ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA

15.02.09, 17:45
Witajcie Drogie Mamy. Moja corka jest juz pol roku po operacji
podniebienia miekkiego i twardego (operacja w W-wie) i ma klopoty z
polykaniem. Dziecko nie chche nic jesc oprocz kaszek na mleku!!!Ma
juz 11 m-cy i nic innego nie chce, dostala juz chyba skazy
bialkowej bo ma strasznie szorstkie policzki, a polykanie pokarmow,
gdzie wyczuje jakakolwiek grudke powoduje u niej odruch wymiotny i
krztuszenie! Wszystko musi byc przetarte na papke, idealna mase,bo
wtedy jest tragedia no i oczywiscie musi byc super geste. Ale takie
dania tez niechetnie zjada, jakby jej nie smakowaly. Sloiczki w
ogole nie do zjedzenia, moje gotowanie tez, rece opadaja.Czy ktoras
z mam miala podobny przypadek? Prosze o porade bo pediatrzy
rozkladaja rece i nikt nie wie co tak naprawde jest powodem takiego
zachowania. Z gory dziekuje za pomoc. P.S. Do tego ciagle rzuca
glowa na boki, takie kiwanie w kierunku lewego barku i prawego. Tez
nie wiem co to jest? Pozdrawiam:)
    • alioszka1 Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 15.02.09, 18:34
      moja mala jest 2 miesiace po zabiegu i tez nie zabardzo chce jesc wiec daje jej tylko zupke dyniowa i szpinakowa jogurty i deserki i wszystko na chodziku to jedyne miejsc gdzie chce jesc oczywiscie kaszke przez smoka to chetnie zjada a nad zupka to tak okolo 45 minut trzeba sie pomeczyc i przy tym ja zabawiac a moze biszkopty z mlekiem ja moja tak uczylam jesc cokolwiek innego niz kaszke. tez wszystko przecieram bo odrazu wypluwa jak nie ma jednolitej masy. moze poprostu nasze dzieciaczki tak maja. tzreba probowac w dalszym ciagu moze kiedys nastapi taki moment ze zacznie jesc normalnie . pozdrawiam i zycze cierpliwosci
    • renatamielewczyk Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 15.02.09, 20:51
      Witam. Taki problem dotyczył mojego syna obecnie ma 13 lat, teraz to czasem trzeba by go chamować tak jada. Unas problem minoł po skończeniu trzech latek. Było bardzo, bardzo trudno mi nakarmić moje dziecko, wyobrażam sobie jak jest Ci ciężko. Wszystko co się dało miksrowałam, przecieranie przez durszlak czy sitko prowokowało odruch wymiotny. Myślę że u Mariusza przyczyną był bardzo duży rozszczep, i syn od pierwszego dnia uczył się połykać tak to nazwę gardłowo-tylnią ścianą gardła co po zabiegu w wieku 6-miesięcy nie radził sobie z połykaniem, dawał rade podajac mu małe jednkowe porcje z łyzeczki. Były to głuwnie, miksrowane banany, danonki, sucharki w mleku, miksrowane zupki mojej roboty, maleńkie skrawki chlebka urywane z kromki moczyłam je w herbacie i podawałam do bużki jakoś szło, nie od razu ale prubowałam co mi przychodziło do głowy
      Dziś myślę że przyczyną może było słabo wiotkie podniebienie, nie wypracowane wczesniej w połykaniu. Bo jednak połykanie było inne.
      Pamiętam też że, otrzymałam informacje że odrzywiając papkami problem tylko będę podtrzymywać (tylko się nie obawiaj, Twoje dziecko jest jeszcze małe) że powinnam po trochu prubować i dawać dziecko to choćiażby po co samo wyciąga rękę mimo że spowoduje to odruch wymiotny, czy i nieraz lekkie wymioty bo napinaja się mięsnie okolic podniebiennych które w ten sposub jednak pracuja i wzmacniają się co jednak w przyszłości wykształci prawidłowe połykanie.
      Mam pytanie. Czy dziecko jest zainteresowane gryzakami i wkładania sobie do buzi (smakowania zabawek)przedmiotów? Czy kręcenie główką dziecka przypomina jakby wykonywanie ósemek? Tak jak pamiętam tak opisałam nasz czas. Proszę pytać jeśli będę mogła odpowiedzieć czy doradzić odpowiem. Pozdrawiam. Życzę wytrwałości. Choć doskonale pamietam jak takie obciążenie męczy. Renata.
