Dodaj do ulubionych

Po operacji- coś na uspokojenie

26.06.12, 15:43
Witam.
Nasza Natalka jest po operacji wargi i podniebienia która odbyła się w zeszłym tygodniu. Dziecko ma zdjęte już szwy,w dniu wczorajszym.
Problem polega na tym że strasznie ciężko ją uspokoić po operacji,w dzień jeszcze jeszcze ale w nocy już gorzej. W nocy budzi się od razu z płaczem i krzykiem,w dzień również. Wpada w tzw. histerię... od momentu operacji jest bardzo nie spokojna. Aktualnie śpi z nami w łóżku właśnie ze względu na ten płacz,ale chcieli byśmy spróbować wreszcie położyć ją do łóżeczka.
Może mieliście podobne sytuacje?? I czy coś można dziecku podać uspakajającego??
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • justysia243 Re: Po operacji- coś na uspokojenie 26.06.12, 17:22
      my jeszcze przed operacją ale u nas jest tak samo jak opisujesz po każdej wizycie u lekarza który bada wnętrze buzki, pomaga podawanie meliski z jabłkiem z bobowitki oraz czopki do pupci viburcol na uspokojenie, mam nadzieję że wam pomoże dajcie znac oraz buziaki dla mlutkiej:-)
    • edytas-1 Re: Po operacji- coś na uspokojenie 26.06.12, 20:56
      Witaj, nam lekarz przepisał Luminalum. Podawałam małemu też Viburcol, ale Luminalum są mocniejsze i po nich zasypiał a po Viburcolu nie. Aleks miał rozszczep lewostronny całkowity. Życzę dużo siły!!! Acha i jak możecie to jak najszybciej odłóżcie Natalke do łóżeczka bo ja zrobiłam tak jak Wy i do dzis śpi z nami:) ma 2,5 roku a operowany był w wieku 8 mies. Zasypia u siebie, ale w nocy wędruje już do nas, i tak do rana:)
      Pozdrawiam!
    • mamajej Re: Po operacji- coś na uspokojenie 27.06.12, 00:30
      Kochani, spokojnie... dajcie sobie,a przede wszystkim dziecku, czas na dojście do siebie. Taka operacja to duże przeżycie dla każdego, a co dopiero dla małego dziecka.
      Przechodziłyśmy to samo... i wielu moich znajomych po operacji rozszczepu swoich dzieci. Obyło się bez uspokajaczy, aczkolwiek trzeba sie nastawić,że jest to proces, a nie hop siup. Natalka się powoli uspokoi, odzyska poczucie bezpieczeństwa, którym ta operacja mocno wstrząsnęła - stąd nocne niepokoje i lęki.
      Ja bym nie walczyła - jeśli wysypiacie się razem, to póki co zostawcie tak jak jest. Nie ma się co bać,że się przyzwyczai... przyjdzie czas i wróci spokojnie do swojego łożeczka :) głowa do góry! Będzie tylko lepiej... choć nie od razu...
      A melisa i Viburcol to dobry pomysł. Na Luminal bym się nie decydowała, poza pierwszymi dobami po samej operacji. To barbituran, silny lek o działaniu nasennym i przeciwdrgawkowym, nie pozostaje bez echa przy dłuższym stosowaniu.
      • u.too Re: Po operacji- coś na uspokojenie 28.06.12, 09:46
        luminalum to wygodne ale nie koniecznie dobre rozwiązanie, każdy reaguje na ten lek inaczej i odwrotny efekt też jest możliwy, my dostaliśmy przed badaniem słuchu i była ostra jazda przez 2 dni
        ta nadpobudliwość u dziecka po zabiegu to może być efekt po znieczuleniu, każdy organizm trochę inaczej je 'przerabia' i usuwa albo jeszcze coś innego, dziecko wcześniej miało zupełnie inne warunki w buzi i niestety trochę musi potrwać zanim się przystosuje, po prostu się buntuje do czego też ma prawo
        czasami pomaga zwykłe odwrócenie uwagi
    • cye Re: Po operacji- coś na uspokojenie 01.07.12, 11:56
      Moja córka kilka tygodni po pierwszej operacji spała z nami. Też martwiłam się, czy się nie przyzwyczai, ale próba odłożenia jej do łóżeczka skończyła się mocnym obtarciem blizny na wardze (spała bardzo niespokojnie i wierciła się). Więc zdecydowaliśmy, że będzie spała z nami aż się zupełnie nie uspokoi. Po kilku tygodniach bez problemu wróciła do siebie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka