mamapatryczka1
25.10.06, 22:43
wczoraj rano ,gdy Patryczek sie obudził,poczułam brzydki zapach z jego
buzki.Pierwsze co mi przyszło do głowy to mysl ze przeszczep sie nie
przyjmie. w ciagu dnia było juz lepiej,ale dzis rano znowu było to samo!
bardzo sie martwimy,tymbardziej ,jak juz wiecie,juz bioderko w szpitalu zle
sie goiło.Wizyte kontrolna mamy dopiero 17 listopada.Dzis dodzwoniłam sie do
jego pani doktor prowadzacej i powiedzialam ,co sie dzieje.Więc pani doktor
potwierdzila ze może to byc znak ze przeszczep sie nie przyjmie,ale to nic
pewnego.Mam dawac Paciowi dużo rumianku do picia,płukac buzke rumiankiem i
myc mu ząbki mięciutką szczoteczka!
Pacio duzo popijał,pilnowalam tez zeby jak najczesciej pił rumianek,bo
niezbyt lubi.
Oby tylko wszystko było wporządku....
ps.a czy ktos mial taka sytuacje ze przeszczep sie nie przyjał?
co wtedy?jak wyglada dalsze leczenie?
mam nadzieje ze to cierpienie dziecka nie pójdzie na marne..
pozdrawiamy Agnieszka z Patryczkiem