Po operacji - nie chce spać :(

05.12.08, 17:15
Witam.
Moja żaba w końcu miała operacje rozszczepu podniebienia w ten poniedzialek.
Jestesmy od wczoraj w domu . Mała w sumie je chętnie mleko z butelki i z tym
nie ma raczej problemu.
Za to przed spaniem odchodzą istne cyrki . Histeryzuje , wyje , nie chce usnać
ani na rękach ani w łóżeczku .Kołysanie , lulanie , chodzenie , śpiewanie
właściwie nie przynosi większych efektów . Na rękach wije sie i drze jakby ją
ze skóry obdzierano ...Fakt , że przed operacją usypiała ze smokiem . Teraz
nie może i to dla tego takie ma problemy ?...
Pomóżcie , poradźce coś , bo już odchodzę od zmysłów :( !!
Ktoś miał takie problemy z dzieciaczkeim po operacji . Nosimy z mężem na
zmiane , ale już oboje tracimy siły do tego wszystkiego. Dodam ,że daje jej
paracetamol co 6 godz.przeciwbółowo , więc to chyba nie z bółu tyak wyje ...
Prosze o pomoc ...
    • marzena123marzena Re: Po operacji - nie chce spać :( 05.12.08, 19:26
      Chyba musicie się przemęczyć, może to brak smoczka, ale na to nic nie poradzisz,
      smoka dostać nie może. Paracetamol dajesz jej dość często.Właściwie po powrocie
      do domu podawałam 2x dziennie, ale to zależy od dzieciaka.Stopniowo staraj się
      wycofywać lek.Może być,że paracetamol na nią nie działa.Może lepszy byłby
      ibufen.Może też być,że jest ogólnie nerwowa po szpitalu, operacji itp i wtedy
      tylko poczekać. Przyznam,że moja mała tak po operacji nie rozpaczała. Życzę
      cierpliwości.
      • mig77 Re: Po operacji - nie chce spać :( 05.12.08, 22:29
        Myślę że to w dużej mierze wina braku smoka,ale też pewnie stres po
        tym co przeszła.Nasza mała co prawda zasypiała bez problemu ale za
        to budziła się w nocy (przez pierwszy tydzień co noc później raz na
        kilka nocy) z histerycznym płaczem,który trwał,prawie z zegarkiem w
        ręku-2 godziny,po czym zasypiala a rano zachowywała sie jakby nic
        sie nie stało,budziła sie z usmiechem...Też na poczatku próbowałam
        ją uspokajać,brałam do łóżka,kołysałam,ale to nie pomagało,to
        niestety póżniej,jak wyrodna matka,zostawiałam ją samą
        sobie,nakładałam poduszkę na uszy i przeczekiwałam...To była chyba
        jedyna "metoda".Trwało to dość długo,bo przez jakieś 3 m-ce od
        zabiegu i tak jak samo przyszło,tak samo poszło...
    • margarita-2 Re: Po operacji - nie chce spać :( 05.12.08, 23:09
      Z pewnoscia to z powodu braku smoczka...Mozesz tez jak kolezanka
      powyzej radzi sprobowac podac jakis inny lek przeciwbolowy. Ja
      dawalam nurofen w syropku i byl bardziej skuteczny od paracetamolu.
      Gdybys sciagala pokarm (bo nie wiem czy karmilas swoim czy mlekiem
      modyfikowanym), to moze przytulenie do piersi by dziecko
      uspokoilo... Sama nie wiem co radzic... Zycze wytrwalosci...Moja za
      to przez 2 m-ce nic nie pila, zadnych plynow oprocz mleka i to na
      gesto...Na szczescie juz minelo...Ale i tak woli soczki geste:)
      • natalie81 Re: Po operacji - nie chce spać :( 07.12.08, 16:26
        Dziękuje za rady .
        Majka teraz dostaje wścieklizny w nocy . Budzi sie ok 22.00 i wyje do 1- 3 w
        nocy . Juz nie mam do niej sil... Strasznie sie boje , ze przez te placze
        popsuja jej sie szwy :( na podniebieniu...