      • ulunia_dominiczek Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 15.02.09, 21:30
        u nas jest podobnie,choc nie do końca.Mały gryzie chrupki,jablko ale
        inne rzeczy np.parowke miesko,chleb pomieli i wypluwa,musze dawc mu
        tak malenkie kawalki jak dla myszki,do tego niechce mi jesc
        łyżeczka,sam troszke serka i tyle ale nic innego,niewiem juz co
        robic czy to jakis uraz czy jego widzi mi sie??
    • natalie81 Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 16.02.09, 08:47
      Moja Majka jest 2 i pół miesiąca po operacji . Mam dokładnie ten sam problem ,
      co Wy .
      Przed operacją jadła z łyżeczki chętnie , chociaż mało , bo dużo trafiało do
      noska i aspirowała to do dróg oddechowych . W sumie to też jej utrudniało
      jedzenie .
      Po operacji myśłałam , ze nie będzie wogóle problemów z jedzeniem łyżeczką a tu
      klops.... jak dostanie za dużo na łyżeczce lub są grudki lub jest za gęste , to
      automatycznie ma odruch wymiotny . To samo jak się zakrztusi . Odkaszlnie ładnie
      , ale zaraz jej się włącza odruch wymiotny i zwracanie gotowe . Ma skończone
      prawie 11 miesiecy , więc powinna już kanapeczke zjesc , nie mowiac o zupkach z
      kawałkami jarzyn i mieska . A tu nici ...wszystko musze przecierac . Po chlebie
      wymiotuje . Martwie sie , bo i tak zawsze miala tendencje do niedowagi , a
      teraz tak wiele z pokarmow zwraca . Praktycznie codziennie conajmniej raz jej
      sie zdarzy .

      Czy ktoras z Was pytala chirurga na kontroli , czym jest spowodowany ten zbyt
      czesty odruch wymiotny u naszych dzieci ?
      • margarita-2 Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 16.02.09, 10:47
        Dziekuje Wszystkim za szybka odpowiedz. Moje dziecko wklada rozne
        zabawki do buzi, ale gryzaki nie za bardzo ja interesuja, wczesniej
        chetniej je gryzla... To krecenie glowka faktycznie troche
        przypomina jakby robila osemke, kiwa glowka z gory do lewego barku
        i do prawego, ale NIE jakby chciala mowic "nie nie" tylko inaczej.
        W ogole malo sie slini, a wychodza jej kolejne zabki, moja starsza
        corka bardzo sie slinila w tym czasie a ta naprawde malo, nawet nie
        potrzebuje sliniakow, dziwne. Nie pytalam jeszcze chirurga o ten
        odruch, bo wizyte kontrolna mam jak dziecko bedzie rok po operacji,
        czyli za 6 m-cy. Zalamalam sie, bo niewyobrazam sobie jak karmic
        tak przecierami dziecko? Zreszta te przecierki wcale nie sa dobre,
        wiec co ja sie dziwie, ze ona ich nie chce jesc. Wszystko dobrze
        smakuje ale w calosci a tak, zupelny niesmak. Coz, pozostaje mi
        tylko probowac i uczyc polykania. Pozdrawiam i dziekuje za
        odpowiedzi.
        • ewika234 Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 16.02.09, 15:30
          Witaj, moja córeczka jest 3,5 m-ca po zabiegu jednoetapowym
          podniebienia i wargi (rozszczep był bardzo duży, obustronny). Jeśli
          chodzi o jedzenie to myślę że sprawa jest bardzo indywidualna i
          zależy od dziecka. Moja mała na początku też nie akceptowała płynów
          i krztusiła się. Logopeda zalecała nam aby stopniowo rozcieńczać
          gęstsze jedzenie. Tak też robiłam : najpierw zagęszczałam sok, moje
          mleko lub herbatę sinlakiem i stopniowo podawałam coraz bardziej
          płynną konsystencję aż do prawie płynnego. Coś udało się nam
          wypracować. Jest lepiej.Głównie chciałabym powiedzieć o tym machaniu
          główką. Nasza córeczka też tak miała. Pierwszy raz zaczęło się to
          jeszcze przed operacją. Intuicyjnie czułam że problem może dotyczyć
          uszu (chociaż mała miała regularnie badane otoskopowo uszy i nic nie
          wskazywało na problemy, a 2 m-ce wcześniej robiliśmy tympanometrię i
          była prawidłowa)To machanie przypominało mi trochę naszego psa po
          wyjściu z kąpieli, chociaż oczywiście on machał głową żeby wytrzepać
          wodę z przewodów słuchowych zewn a nie z ucha środkowego. Po
          operacji kiedy machanie nasiliło się wykonaliśmy tympanometrię która
          wskazała na wysięk w uszach. Córka została zakwalifikowana do
          drenażu uszu. Zdecydowąłam się na drenaż w naszym mieście bo nie
          chciałam już czekac na odległe terminy w Kajetanach (problem wydawał
          mi się dość pilny). Jesteśmy po zabiegu-mała główką już nie macha.
