodatku skoro niewiele dają wyniki USG, nie
          ma sensu przeprowadzać tego badania.

          Pozdrawiam i dziękuję za rady.
          • nati1011 Re: W sprawie wagi dziecka 17.07.06, 10:34
            usg nie szkodzi dziecku - to nie jest naświetlanie tylko ultradźwięki.
            Najbardziej szkodliwe jest dla ciężarnych - często lekarze na jego podstawie
            wydają błędne diagnozy, a przyszła Mama się potem niepotrzebnie denerwuje smile)))
            Moje diagnozy po USG: zamartwica, hipotrofia, wodogłowie, wada serca,
            niewydolne łożysko - z tego wszystkiego tyl;ko z łożyskiem byli blisko prawdy,
            bo trochę za wcześnie się starzało. Oboje dzieci urodziłam zupełnie zdrowych,
            bez żadnych wad ukrytych i o wadze 3650 g oraz 3490 g.

            USG ma duży sens, tylko trzeba do niego, jak do wszystkiego trochę rozsądku -
            zwłaszcza lekarza.

            Skoro lekarz proponuje ci cc to się na nią zgódź. Wszystko będzie dobrze.
            • nati_28 Re: W sprawie wagi dziecka 17.07.06, 12:24
              Dziękuję za odpowiedź. Po tym co napisałaś, faktycznie do badania USG i jego
              wyników należy podchodzić z przymrużeniem oka. Musiałaś po takiej diagnozie
              strasznie się martwić. Ja też przez kilka dni i nocy martwiłaś sie, płakałam.
              Ale teraz już wiem, ze nie należy się tym przejmować. A takie posty jak twoje
              utwierdzają mnie w tym przekonaniu.

              Dzięki za wsparcie, pozdrawiam serdecznie
      • gyokuro Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 19.07.06, 02:12
        Ja też.
        Kiedy byłam na patologii, była tam dziewczyna po terminie, której USG
        pokazywało jakąś normalną wagę typu 3500, może nieco więcej. A ona urodziła
        (naturalnie, choc to jej trzeci poród był) synka 4980!!! Dziecko wyglądało na
        ok. trzymiesięczne - byłam oglądac na oddziale... Robił jej to USG lekarz
        naprawdę dobry, który ma opinię fachowca, tyle, że wód dużo było i w tych
        wodach jakoś tak "mało" ten chłopczyk wyglądał...
        Więc ja bym zdecydowanie nie ryzykowała.
        • mm79 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 19.07.06, 15:00
          Ja na twoim miejscu rodziłabym tylko przez cc. Ułożenie pośladkowe dziecka
          owinięcie pępowiną to pierwsze podstawowe przesłanki do tego żeby rozwiązanie
          było przez cc. Drugi ważny powód to twoje rozchodzące się spojenie.

          Ja tez bardzo chciałam urodzić sama i nawet do głowy mi nie przyszło , że urodzę
          przez cc. Moje dziecko przez lekarza prowadzącego było wyliczone co do 100gram.
          Jak wylądowałam po terminie na patologii to wymierzyli mi dziecko kilo mniejsze.
          Pomimo silnych skurczy lekarze nie wpadli na to , że niestety nie dam rady sama
          urodzić dziecka. Przez 6 dni ganiali mnie po szpitalu bo "chodzenie przyśpiesza
          poród" a skończyli wszystko 24godzinną indukcją porodu(przebicie pęcherza i
          oksytocyna) i cc po wielkiej awanturze mojej teściowej i męża. Dziecko urodziło
          sie w 15!!! dobie po terminie z wagą 4300 i długie 57. Było wyziębione po tak
          długiej indukcji i lezało w inkubatorze a ja nieprzytomna 2 dni. Gdyby wcześniej
          jakis konował dopatrzył się tego , że nie mam warunków na poród sn to poród
          wspominałabym milej.

          Ty masz możliwość wyboru . Nie narażaj na stres siebie i dziecka.

          Po 38 tygodniu ciąza jest donoszona i poród może nastąpić w każdej chwili (nawet
          cc). W tym momencie dziecko jest na tyle rozwinięte, że poradzi sobie bez
          problemu a w razie jakich kolwiek malutkich problemików to lekarze też szybko
          mogą pomóc dziecku. Poza tym lekarze wyjmujac dziecko mają większa kontrolę nad
          tym co się z nim dzieje niż w czasie porodu sn.

          Dochodzenie do siebie po cc to indywidualna sprawa. Ważne jakie Ty będziesz
          miała do tego podejście. Ja cieszę się , że nie jestem nacięta i zszywana w
          srodku. Drugi poród nawet opłacę żeby tylko mieć cc.
          • nati_28 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 19.07.06, 19:32
            Jest w tym co piszesz wiele racji. Właściwie prawie wszyscy mają podobne
            zdanie. Ja jednak się boję, mam obawy co do cc. Ale w tej sytuacji nie ma
            idealnego wyjścia i faktycznie cesarka u swojego lekarza jest najrozsądniejszym
            rozwiązaniem. Jutro rano idę do szpitala na KTG, zobaczymy co powie lekarz.
            • magdulka26 Re: Poradźcie, ponieważ to trudna decyzja... 23.07.06, 21:33
              Ja bym na Twoim miejscu poddała się cc.Ja też panicznie bałam się cięcia,ale na
              łózku porodowym okazało się że nie mam szans na psn i po godzinie parcia pocięli
              mnie.Pamiętam jak się rozpłakałam,i powiedziałam że nie chcę cc,że chcę rodzić
              naturalnie.Było to niemożliwe z powodu wąskiej miednicy.CC to nie
              wyrok,zobaczysz wszystko będzie dobrze.Maluszek sie nie wymęczy i Ty też będzisz
              spokojna .Nie musisz być usypiana,mozesz mieć znieczulenie podpajęczynówkowe-ja
              takowe miałam.Rana mnie bolała,ale nie na tyle mocno,żeby brać leki
              przeciwbólowe.Rana po nacięciu krocza też boli.Trzymam kciuki żebyś podjęła
              dobrą decyzję smile)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka