jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiDZ

23.05.07, 15:39
witam serdecznie
wczoraj bylam z patryczkiem na wizycie u ortodonty i logopedy!!do ortodonty
jechalismy po odbior jego pierwszego aparaciku ruchomego-wiec zrobienie
wycisku bylo o wiele łatwiejsze niz załozenie mu tego aparatu.Owszem,jakos
dał sobie go włozyc ale zaraz byl krzyk,zeby mu wyjąc i juz po tym pierwszym
razie był problem...ale mam nadzieje ze jakos uda mi sie go nakłonic do
noszenia tego aparaciku...jednak chcialam napisac o innej sprawie,ktora mnie
poprostu załamała!!
Otoz spotkalismy sie rowniez z pania mgr.logopeda w IMiDZ,bo niestety mój
Patryczek mimo ze ma juz prawie 3 latka to z jego mowa nie jest
najlepiej,mówi bardzo duzo,wszystkie wyrazy stara sie powtarzac jednak mu to
nie wychodzi!!cwiczymy bardzo czesto pod okiem logopedy w Poznaniu jak i
spotykamy sie tez z p.magister w Warszawie jednak mimo wielu staran Patryk
wymawia tylko samogłoski i musze powiedziec ze coraz mniej go
rozumiem...poprostu on coraz wiecej gada,coraz szybciej,i coraz gorzej mu to
wychodzi!!no i dlatego znowu mielismy ta wizyte i pani mgr.zajrzała mu do
buzki i wysłala nas do foniatry,bo według niej Pacio mimo intensywnej pracy i
cwiczen nic wiecej nie osiągnie!no i obejrzała go pani foniatra,wysłuchała
ile to on ma do powiedzenia,zajrzała do buzki i usłyszałam ze Patryczek musi
miec przeprowadzony zabieg,bo niestety ma za krótkie podniebienie i musi
poprostu miec zrobiony zabieg faryngoplastyki+wydłuzenie podniebienia!!!bez
tego zabiegu niema szans na normalną mowe!!!
Nawet nie wiecie co ja w tym momencie przezylam-to byl dla mnie szok,zawsze
sobie myslałam ze poprostu trzeba mu dac czas,ze te wszystkie cwiczenia
wreszcie przyniosa jakis rezultat a tu niestety okazalo sie zupelnie co
innego!On naprawde pepla przez cały czas,czasami ja jako matka to zrozumiem
jak układa ładnie juz zdania,a zdaza sie tak,ze biedny cos do mnie mowi a ja
nie potrafie go nic a nic zrozumiec-wtedy on bardzo sie denerwuje,krzyczy ze
cos do mnie mowi a ja tego nie rozumiem!!To takie przykre....
ile to moje dziecko jeszcze musi zniesc bólu i cierpienia,zeby wreszcie mógł
szczesliwie życ i funkcjonowac?juz jest po 3 operacjach,oprocz tej
faryngoplastyki czeka go jeszcze jeden przeszczep oraz korekta noska,to sa
teraz takie zabiegu o ktorych wiem,ze napewno go czekaja...a ile jeszcze sie
okaze,ze musi miec?czy to nigdy sie nie skonczy...jego ból i cierpienie...
Nigdy nie interesowałam sie tematem tego zabiegu,probowalam cos znalezc na
forum ale niestety jakos mi sie nie udało,jakbyscie byli tacy mili,to prosze
odpowiedzcie na moje pytania lub przeslijcie mi strone własnie z tymi
informacjami.Bede bardzo wdzieczna,bo interesuje mnie pare rzeczy tj.np.na
czym dokładnie polega taki zabieg,jak dziecko przechodzi taka operacje,po ilu
dniach moze wrocic do domku,jak wyglada jedzenie po takim zabiegu i co
najwazniejsze-czy jest poprawa mowy po takim zabiegu,czy naprawde dzieci bez
porownania zaczynaja mowic wyraznie,ładnie,bez nosowania?????
