adoptowane dziecko z roszczepem

05.11.07, 23:01
bardzo bym sie chcial dowiedziec choc to malo prawdopodobne czy ktos
zaadoptowal dziecko z rozszczepem wargi i podniebienia a dokladnij
chlopca ur.niespelna dwa lata temu.gdzie sie moge dowiedziec takich
informacji.chce tylko wiedziec jak sie czuje maluch,czy jest
zdrowy........
    • renia1j Re: adoptowane dziecko z roszczepem 05.11.07, 23:22
      widziałam takiego chłopca wszystko z nim ok i nie brakuje mu niczego ma
      kochajacych rodziców
      • rou-ba Re: adoptowane dziecko z roszczepem 06.11.07, 09:56
        mozesz mi cos wiecej napisac prosze.a z jakiego miasta jestes?wiesz
        moze jak ma na imie ten chlopiec.to jest dziecko mojego kuzyna,ktore
        oddali z zona po porodzie a my z rodzna chcielibysmy wiedziec czy
        wszystko "w porzadku"i czy jest w dobrych rekach a przede wszystkim
        czy ma kochajaca rodzine.
        • renia1j Re: adoptowane dziecko z roszczepem 06.11.07, 10:36
          podaj swój prywatny adres to napisze cos wiecej
          • mamanicole Do renia1j 06.11.07, 10:55
            Uważam, że nie powinnaś podawać żadnych informacji!!
            Może rodzice dziecka nie życzą sobie tego? Może chca zachować
            anonimowość. Nie chcą by "rodzina" dziecka wiedziała gdzie teraz
            przebywa Malec??
            Nie znam się na przepisach adopcyjnych i prawach rodziny
            bilogicznej, ale na pewno jest to jakoś unormowane. Być może poprzez
            ośrodek adopcyjny można dowiedzieć się o losach Dziecka za zgodą
            nowej rodziny??
            Uważaj byś nie wpakowała się w jakieś kłopoty!! Tak naprawdę nie
            wiesz komu podajesz informacje i w jaki sposób zostaną one
            wykorzystane!!
            Nie podoba mi się ten wątek!!!
        • szkrabik2 Re: adoptowane dziecko z roszczepem 06.11.07, 11:30
          Po pierwsze bardzo nie na miejscu wątek!!!!!
          Wiem ze przez net mozna wiele ale bez przesady!!!!

          Napiszę którtko to do peudo rodziny:jaka z Was rodzina skoro
          pozwoliliście na adopcję,sumienie Was rusza?? dajcie spokoj rodzinie
          która adoptowala i dziecku które juz przeżyło swoje i niech żyje
          sobie spokojnie w nowej kochającej go rodzinie!!
          A jak juz tak bardzo chcecie sie czegokolwiek dowiedzieć to nie
          przez net i Tobie renja1 odradzam udzielania jakichkolwiek
          informacji-nie wiesz kto jest po drugiej stronie,od takich
          informacji są odpowiednie instytucje!!!
      • asia.mama.marcelego Re: adoptowane dziecko z roszczepem 06.11.07, 19:45
        renia1j napisała:

        > widziałam takiego chłopca wszystko z nim ok i nie brakuje mu
        niczego ma
        > kochajacych rodziców



        Mam nadzieję, że to sarkazm i tak też to odebrałam.
        • rou-ba Re: adoptowane dziecko z roszczepem 06.11.07, 21:48
          macie calkowita racje.przez internet nie zalatwia sie takich
          spraw .probowalem sie dowiedziec przez jeden osrodek opiekunczo
          wychowawczy ale nic z tego-takich informacji nie moga
          udzielac.rodzice ktorzy sie zrzekli praw moga tymbardziej o tym
          zapomniec.mialem cicha nadzieje ze ktos mi pomoze.przykro
          • anetalewan Re: adoptowane dziecko z roszczepem 06.11.07, 22:18
            Wiesz, ja uważam, że nie powinnaś takiego wątku w ogóle tutaj
            poruszać. I zgadzam się z moimi przedmówczyniami, że nikt nie
            powinien Ci udzielać takich informacji. Może jest Ci przykro, że
            nikt nie chce Ci pomóc, ale tak naprawdę nikt nie ma do tego prawa,
            szczególnie na forum. Bardzo w związku z tym dziwi mnie postawa
            osoby, która chce Ci przekazać prywatnie jakieś informacje. To jest
            niedopuszczalne!
            • u.too Re: adoptowane dziecko z roszczepem 07.11.07, 09:35
              Tak naprawdę nie do nas należy ocenianie moralnej postawy rodziców,
              którzy oddali dziecko do adopcji. Jeśli chłopczyk znalazł nową
              Rodzinę, nikt nie powinien ingerować w jego życie. Myślę,że jeśli
              jako dorosła osoba będzie chciał się z spotkać to znajdzie swoich
              biologicznych rodziców.
Pełna wersja