coś zalega w nosku przy roszczepie podniebienia

12.03.07, 09:20
Bardzo proszę o radę. Mój synek ma roszczep podniebienia miękkiego (tylnego).
ma 7 tygodni. Ostatnio je duzo i szybko ale pojawił sie problem z noskiem a
właściwie jego niedrożnością. Coś siedzi mu głęboko w nosku i powoduje takie
charczenie czy pochrapywanie. Nie wiem czy nie jest to np. jedzenie, które
gdzieś mu tam wpada. Poradźcie co robic i jak zapobiec zeby sie to nie
pojawiało bo widze , ze maluszek sie męczy. Wydaje mi sie, ze napewno nie jest
to katar. Próbowałam zakraplać mu nosek wodą morska ale to nic nie daje. W
smoczku mam dość duzą dziurkę wiec moze ona jest przyczyną. Poza tym zatkany
nosek powoduje , ze synkowi zacina sie oddech bo oddycha głównie buzią, tzn,
ze powietrze wpada mu do buzi i do tej dziurki roszczepowej i powoduje takie
czkanie. Nie wiem czy dobrze to opisuje. Moze któreś z waszych pociech miało
podobny problem i udalo sie wam go rozwiązać. To zacinanie oddechu ma od
samego poczatku ale teraz wydaje mi sie , ze sie nasiliło. Dodam, ze to
czkanie nie powoduje u niego kłopotów z oddychaniem i mimo wszystko oddycha
bez problemów ale to czkanie chyba go męczy. Bardzo proszę o poradę.
Pozdrawiam wszystkich.
    • mamawojtusia2003 Re: coś zalega w nosku przy roszczepie podniebien 12.03.07, 12:56
      Ja moje dziecko kładłam zawsze na boku. Musisz pamiętać o nawilrzaniu
      powietrza. Możesz oczyszczać nosek solą fizjologiczną. Mój synek miał podobnie
      lekarz powiedział mi że jest suche powietrze w domu i poprostu zasycha mu w
      gardle. Pozdrawiam
    • kamiletta_1 Re: coś zalega w nosku przy roszczepie podniebien 30.12.07, 21:12
      Prawdopodobnie jast tak jak myślisz,sa to resztki pokarmu.A czym
      karmisz tz.jaki dajesz pokarm,pytam sie bo ja mam córeczke[ur.sie z
      roszczepem podniebienia miekkiego i twerdego].Tetaz ma juz 9 miesęcy
      i jest po pierwszej operacji,ale jak byla mniejsze tez mielam takie
      problemy.Ciagle by jadla wiec robilam jej gęstą kaszke,a tego
      niemoglam poniewarz zewsze po jedzeniu moja córka miela pelny nosek
      i tylną część podniebienia pokarmu.Kródko mówiąc musisz dawać żadsze
      jadzenie i jak naj więcej picia,to taż przepukuje jame ustną.Mysle
      ze choc troche ci poradzilam,mi niemial kto radzic.
    • maggie567 Re: coś zalega w nosku przy roszczepie podniebien 31.12.07, 17:22
      Mój syn ma również rozszczep podniebienia miękkiego. Na początku syn
      miał chyba problemy ze ssaniem (ssał ale bardzo się męczył -
      zmieniłam silikonowe smoczki Aventu na kauczukowe Canpolu, które są
      dużo miększe). Pokarm dostawał sie do noska ale w małych ilościach.
      DLatego po każdym karmieniu proponuję odciągnąć to co w nosie zalega
      (ja robię to 'katarkiem' podłącznym do odkurzacza; ma on oczywiście
      reduktor więc siła ssąca jest mała ale wystarcza na usunięcie
      resztek mleka). WEdług mnie resztki pokarmu pozostają w górnych
      drogach oddechowych nawet po odciągnięciu. Póżniej psikam wodą
      morską (sterimar, disnemar etc, dla dzieci), która łagodzi błonę
      śluzową nosa, 'zmęczoną' nienaturalną obecnością pokarmu w nosie, a
      czasem powoduje kichanie co najlepiej eliminuje pokarm. W wieku 4 m-
      cy pokarm wręcz zaczął się lać synowi ciurkiem. Rozszczep powięszył
      się prawdopodobnie wraz z dzieckiem. Wszystkiego trzena spróbować i
      wybrać najlepsze dla waszego dziecka bo każde jest inne:
      - pozycja do karmienia - wszędzie czytałam, że pionowa, mojemu
      synowi lepiej było w póleżącej
      - smoczek - w buzi nie powinno być za dużo pokarmu - ja używałam
      smoczków tak jak na opakowaniu (noworodek, nr 1 do 6 m-cy, teraz 2).
      zauważyłam, że jedząc małym smoczkiem syn gromadził pokarm w buzi,
      bo nie łykał za każdym razem. Teraz je dwójka, łyka za każdym razem
      i pokarmu w nosie prawie już nie ma. Jestem przekonana, że nauczył
      się jeść tak, żeby jak najmniej leciało (obecnie ma 7 m-cy)
      - spokój podczas jedzenia - nie przetrzymywałam go tylko raczej
      dawałam wczesniej , żeby sie nie denerwował (jest łakomuczuchem) i
      jadł spokojnie, wtedy mniej gwałtownych wdechów i zaciągnięc do nosa
      - nawilżenie pokoju dziecka - syn miał regularną chrypę. teraz
      nawilżamy , utrzymujemy min 45, 50 % i jest ok.
      - konsystencja pokarmu - teraz nawet zupki rozrzedzam wodą i daję z
      butelki, żadnych gęstych kaszek, bo w razie dostania sie do nosa
      dusi się.
      Nie rozpisuję się wiecej. Życze powodzenia i wytrwałości. W razie
      pytań jestem do dyzpozycji
Pełna wersja