głoska t i znowu o uszach

01.04.06, 11:05
Muszę córkę pochwalić. Wreszcie po wielu ćwiczeniach udało sie jej uzyskać
głoskę "t". Jeszcze nie wstawia jej spontanicznie tam gdzie powinna, ale juz
umie "wyprodukować". Teraz jeszcze czekam na "g", bo indyk gulgocze "niul,
niul, niul" :) Żywy dowód na korzysci z ćwiczeń logopedycznych, bo rok temu Zu
mówiła dosłownie kilka słów i jeden zbitek "nie ma" świeżo się pojawił. (Dla
niewtajemniczonych, Zu ma prawie 3,5 roku)

Gorsze jest to, że w grudniu zaczął wyłazić jej dren z lewego ucha i właśnie
ma paskudne zapalenie ucha w tym uchu :(
    • u.too Re: głoska t i znowu o uszach 01.04.06, 11:18
      kasia, my jeszcze nie na tym etapie, zbyt wcześnie
      czy wymowa głoski 't' sprawia jakieś szczególne kłopoty, na co zwracać uwagę
      logopeda zajmie sie nami po operacji, do tego czasu tylko masujemy, co moja
      córeczka niespodziewanie dla nas b. lubi, chyba ją podniebienie przez rosnące
      ząbki b. swędzi
      • ankalenka Re: głoska t i znowu o uszach 01.04.06, 11:48
        przy "t" język ma się opierać na górnych jedynkach, a dzieci z rozszczepem
        lubią go pakować pomiędzy zęby co daje nieprawidłowy dźwięk, lub zastępować "t"
        innym dźwiękiem. Ale nie musi to być regułą. Lena akurat "tata" zaczęła mówić
        wyjątkowo wcześnie i zupełnie poprawnie bez ćwiczeń. Za to mamy problemy ze
        zbitkami z "n" np. "sn" jak wiosna, (w jej wykonaniu jochna), "kn" jak okno
        (ochno), chociaż np "oko" mówi normalnie i potrafi powiedzieć "ok - no"
        ale razem "okno" za chiny ludowe nie chce.
        Co do zapaleń uszu, to właśnie zalicamy jedno u Przemka (bez rozszczepu). Ma
        zapalenie oskrzeli plus wysięk w obu uszach i jakąś narośl na błonie
        bębenkowej. Wczoraj wiecorem zaliczyliśmy rajd po szpitalach bo na Litewskiej
        nie działa RTG a musieliśmy wykluczyć zapalenie płuc. Po raz kolejny mam dowód
        na to, że wszelkie problemy zdrowotne nie są zależne od rozszczepu, tylko od
        zżądzenia losu.
        • mimarzena Re: głoska t i znowu o uszach 01.04.06, 17:38
          Aniu, posłuchaj w nagraniu "bajeczka" słowa "niebezpieczny" - brzmi co najmniej
          dziwnie. Wydaje mi się, że połączenie głosek s, sz, cz, c - czyli dość trudnych
          do wymówienia głosek ustnych z nosowymi - n, m sprawia dzieciom z rozszczepem
          podwójną trudność, bo musi "przestawić" szybko tor wydychanego powietrza.
          W tym momencie niebezpieczny, wiosna, czosnek - nie stamowią już dla Izy problemu.
          Pozdrawiam
        • kaskazuza Re: głoska t i znowu o uszach 01.04.06, 19:15
          Skojarzyło mi się z oknem, choć to nie ta skala trudności. Zu powie Zu - za, ale
          Zuza wychodzi Zuła. Jeszcze Z trochę za mało dźwięczne, ale coraz lepsze...
          Biedny Przemek. Jak nie urok to przemarsz wojsk... Zdrowia życzę!
      • kaskazuza Re: głoska t i znowu o uszach 01.04.06, 19:12
        Dla nas właściwie wszystko dość trudne. Patrzac na jej "historię" to Zu w ogóle
        należy do późno mówiących dzieci. W pełni spontanicznie pojawiły się
        samogłoski:a, e, i, o, y (u trzeba się było nauczyć) i spółgłoski: m, ń, h, j, ł
        reszta wymagała ćwiczeń. Zu ma tendencje do zastępowania wszystkiego za pomocą
        h, a g i d za pomocą ń. Najtrudniej jest zastąpić teraz nieprawidłowo wymawiane
        słowa prawidłowymi. Lala, która jest dawno nauczona jest wymawiana łała, a
        świeże lody to lody... Cieszy mnie też, że zaczynają jej wychodzić zbitki
        spółgłosek, choć dość łatwe. Do niedawna była basia teraz jest babcia :)
        U nas chyba najgorzej było/jest z motoryką jezyka
        • mimarzena Re: głoska t i znowu o uszach 01.04.06, 19:24
          No właśnie, język.. Iza teraz ćwiczy właśnie ruchomość jezyka. O dziwo wcześniej
          nikt nie zauważył takiej potrzeby (dopiero jak zaczęłam drążyc temat
          "niechlujności" mowy okazało się, że język słabo pracuje, czego wcale nie
          słychać w pojedynczych wyrazach, a uwidoczniło się, kiedy Iza zaczęła mówić dużo
          i bardzo szybko)
          Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów
          • kaskazuza Re: głoska t i znowu o uszach 02.04.06, 21:29
            Oj, jak Zu mówi szybko to amba. Niewiele mozna zrozumiec...
        • martinimartini Re: głoska t i znowu o uszach 02.04.06, 14:33
          jak tu się tak logopedycznie zrobiło to może ja się podpytam, czy macie jakies
          patenty na tzw pionizację języka? jak młody nie mówił to wszyscy logopedzi
          chwalili, że ma bardzo ruchliwy język. i rzeczywiście wydawało się, że wszystko
          z tym jęzorem jest w stanie zrobić. a jak zaczął mówić to się okazało, że przy
          mówieniu głosek, gdzie ten jęzor trzeba dźwignąć do podniebienia (np. ś, ć, ź,
          s) to on sobie leży jakby ważył tonę. no i mlody mówi chiku zamiast siku, cham
          zamiast sam, niochek zamiast nosek itd. wszelkie podpowiedzi lgopedów typu
          liczenie ząbków, zamiatanie podniebienia, smarowanie podniebienia czymś dobrym,
          żeby wylizał biorą w łeb. dzisiaj przy próbie wypaćkania podniebienia czymś
          słodkim zostałam zwymyślana, w zasadzie to blisko nam juz do rękoczynów. młody
          woli nie jeść i nie ćwiczyć. język podnosi jak wsadzę palucha pod i sama go
          dźwignę. jestem już gotowa stosować rozwiązania siłowe bo po dobroci nic nam
          nie wchodzi.
          w dodatku nie wiem jak nauczyć młodego człwieka dmucha przez słomkę. wg niego
          słomka jest jednokierunkowa. pić owszem, ale dmuchnąć to juz za chiny ludowe
          nie może (chociaż nirmalnie dmucha świeczki i gwiżdże).

