Jutro jest ten dzień...

24.10.07, 17:51
Witajcie.Chciałabym podziękować osobom,które wskazały mi,gdzie mogę
udać się z moją córcią.Jakoś to wszystko tak szybko się potoczyło,
że aż trudno mi uwierzyć. W poniedziałek zadzwoniłam na Kozią, we
wtorek byłam już z córcią na wizycie a jutro mamy operację. Okropnie
boję się jutrzejszego dnia, boję się o moje słoneczko. A zarazem
jestem wdzięczna, że już będziemy po.Trzymajcie za nas
kciuki.Pozdrowienia dla Was wszystkich:-)
    • chmielusia23 Re: Jutro jest ten dzień... 24.10.07, 20:14
      Witam!!! Trzymam mocno kciuki żeby się wszystko udało. Na pewno będzie wszystko
      ok. Daj znać jak już będzie po wszystkim. Pozdrawiam serdecznie. Agata
    • avanthi Re: Jutro jest ten dzień... 24.10.07, 20:53
      Czesc
      Ja też pamiętam jak bałam sie dzień przed operacją, a wczoraj
      minęlo juz 7 miesiecy od zabiegu:). Nasz Ptryczek jest
      cudownym,mądrym, zdrowym chłopczykiem, a wszędzie , gdzie sie zjawia
      wzbudza ogromną sympatję. Ma w sobie po prostu to "coś" ( skromna ze
      mnie mamunia, co?:) )Jutro zacznie sie dla Twojej córeczki i calej
      rodzinki nowe życie, o wiele bardziej beztroskie. Życzę Wam dużo
      zdróweczka i samych radosnych dni. Mocno Was przytulamy i trzymamy
      kciuki za jutrzejszy zabieg.
      Gosia, Konrad i Patryczek dzielny chłopczyczek
    • ankalenka Re: Jutro jest ten dzień... 24.10.07, 21:13
      to bardzo dobra wiadomość! po operacji może być ciężko, ale z dnia
      na dzień będzie coraz lepiej. Później czekają Was ćwiczenia
      logopedyczne i już. Jak dobrze, że jest internet, jeszcze parę lat
      temu czekalibyście grzecznie do tych 20 kg. A swoją drogą to
      straszne, że są tacy lekarze, którzy zamiast przyznać, że się nie
      specjalizują w rozszczepach tylko w czym innym, zwodzą rodziców i
      szkodzą dzieciom.
      • matyldziakono Ankalenka, 24.10.07, 22:31
        masz rację - jak czytam wypowiedzi niektórych lekarzy dotyczące podejścia do
        tematu roszczepów, to poprotu skóra mi cierpnie. Najgorsze jest to, że nie
        wszyscy rodzice mają dostep do internetu i moga poczytac np. to forum. wielu
        jest takich, którzy wierzą, że nie powinno sie przeprowadzac operacji wcześniej
        niż przed ukończeniem roku albo wcześniej niż przy uzyskaniu wagi 20 kg (ja tak
        usłyszałam z Zabrzu). To jakiś horror. Przeciez lekarze powinni czerpać wiedzę z
        doświadczeń innych lekarzy . Nie wierzę, że np. ci z Polanicy czy z Zabrza nie
        wiedzą o tym, że Imid operuje znacznie wcześniej i , że przy tym ma świetne
        rezultaty. Czy nie potrafią czerpać wiedzy i uczyć się od innych - lepszych.
        Kompletnie nie rozumiem tej dziwnej arogancji. a swoją drogą, to zastanawiam się
        , czy gdybym urodzila synka dziesięć lat temu (nie mialam wtedy dostepu do
        internetu, a przeciez Imid juz robił operacje , dokładnie w taki sposób jak
        teraz) i gdybym usłyszała takie informacje , jak uzyskałam w styczniu w zabrzu,
        to czy wogóle szukalabym jakis innych możliwości. Przypuszczam, że lekarz w
        zabrzu były dla mnie totalnym guru i nikomu innemu nie powierzyłabym mojego
        dziecka. teraz wiem, ze samemu trzeba szukać a przede wszystkim słuchać opinii
        innych rodziców. to forum jest wspaniałą lektura
        • marjasmj Re: Zabrze 24.10.07, 23:13
          Właśnie 10 lat temu mój syn był tam "operowany". Pisałem o tym na
          forum. W ubiegłym roku w Katowicach ta sama pani "chirurg plastyk"
          ponownie spartaczyła operacje. Dopiero 2-go października, sama Pani
          profesor musiała operować Filipa i naprawić to co mogło być zrobione
          za pierwszym razem.
          Ciekawe czy na Śląsku ta lekarka, w dalszym ciągu operuje
          rozszczepy ?
          • marjasmj Re: Zabrze 24.10.07, 23:24
            Powinno być:
            Dopiero 2-go października br. w IMiD, sama Pani profesor Zofia
            Dudkiewicz musiała kolejny raz operować Filipa i naprawiać to co
            powinno być zrobione za pierwszym razem.

