drugidremel
17.06.08, 09:38
witam serdecznie
chce rozpoczac nowy watek dla rodzicow u dzieci ktorych wykryto niedosluch i zostaly skierowane do zalozenia pistonow czyli drenikow wentylacyjnych. Po raz pierwszy zalozone pistony Macius mial 25 lutego br w Szpitalu Miejskim w Gdyni, niestety po ok. 2 m-cach "doswiadczony" lekarz ze szpitala oczyscil mu tak uszko, ze wyciagnal pistona. Wiec dostalismy ponowne skierowanie na zabieg, bo jego sluchu nie uratujemy w inny sposob jak tylko poprzez dreny. Ale w miedzyczasie wizyta u foniatry, ktora stwierdzila ze jego sluch jest w normie i niepotrzebne sa mu dreny. Wyobrazcie sobie jaka ja bylam wtedy oszolomiona, a przypomne ze caly czas mam do czynienia z lekarzami doswiadczonymi. Na szczescie pani foniatra wpadla na pomysl, zeby uszy Maciusia obejrzal docent z AMG, ktory bada uszka pod mikroskopem. I po takim badaniu wyszlo, ze nie mamy na co czekac, uszy sa brzydkie, zrobily sie tam nawet kieszonki retrakcyjne. 23 czerwca mamy zabieg w AMG u samego docenta, moge miec tylko nadzieje ze on okaze sie naprawde doswiadczony. No i najwazniejsze:
1 nie zakladajcie dzieciom pistonow refundowanych przez NFZ, ktore zakladane sa bezplatnie w szpitalach, sa wykonane z kiepskich materialow i organizm traktuje je jako cialo obce, wiec w niedlugim czasie po zabiegu zostaje wydalone, a zeby spelnilo swoja funkcje musi pozostac w blonie bebenkowej 6 m-cy
2 mozecie kupic dreniki na wlasna reke, jesli jest ktos zainteresowany to prosze pisac na dremel@vp.pl podam namiary na firme z W-wy od ktorej kupilam dreniki, zaden lekarz mnie wczesniej o tym nie poinformowal, dopiero jak trafilam na docenta, dal mi taka mozliwosc
pozdrawiam
agnieszka mama Maciusia