Karmienie na uczelni

23.05.03, 19:08
Wiadomo, że karmienie piersią jest z różnych względów korzystne, zaoszczędza
wiele czasu, gdyż nie trzeba sterylizować butelek, gotować mieszanek itp..
Jest oczywiście mniej kosztowne i daje olbrzymią satysfakcję( przynajmniej ja
ową satysfakcję miałam). Największy problem miałam z karmieniem w przerwie
między wykładami, szukałam odpowiedniego miejsca, aby się ukryć, zasłaniałam
ręcznikiem. Na szczęście nie trwało to długo(ok 2 miesięcy), gdyż pojawiła
się życzliwa pani, która też miała podobne przejścia i karmiła w szatni. Od
tamtej pory gdy tylko mój synek pojawiał się na uczelni kierowałam się do
szatniarek, one otwierały kantorek i tam mogłam spokojnie bez stresu nakarmić
maleństwo.
Napiszcie o swoich rozwiązaniach dotyczących karmienia. Magkow14.
    • aniaje Re: Karmienie na uczelni 26.05.03, 23:11
      z dzieckiem na zajęcia???jak?
      • magkow14 Re: Karmienie na uczelni 27.05.03, 17:54
        Źle mnie zrozumiałaś, ja nie chodziłam z dzieckiem na uczelnie. Umawiałam się z
        moją mamą na konkretną godzinę, ona przyjeżdżała, nakarmiłam malucha i wracali
        do domku, a ja na zajęcia.
    • nikita32 Re: Karmienie na uczelni 02.11.03, 00:13
      Ja nie miałam możliwości karmienia naturalnego, kiedyś wpajano nam, że
      najlepsze jest sztuczne i tak też karmiłam. Zazrdoszczę obecnym mamą możliwości
      karmienia swojej pociechy własnym mlekiem. Będziesz miała co wspominać, gdy syn
      urośnie. Jakby nie patrzeć mały studencik smile) .
      Nikita.
Pełna wersja