2 dni po operacji na Koziej-mam pytania, pomóżcie!

21.03.09, 18:29
Witam Dziewczyny!
Moja Oliwcia jest już po operacji. Miała robiony przeszczep,
właściwie przeszczepy po 2 stronach, rynienkę, korektę noska.
Myślałam, że będzie gorzej, ale jakoś dajemy radę. Oliwka już na
drugi dzień po zabiegu zaczęła chodzić utykająć - no, ale chodzi.
Jest marudna, i największy problem mam z toaletą twarzy:
oczyszczaniem, nakładaniem maści. Jest krzyk, że ho ho!!!

Wynajęliśmy sobie w Warszawie mieszkanie na 10 dni i w sumie dobrze,
bo nie wyobrażam sobie wracać z dzieckiem po takiej operacji do
domu. My mamy ponad 300km.

Ale dziewczyny mam pytanie, bo to mnie nurtuje a nie zapytałam
Profesor: po takim zabiegu ile dziecko ma być na diecie płynnej, a
kiedy można przejść na papkowatą?

I proszę, błagam - ja mam ogromne problemy z menu dla Oliwki. Nie
wiem co mam jej gotować, co mogę jej dawać (wiem, że nie może na
razie gryźć).
Do tej pory jadła: serek Danio, jogurt, budyń, zupkę grysikową, i
właściwie to tyle.
No i oczywiście pije rumianek, herbatki - ale nie jest za chętna do
picia.

Proszę pomóżcie, doradźcie i z góry serdecznie dziękuję.
    • abcde-25 Re: 2 dni po operacji na Koziej-mam pytania, pomó 21.03.09, 19:29
      Pomogę Ci może - zbieram menu od kilkunastu mam, wklejam ciurkiem:

      : zupa pomidorowa z ryżem ( ryzu nie miksuje tylko ugniatam widelcem)
      : krupnik z ziemniakami rozgniecionymi widelcem i zmiksowanym
      mieskiem
      : rosołek z pocietym makaronem
      :zzupa z przetartym zielonym gorszkiem , ziemniaki jak wyżej
      : ziemniaki z masłem i mlekiem
      :pierogi ( wyjada farsz)
      :ziemniaki z sosem
      :zupa ogorkowa z ogorkami utartymi na najdrobiniejszej tarce
      : jogurty , serki danio , danonki
      : czekolada utarta na wiorki na osłodzenie zycia
      : miksuje mu princesse kokosowa na miazge i mały szaleje ze moze coś
      słodkiego zjesc
      : lody
      : utarte jabłko , zgnieciony banan

      klopsikami cielęcymi mojego
      własnego pomysłu.Do mielonego mięska(cielęcina ,indyk-bo są miękkie)
      dodaję jajko,bułkę tartą ,porę,troszkę startej na drobno
      marchewki,przyprwy.Formuję klopsiki i duszę je na wodzie,do której
      dodaję też startą marchew i porę,a póżniej też trochę przecieru
      pomidorowego( lub pomidorów).
      Po przeszczepie Jowita jadła głównie właśnie danonki,jogurty,płatki z
      mlekiem,ser ze śmietaną itp.Ale też rosołek,duszone pulpety
      cielęce,ryż
      ,zmiksowane mięso z warzywkami,farsz z pierogów
      żadnych słoiczków ani takich tam, pod jej czujnym okiem musieliśmy
      wszystko rozdrabniać (ale nie miksować !!!) ucieraliśmy co się dało
      na drobnej tartce jajko, parówki pieczone mięso, robiłam jej warzywa
      i rybę 'po grecku' i bardzo jej to smakowało, pasztecik też ;)
      pieczone jabłko z żurawiną, guszki gotowane itd.
      ten miesiąc po zabiegu to istny koszmar
      mieliliśmy naleśniki i chlebek z masełkiem i szyneczką,
      bo młody robił awantury że chce to samo co my, więc dodawałam
      trochę mleka i jazda
      z doświadczenia wiem, że każdy obiad (zwłaszcza drugie danie)
      przemielony łącznie smakuje podobnie i nieciekawie, dlatego ja
      mieliłam osobno surówkę, osobno ziemniaki, osobno mięsko (wiadomo,
      że to albo drób, albo mielone, bo schabowego chyba nie
      przerabiałam), i wtedy smakuje to inaczej, bo smaki są
      zróżnicowane, każda łyżeczka to coś innego na zmianę
      danonki, actimlki,rosołek,
      płatki z mlekiem,ryż,makaron "małe gwiazdki"lekko
      rozgotowany,ziemniaczki,klopsiki czy też gołąbki dodatkowo
      rozgniecione widelcem,farsz z pierogów,jajka,ser ze śmietaną,troszkę
      póżniej drobiłam jej środek bułki(też teskniła za pieczywem
      jajecznice na masle,rosol z rozgotowanym
      makaronem,rozgotowane na parze jablka, wspieralam sie tez
      sloiczkami -gotowcami tj.desery,kaszki,niektore obiadki
      • abcde-25 Re: 2 dni po operacji na Koziej-mam pytania, pomó 21.03.09, 19:31
        Płynna i paprkowata przez 6 tyg.

        Powodzenia i wytrwałości!
        • ol2 dziękuję Ci serdecznie za pomoc 21.03.09, 22:34
          ułatwia mi to sprawę. Mniej więcej już wiem jak to sobie
          zorganizować i jak podawać Oliwce.

