Prof. Kobus - konsultacja prywatnie.

05.11.09, 10:31
Witam. Czy ktos byl na konsultacjach u prof. Kobusa w prywatnym gabinecie? Jak dlugo mniej wiecej czeka sie na wizyte po zapisaniu sie? Czy ktos orientuje sie jaka jest cena prywatnej konsultacji?
Moj syn urodzil sie w Wielkiej Brytanii,mieszkam tutaj na stale,nie mam ubezpieczenia w Polsce, a w zwiazku z tym nie mam mozliwosci konsulatcji w ramach NFZ. Dziekuje z gory za informacje.
    • aniolbart Re: Prof. Kobus - konsultacja prywatnie. 05.11.09, 16:20
      Witam ja byłem kosztowało chyba 100 zł tel:748681434 , adres
      Polanica Zdrój ul. ul. Boczna 2a koło szpitala klinicznego .
      naprawde warto konkretny lekar, mój skeyP;aniolbart
      • jagodaaa27 Re: Prof. Kobus - konsultacja prywatnie. 08.11.09, 13:56
        A czy to prawda, ze prof. jest bardzo nieprzystepnym czlowiekiem? Bo czytajac to
        forum znalazlam pare informacji osob, ktore maja niemile wrazenie jesli chodzi
        o profesora?
        W zasadzie w sumie nie ma to dla mnie b. duzego znaczenia, wazne jakim jest
        specjalista, ale zawsze lepiej rozmawia sie z czlowiekem , od ktorego nie trzeba
        wszystkiego "wyciagac" na sile.
        • micra Re: Prof. Kobus - konsultacja prywatnie. 08.11.09, 23:21
          Jeżeli mogę się wtrącić... Nieprzystępny? Był i jest chyba zapracowany i, tak mi
          się wydaje - zmęczony.

          Pierwsze wrażenie, jakie miałem, a właściwie mieliśmy - a było to lat temu już
          10 - rzeczywiście, nieprzystępny. Ale później, przy krótkich - bo tylko takie
          kontakty z nim mieliśmy, choć operował naszą córkę kilka razy lub nadzorował
          inne operacje - zawsze mało mówił, choć zdarzyło mu się uśmiechnąć.

          Na pewno nie jest wylewny, mówi tylko to, co musi powiedzieć, nie traci czasu na
          rzeczy zbędne. Z działań jego można wywnioskować, że jego interesuje go los
          pacjenta i przez te 10 lat zapamiętał naszą córkę, nas pewnie mniej.

          Nie wiem, czy trafiłaś na mój post sprzed kilku lat, ale wysnułem tam wniosek,
          że po napatrzeniu się przez tyle lat na ludzkie nieszczęścia i jednocześnie
          poświęcenie całości swojego czasu pracy, odechciewa się zajmować sprawami
          pobocznymi, a z zewnątrz to może wyglądać jak nieprzystępność.
Pełna wersja