          Napewno słyszy dużo lepiej. Za tydzień mamy badanie ABR w śnie
          fizjologicznym i mam nadzieję że będzie już OK (wczesniejsze badania
          abr w śnie farmakologicznym , jeszcze przed operacja wskazywało na
          niedosłuch jednostronny).Nie wiem czy u Twojego dziecka też dotyczy
          problem uszu ale proponuję wizytę u laryngologa i wykonanie
          tympanometrii.
    • mama-wiktorii Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 16.02.09, 20:52
      Witam serdecznie. Moja córeczka Wiktoria teraz ma prawie 16
      miesięcy. Jednoetapową operację wargi i podniebienia ( plus korekta
      noska) miała w wieku 5 miesięcy. Miałyśmy taki sam problem i trwało
      to prawie 3 miesiące, ale jakoś się nam udało to wszystko przetrwać.
      Bardzo Ci współczuję, bo wiem, co przeżywasz. Musisz uzbroić się w
      anielską cierpliwość i przetrwać ten ciężki okres, a później będzie
      już tylko lepiej. Uwierz mi.
      Wiktoria nie chciała nic jeść ani pić. Wszystko robiłam na siłę, bo
      inaczej przez cały dzień nic by nie zjadła. Ona płakała, a ja razem
      z nią. A każdy mililitr, który udało się jej wcisnąć, zapisywałam na
      kartce i później podliczałam, czy dobowe minimum udało nam się
      osiągnąć. Pierwszy miesiąc po operacji to była masakra. Później było
      troszkę lepiej - już się tak nie szarpała, bo wcześniej karmiłam ją
      tylko i wyłącznie w czasie snu. Zupki mieszałam razem z mlekiem z
      Nutritonem (zagęszczaczem) i tak wyglądał nasz obiadek. Podobnie
      robiłam z deserkami. Potem pomalutku jakoś się przyzwyczaiła do
      większych kawałków jedzenia. Np: babana ugniatałam z innymi owocami
      widelcem, dodawałam jogurt naturalny. Taki deserek bardzo jej
      smakował. Jeszcze jakiś miesiąc temu Wikusia jadła głównie z butli
      swoją ulubioną kaszkę ze smoczka, w którym musiałam powiększać
      dziurę, mimo że był to smoczek typu kaszka ( a 1 taki smok starczał
      na ok 1,5 tygodnia). Czasem nawet naciskałam smoczek palcem w
      momencie kiedy Miśka jadła. Teraz, 0d 3 tygodni, prawie wcale nie
      pijemy ani nie jemy z buelki. Zabroniła nam tego logopedka. A to ze
      względu na mowę i rozwój mięśni podniebienia, języczka. I już teraz
      zauważyłam poprawę w mowie Wikuni. Ale przyznaję, że bez butelki
      jest strasznie ciężko. A nakarmić takie małe dziecko łyżeczką, to
      nie lada wyzwanie. Ale My Mamy naszych szkrabów, jesteśmy silne i
      jeśli tylko potrzeba, to uda nam się wszytko zrobić. To wszystko
      przecież dla Naszych szkrabów. A że ciężko, nic na to nie poradzimy.
      Taki już los. Oby tylko nie było gorzej.
      Trzymam za Was kciuki iwierzę, że Wam się uda.
