udało się!

04.09.07, 07:45
Wszystko co najgorsze za nami, taką mam nadzieję. Jesteśmy już w
domu po zabiegu przeszczepu. Miłosz odżył na widok kota i muszę go
ostro hamować, bo gania jak wściekły:-))
Mam pytanie dotyczące karmienia. Jest na specjalnej diecie, ma swoje
gotowe produkty. Czy któraś z Was miksowała dziecku np. pierogi z
kapustą albo chleb? ;-) On ma już dość zupek ze słoiczków....
Pozdrawiam
    • ewcia232 Re: udało się! 04.09.07, 10:19
      Hej
      Moja Wiktusia jest po dwoch przeszczepach. Miksowałam jej zupy
      domowe, ziemniaki z sosami i np. kotletem mielonym, ryż z jabłkiem.
      Można dawać dzieciakowi rozgniecionego, miękkiego banana i tarte
      jabłka. Ale nigdy jej nie dawałam w takim czasie chleba, o pierogach
      nie wspomnę (wszystko to było chowane, a czasami jadło się
      ukradkiem, żeby nie widziała).
      Życzę Wam wytrwania i cierpliwośći, w końcu to tylko 4 tygodnie:)
      Ewa z Wiktorką
      • zmrocznik Re: udało się! 04.09.07, 13:39
        Też jem ukradkiem:-) Nasz problem polega na tym,że Miłosz nie je
        wszystkiego, dużo prościej byłoby gdybym mogła dać mu
        jogurt,serek,kaszki, jakiś deserek... Pozostaniemy przy zupach, z
        tym,że już domowych. A mięki środek bułki jadł już w szpitalu,
        zresztą zaraz na drugi dzień dorwał się do bułki i nim zdążyłam mu
        ją zabrać wpałaszował. Teraz się boję, niby nic się nie działo,
        ale...
        W takim razie zaciskamy zęby i moczymy ciastka niskobiałkowe w
        herbacie;-))
    • renia1j Re: udało się! 06.09.07, 18:47
      ciesze sie z wami ja niedługo jadę na kolejny zabieg z synem. Poprzedni miał10
      lat temu . Zupełnie nie wiem gdzie się zatrzymac w w-wie. cz mogłabym dostać
      jakieś namiary, a może przy instytucie jest już jakiś hotel. prosze o odp. na
      adres pazurek@poczta.onet.eu
      @-to małpa
      z góry dziękuję
Pełna wersja