kaskazuza
01.04.06, 11:05
Muszę córkę pochwalić. Wreszcie po wielu ćwiczeniach udało sie jej uzyskać
głoskę "t". Jeszcze nie wstawia jej spontanicznie tam gdzie powinna, ale juz
umie "wyprodukować". Teraz jeszcze czekam na "g", bo indyk gulgocze "niul,
niul, niul" :) Żywy dowód na korzysci z ćwiczeń logopedycznych, bo rok temu Zu
mówiła dosłownie kilka słów i jeden zbitek "nie ma" świeżo się pojawił. (Dla
niewtajemniczonych, Zu ma prawie 3,5 roku)
Gorsze jest to, że w grudniu zaczął wyłazić jej dren z lewego ucha i właśnie
ma paskudne zapalenie ucha w tym uchu :(