Dominik ma juz 4 dni :-)

27.03.06, 09:59
Witam.Nasz synek ma juz 4 dni.Już pare godzin po porodzie mielismy specjalny
smoczek NUK-a.Maluszek pije az mu bródka podskakuje:-).Znajomosc tematu
rozszczepów w tym szpitalu (Szp.Wojewódzki w Piotrkowie Tryb.) jest
porównywalna ze znajomościa budowy akceleratora wysokich cząstek przez plemię
Masajów-ZERO.Wszelkie informacje zdobywamy konsultujac sie z IMiD-
em.Zaproszono nas za około 3tygodnie na konsultacje i(orientacyjnie) za 6
miesiecy na operację jednoetapową.Właśnie-gdzieś wczesniej wyczytałem ze robi
sie ją w conajmniej 2 etapach-najpierw warga,następnie podniebienie.Jak to
wygładało u was?No i jeszcze smoczek-uspokajacz.IMiD nie preferuje,no chyba
ze juz naprawde potrzeba.Dominik jest dosyc niespokojny,żona po cesarce
niemoze sie nim jeszcze zająć tak jak by tego chciała,a pielęgniarki-jak to
one-malucha uciszyłyby najchetniej smokiem.
pozdrawiamy
    • almami Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 27.03.06, 10:22
      Napisz czy Dominik ma rozszep jedno czy dwustronny ?
      Przy dwustronnym robi się wargę i podniebienie z jednej strony i za 6 tygodni
      drugą stronę. potem w wieku 2 lat (jeśli warunki pozwolą) przeszczepy kości do
      wyrostka. potem zostaje jeszcze korekta noska i wargi.
      pozdrawiam
      • melv Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 27.03.06, 10:30
        Dominik ma rozszczep jednostronny.
        • almami Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 27.03.06, 10:41
          zerknij tu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13419&w=35242526&a=35242526
    • ankalenka Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 27.03.06, 13:02
      smoczek uspokajacz to relikt z epoki gdy dziecko karmiono z zegarkiem w ręku.
      Nadal w szpitalach trzymają się zasady, że jak kobieta nie karmi piersią to
      dziecko dostaje butelkę równo co 3 godziny, bez względu na jego potrzeby. Mam
      już dwoje dzieci, wkrótce urodzę trzecie i wiem jedno - anioły które jedzą co 3
      godziny zdażają się niezwykle rzadko. Jak noworodek marudzi to znaczy że jest
      głodny lub chce poleżeć przy mamie. Innej opcji w zasadzie nie ma. Dawanie
      smoczka sprawy nie załatwia - potem można sobie poczytać o dzieciach które
      słabo przybierają na wadze, mają kolki albo ogólnie są marudne. Ja jestem
      stanowczo przeciwna smoczkom. I nie szkodzi że właśnie skończył jeść, w brzuchu
      nikt mu nie limitował dostępu do pępowiny.
      Co do liczby operacji, to w IMiDZie wargę z podniebieniem robią jednocześnie.
      Liczba korekt nosa jest trudna do oszacowania.
      Czy czytałeś juz "pacjent pyta - lekarz odpowiada" na www.rozszczepy.z.pl ??

      pozdrawiam,
      A.
    • tmq Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 27.03.06, 23:17
      czesc i pozdrowienia. 1etapowa operacja polega na jednoetapowym zespoleniu podniebienia i wargi
      (5-6 miesiac).
      przeszczep kosci do wyrostka zebodolowego nastepuje podczas 2giej operacji (ok 2 lat)
      potem sa juz tylko korekty noska, wargi, ortodontyczne i duzo pracy, ale widze ze jestes dobrze
      nastawiony do tego co Was czeka i o to chodzi.
      My jestesmy po pierwszej operacji, zostala zrobiona tak, ze juz teraz trudno zobaczyc ze Michalinka
      miala rozszczep. Miesnie tak sie ulozyly, ze nosek sie podniosl i przyjal normalny, ladny ksztalt.
      Dzidzia ma za 3 tygi rok, podbija serca wszystkich, zaczyna mowic i calkiem jej to fajnie wychodzi.
      Jeszcze przeszczep nas czeka i kosmetyka, ale jestesmy przekonani, ze wszystko pojdzie bardzo
      dobrze.
      Co do smoka - na butle Michalinka miala NUKa, tak go wyciagnela, ze zrobil sie wielki jak balon i jak go
      mielismy zmienic na nowy to byla awantura, bo nowy byl jakis za maly.
      uspokajacz - odpuscilismy sobie - wchodzil w rozszczep i balismy sie zeby go nie powiekszal, Dzidzia
      spokojnie radzila sobie bez niego, za to cala raczka wchodzila do buzi czasami.
      Po operacji smoki normalne, lyzeczki, szpatulki - ale tez poszlo gladko.

