krew pepowinowa

29.06.06, 14:04
Czy ktos z Was zdecydowal sie na zbankowanie krwi pepowinowej? czy w
przypadku rozszczepu moze to w jakis sposob pomoc, np poprzez wygladzenie,
odbudowe naskorka w miejscu blizny. Wczoraj slyszelismy opinie ze oprocz
zastosowan wewnetrznych takich jak bialaczka, chora watroba czy tez inne
dolegliwosci, krew pepowinowa moze byc wykorzystywana zewnetrznie np na
regeneracje odparzen, odlezyn czy tez nawet blizn.
    • u.too Re: krew pepowinowa 29.06.06, 16:11
      w wyborczej prof. hematolog wypowiadał się na temat sensu istnienia banków krwi
      w pl
      z tego co zapamiętałam na 'nie': w Polsce taką krew przechowują prywatne
      spółki, które wcale nie dają gwarancji ciągłości działania aż do momentu kiedy
      medycyna zacznie wykorzystywać komórki macierzyste. To owe spółki są
      odpowiedzialne za artykuły w prasie (szczególnie o tematyce dziecko)promujące
      tą usługę. (Lekarze na położnictwie im pomagają za prowizję). W innych krajach
      krew pępowinowa jest ogólnie dostępna, jeśli ktokolwiek potrzebuje i owa krew
      spełnia wymogi - anonimowy pacjent jest leczony.
      W kwestii wykorzystania komórek macierzystych jednym z prekursorów jest polski
      prof. prowadzący badania naukowe w Stanach i z tego co czytałam do leczenia za
      ich pomoca droga jeszcze daleka.
      Czy wiesz np.,ze można przeprowadzić autoprzeszczep kości odwirowując komórki
      kościotwórcze (osteoblasty) z krwi. Czy słyszałeś o wykorzystywaniu tej metody,
      np. do leczenia rozszczepu wyrostków zębodołowych? Nie, bo jest ona na tyle
      kosztotwórcza, że nie jest stosowana powszechnie.
      Wg mnie lepiej chyba zafundować maleństwu profesjonalną opiekę i operację
      plastyczną zanim pójdzie do szkoły albo zrobić inwestycję pod kontem
      przyszłości maleństwa. Jeśli będziecie pod opieką dobrego chirurga poradzi
      sobie nawet z bliznami.
      • ankalenka Re: krew pepowinowa 03.07.06, 14:00
        dokładnie tak. to kolejny sposób na wyciąganie pieniędzy od ludzi grając na
        uczuciach i hormonach. kolejny przykład to akcja ze szczepionką na pneumokoki.
        • ania-bor Re: krew pepowinowa 03.07.06, 18:53
          Osobiście zaszczepiłam córkę przeciwko pneumokokom i uważam, że jeśli w
          jakikolwiek sposób możemy ustrzec nasze dzieci przed chorobą i cierpieniem
          powinniśmy to zrobić. Pneumokoki często prowadzą to zapalenia uszu co w
          przypadku naszych dzieci nie jest bez znaczenia.
          • ankalenka Re: do ania-bor 04.07.06, 15:16
            Ja też zaszczepiłam oboje dzieci przeciw pneumokokom. Może źle to ujęłam, ale
            chodziło mi o akcję koncernu farmaceutycznego promującego dramatyczną reklamą
            swoją bardzo drogą szczepionkę i zero informacji od pediatrów (ciekawe
            czemu???) o tym że jest też szczepionka ponad trzykrotnie tańsza.. To nazywam
            graniem na uczuciach a nie szczepienia oczywiście.
Pełna wersja