anitarut
19.07.07, 13:34
10.07 nasza Weroniczka miałą operację na Koziej. Cieszymy się, że jesteśmy
już po. Jesteśmy bardzo zadowoleni z opieki, a Pani profesor bardzo wdzięczni
(jak to nazwała pozwoliła sobie bez naszej zgody -cieszymy się, że to
uczyniła- zoperować wędzidełko by Weroniczka nie miała dużej przerwy między
przednimi ząbkami). Mała jest ciągle niespokojna szczególnie w nocy. Budzi
się co 2 godziny i wpada w histerię, która objawia się głośnym krzykiem i
olbrzymią trudnością jej uspokojenia. Mamy nadzieję, że to niebawem minie.
Ciągle chce na ręce i tylko na nich spokojnie śpi, a próby jej położenia do
łóżeczka z reguły kończą się krzykiem. Momentami czujemy się bezsilni. Dziś
w nocy obudziła się z krzykiem cała naprężona, aż rączki się jej trzęsły przy
tym była cała zimna poza gorącą tylną częścią główki. Ale już dzisiaj jest
wszystko w porządku. Jutro wybieramy się do naszego pediatry być może coś jej
dolega. Być może ktoś z Was miał podobną sytuację? Mam nadzieję, że te trudne
chwile niebawem miną.
Pozdrawiamy wszystkich forumowiczów i dzieciaczki, życząc dużo dużo zdrówka.
Rodzice Weroniczki z córeczkami