      Jesli chcesz zobaczyc foty przed i po, daj sygnal, wysle kilka dla porownania.

      Co dziwne, Michalinka inaczej wyglada jak sie patrzy w lustrze na nia, wtedy nosek jest nieco krzywy,
      normalnie i na zdjeciu tego nie widac... to chyba z przyzwyczajenia... coz trzeba bedzie chyba troche
      nad nim popracowac jak juz bedzie duza panna :-)

      pozdrawiam
      • mamanicole Lustrzane odbicie. 28.03.06, 08:13
        "Co dziwne, Michalinka inaczej wyglada jak sie patrzy w lustrze na nia, wtedy
        nosek jest nieco krzywy, normalnie i na zdjeciu tego nie widac..."

        Pierwszy raz spotkałam się, że ktoś o tym pisze. A już myślałm, że to tylko ja
        widzę w lustrze inaczej córcię niż patrząc się jej prosto w oczy.
        Wiele razy zastanawiałam się na czym to zjawisko polega?? Myślę, że to nie jest
        kwestia przyzwyczajenia. Ale czego???... Nie mam pojecia!!
        Zastanawiałam sie kiedyś jak Nicole widzą osoby, które spotykają ja pierwszy
        raz w życiu... czy tak jak ja patrząc się na nią wprost, czy tak jak widzę ją w
        lustrze??
        (Swojego czasu myślałam, że to lustro jest krzywe, ale efekt przy kolejnych
        lustrach był taki sam. :) )
        Szczerze powiedziawszy temat lustrzanego odbicia jest ciekawy. :)) Czy ktoś
        jeszcze się nad tym zastanawiał??

        Pozdrowienia.
        Aga
    • tmq Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 27.03.06, 23:31
      a mowili Wam zeby trzymac palec pod brodka podczas karmienia? trzeba tak jakby podnosic dziecku
      jezyk tak aby przyciskalo jezykiem smoczek, wtedy wyrabia sie prawidlowy odruch ssania, z ktorym jest
      problem u rozszczepkow, a to dosc wazne potem przy jedzeniu i mowieniu.
      jesli chcesz daj sygnal to jakos Ci wytlumacze. Jest tez taka pani neurologopeda ktora nas tego uczyla i
      pokazala nam kilka sztuczek, jak z dzieckiem pracowac przed i po operacji. Nie pamietam imienia,
      nazywa sie Łada i przyjmuje w osrodu terapii NDT-Babath w warszawie. jesli chcesz to poszukam
      telefonu.
      jeszcze raz pozdrawiam
    • martinimartini Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 28.03.06, 10:12
      Jak już zdecydowałeś się na IMiD to poczytaj załącznik:
      www.standardy.pl/strony/artykul.php?Plik=teksty/200005/art4.php3
      To była swego czasu moja ulubiona lektura - standard leczenia rozszczepów.
      Trochę to pomaga uporządkować myśli.


      Mam nadzieje, że wychodzicie na prostą, choć to niełatwe. Muszę przyznać, że
      jesteś Bardzo Dzielnym Tatą, który nie traci czasu. Mój mąż zaraz po porodzie
      o akceleratorach wiedział pewnie prawie wszystko natomiast o istnieniu
      rozszczepów nie miał pojęcia. Stosunek do rozszczepu miał dosyć rozrywkowy. Po
      cesarce mnie szyli a on z pediatrą oglądał dziecię. Usłyszał, że dziecko ma
      rozszczep podniebienia miękkiego. No i poinformował mnie zaraz potem, że
      dziecko 'jest super, tylko ma podniebienie miękkie trochę za miękkie, ale
      wyrobi sobie z czasem'.

      A tak przy okazji to jestem o mało co piotkowianką. moje zdanie o tamtejszych
      szpitalach jest takie, że jak kiedyś syn będąc u dziadków rozwalił sobie pacynę
      to jechałam łamiąc wszelkie przepisy do szpitala w Bełchatowie na szycie, tak
      bardzo przerażała mnie myśl o wizycie w szpitalu piotrkowskim. Pewnie mocno
      histeyzuję i nie wszyscy zasługują na potępienie, ale doświadczenia mam właśnie
      takie, że nikogo z krewnych nie oddam tam na leczenie.

      Jakbyście kiedyś z żoną mieli ochatę na spotkanie na 'rozszczepkowym szczycie' -
      to czasami bywam w okolicach Piotrkowa i możemy się spróbować spotkać.

      m.
      • asia.mama.marcelego Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 28.03.06, 10:34
        Z tym lustrem mam dokladnie takie same odczucia. I tez nie wiem o co w tym
        chodzi :)))))))))))))
        pozdr
        • tmq Re: Dominik ma juz 4 dni :-) 28.03.06, 11:03
          chyba to kwestia przyzwyczajenia, nie wiem, ale trzeba popytac psychologow,
          mysle ze tak czlowiek stara sie patrzec na dziecko, zeby nie widziec wady,
          zawsze podswiadomie z tej strony "lepszej"
          ale cos w tym musi byc skoro wszyscy tak maja :-)
        • ankalenka Re: w kwestii lustra 28.03.06, 11:47
          Ja też - patrzę na Lenę, widzę prosty nosek. Patrzę na nią w lustrze widzę
          krzywy. Ponieważ lustro pokazuje odwrócony obraz, inny niż w rzeczywistości i
          na zdjęciach, myslę, że to nasze mózgi "wyrównują" i upiększają trochę nasze
          dzieci gdy na nie patrzymy..
          • u.too Re: w kwestii lustra 28.03.06, 20:01
            ankalenka napisała:
            Ponieważ lustro pokazuje odwrócony obraz, inny niż w rzeczywistości i
            > na zdjęciach, myslę, że to nasze mózgi "wyrównują" i upiększają trochę nasze
            > dzieci gdy na nie patrzymy..

            jak patrzę na córeczkę nie odbieram jej pod kątem wad, dopiero gdy widzę inne
            dzieci dostrzegam jak różni się od nich
            dziwne bo nie działa to w przypadku synka
            • asia.mama.kacpra Re: w kwestii lustra 29.03.06, 12:24
              Rok temu byłam z Kacperkiem u ortodonty, w poczekalni była również kobieta z
              ok. 10-letnią dziewczynką z rozszczepem wargi. Od słowa do słowa na temat
              leczenia dzieci -kobita opowiedziała mi o wizycie u chirurga. Jej córka jest w
              wieku, gdy dzieciaki interesują sie wyglądem, całe godziny spędza przed
              lustrem. Mała zauwazyła róznice między zdjęciami, wypowiedziami matki a
              lustrzanym odbiciem. Na konsultacji u chirurga zapytały o ten problem -
              niestety zbył ich krótkim zdaniem "pomaluje usta i nic nie będzie widac".
              Załamac się można niektórymi metodami leczenia rozszczepów w Polsce.

              Pozdrawiamy Asia i Kacperek!

              PS. My też widzimy inne odbicie Kacperka i wygląd na zdjęciach.
              • asczajka Re: w kwestii lustra 29.03.06, 13:18
                ...a myślalam,ze tylko ja i moja rodzina mamy te lustrzane zwidy.Różnica między
                spojrzeniem na dziecko i jego odbicie jest ogromna,tak samo bylo przed operacją.
                Bardzo ciekawy wątek.Może ktos bedzie potrafil racjonalnie to wytlumaczyć...?
            • u.too Re: w kwestii lustra 30.03.06, 05:02
              może przede wszystkim widzimy swoje dziecko (człowieka) z perspektywy naszych
              relacji z nim ?
Pełna wersja