          • agunek1 Re: Zabrze 28.10.07, 16:27
            Złociutki, nadal operuje.
            • marjasmj Re: Zabrze 28.10.07, 18:07
              Myślę, że trzeba coś z tym zrobić. Napisz do mnie na marjasmj@op,pl
              Proszę rodziców dzieci z rozszczepami, które operowała ta pani, o
              informacje o efektach tych operacji.
              Chciałbym choć raz usłyszeć pozytywną opinię - wtedy może zmienię
              zdanie.
              Wydaje mi się jednak, że polityka w tej kwestii zmierza do
              eliminacji miejscowych ośrodków, w których będzie można operować
              dzieci z rozszczepami podniebienia. Jeśli tak to ja jestem za.
          • matyldziakono Re: Zabrze 12.11.07, 21:19
            czy po tej trzeciej operacji, która przeprowadziła Pani profesor - mowa twojego
            synka poprawiła się?
            • marjasmj Re: Zabrze 12.11.07, 21:49
              Jeśli to pytanie kierowane jest do mnie (dzisiaj wróciłem z IMiD)to
              proszę napisz do mnie na adres <marjasmj@op.pl>.
              Nie chcę już na forum popełniać <fo-pa>, a z racji misji, którą chcę
              pełnić, zamierzam unikać bezpośredniej konfrontacji z osobami ....
              złoś....... i wszystkowiedzącymi.
            • marjasmj Re: < faryngoplastyka > 21.11.07, 18:29
              matyldziakono napisała:
              > czy po tej trzeciej operacji, która przeprowadziła Pani profesor -
              mowa twojego> synka poprawiła się?<

              Cieszę się, że znowu mogę być z Wami na forum. Pisałem o tym w innym
              wątku – nie wiem czy zdążyłaś go przeczytać(niektórzy zorientują
              się o co chodzi). Powtórzę więc; Trzecią operacją miała być
              faryngoplastyka (przedłużenie podniebienia). Bez tej operacji
              (w przypadku Filipa) nie ma co marzyć o poprawieniu mowy. Filip
              został do niej zakwalifikowany po badaniu nosofiberoskopowym (doc.
              Hortis przy udziale dr Piwowara i prof. Dudkiewicz). W trakcie
              operacji okazało się jednak, że ...........
              Ponieważ może to być źle odebrane, że piszę nie na temat,
              a dłuższe opisywanie komuś się nie spodoba, wyślę dalszy ciąg na
              Twój prywatny adres. Innym osobom zainteresowanym problemami wady
              wymowy będącej konsekwencją rozszczepu podniebienia też chętnie
              odpiszę i pomogę.
              Z góry zastrzegam, że dalsza część tej historii potwierdza najwyższą
              klasę lekarzy z IMiD, w tym doktora Piwowara (od którego wszystko
              się zaczęło)
              Pozdrawiam;
              Marek
              • matyldziakono Re: < faryngoplastyka > 21.11.07, 19:54
                czekam na maila od ciebie. bardzo chetnie poznam całą historie.
                • marjasmj Re: < faryngoplastyka > 03.12.07, 01:29
                  Kasiu !!
                  Poczta gazetowa działa jak żółw, albo wcale. Trafiłaś w 10-kę.
                  Proszę odpisz na <marjasmj@op.pl> i uchyl rąbka tajemnicy związanego
                  z tym nieprawdopodobnym zbiegiem okoliczności.
                  Możesz nawet napisać o tym na forum.
    • justys-1982 Re: Jutro jest ten dzień... 28.10.07, 13:00
      Witajcie kochani Forumowicze. Niestety musiałam odwołać zaplanowany
      na czwartek zabieg zszycia podniebienia miękkiego u mojej córci, ze
      względu na słabe wyniki. Hemoglobina poniżej normy i przedłużony
      czas krzepnięcia krwi. Być może z powodu przebytej niedawno
      infekcji. Także teraz czekamy, aż wszystko wróci do normy. No i
      czekamy na wolny termin na Koziej. Czekamy, ale wiemy, że teraz
      warto czekać.Pozdrowienia...
      • m.stadko30 Re: Jutro jest ten dzień... 28.10.07, 16:00
        justys-1982
        jestes wraz z córeczka w takiej samej sytuacji jak ja. Marysia miała
        zaplanowany zabieg na Koziej na 25 pazdziernika na godz.16.00.
        niestety we wtorek musielismy odwołac zabieg, bo Mała była chora.
        teraz infekcja juz mineła, ale termin tez. czekamy na nowy termin.
        pozdrawiamy.
        Monika z Marysia
        • anka1975b Re: Jutro jest ten dzień... 28.10.07, 16:35
          witam mam pytanko wszyscy piszą o koziej,czy to jakaś prywatna
          klinika, bo mi lekarka proponuje polanice i mam teraz dylemat a
          opinia mam jest najlepsza. Mam córeczke z rozszczepem i wszystko
          muszę załatwiać sama
          • m.stadko30 Re: Jutro jest ten dzień... 28.10.07, 18:09
            Poczytaj sobie interesujace cie wątki, dużo się dowiesz. WYsłałam Ci
            informację na adres gazetowy. Pozdrawiam.
            Monika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja