Dodaj do ulubionych

Pierwszy aparat ortodontyczny.

19.02.07, 15:27
Mam pytanie do rodziców, których dzieci noszą już aparacik: Jak długo trwało
przyzyczajanie Waszych Maluszków do noszenia aparatu??

Tydzień temu odebraliśmy pierwszy aparat ortodontyczny. Przez miesiąc mamy
przyzwyczajać dziecko do jego noszenia. Po tygodniu prób Nicole wytrzymuje w
aparacie tylko 15 minut i wypluwa go. :((( (mamy dojść przez miesiąc do
trzech godzin.)
Nie mam pojęcia, czy aparat jest za luźny, czy też wypycha go nieświadomie
językiem?
Staram się dopingować Nicole do noszenia aparatu. Mamy takie małe bicie
rekordów. ;) Za każdy nowy rekord czasowy czeka Dziecko nagroda.
Pierwsze próby noszenia aparatu to była tragedia. Najpierw nie mogłam
go "zainstalować". (Niki miała od razu odruch wymiotny.) Potem był problem z
połykaniem sliny. Teraz widzę, że moje dziecko jak ma założony aparat, na te
kila minut, to ma nieruchomy język, tak jakby bało się, że każdy ruch języka
może spowodować wypadnięcie aparatu. :(((
PORAŻKA!!!
Jak Wasze Maluchy radziły sobie na początku?? Jak je dopingowaliście do
noszenia??

Oczywiście podejdę do jakiegoś ortodonty i dowiem się, czy aby aparat nie
jest za luźny. Tymczasem napiszcie mi (coś pocieszającego)jakie były "Wasze"
początki.
Jestem załamana. Mam już dość gimnastykowania się by skłonić moje (nadzwyczaj
ruchliwe i niepokorne) dziecko do ćwiczeń logopedycznych, a teraz doszedł
kolejny problem. Normalnie ręce opadają.
Czasami mam ochotę odpuścić sobie wszystko, :((

Pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • mamapatryczka1 Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 22.02.07, 13:02
      witam
      ja niestety nie umiem ci jeszcze odpowiedziec na to pytanie bo nas czeka
      dopiero aparat ruchomy dla Patryczka.Jednak sama jestem bardzo ciekawa opini
      tych,którzy to juz "przeszli"a niestety na te tematy jest bardzo mało
      odpowiedzi...
      prosze wszystkich o jakie kolwiek opinie,rady...jak to wygląda?my jedziemy w
      kwietniu zeby zrobic wyciski pod aparat i jestem ciekawa kiedy ten aparat
      bedzie do odbioru i jak czeste musza byc potem wizyty?
      prosze podpowiedzcie cos nam...
      pozdrawiam Agnieszka i Patryk
      ps.Agus,zycze zeby Nicola "polubiła" swój aparat i by wszystko było
      łatwiejsze...
      • mamanicole Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 22.02.07, 14:54
        Aparat będzie do odbioru dwa tygodnie po wizycie, na której zostaną zrobione
        wyciski. Potem trzeba zgłaszać się na wizyty ortodontyczne co miesiąc.
        Z Poznanaia do Warszawy mniej więcej połowa drogi jaką my pokonujemy z
        Wrocławia. Nie wiem jaka bedzie Wasza decyzja, czy bedziecie jezdzić na każda
        wizytę do IMiDu?
        Rozmawiałam z dr Królem i powiedziałam, że dla nas kłopotliwe są wizyty co
        miesiąc. Ortodonta wyraził zgodę na to byśmy przyjeżdzali na konsultacje raz na
        trzy miesiące, pod warunkiem, że co miesiąc będziemy odwiedzać ortodontę "na
        miejscu". Doktor zaznaczył, że te wizyty u innego ortodonty nie mogą być na
        kasę chorych, gdyż tylko w jednym miejscu dziecko może być obęte refundowaną
        opieką ortodontyczną.

        Robimy małe kroczki do przodu. Bijemy kolejne rekordy, juz jesteśmy na 25
        minutach. :) Mam jednak wrażenie, że aparat wylatuje zbyt często. Dzisiaj idę
        do zaufanej dentystki. Poproszę ją o namaiary na jakiegoś dobrego ortodontę.

        Kobitki!! ;) Napiszcie proszę jakie były początki noszania aparatów przez Wasze
        Maluszki??? Czy był problem z założeniem aparatu, czy Maluchy wypluwały aparat
        często, jak długo trwał okres przyzwyczajania???

