wazne dla tych, ktorzy chca operowac w Polanicy

26.08.08, 19:41
Szpital nie może zabronić nocnej opieki nad bliskim

Zabranianie osobom bliskim - najczęściej rodzicom małoletnich dzieci -
pozostawania z nimi w porze nocnej w szpitalu z powodu zakończenia pory
odwiedzin jest sprzeczne z prawem.
Sala szpitalna

Z prawem pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej
- w praktyce medycznej niektórych szpitali - związane jest pewne
nieporozumienie. Dochodzi bowiem do nieuzasadnionego prawnie utożsamiania
prawa pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej
(art. 19 ust. 3 pkt 1 ustawy) z prawem do kontaktów osobistych z osobami z
zewnątrz (art. 19 ust. 3 pkt 2 ustawy).

Za pielęgnację i opiekę nad chorym w szpitalu odpowiada jego personel
medyczny. Dla wielu jednak pacjentów taka sytuacja prowadzi do dyskomfortu
psychicznego. Postrzegają ją bowiem jako naruszenie ich intymności i
prywatności. Mimo pobytu w placówce medycznej chcą oni nadal, aby opiekowali
się nimi ich bliscy.
Jedno z praw pacjenta

W tym zakresie prawo medyczne jest zgodne z oczekiwaniami pacjentów. W ustawie
z 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej (tj. Dz.U. z 2007 r. nr
14, poz. 89 z późn. zm.) umożliwia sprawowanie opieki pielęgnacyjnej nad
pacjentem przez osobę bliską. Możliwość ta została uznana za jedno z praw
pacjenta. Zgodnie bowiem z art. 19 ust. 3 pkt 1 tej ustawy w ZOZ
przeznaczonych dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń
zdrowotnych pacjent ma również prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej
sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie.

W konsekwencji pobyt pacjenta w szpitalu jest jedynie zmianą miejsca jego
leczenia. Nie może być on jednak postrzegany jako rodzaj odosobnienia od
bliskich, w szczególności zaś porównywany do pobytu w więzieniu. W ten sposób
naturalne więzy pacjenta, jak np. rodzinne, małżeńskie, przyjaźni itd. nie
zostają poza szpitalem. Pacjent ma prawo je utrzymywać także podczas pobytu w
placówce medycznej.
Obowiązek szpitala

Oznacza to, że szpital nie przyznaje pacjentom żadnych przywilejów w tym
zakresie. Nie jest to gest dobrej woli jego kierownictwa, ale wymóg prawny.
Szpital ma obowiązek respektować te więzy i prawo pacjenta do opieki
pielęgnacyjnej ze strony jego bliskich. Jest to szczególnie ważne w przypadku
pacjentów małoletnich, w tym noworodków i niemowląt. W tej bowiem sytuacji
prawo do sprawowania opieki pielęgnacyjnej przez osobę bliską uzasadnione jest
nie tylko chorobą, ale wiekiem takiego pacjenta i związaną z nim potrzebą
bliskości rodziców. Wszelkie zaniedbania szpitala w tym zakresie godzą zatem w
wiele istotnych dóbr osobistych pacjenta.
Prawo, nie obowiązek

Wspomniany przepis gwarantuje pacjentowi prawo do dodatkowej opieki
pielęgnacyjnej. Oznacza to, że z jego strony opieka ta jest uprawnieniem a nie
obowiązkiem. W konsekwencji szpital musi liczyć się z wolą pacjenta w tym
zakresie. Z jednej strony, nie może mu narzucać, wbrew jego woli, tej
dodatkowej opieki, z drugiej zaś zabraniać jej wykonywania, gdy pacjent tego
chce. Rozstrzygające znaczenie ma więc wola pacjenta, a nie zgłaszających się
do opieki osób lub personelu medycznego.
Nie na etacie

Ustawa o ZOZ podkreśla, że prawo do opieki ma charakter dodatkowy i
pielęgnacyjny. Oznacza to, że personel szpitala nie jest zwolniony ze swoich
obowiązków w zakresie opieki pielęgnacyjnej nad chorym. Personel nie może więc
być wyręczany przez osoby bliskie pacjenta na zasadzie: przecież zrobi to
rodzina. Powinien wcześniej uzgodnić z pacjentem, jakie czynności
pielęgnacyjne będzie wykonywała osoba bliska, a jakie sam personel.
Dodatkowa opieka

Z prawem pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej
- w praktyce medycznej niektórych szpitali - związane jest pewne
nieporozumienie. Dochodzi bowiem do nieuzasadnionego prawnie utożsamiania
prawa pacjenta do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej
(art. 19 ust. 3 pkt 1 ustawy) z prawem do kontaktów osobistych z osobami z
zewnątrz (art. 19 ust. 3 pkt 2 ustawy). Trzeba podkreślić, że są to dwa
odrębne prawa pacjenta. Ich utożsamianie jest ograniczaniem katalogu praw
pacjenta gwarantowanych ustawą o ZOZ.

Prawo do opieki pielęgnacyjnej ma charakter szerszy i nie wyczerpuje się w
samym osobistym kontakcie z pacjentem. Z tego powodu bezprawne są praktyki
tych szpitali, w których osobom bliskim - najczęściej rodzicom małoletnich
dzieci - zabrania się pozostawania z pacjentem w szpitalu w porze nocnej z
tego powodu, że czas odwiedzin już się skończył. Z reguły prawnym
uzasadnieniem takiego zakazu jest regulamin szpitala określający godziny
odwiedzin pacjentów w porze dziennej. Brak jest podstaw prawnych do tego typu
praktyk. Ustawa o ZOZ nie zawęża prawa pacjenta do dodatkowej opieki
pielęgnacyjnej ze strony osoby bliskiej do jakiejkolwiek pory dnia, w
szczególności nie wyklucza z jego zakresu pory nocnej.

Pacjent ma prawo do takiej opieki o każdej porze, w tym w nocy. Osoba
sprawująca nad nim dodatkowa opiekę pielęgnacyjną nie ma obowiązku wykonania
polecenia opuszczenia szpitala wydanego przez personel medyczny. Jej pobyt na
terenie oddziału szpitalnego umożliwia wspomniana ustawa, która ma - co należy
podkreślić - pierwszeństwo przed regulaminem szpitalnym.
Szpital nie płaci

Zgodnie z art. 19 ust. 4 ustawy o ZOZ, koszt realizacji prawa pacjenta do
dodatkowej opieki pielęgnacyjnej nie może obciążać szpitala.

Osoba sprawująca taką opiekę nie może więc żądać od placówki medycznej
wynagrodzenia za jej sprawowanie, zwrotu kosztów dojazdu, diety, noclegu itd.
Z drugiej jednak strony, szpital nie może obciążać takiej osoby opłatami za
jej pobyt na terenie szpitala. Również niedopuszczalna jest praktyka tych
szpitali, którzy zabraniają chorym korzystania z dodatkowej opieki
pielęgnacyjnej z uwagi na to, że nie są w stanie zapewnić ich osobom bliskim
np. krzesła obok łóżka.

Autor: Mariusz Żelichowski, sędzia Sądu Rejonowego w Kielcach
Pełna wersja