szwy po operacji...

13.07.07, 20:34
powiedzcie mi co ze szwami po operacji,kiedy trzeba ściągać?czy to są
rozpuszczalne szwy?
    • mig77 Re: szwy po operacji... 13.07.07, 22:36
      Szwy na wardze ściąga się po tygodniu.Reszta jest oczywiście rozpuszczalna.U
      nas jeszcze po3 m-cach zdarzało się że z noska wychodziły jakieś kawałki nitek.
    • monika.chmura Re: szwy po operacji... 21.07.07, 15:14
      witam.moj synek mial operowana warge i szwy z zewnatrz zdjeto mu po 6 dobach od
      operacji, a te od srodka same sie rozpuscily w ciegu miesiaca. poprostu co
      jakis czas wychodzila jakas niteczka na jezyk, a jak nie zauwazylam to nwet
      chyba je polykal. ale one sa tak male ze to nic mu nie szkodzilo. pozdrawiam
    • micra informacja - w szpitalu 23.07.07, 10:33
      Dlaczego zadajesz takie pytanie na forum? Czy przy wypisie ze szpitala nie
      dostałaś żadnej informacji? Jeżeli nie dostałaś to dlaczego się nie zapytałaś? A
      jeżeli nawet się nie zapytałaś to nie możesz teraz zadzwonić do szpitala i
      zapytać się?

      Zadajesz pytanie rodzicom, którzy byli z Wami na oddziale? Na którym oddziale w
      którym szpitalu? Po jakiej operacji? Warga, czy podniebienie, a może korekta
      nosa (przedłużanie słupka lub operacja przegrody), a może był to wyrostek
      zębodołowy?
      • mama_zuzki2 Re: informacja - w szpitalu 28.07.07, 13:28
        do micra.niestety nie wszyscy są tak dobrze poinformowani tak jak TY!a chyba
        właśnie po to jest to forum aby rodzice mogli zadawać przeróżne pytania do
        rodziców których dzieci są już po operacjach.a poza tym chciałabym dodać że moja
        zuzia nie była jeszcze po operacji i to chyba normalne że zadaję takie pytania...
        • igus75 Re: informacja - w szpitalu 29.07.07, 08:40
          To do czego przepraszam bardzo służy to forum, jak nie do zadawania pytań i
          wymiany doświadczeń. Ja sama jeszcze pół roku temu zadawałam tu mnóstwo różnych
          pytań, nie zawsze może "mądrych", ale gdy człowiek staje przed problemem to nie
          zastanawia się, czy jego pytania, wątpliwości są " na miejscu",mądre, czy wręcz
          bzdurne- po prostu je ma i już i cieszy się, że ktoś może mu pomóc- odpowie,
          doradzi, podtrzyma na duchu. Więc proszę was bardzo nie urządzajmy tu nagonki
          na osoby zadawające pytania, nie krytykujmy- pomagajmy w miarę swoich
          możliwości. Inaczej po co te forum ???????????????????
Pełna wersja