        Buziaki dla Wszystkich Maluchów z aparacikiem na zębach.
        Aga

        Ps. Myślałam o galerii zdjęć dzieci w aparatach. Byłby to jakiś argument
        naoczny dla dzieciaków wzbraniajacych się przed noszeniem.
        Cały czas tłumaczę Nicole, że inne dzieci też noszą. Jestem chyba zbyt mało
        przekonywująca, bo dziecko patrzy na mnie z niedowiarą. ;)
        • ankalenka Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 22.02.07, 16:25
          o aparacie Leny i związanych z tym atrakcjach pisałam już kilka razy. Teraz, z
          perspektywy roku zaczynam myśleć że to strata czasu i nerwów. Lena od początku
          nosiła aparat ładnie (na pewno sam nie wypadał - jak wypada to znaczy że nie
          dość mocno go wciskasz w podniebienie). Po pół roku częstego podkręcania śrubek
          i co 6 tygodni męczących wizyt u ortodontów w instytucie (oczekiwanie 3 -4
          godziny, wizyta od 3 minut do max 5) aparat przestał spełniać swoją funkcję-
          szczęka urosła i zmieniła swój kształt w trzech wymiarach na tyle, że aparat
          albo nie dawał się wcisnąć albo trzeba było spowrotem skręcić wszystkie śrubki
          tak jak było na początku - ale już nie przylegał do podniebienia (a powinien).
          Kolejne wizyty odbywał mąż bo ja urodziłam Kaję i za każdym razem wysyłałam go
          z misją zdobycia nowego aparatu, ale niestety odprawiano go z kwitkiem. Od
          września 2006 chodziłam znowu ja i już prawie prawie mieli nam robić nowy
          wycisk i nowy aparacik, kiedy pani dr uraczyła mnie wiadomością, że cała ta
          gimnastyka i tak nie ma sensu, bo ząbki się bardzo rozchwieją, dziecko się
          katuje tym przykrym obowiązkiem a i tak po pierwsze nie ma gwarancji, że stałe
          zęby wyjdą tam gdzie powinny a po drugie tak naprawdę wadę zgryzu należy
          korygować aparatem na zębach stałych. Potem z innego źródła również związanego
          z IMIDem dowiedziałam się, że prywatnie ortodonci uważają że korygowanie
          mleczaków nie ma sensu. Wkurza mnie to okropnie i postanowiłam nie przychodzić
          już do ortodontów w instytucie dopóki nie wyjdą Lenie szóstki - pierwsze stałe
          zęby. Poza tym 03.03 idę do prywatnego ortodonty kształconego za granicą w celu
          konsultacji. Byłam fanką korygowania zgryzu na mleczakach ale po
          doświadczeniach ubiegłego roku mam dość. Wolę w tym czasie zadbać o mleczaki
          chodząc do dentysty na fluoryzację.
    • mamamatiego04 Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 22.02.07, 18:15
      jestem ciekawa jak to jest... nam nic nie mowili o aparacie a Mati ma juz ponad
      2,5 roku i jeden przeszczep za soba... czy jest to spowodowane tym ze bedziemy
      mieli jeszcze jeden przeszczep?? w czerwcu maja podjac decyzje kiedy
      ewentualnie bedzie robiony, czy ok 3 roku zycia czy 9-11. i co?? wtedy tez
      ewentualnie beda myslec o aparacie??
    • asia.mama.marcelego Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 22.02.07, 19:24
      Witam,
      u nas od początku było suer. marcel kazal sobie zalożyc aparat zaraz po wyjściu
      od ortodonty - jeszcze na schodach.
      Bardzo chętnie nosił, czsami tylko w nocy aparat zamiast na zębach był na
      poduszce. Teraz juz sie to nie zdarza i oprócz noszenia w nocy, mały nosi w
      dzien ok 4 godzin. Bardzo lubi nosic, bo wie że musi i ze dzieki temu bedzie
      mial lane ząbki. Niekiedy denerwowal się, że go nie rozumiemy jak mówi z
      aparatem, wiec musialam zacząć udawać, że rozumiem wszystko.

      Z logopedą też super odkąd mały ma zajęcia w przedszkolu (u nas jedne zajęcia
      10 zł). sam przynosi w domu zeszyt i pokazuje co ma ćwiczyć, chce rywalizować
      kto zrobi lepiej ćwiczenia itd. Ładnie zaczął mówić "S" i "Ś" i wyraźnie widać,
      ze logopedka z przedszkla to jego autorytet :)
      • edki16 Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 22.02.07, 20:04
        Nie pomogę niestety bo Szymek ma przodozgryz a dzisiaj byliśmy na
        dopasowaniu "procy bródkowej" Pani ortodontka kazała uszyć ale niestety
        beztalencie jestem okrutne i kupiłam gotową ( strasznie drogą ) Dzisiaj
        założymy pierwszy raz i już się boję. Pozdrawiam Edyta
    • mamawojtusia2003 Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 26.02.07, 13:38
      Mój synek ma 3,5 roku nosił aparat. Nosił dlatego, wyszedł mu ząbek w
      podniebieniu i w tej chwili nie moze go nosić. Nosił go chętnie, nawet z nim
      spał. Zaledwie w ciągu 4 miesięcy chodzenia w aparacie wada zgryzu była bardzo
      niewilka. Z tym że mój synek bardzo chciał chodzić w aparacie. Myśle że u
      twojego dziecka moze być problem taki że, aparat nie jest dobrze dopasowany ,
      moze gdzieś go upija. Musisz sprawdzić czy niema jakiegoś zaczerwienienia po
      zdjęciu aparatu. najlepiej skonultuj się jak najszybciej z ortodontą.
      Powodzenia!
      • mimarzena Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 26.02.07, 18:27
        Hej, aparat nie może sam wypadać z buzi, bo to dziecko zirytuje, poza tym jak w
        takim aparacie spać? Spróbuj rozkręcić lekko po trochu, aż dopasujesz. Aparat
        musi zęby rozpychać. Jak dobrze lezy, to nie przeszkadza. Moja Iza jadła, spała,
        chodziła do przedszkola w aparacie i było ok. Dzieki metodzie ankalenki (częste
        rozkręcanie) w kilka miesięcy mamy równe łuki ( a był zgryz krzyżowy).
        Ankalenka, nie zgodzę się, że nie nalezy korygować zgryzu mlecznego. Łuki zębowe
        muszą być równe, bo to podstawa. A na korektę stałych zębów juz się nastawiam,
        chociaz pierwsze dolne dwójki sa ok.
        Pozdrawiam
    • mamanicole Re: Pierwszy aparat ortodontyczny. 07.03.07, 10:54
      Dziękuję z odpowiedzi.

      Już jesteśmy po wizycie u ortodonty. Aparat jest dopasowany, ja zakładam go
      prawidłowo. Problem wypadania wynika z niechęci Nicole do noszenia aparatu. Być
      może z czasem go zaakceptuje? Jeśli nie, to będziemy musieli odłożyć leczenie
      ortodontyczne na kolejne lata. :(

      Aga

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka