idalkas
17.07.06, 16:30
Wiem, ze sama muszę podjąć decyzję ale męczy mnie to okrutnie. Powtórzyć
cesarkę czy rodzić naturalnie? Może Wasze zdanie na ten temat troszkę
wyprostuje moje myślenie bo ja już nie mam siły. Spedza to mi sen z powiek. W
pierwszej ciązy rozeszło mi się spojenie łonowe na 5 mm (kości) i miałam w
związku z tym zaplanowaną cesarkę. Potem okazalo sie ze mam malowodzie i
cesarke musiano tak czy tak zrobic wczesniej z powodu braku wod i ogromnego
zagrożenia dla dziecka. Tak więc, nie doczekałam nawet pierwszych skurczy.
Teraz byłam przekonana, ze się rozejscie się powtórzy ale jest inaczej.
Spojenie nie rozeszło się. Kilka razy w czasie ciąży łagodnie pobolewało mnie
i potem wszystko przechodziło a gdy się dwa razy poślizgnęłam i
troszkę "rozjechały" mi się nogi to w tym momencie poczułam je dość wyraznie.
Co zrobić ? Decydować się na drugą cesarkę? Lekarz nie jest w stanie
zagwarantować, że podczas porodu naturalnego spojenie nie rozejdzie się (w
takim przypadku czekała by mnie długa rechabiitacja, pasy sciskajace itP) bo
przecież już raz się rozeszło. Teraz sie nie rozeszło i nie boli . Co o tym
sądzicie?