pomóżcie proszę mojej koleżance

20.10.05, 12:15
Czy któraś z Was mogłaby pomóc mojej koleżance, "świeżo upieczonej" mamy
dziewczynki(Julia) z rozszczepem? Konkretnie potrzebuje ona porozmawiać,
poradzić się jak również uzyskać informacje od doświadczonych mam
dzieciaczków z rozszczepem. Koleżanka nie posiada internetu dlatego też ja
piszę w jej imieniu. Czy możecie pomóc? Prosze pomóżcie jej. To bybyło tylko
kilka telefonów od niej z pytaniami, których ma teraz sporo. Pozdro
mój adres paula77@interia.pl
    • miluolka Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 20.10.05, 16:53
      A skąd jest twoja koleżanka, z jakiego miasta bo może prościej byłoby się
      spotkać(ja jestem z Warszawy), a mój telefon (022)3036954 - wieczorem po 18.00
      Kasia
      • mamanicole Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 21.10.05, 07:30
        Koniecznie napisz skąd jest Twoja koleżanka.
        Lepsza od rozmowy telefonicznej byłaby rozmowa w cztery oczy. (Pokazanie np.
        zdjęc jak wygląda dziecko po zabiegu itp.)
        Ja oczywiscie służę pomocą. Jestem z Dolnegośląska. Moj numer 076/8410012, po
        godzinie 20.00 mam czas na pogaduchy. (Tylko w sobotę 21.10. będę
        nieosiągalna.)
    • paula6666 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 21.10.05, 11:24
      Moja koleżanka jest z Kielc. Potrzebuje rady z gdzie sie zdecydować na operację
      (Polanica czy Warszawa). Urodziła dziecko 2 tygodnie temu i ciężko jej jest
      zdobyć potrzebne informacje. Dziękuję Wam dziewczyny.
      • mamamoniki Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 24.10.05, 10:03
        Zanim Twoja koleżanka zdecyduje gdzie operować swojego bobasa powinna
        zastanowić się którą metodę wybrać :szybko - operowanie wargi, podniebienia i
        przeszczepu do wyrostka zębodołowego(jeśli ma ten problem)w ciągu około 3 lat,
        czy dłuższą - około jedenastoletnią.
        Ja wybrałam dla mojej córeczki tę drugą i nie żałuję - jest dopiero po zszyciu
        wargi (Szpital AM ul.Czerniakowska w Warszawie).
        Gdyby chciała porozmawiać- 022 678 91 49 po 21.00 gdy zasną moje kochane
        córeczki.
        Pozdrawiam Aneta
    • paula6666 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 21.10.05, 16:43
      Dziękuję wszystkim osobom, które do mnie napisały. Wszystkie odpowiedzi
      wydrukowałam koleżance. Bardzo Wam dziekujemy.
    • mamamoniki Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 24.10.05, 10:07
      Polecam książkę - rozszczep wargi i podniebienia poradnik dla rodziców
      B.Piekarczyk.
      Aneta
    • joasia427 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 30.10.05, 18:54
      Jestem mamą 5 letniej Kasi.która urodziła się z calkowitym rozszczepem
      podniebienia jednostronnym wargi i podniebienia.Do tej pory Kasia miała 3
      operacje: jednoetapowa w wieku 6 miesięcy- zamknięcie podnievbienia i wargi, w
      wieku 2,5 roku przeszczep wyrostka zbiodra do zebodołu i ostatnio 7 dni temu
      udrożnienie nosa i ścieranie blizny.
      Bardzo jestem zadowolona z leczenia Kasi. Mówi doskonale w ogóle nie nosuje,
      nie widać w ogóle ,że dziecko urodziło się z rozszczepem.
      Polecam z całego serca Instytut Matki i Dziecka w Warszawie przy ul Kasprzaka.
      Kasia jest objeta równiez opieka logopedy ,foniatry i ortodonty.
      Jestem z dzieckiem aktualnie mna przepustce szpiltalnej-wszystko więc pisze na
      bieżąco. Widziałam wiele dzieci leczonych w innych ośrodkach ,które muszą
      przechodzić kolejne operację tylko dlatego,ze ktoś się na nich uczył - to serce
      się kraje. Ogromna zaletą jest również fakt,ze małe dziecko w ogóle nie pamięta
      tych wczesnycxch operacji, lepiej znosi pobyt w szpitalu i praktycznie od 6
      miesiąca zycia normalnie funkcjonuje.
      Profesor Dutkiewicz z Instytutu była na kilkuetnim stażu w Stanach i
      wprowadziła w Polsce te metode wczesnego leczenia.
      Dziecko nie jest narażone na zniekształcenie głosu oraz częste choroby dróg
      oddechowych i uszu-co się zdaża dzieciom operowanym w póxniejszym okresie.

      Namawiam i polecam Instytut Matki i Dziecka w Warszawie oraz opoddanie sie jak
      najwcześniejszym, operacjom.
      Wtedy zarówno zycie dziecka jak i matki bedzie o wiele lżejsze.
      Teraz własciwie nie mam żadnych problemów z Kasią.Doskonale sie rozija i jak
      większosc dzieci "rozszczaepowych" jest bardzo in teligentna.
      Serdecznie pozxdrawiam młoda mamę.Prosze za wszelka cene jechac na konsultacje
      do Warszawy ido instytutu,Nawet gdyby ktos polecał inny ośrodek prosze jechac
      tam choćby na same konsultacje, porozmawiać z profesor Dutkiewicz a wszystko
      sie wyklaruje .
      Pozdrawiam.
      Joanna L.
      • asia.mama.marcelego Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 30.10.05, 19:53
        Witaj Joasiu - skąd jesteście???
        Mogłabyś przesłać zdjęcie Kasi na:
        yoanna_b@tlen.pl
        jak będzie miała wolną chwilkę? Z góry dziękuję.