        Przy okazji RADA DLA RODZICOW , ktorzy DAJA SMOKA PRZED operacja - NIE ROBCIE
        TEGO . Wiem , ze kazde dziecko jest inne , ale moze byc tak ,ze Wasze po
        operacji tez bedzie urzadzac wielogodzinne cyrki za smokeim . Naprawde strasznie
        zaluje , ze jej kiedykolwiek dalam tego smoka zamiast nauczyc samodzelnego
        zasypiania w łóżeczku .Owszem to wymaga czasu i cierpliwosci , ale na dluzsza
        mete daje lepsze rezultaty , niz chwilowe zatkanie dziecka smokiem.
        Na razie mam przespane 3 godz w nocy tylez Majka + ona jeszce 2 w ciagu dnia
        .A powinna spac ok. 13-15 godz na dobe ...
        Stwierdzilam ,ze sama operacja to pikuś w porównaniu z tym co się dzieje z
        dzieckiem teraz ...
        Pozdrawiam..
        • agnieszka.rzeznik Re: Po operacji - nie chce spać :( 08.12.08, 12:51
          Mój Patryk operacja zasypiał sam w swoim łóżeczku i przesypiał całą
          noc , po operacji potrzebował ok. 3 mies., żeby wrócić "do siebie".
          Zasypiał w swoim łózeczku, ale często przez sen płakał, albo nawet
          sie wybudzal.
          u mnie pomogło to, że miał przy łóżeczku takie bieguny jak kołyska
          (potem wkłada sie kółka i konstrukcja jest stabilna - drewex takie
          ma, polecam wszystkim). więc przez ten płaczliwy czas miał swoje
          lóżeczko obok mojego i jak sie zaczynało pochlipywanie to
          wyciągałam rękę, żeby pokołysać łóżeczko.
          Młody co prawda smoczka nigdy nie używał, ale widziałam, jak
          męczyły sie dzieciaki, kóre smoczka używały. Nie mogę pojąć, jak
          można fundować dziecku dodatkowy stres, nie dość, że w buzi
          wszystko sie zmienia, to jeszcze smoka nie dają.
          • reniblank Re: Po operacji - nie chce spać :( 12.12.08, 12:10
            My przed operacją używaliśmy smoczka i po operacji też. Mały często wybudzał się w nocy, płakał, spał z nami... Po zdjęciu szwów i oczywistej rozmowie z Profesor zaczeliśmy na nowo używać smoka. Jak to Profesor powiedziała: "niektórych dzieci bez smoka się nie wychowa:)" Jesteśmy rok po operacji i jest wszystko ok. Jesteśmy też pod stałą opieką lekarzy i specjalistów i jakoś nikt nie mówił że coś od smoczka jest nie tak. Poza tym mały ciągle w nocy przełazi do nas do łóżka...
            Oczywiście jesteśmy teraz na etapie odzwyczajania... Mały ma półtora roku i przed nami druga operacja...
            Pozdrawiam
            • natalie81 Re: Po operacji - nie chce spać :( 12.12.08, 17:28
              Witam :)
              Zasypiania ciąg dalszy...
              Jest pewna poprawa ..Zaczełam małą po prostu układać w łóżeczku do snu , bez
              kołysania godzinnego chodzenia po domu i cudów nie widów. Wydaje się , że tylko
              bardziej ją to rozdrażniało .Nie była przyzwyczajona do takiego ruchu przed
              snem. Owszem w łóżeczku też płacze , ale ciut krócej i nie ma ryzyka , ze jak ją
              odkładam to sie obudzi . Trudno , nie nauczyłam jej samodzielnego zasypiania
              przed operacja ...mój błąd ...to teraz trzeba to zrobić....
              Ogolnie jest lepiej .W nocy budzi sie raz na jedzenie i nie moze usnac ok 40 min
              ..to sukces , bo jeszcze tydzien temu trwalo to 5 godz .
              Najbardziej cieszy mnie fakt , ze ladnie je . Mleka wcina nawet do 200 ml na raz ..
              Pozdrawiam i dziekuje za odzew.
Pełna wersja