okosokole
12.03.07, 09:20
Bardzo proszę o radę. Mój synek ma roszczep podniebienia miękkiego (tylnego).
ma 7 tygodni. Ostatnio je duzo i szybko ale pojawił sie problem z noskiem a
właściwie jego niedrożnością. Coś siedzi mu głęboko w nosku i powoduje takie
charczenie czy pochrapywanie. Nie wiem czy nie jest to np. jedzenie, które
gdzieś mu tam wpada. Poradźcie co robic i jak zapobiec zeby sie to nie
pojawiało bo widze , ze maluszek sie męczy. Wydaje mi sie, ze napewno nie jest
to katar. Próbowałam zakraplać mu nosek wodą morska ale to nic nie daje. W
smoczku mam dość duzą dziurkę wiec moze ona jest przyczyną. Poza tym zatkany
nosek powoduje , ze synkowi zacina sie oddech bo oddycha głównie buzią, tzn,
ze powietrze wpada mu do buzi i do tej dziurki roszczepowej i powoduje takie
czkanie. Nie wiem czy dobrze to opisuje. Moze któreś z waszych pociech miało
podobny problem i udalo sie wam go rozwiązać. To zacinanie oddechu ma od
samego poczatku ale teraz wydaje mi sie , ze sie nasiliło. Dodam, ze to
czkanie nie powoduje u niego kłopotów z oddychaniem i mimo wszystko oddycha
bez problemów ale to czkanie chyba go męczy. Bardzo proszę o poradę.
Pozdrawiam wszystkich.