      Beata
      • margarita-2 Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 16.02.09, 22:27
        Dziekuje wszystkim mamom za rady i wsparcie duchowe. Przynajmniej
        wiem, ze ten stan nie bedzie trwal wiecznie, a tego sie naprawde
        balam, jutro ide do pediatry bo Mala ma skaze bialkowa. Nic oprocz
        mleka i kaszek przeciez nie chce jesc, zupki zwyczajnie jej nie
        smakuja. Dziekuje za podpowiedzi i wszelkie sugestie. Serdecznie
        pozdrawiam:)
    • marzena123marzena Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 17.02.09, 20:58
      Margarito. Moja córka też miała odruch wymiotny.Dość długo musiałam miksować
      jedzenie. Pomogła neurologopeda, masowanie podniebienia i buzi
      (odwrażliwianie).Dziś (4 lata) je wszystko, choć mięsko mocno rozdrobnione.
      Piszesz,że dziecko rzuca głową na boki- wiesz nie wiem ale zapytaj o to pediatry
      może powinien zobaczyć to neurolog. Czy córka nie miała tzw. trudnego porodu lub
      nie była wcześniakiem? Życzę samych pomyślnych wieści.
      • margarita-2 Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 18.02.09, 11:21
        Dzieki, zapytam logopede co z tym zrobic. A to rzucanie
        glowka...hm... pytalam juz pediatrow (kilku) zaden nie wie o ch
        chodzi... Moze to tik? natomiast bylam u neurologa (bo rehabilituje
        dziecko od pazdziernika na obnizone napiecie miesniowe) i on mowil,
        ze to nic groznego, ze dzieci czasem tak robia. Ale juz 2
        rehabilitantow mi zwrocilo uwage, ze to moze byc problem ze sluchem,
        owszem nie przeszla badan sluchu, ale to podobno przez rozszczep. Ja
        widze, ze ona reaguje na dzwieki, nawet mowi cos tam, wiec chyba
        musi slyszec. W sumie mam wizyte 10 marca na badanie sluchu (mialam
        zrobic 6 m-cy po operacji) to zobacze co wyjdzie. Az sie boje...
        dziekuje za rady, postaram sie jakos wytrwac. Pocieszajace jest to,
        ze nie bedzie to trwac w nieskonczonosc:) Pozdrowienia dla WAs:)
        • renatamielewczyk Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 19.02.09, 20:10
          Witam. Przeglądnełam moje notatki z kursu logopedycznego dla dzieci z rozszczepem wargi i podniebienia, chcę jeszcze podpowiedzieć o ćwiczeniach wzmacniających mieśnie pierscienia zwierajacego gardło.
          prowokujemy poprzez zabawe do kasłania, chrapania,chrząkania,ziewania. Palcem zataczamy koła po powierzchni podniebienia twardego stopniowo przechodząc na podniebienie miękkie, lekko je podnosząc. Utrzymywanie w wargach patyczka, przenoszenie ,dzwiganie zagryzionego kubeczka (plastikowego) zabawa przy stole. Powodzenia może małej coś się będzie podobać. R.

        • mama-wiktorii Re: ODRUCH WYMIOTNY PODCZAS POŁYKANIA 19.02.09, 21:36
          Nasza Wiki też miała niskie napięcie mięśniowe, które było
          spowodowane ciężkim porodem. Wikunia była źle ułożona (potylicowe
          tylne ułożenie głowy), a lekarze tego nie widzieli. Miała wylew
          dokomorowy III stopnia, co w najgorszym przypadku groziło porażeniem
          mózgowym, ale dzięki Bogu wszystko w ciągu miesiąca się wchłonęło.
          Pani neurolog kazała nam wtedy masować stópki, nóżki. Wykonywaliśmy
          różne ćwiczenia. Dziwne "tiki" podczas jedzenia w końcu zanikły.
          Podobnie mieliśmy ze słuchem. Przed operacją badania słuchu wogóle
          nie wychodziły, tympanometria w miarę dobrze, a 6 miesięcy po
          operacji badanie Bera potwierdziło, że Wikunia słyszy na każdym
          poziomie decybeli. Kamień spadł nam wtedy z serca.
          Natomiast do logopedy jeździmy od 2 miesiąca życia Małej i wtedy
          przede wszystkim masowałam podniebienie i robiliśmy takie ćwiczenie,
          które polegało tak jakby na wywoływaniu odruchu wymiotnego -
          chodziło o to, żeby mieśnie zaczęły pracować prawidłowo.
          Trzymajcie się. Głowa do góry . Najważniejsze to myśleć pozytywnie.
          Pozdrawiam
          Beata
Pełna wersja