Usztywniacze po operacji

03.01.07, 15:45
Forumowicze :-)
może jestem zestresowana, ale nic nie kumam z tego wzoru, czy to się zakłada
na rączki dziecka, czyli trzeba dwa ? Operujemy się za 5 tygodni i uszyłabym
je, ale już kilka razy oglądałam ten wzór i zielona jestem dalej.
Czy może Ktoś zechciałby mnie oświecić, może na priva, żeby nie zadręczać
innych.
Pozdrawiam noworocznie i z góry dziękuję
Kasia
    • magdast7 Re: Usztywniacze po operacji 03.01.07, 15:51
      Ja też nie kumam czczy jeżeli chodzi o te usztywniacze. Myślę, że po operacji
      ktoś nam to wyjaśni. My też mamy operację za 5 tygodni na Koziej!!!!
    • top123 Re: Usztywniacze po operacji 03.01.07, 16:49
      Witam. Nie wiem o co chodzi z tym wiazaniem raczek, bo moja coreczka miala
      zwykle usztywniacze na rzepy i wcale jej to nie przeszkadzalo w bawieniu sie
      czy chodzeniu (nawet na czworaka). Nie mogla jedynie wsadzac raczek do buzi ani
      innych przedmiotow i wlasnie o to w tym chodzi. Jezeli chcesz to moge oddac te
      usztywniacze. Daj znac. Pozdrawiam i zycze wszystkiego naj naj w nowym roku.
      • magdast7 Re: Usztywniacze po operacji 03.01.07, 20:35
        Hej, a gdzie można nabyć takie usztywniacze? Czy trzeba je już mieć przed operacją?
        • top123 Re: Usztywniacze po operacji 03.01.07, 21:38
          Ja nie martwilam sie o usztywniacze, bo Iza miala juz je nalozone jak ja tylko
          wywiezli z sali operacyjnej. Nie wiem jak jest w Polsce bo mieszkam za granica.
    • kasia.be1 Re: Usztywniacze po operacji 03.01.07, 23:13
      na koziej panie pielegniarki pokazuja jak wiazac raczki z nozkami bandazem.
      bardzo praktyczne dziecko ma swobode ruchow, ale nie dosiega do buzi
      my juz po kilku dniach zdjelismy je jednak, bo dziecko cala ta sytuacja z
      unieruchomieniem dodatkowo denerwuje
      po prostu uwazalismy, zeby nie bral niczego do buzi, a mogl sie bawic
      z usztywniaczami jest byc moze o tyle gorzej, ze dziecko nie moze zginac raczek
      pozdrawiam, kasia
    • kysia733 Re: Usztywniacze po operacji 04.01.07, 08:55
      Witam! te usztywniacze są bardzo przydatne każdy ja jedną rączkę na łokciu tak
      aby dziecko nie miało możliwości zgięcia go. W prosty sposób wyjaśnię o co
      chodzi w tym usztywniaczu. To jest kawałek materiału złożonego na pół i
      przeszytego co około 3 cm (takie kieszonki porobione) w te kieszonki wkłada się
      szpatułki takie do badania gardła od lekarzy. Owija się tym łokieć dziecka tak
      aby materiał na siebie zachodził (czyli musi być odpowiednio dł. wg wzoru) i
      wiąże się to tasiemkami aby nie spadło tak jak na rysunku. Uwierzcie dziecko
      nawet nie zauważy ze to ma a jest to bardzo przydatne bo uniemożliwia
      dosięgnięcia rączką do buzi i zranienia się. (w razie pytań:
      tomkkm@poczta.onet.pl)
    • mama_kubka Re: Usztywniacze po operacji 04.01.07, 17:00
      Bardzo Wam dziękuję, rozjaśniło mi się :-)
Pełna wersja