Rozszczep a ssanie palców lub smoczka .

17.07.08, 09:19
Witam :) Rozpoczęłam ten wątek , ponieważ nie znalazłam odpowiedzi w archiwum
na moje pytania.

Jestem mamą 4 miesięcznej Maji . Ma rozsczep podniebienia twardego i miękkiego
obustronny. Mała zaczęła namiętnie ssać palce , piąstkę i wszystko , co tylko
popadnie . Wiem , że nie należy podawać dziecku z rozszczepem smoczka
uspakajacza , ale mam dylemat.
Podobno ssanie palców wywołuje w większym stopniu wady zgryzu niż ssanie
smoczka uspakajacza, ponieważ kości rączek są twardsze i bardziej
zniekształcają szczęki .Nie wiem sama jak postąpić, bo mała jest już bardzo
przyzwyczajona do ssania raczki . Czy ze względu na zgryz ( który i tak
będzie miała do korekty po operacji ) lepsze byłoby nauczyc ją ssać smoczek ,
czy niech ssie palce , co podobno jest trudniejsze do wykorzenienia ...?
Jakoś nie wyobrażam sobie , ze miałabym jej już teraz wiązać rączki , z jakimi
radami spotkałam się już w necie ...

Proszę o radę , zwłaszcza rodziców starszych już dzieci :)

Dziękuję z góry :)
Pozdrawiam :)
    • ignis1978 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 17.07.08, 11:46
      Witaj!Maja ma już cztery miesiące, więc niedługo czeka ja operacja. Wg mnie (mamy dziecka, które miało taki sam rozszczep)powinnaś oduczyć ją ssania rączki. Po operacji i tak nie będzie mogła tego robić, więc nie ma sensu jej dodatkowo stresować. Zamiana na smoczek też nie jest najlepszym pomysłem. My smoczek w trzecim miesiącu życia Małej, zastąpiliśmy pieluszką. Może spróbuj tego??

      Pozdrawiam
      • annya11 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 17.07.08, 12:30
        U nas także od początku (czyli już ponad 2 lata) rolę ssacza-
        przytulacza pełni pieluszka.
        • szymon0804 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 17.07.08, 13:33
          A może spróboj zakładac rękawiczki,po operacji to najleszy sposób na
          ochronę przed uszkodzeniami.My mieliśmy kilka par i obyło się bez
          usztywniaczy.Smoczek beee.
          • natalie81 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 17.07.08, 16:28
            Dziękuję bardzo za odzew :)
            Może to głupie pytanie :)..ale jak oduczyc malutką ssania paluszków ?
            • mig77 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 18.07.08, 00:22
              Powiem tak:najgorsza opcja to paluch.Smoczek odrzucisz kiedy sama
              zdecydujesz,dziecko popłacze kilka nocy,albo i nie i będzie po
              wszystkim,oduczenie od palca jest b. trudne i w zasadzie dzieciak go
              ssie do6-7 r.zycia,fundując sobie zgryz otwarty.Smoczek jest tez
              bardziej higieniczny niż palec czy pieluszka.Poza tym podajesz go
              dziecku kiedy potrzeba a palec ssie kiedy sam chce,często uzbiera
              sie tego kilka godzin na dobę.Radzę Ci przerzucić małą z palca na
              smoka,bo trudno mi sobie wyobrazić żebyś ją mogła oduczyć ssać
              paluszki nie dając nic w zamian.Póżniej gdy dziecko skończy
              rok,dobrze jest dawać smoka tylko do zasypiania,absolutnie nie w
              dzień.Łatwiej je potem oduczyć(tak było z moim starszym synem-bez
              rozszczepu-odstawienie odbyło sie bezboleśnie).
              Niby jestem taka mądra;),ale sama też mam problem.Córeczce(obecnie
              2latka i miesiąc) smoka odstawiłam(zgodnie z zaleceniem logopedy )
              gdy miała 5 mcy.W zasadzie przeciż go nie ssała ,bo nie mogła i
              trzeba go było przytrzymywać w buzi,więc pomyślałam-mus to mus.Jakiś
              czas po zabiegu (miała chyba 9 m-cy)odezwała sie ogromna potrzeba
              ssania i zaczęła ssać rogi kołdeki,co w połączeniu z ówczesnym
              ślinotokiem powodowało że spała w mokrej pościeli.Świadomie
              podsunęłam jej wtedy pieluszkę(dostaje ją tylko gdy zasypia),kórą
              ssie do dzisiaj,a w zasadzie do jutra... Bo jutro zamierzam
              pieluszkę zabrać:( Już się moczy w wodzie z solą,bo jakoś muszę jej
              wytłumaczyć że wu-wu(tak sobie ją nazwała)jest be.Już się boję
              jutrzejszej nocy...i chyba na jednej nocy się nie skończy...ale ze
              mnie wyrodna matka...trzymajcie kciuki.Robię to dlatego,że uważam iż
              już najwyższy czas wyplenić niemowlęce nawyki,ale też dlatego, że we
              wrzesniu przeszczep i chcę oszczędzić jej podwójnego stresu...
              Troszkę się rozpisałam,bo to temat dla mnie na czasie jak widać...
              Ale sama widzisz że chyba ze smoczkiem najprościej-zawsze możesz go
              wysłać do "smoczkowej wróżki",która wzamian podaruje dziecku
              przytulankę:)
              Pozdrawiam.Edyta
              • kop-1 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 19.07.08, 09:09
                Wczoraj byliśmy z małą na konsultacji w IMiD i dr Szczygielski powiedział, że jak najbardziej można podawać dziecku smoczek. Nasza córcia ma tylko rozszczep wargi więc może to inna kwestia. Pozdrawiam
    • marzena123marzena Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 21.07.08, 19:41
      Myślę,że smoczek ale bez przesady(np. do zasypiania) nie będzie zbrodnią skoro
      maluch ma 4 m-ce.Faktem jest,że dziecko po operacji będzie szukało smoczka a nie
      będzie mogło go ssać przez kilka tygodni.Od smoczka łatwiej oduczyć niż od
      palca.Smoczek można wyrzucić, palec nie. Na paluszki są w aptece preparaty do
      smarowania ale uparciuchom to nie przeszkadza.
      U nas mała ssała smoczek do operacji.Później jej smoka schowałam ( bo nie
      mogła). Kiedy już mogła wszystko pchać do buzi zamiast smoka znalazł się palec.
      Już nie chciała wrócić do smoczka. Po operacji w wieku 3 lat po prostu chodziłam
      za nią przez pierwsze tygodnie i bacznie pilnowałam by nic nie brała do buzi w
      tym paluszka.Ciągle przytrzymywałam za rączkę i mówiłam nie wolno (kiedy tylko
      próbowała swojego paluszka).Takim sposobem pożegnaliśmy się z palcem. Dziś mała
      nie ma dużej wady zgryzu wg. opinii ortodonty.
    • natalie81 Re: Rozszczep a ssanie palców lub smoczka . 30.07.08, 20:46
      Dziekuje wszystkim za odzew .
      Napisalam w tej sprawie maila do Pani prof. Dudkiewicz .Ku mojej radosci
      odpisala mi . Jej zdaniem - smoczek przy usypianiu , jesli maluch strasznie
      placze jest dopuszczalny . Oczywiscie przed operacja , bo po operacji to juz
      raczej nie uzywac smoka.
      Tak , ze teraz ratuje sie smokiem przy usypianiu , zwlaszcza , ze Maja zabkuje
      .Dodam ,ze uzywam smoka od butelki Habermana medeli , a nie zwyklego uspakajacza .
      Pozdrawiam :)
Pełna wersja