problem z karmieniem po operacji

04.06.08, 13:41
Witam wszystkich! Szczęśliwie jesteśmy już po operacji rozszczepu całkowitego
podniebienia wtórnego. Pisałam już kiedyś na forum o mojej córeczce (teraz ma
prawie 5 miesięcy)i problemach z jej karmieniem. Po 3 tygodniowym pobycie w
szpitalu musieliśmy karmić ją sonda bo odmówiła picia ze smoczka Medeli.
Jesteśmy tydzień po operacji w Instytucie niestety z karmieniem nic się nie
poprawiło w szpitalu był dramat nie chciała połykać i taki płacz ze mała
straciła głos udało sie nam wmusić smoczkiem w nią po 80-60 ml mleka i
wyszliśmy do domu niestety tu jest coraz gorzej. Całe szczęście możemy założyć
na noc sondę więc z głodu nie umrze ale bardzo sie martwię co dalej. Mała
zjada łyżeczka (bardzo niechętnie -wmuszam w nią trochę obiadku i kleiku
gęstego) a wszystko co jest płynne jest be! Napiszcie co robić czy ja zmuszać
tak jak w szpitalu czy może poczekać i dawać tylko gęste łyżeczką ? poradźcie
kochani bo już nie wiem co robić. Myślałam ze po operacji będzie lepiej a tu
koszmar... Czy to sie nie zmieni? Jak ja zachęcić do picia?
    • ewcia232 Re: problem z karmieniem po operacji 04.06.08, 14:36
      Witaj
      Moja córcia po operacji podniebienia (pierwotne i wtorne) w ogole
      nie chciala jesc smoczkiem. W szpitalu karmiłam ja zakraplaczem
      (takim od witamin), a w domu zaczelam ja karmic łyżeczką. Z poczatku
      jadla niechetnie ale pozniej zaczelo byc z tym lepiej :)), tak że
      juz dziecko bylo karmione i pojone łyżeczką:)). Mysle, ze musisz
      uzbroić się w cierpliwość a wszystko bedzie dobrze:))
      Pozdrawiam
      Ewa i prawie 6-letnia Wiktorka:))
      • matyldziakono ewcia 232 mam pytanie 04.06.08, 21:51
        ewcia232 - twoja coreczka ma w tej chwili 6 lat. zapewne operacje przeszla jako
        niemowle. napisz prosze jak rozwijała sie jej mowa. jak teraz sobie radzi z
        mówieniem. bardzo dziękuję za odpowiedź.
        a co do wątku rozpoczetego przez Marlena, to nic sie nie martw - narazie podawaj
        małej jedzonka łyżeczką . z każdym dniem będzie lepiej i mała prędzej czy
        póxniej zacznie jesc lub pic z butelki. Tak było z moim synkiem. jak wrócilismy
        po operacji ze szpitala , to rozpoczął się koszmar. trwał trzy tygodnie a potem
        z każdym dniem było lepiej i mały wiecej jadł i wiecej pił. bądź cierpliwa i nie
        zmuszaj na siłę.
        • run42195 Re: ewcia 232 mam pytanie 04.06.08, 22:08
          Nasza Zośka po operacji też chętniej jadła bardziej gęste "potrawy".
          Smoczek i butelka - do dzisiaj, czyli już niemal 1,5 miesiąca po operacji
          (twardego i miękkiego) w zasadzie tylko we śnie. Im bardziej przytomna tym mniej
          chętnie z niego korzysta. Podstawa to łyżeczka. A karmienie to teraz najlepsza
          dla niej zabawa. Jedne wielki konkurs plucia i dmuchania.

          Pozdrawiam
          KrzysiekP


          www.rozszczepy.info
        • ewcia232 Re: ewcia 232 mam pytanie 04.06.08, 22:27
          Witaj:)
          Moja corcia miała obustronny rozlegly rozszczep wszystkiego.
          Pieerwsze operacje miala w wieku 8 i 9 mies.(2003 r.). Dwie
          nastepne - przeszczepy - miała w wieku 2 i 3 lat (2004,2005 r.),
          trzecia - korekta nosa - w wieku 4 lat (2006r.). Mowa Wiktusi
          rozwijala sie normalnie, tak jak u kazdego dziecka. Obecnie z mowa
          nie ma problemu: tzn. nie nosuje, mowi ladnie i wyraznie. Logopeda
          powiedziala, ze mowa rozwija sie prawidlowo-stosunkowo do wieku.
          Wikcia chodzi do przedszkola i jak widze, wiele "normalnych" tzn.
          bez wady:) dzieciaków mowi niewyraznie, czasami trudno je zrozumiec.
          Dr Piwowar po pierwszej operacji powieział mi (lejąc miód na moje
          zatroskane serce): "gwarantuje pani, ze dziecko nie bedzie nosowac" -
          i tak jest!:). Oraz, że "nie wie, czym to jest spowodowane, że im
          bardziej rozlegly rozszczep, tym dziecko lepiej mowi". Co w naszym
          przypadku sprawdzilo sie idealnie:))
          To chyba na tyle, jak masz jeszcze jakies pytanie - to pisz:)
          Pozdrawiam
          Ewa
          • marlena1975 Re: ewcia 232 mam pytanie 13.06.08, 00:11
            Dziękuję za rady wybieramy sie do neurologopedy. Niestety musimy jechać do
            Warszawy bo u nas nikt nie wie jak sie za to zabrać. Owszem słyszeli itd ale u
            5-miesięcznego dziecka nikt nie chce sie podjąć.Jesteśmy już 2 tygodnie po
            zabiegu w instytucie i nic z piciem sie nie poprawiło a są takie upały nie mogę
            jej zostawić bez sondy. Niestety bez tego to nie wykazuje chęci do picia z
            butelki, popija trochę z kubka niekapka z miękkim ustnikiem (nuby) ale wszystko
            zależy od dnia i nastroju. łyżeczką idzie nam dobrze ale tylko wszystko co jest
            w miarę geste wszystko co płynne niestety bardzo bardzo słabo. Ze smoczkiem to
            raczej nie wie co robić ciągle wypycha go językiem i zagryza dziasełkami. ssac
            to potrafi ale tylko smoczek uspokajacz i to wszystko.
            • marmax31 Re: ewcia 232 mam pytanie 13.06.08, 07:38
              Spróbuj naciąć smoczek żyletką, tak by przy jakimkolwiek ruchu dziąsełka
              otwierał się otworek. Twoja córeczka nie umie ssać zwykłego smoczka - musi się
              tego nauczyć. Nasz Filip dopiero po jakimś czasie nauczył się silnie ssać - do
              tego momentu nacinaliśmy mu smoczek jak przed operacją. Co raz mniejsze dziurki,
              aby się powoli przyzwyczajał i uczył.
              A jak w ogóle poiłaś córeczkę przed operacją?
    • margarita-2 Re: problem z karmieniem po operacji 26.10.08, 16:30
      Witaj Marlenko, na pewno problem u Ciebie sie juz rozwiazal, ale ja
      mialam podobnie, bo mala nie chce nic pic po operacji (nawet
      zalozylam watek w tej sprawie). Powiedz czy juz sie wszystko
      wyjasnilo u Was i czy dziecko zaczelo w koncu normalnie pic? jesli
      mozesz to napisz na gazetowego, pozdrawiam serdecznie...
Pełna wersja