          Tylko widzę po przeczytaniu Twojego menu, że nie miksowałaś np.
          makaronu, ryżu tylko ugniatałaś widelcem. Czy faktycznie w
          początkowym etapie po operacji wystarczy ugniatać a nie miksować?
          • abcde-25 Re: dziękuję Ci serdecznie za pomoc 22.03.09, 07:45
            Nie ma za co. To nie moje menu, a notowane od innych mam. Oczywiście
            radzę wszystko mixować. Trzymaj się!
            • ol2 kurcze, moja Oliwka 22.03.09, 12:12
              prawie w ogóle nie chce jeść!!!
              Robimy jej z teściową znane jej zupki, miksujemy - ale kończy się na
              3 łyżeczkach i bleee! i to nie jest tak, że jej nie smakuje. Ona po
              prostu odmawia jedzenia.
              Przed operacją nie przepadała za serkami Danio czy innymi - teraz
              coś tam skubnie. Ale Danonki odpadają - nie lubi ich i nie je!

              I zaczynają się schody!!! Nie wiem czy sobie odpuścić na razie? Czy
              wmuszać w nią? Pomysły mi się kończą i widzę, że będą niemałe
              problemy z Oliwką:(:(

              A po operacji czuje się chyba nieźle, bo zaczęła pyskować:):)
              Niewiele chodzi, ale jednak.
              • abcde-25 Re: kurcze, moja Oliwka 22.03.09, 13:07
                Nie wmuszaj na siłę. Dobrze, że trochę zje. Ważne, żeby dużo piła.
                Pewnie z bólu nie chce jeść.
    • asik57 Re: 2 dni po operacji na Koziej-mam pytania, pomó 22.03.09, 13:49
      Moja mała nie jadła po operacji. Wciskanie na siłę nic nie dawało bo brała do
      buzi, ale nie przełykała, tylko pluła i się wydzierała. Na obchodzie pani doktor
      powiedziała, że pewnie ma krtań opuchniętą od rurki intubacyjnej i dlatego nie
      przełyka. Zaczęła ładnie jeść 3 dnia po operacji.
    • marzena123marzena Re: 2 dni po operacji na Koziej-mam pytania, pomó 24.03.09, 14:55
      Moja córka też słabo jadła, ważne,żeby dużo piła może kakałko, actimele albo
      jogurty pitne a może po prostu mleko z miodem, rosołki, zupy czyste.To już
      jakieś wartości odżywcze a potem stopniowo coraz gęstsze. Buziak ją boli.
      Spróbój podać posiłek 20 min. po podaniu leku p/bólowego.Natomiast co do nogi to
      wydawało mi się,że małą nie boli, chodziła chętnie.I nie zmuszaj, niech sama
      pokaże-powie co chce zjeść.Powodzenia
      • ol2 oczywiście nie zmuszam Oliwki do jedzenia, ale 24.03.09, 15:37
        coś musi jeść. Jest obecnie 4 doba po operacji i jakoś kiepsko nam
        idzie. Oliwka dużo pije, ale herbatek, soczków i rumianku, ale z
        jedzeniem - szkoda gadać!!!

        Najgorsze są śniadania i kolacje - nie wiem co jej dawać. Ona lubi
        jeść, ale konkrety a nie serki itp.
        Oliwka je budynie, kisiel, danio - średnio, jogurtów nie chce,
        płatki na mleku również bleee. nie wiem ile tak pociągnie.

        we czwartek idziemy na zdjęcie szwów więc zapytam dokładnie czy
        faktycznie dziecko nie może chlebka, i konkretniejszych rzeczy jeść.
        Oczywiście mam na myśli miększe produkty.

        bo jak tak dalej będzie to ja nie wiem ile moje dziecko pociągnie:(
        • kala57 Re: oczywiście nie zmuszam Oliwki do jedzenia, al 24.03.09, 17:09
          Moje dziecko po faryngoplastyce też nie chciało jeść i gotowałam mu
          zupy starając się, żeby były jak najtreściwsze - dodawalam masło,
          żółtko jajka na twardo, rozgotowany ryż. Przy tym te zupy miały
          konkretny smak - pomidorową,ogórkową jadł chętniej niż np. krupnik.
          Potem zaczęłam dawać mu jajko na miękko z miękkim środkiem z bułki,
          albo bułkę z pasztecikiem z puszki. Nie była to w 100% procentach
          dieta płynno-papkowata, ale bardzo szybko zaczął wracać do siebie.
          Zobaczysz, ty też będziesz zaskoczona, gdy z dnia na dzień będziesz
          widziała poprawę. Trzymam kciuki !
          • agunek1 Re: oczywiście nie zmuszam Oliwki do jedzenia, al 28.03.09, 14:56
            Już jak byliśmy w domu (10 dni po operacji, w szpitalu nie było na
            to wrunków) Oliwka jadła prawie to co my, tylko wszystko jej
            miksowalam (pulpety, zupy z ryżem, makaronem, robiłam psty na bazie
            sera białego, jajek, ryb).
            • ol2 cześć Aga, problem w tym, że moja Oliwka 29.03.09, 11:12
              zje zupy zmiksowane, ale drugiego dania - papki nie chce.
              Kurcze widzę, że przynajmniej dla mnie - jest to ogromny problem z
              żywieniem Oliwki w tym okresie.
              Oliwka domaga się rzeczy, których nie może jeść.

              Aga, masz może gg chciałabym z Tobą szerzej porozmawiać o żywieniu?

              moje gg: 6337075
              • agunek1 Re: cześć Aga, problem w tym, że moja Oliwka 30.03.09, 09:16
                To nie zmuszaj jej do jedzenia drugiego dania. Do zupy dodaj mięsko
                i zmiksuj. Rzeczy które nie dały się zmiksować jedliśmy ukradkiem,
                ale staraliśmy się tego nie robić. najważniejsze było to że mogła
                zjeść sobie nutellę, ale to było w nagrodę po zjedzeniu normalnego
                posiłku.
                Napisałam na Toje GG
Pełna wersja