mam nadzieje ze znajdzie sie ktos,kto bedzie mogl mi pomóc radą i kto jest
juz po takim własnie "przejsciu"
przepraszam bardzo,ze tak bez ładu i składu to napisalam,ale niestety
dzieciaki mnie tu ciagle przeszkadzaja!!!
czekam kochani z niecierpliwoscia na wasze opinie i pomocne wiadomosci,musimy
sie jakos pogodzic z kolejnym zabiegiem naszego maluszka-bo wiem i rozumiem
ze to dla jego dobra,ale jak sobie pomysle ze znow mamy to przechodzic to ....
dziekuje i pozdrawiam wszystkich
Agnieszka z Patryczkiem
    • mamapatryczka1 Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 23.05.07, 15:40
      pozdrawiam jeszcze bardzo goraco julke-78 i jej slicznego synusia.
    • u.too Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 23.05.07, 16:02
      Aga, przyznaję,że do faryngoplastyki miałam trochę inne podejście,
      ponieważ już po 1 zabiegu plastyki podniebienia wiedziałam o znacznym
      niedorozwoju - Olka była jednym z najmniejszych dzieci zakwalifikowanych do
      przeszczepu podniebienia. Jej naturalne podniebienie posłużyło jedynie jako
      miejsce do którego pani Prof. przyszyła przeszczepione mięśnie, właściwie
      lekarz musiał zrekonstruować całe podniebienie
      Na pewno trochę czasu zajmie Ci się pogodzenie z tą myślą, ale spróbuj spojrzeć
      na to od pozytywnej strony. Dobrze,że lekarze widzą potrzebę wydłużenia już
      teraz gdy synek jest mały i będziecie mogli popracować nad mową przed pójściem
      do szkoły, to dużo. Efekt w wymowie można będzie ocenić albo od razu, albo
      dopiero po dłuższym czasie, kiedy dziecko nauczy się używać nowego narządu.
      Jeśli masz ochotę na spotkanie możemy się umówić, Olka chętnie się śmieje,
      będzie szansa zobaczyć jeszcze szwy na podniebieniu małej. Jesteśmy
      miesiąc 'po' sama ocenisz. Pierwsze dni są naprawdę ciężkie, ale później jest
      coraz lepiej. I widać jak ładnie się goi.
      Napisz na gazetowego maila gdzie mieszkasz, wybierzemy się na cytadelę na
      spacer :) Iwona
    • martinimartini Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 24.05.07, 07:45
      hej,

      ta faryngoplastyka nie jest aż tak straszna jak brzmi. mój syn miał to w wieku
      1,5 roku. jeszcze wtedy nie mówił, więc nie widać było natychmiastowej porawy w
      mowie, ale jak już się pozbierał po zabiegu to np. dmuchanie świeczek poszło
      jak z płatka, a wczesniej miał z tym problemy.
      sam zabieg u nas trwał krócej niż pierwsze zszycie podniebienia. dziecko
      szybciej doszło do siebie, chociaż dobę po operacji musiał dostawać sporo
      przeciwbólowych. problemy z jedzeniem tez trwały tylko 2 dni. ale jak już sie
      przełamał i przełknął pierwszą łyżkę, to potem jadł prawie bez przerwy. do domu
      poszlismy drugiego dnia po zabiegu. młody przez jakis czas chrapał nieludzko -
      tak podobno może być po faryngoplastyce.
      i co najważniejsze mały nie nosuje.
