wizyty domowe logopeda - państwowo Warszawa gdzie

06.11.08, 17:51
Witam drodzy forumowicze, może Wy się orientujecie gdzie i w jaki sposób
mogłabym załatwić Mateuszkowi cotygodniowe wizyty domowe logopedy?? Mamy takie
zalecenie od doktor Radkowskiej, a niestety nie możemy my jeździć do poradni w
związku z białaczką. Dzowniłam już do najróżniejszych placówek, typu hospicja,
do Otwocka, byłam w poradni pedagogiczno - psychologicznej, ale w Zielonce
gdzie mieszkamy nie mają logopedy, dzwoniłam do NFZ gdzie powiedzieli mi, że
NFZ nie refunduje dojazdów do domu i wizyt domowych logopedów. Już mi ręce
opadają:( Dlaczego zawsze pod górkę. Mati czasami nosuje, czasami sepleni, nie
mówi d i t i mamy ćwiczyć i ćwiczymy sami, ale to za mało. Czy teraz przez rok
mam się godzić na to, że Mati przez białaczkę nie otrzyma pomocy?? Już w IMId
powiedzieli nam, że teraz nas nie zoperują, dopiero drugi przeszczep zrobią za
7-10 lat:( Czasami mam już wszystkiego dość. Po co powstają te wszystkie
placówki państwowe, skoro z ich strony nie ma żadnej pomocy:(
    • sabineks Re: wizyty domowe logopeda - państwowo Warszawa g 12.11.08, 21:56
      Jestem z innej części Polski, ale może coś podpowiem. Miałam to szczęście, że do naszego domu przychodziła pani logopedka z psychologiem przez rok. W naszym mieście, przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej jest Ośrodek Interwencji Kryzysowej (i coś tam jeszcze w nazwie) placówka gdzie pracują m.in. psycholodzy, pedagodzy, logopeda. Placówka niezależna od NFZ, poradni psychologiczo-pedagogicznej. O tej placówce dowiedziałam się przypadkowo od dyrektorki jednego z przedszkoli. Nawet nie śniło mi się, że może być taka forma pomocy.
      U nas córcia z rozszczepem to jest dziecko z bliźniaków i z dwójką dzieci bardzo chorowitych, naprawdę ciężko mi było "zorganizować się" aby chodzić do logopedy. Pani Kierownik (bardzo wyrozumiał kobieta) tego ośrodka, po w wywiadzie przyznała nam logopedę i psychologa na wizyty domowe (za darmo). Współpraca układała się dobrze. Dużo nam pomogli i mnie podnieśli na duchu. Teraz gdy dzieci są ciut większe, to sami chodzimy na terapię do tego ośrodka. Dodam, że nasza logopedka kiedyś pracowała w szpitalu z dziećmi rozszczepowymi, zorganizowała mi spotkanie z mamą dziecko starszego z rozszczepem.
      Spróbuj zapytać się, czy przy Waszym MOPS-ie jest jakaś jednostka z pomocą psychologiczną, może jest tam też logopeda.
      Pozdrawiamy i życzymy Wam zdrówka.
Pełna wersja