          m.
          • mimarzena Re: głoska t i znowu o uszach 02.04.06, 16:12
            Hej, moja mała uwielbiała dmuchać pod wodą i w talerz z zupą :)
            Dobre ćwiczenie, to śpiewanie np la, lo, le ,lalla itd. Warto najpierw ułozyć
            język na podniebieniu i trzymać bródkę, żeby język zmusić do pracy. Masowanie i
            lizanie językiem podniebienia, liczenie ząbków też jak najbardziej.
            Pozdrawiam
          • kaskazuza Re: głoska t i znowu o uszach 02.04.06, 21:28
            U nas słomka też jednokierunkowa: służy do dmuchania. Nie moge nauczyc pic...
            U nas chowanie języka za dolne zeby sie sprawsziło i s wyszło, wiecnie wiem jak
            pomóc. Na poczatku Zu chciała ten jezyk wywalac na zewnatrz to kładłam palec,
            zeby jej pokazac, ze jezyk dalej nie wedruje...
          • asia.mama.marcelego Re: głoska t i znowu o uszach 05.04.06, 23:01
            Jeśli chodzi o s, c ś, ć itd to wazniejsze jest odpowiednie ułożenie ust oraz
            to, zeby język nie wchodził między zęby.
            Do s, c,z usta mają być ułożone tak jak do uśmiechu, natomiast do ś ć ź z ust
            tworzymy koło.
            Niestety dzieciaki często wkładają język między zęby i zbyt otwierają buzię
            mówiąc głoski (za duża przerwa między górnymi i dolnymi zębami).

            Cwiczenia języka u nas wychodzą np przed spaniem kiedy sobie leżymy w łóżku
            i "gadamy" sobie do snu. A ponoc świetnym cwiczeniem jest robienie kociego
            grzbietu z języka (ćwiczymy koniec i środek języka) - koniec jezyka za dolnymi
            zębami a środek do podniebienia.

            Na pionizację języka sami jeszcze nie mamy sposobu i w dalszym ciągu
            zamiast "l" jest "j" :)

            Właściwie to wydaje mi się, ze przez te wszystkie cwiczenia logopedyczne to
            sama jestem juz najbardziej wyćwiczona....

            P.S. Nie kazdy musi wszystko umieć - pewnie kiedys załapie jak dmuchac przez
            słomkę, więc moze narazie odejdźcie od tych rękoczynów :)

            Dziś nasza Pani logopedka próbowała małemu pokazać różnice między "s" a "sz", a
            on za nic w świecie nie potrafił zrozumiec dlaczego do tej pory było s i z a
            teraz jest sz - zabawnie wygladał ten proces myślowy.

            pozdr
        • ankalenka Re: głoska t i znowu o uszach 03.04.06, 12:51
          Kasiu, u nas w takich przypadkach jak Zuzkowa łała i lody działało coś takiego:
          powtarzanie poprawnego lo-lo-lody, lo-lo-la-la-la i tak dalej z pozostałymi
          samogłoskami. Lena szybko zaskakiwała jak tylko udało mi się wysłuchać choć
          jeden wyraz w którym dany dźwięk występował prawidłowo.
          • kaskazuza Re: głoska t i znowu o uszach 04.04.06, 15:19
            Dzieki Aniu, popróbujemy :)

            Przypomniało mi sie jak Zu nauczyła sie mowic słowo mucha (dawno temu) i
            radposnie chodziła i powtarzała mucha, muchacha :)
Pełna wersja