        P.S. Fajnie się czyta takie buchające optymizmem posty :)))))
        • mag55 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 31.10.05, 10:35
          Asiu, ja też bym prosiła o zdjęcie córci (o ile to możliwe).
          Też wybraliśmy IMiD, z tym że my jesteśmy dopiero po pierwszej opercji, ale też
          jestem bardzo zadowolona z efektów. A czytając takie posty jak Twój, coraz
          bardziej utwierdzam się w przekonaiu, że dobrze wybraliśmy.

          Pozdarwiam,
          Magda
      • maks15 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 06.11.05, 23:18
        Witam. Przepraszam, ze tak wchodze ze swoim pytaniem troche nie a propos, ale
        korzystam z okazji: czy możesz napisać, na czym polegało owo "scieranie blizny"
        i jakie efekty finalne przyniosło? U mojego synka blizna jest jednak widoczna
        i zastanawiamy sie nad mozliwosciami jej skorygowania w przyszlosci. Pozdrawiam.
        • joasia427 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 27.11.05, 11:47
          maks15 napisał:


          Powiem szczerze,ze za bardzo nie dopytywałam się ,ale przy okazji korygowania
          nosa mojej córczce Kasi,która ma 5,5 roku i jak miała 6 miesięcy robiono
          jednoetapową operację,po której zostały pod nosem niewielkie blizny,wykonano
          właśnie zabieg scierania-czyli jakkby starcia skókiw miejscu blizny.Powstał w
          tym miejscu strup-taki jak normalnie np. po upadku dziecka na kolanie,który
          natłuszczała i on sam odpadł.Efektem jest faktycznie mniej widoczna blizna ale
          chyba ważniejszy efekt,że ta blizna zaczynała trochę "ciągnąć" a teraz jakby
          się ta skóra wyrównała ; widziałam efekty ścierania dzieciom ,które miały
          rozległe blizny po opażeniach i na dużych powierzchniach- sktóra po takmi
          zabiegu jest cudowna w porównaniu do tej sprzed -to na prawdę badrdzo przydatne.

          Mam wrazenie ,że traz a minął już miesiąc od operacji,że teraz te efekty stają
          się wyraźniejsze ,gdyż zaczyna całkowicie ustępować zaczerwienienie naskórka.
          Posze może wspomnieć przy okazji któregoś zabiegu dzieka w narkozie,żeby
          ewentualnie taki zabieg wykonano.

          Pozdrawiam.
          Joasia mama Kasi
          > Witam. Przepraszam, ze tak wchodze ze swoim pytaniem troche nie a propos, ale
          > korzystam z okazji: czy możesz napisać, na czym polegało owo "scieranie
          blizny"
          >
          > i jakie efekty finalne przyniosło? U mojego synka blizna jest jednak
          widoczna
          > i zastanawiamy sie nad mozliwosciami jej skorygowania w przyszlosci.
          Pozdrawiam
          > .
          • maks15 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 29.11.05, 13:41
            Bardzo dziękuje za Twoje wyjasnienia. Pozdrawaim.
      • ewcia232 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 12.11.05, 09:14
        Witaj Joasiu:)
        Jestem Ewa - mama "śpiewaczki" Wiktusi :))
        Widze, ze trafilas na strone forum - bardzo mnie to cieszy. Napisz prosze jak
        przebiega gojenie sie noska i startej blizny u Kasi. U Wiktusi wszystko dobrze,
        bioderko ladnie sie goi i mam wrazenie, ze w buzi po przeszczepie rowniez.
        Pozdrawiam Ciebie Asiu - bardzo mi sie z Toba fajnie przebywalo i rozmawialo w
        Instytucie. Caluski tez dla Kasi:))
        Pozdrawiam
        Ewa z Wiktusia
        • joasia427 Re: pomóżcie proszę mojej koleżance 27.11.05, 11:37
          Czesc Ewo, ja również mile Ciebie i Wiktorię wspominam.5.12.2005 jedziemy na
          kontrolę do Warszawy i do ortodonty.Kasia często wspomina koleżankę śpiewaczkę
          bo tak zapamiętała Twoją córeczkę.
          U nas wszystko pomyslnie.Jeszcze przez tydzien potzymałam Kasię w domu i
          wróciła do przedszkola.
          kASIA W OGÓLE NIE MYŚLI O SZPITALU AALE TAKIE DOŚWIADCZENIE MIMO WSZYSTKO JEST
          BARDZO CENNE.
          Wczoraj np. opowiadała o swojej kolaeżance ,która miała którtszą jedną nóżkę
          ale ją w szpitalu wyleczyli i jest zdrowa.
          Myślę ,że miałyśmy szczęście ,ż te najważniejsze operacje i najcięższe
          dziewczynki nasze przeszły jak były malutkie.Twoja Wiktoria zapomni ta ostatnia
          operację.Moja Kasia miała taka w 2,5 roku - nic nie pamięta.

          Do miłego zobaczenia Ewo, w lepszych okolicznościach.
          Joasia
          • mamanicole do joasia427 29.11.05, 14:02
            Czy mogłabyś przesłać mi zdjęcia Kasi przed i po dermabrazji blizny. Ciekawa
            jestem efektow tego ścierania.
            Mój adres to: nicole_2001@wp.pl
            Z góry dziekuje.

            Aga
Inne wątki na temat:
Pełna wersja