    • ala_37 Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 24.05.07, 07:55
      Witaj. Też jestem mamą Patryczka, tylko nieco starszego. Mój synek też mówił
      samodłoskami i naprawdę uwierz mi po wydłużeniu podniebienia jego mowa zmieniła
      się całkowicie. Teraz ma 18 lat i mówi b. wyrażnie. Czeka go tylko operacja nosa
      - nadanie kształtu. Nie bój się zabiegu faryngoplastyki bo po nim będziesz
      zachwycona mową swojego synka. Pozdrawiam
    • julka_78 Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 24.05.07, 08:01
      Witaj Agnieszko, my również bardzo gorąco Was pozdrawiamy.Wiem, że trudno Ci
      jest pogodzić się z kolejną operacją synka, ale tak jak pisałaś jest ona dla
      jego dobra. I tych myśli warto się trzymać. Patryczek jest super ślicznym,
      wesołym chłopczykiem. Będziemy trzymali za Was kciuki. Wierzę, że wszystko
      dobrze się ułoży. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze sie spotkamy. Jeszcze raz
      serdecznie Was pozdrawiamy.
    • marjasmj Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 24.05.07, 10:35
      Cześć Agnieszko.
      Przerabiałem już ten temat na tym forum - nie jako ekspert ale ojciec 10
      letniego syna, mający wieloletnie doświadczenia logopedyczne.
      Nie chcę sie powtarzać i dla tego jeśli interesuje Cię temat faryngofiksacji
      lub faryngoplastyki najciekawsze wątki znajdziesz w "wyszukiwarce". Możesz
      poszukać też w temacie "wady wymowy".
      Jak spotkasz się z Iwonką pozdrów ją serdecznie ode mnie.
      Ciebie i Patryczka też pozdrawiam.
      Marek z Katowic

    • mamapatryczka1 Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 24.05.07, 12:53
      dziekuje wam wszystkim bardzo za te informacje i wogole,za to ze jestescie z
      nami,ze tak pomagacie mi swoimi wypowiedziami i wsparciem!!!z jednej strony
      jestem naprawde szczesliwa ze Patryczek,dzieki temu zabiegowi bedzie mial
      szanse na normalną mowe i jak przeczytalam to jest prawdopodobne ze nie bedzie
      nosowal.to wspaniale ,ale wiadomo,ze z drugiej strony sie zamartwiam bo to
      jednak kolejne cierpienie i ból dla Patryka.
      Dziekuje wam bardzo za odpowiedzi i za wasza pomoc
      pozdrawiamy wszystkich bardzo serdecznie;)
      Agnieszka Z Patryczkiem
      • marjasmj Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 26.12.07, 20:09
        szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html?VE_szukaj_a=faryngofiksacja&A_szukaj=tresc&ile=20&sort=data_desc&spoj
        nik=and&forum=13419&poz=0&zywe=2&x=13&y=9
      • anusia691 jak często potrzebna jest druga operacja? 06.04.08, 14:38
        Jestem pare dni po wizycie kontrolnej po 1-szej operacji córeczki(ma
        7,5 msc.).Dr. Surowiec stwierdził że ma krótkie podniebienie i musi
        cwiczyc z logopeda i może uda sie uniknac zabiegu przedłuzania
        podniebienia.Czy jest ktoś komu udało sie cwiczeniami uninąc drugiej
        operacji?
    • kasica19791 Re: jestem załamana po wczorajszej wizycie w IMiD 06.04.08, 21:36
      moja córeczka nie miała rozczepu,ale urodziła się bez gałek ocznych i jest
      niewidoma.w polanicy robimy protezowania.ma 10 miesięcy i miała juz 2 operacje i
      sama nie mam pojęcia ile ja jeszcze czeka.damy rade.pozdrawiam-życzę dużo siły
    • marzena123marzena mamopatyczka-aparat? 26.06.08, 12:33
      Mamo Patyczka.Jak Twój maluch się zaprzyjaźnił z aparatem ortodontycznym?Czy
      trochę nosi czy ciągle taki protest.A wycisk był bez problemu? Jak przedszkolaka
      przyzwyczaić do aparatu? Proszę także innych rodziców o podzielenie się swoimi
      doświadczeniami.
      • bubasio Re: mamopatyczka-aparat? 26.06.08, 14:55
        mój Kuba nosi aparat od 3 roku życia i nie było żadnych problemów z jego
        akceptacją, więc niestety nie poradzę jak przyzwyczaić
Pełna wersja