Dodaj do ulubionych

Czy Radziszewska zna konstytucję?

19.09.10, 21:54
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8397163,Minister_ds__rownouprawnienia__szkola_katolicka_moze.html
Czy ktoś może tej POkrace, utrzymywanej sowicie z podatków na etacie odpowiedzialnym za RÓWNOUPRAWNIENIE, podsunąć litościwie konstytucję do przeczytania? Nawet jeśli będzie to oznaczało konieczność zabrania jej brewiarza?

Co robi na stanowisku babsztyl, który wsławił się już gorliwym wysyłaniem projektów ustaw do aprobaty kleru?
Obserwuj wątek
      • honeyr Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 19.09.10, 22:12
        > Wystarczy że jest biegła w "prawie naturalnym".

        I taki właśnie sort radziszewskopodobny będą stanowić paryteciary z PO i PiS. Stąd mój nieentuzjastyczny stosunek do parytetów. Bo jakie normalne kobiety garną się do partii z definicji im wrogim?
    • sierzant_nowak zgadzam sie... 19.09.10, 22:06
      przynajmniej na tyle na ile kojarze sprawe z prasowych scinkow
      --
      premiera "jak można zgwałcić prostytutkę" Leppera, Giertycha w min. edukacji, neonaziste Farfala w TV, kibola w min. gosp. morskiej, zomo, małpę w czerwonym, internautów z piwem i pornosami - PAMIĘTAMY, kurduplu. I przypomnimy wam...
      • honeyr Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 19.09.10, 22:25
        > Bez patrzenia na żadne kary, wywaliłabym kogos, kto deklaruje swoja orientację
        > seksualną w szkole.

        A póki co, nie oglądając się na rozum, spłodziłaś / eś posta...
        O czym ty łaskawie ..piszesz? O jakim "deklarowaniu"? Jeśli maż przychodzi po żonę do pracy do szkoły lub nauczyciel nosi obrączkę to to jest "deklarowanie heteroseksualizmu" tak samo jak analogiczne zachowania lesbijki czy geja.
        Myśl czasem. Nie boli.
        • elena4.2 Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 19.09.10, 22:34
          Nieprawda. Doskonale wiesz, ze chodzi o ten aktyw z misją nawracania na tzw tolerancje homoseksualizmu wszystkiego co sie rusza.
          Jedyne, do czego obliguje mnie konstytucja, to niepytanie o orientację na wstepie.
          Ale konstytucja nie obliguje mnie do znoszenia demonstracji czegoś co jest wbrew moim poglądom, bo to bylaby dyskryminacja w drugą stronę.
          • strikemaster Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 20.09.10, 17:49
            > Jedyne, do czego obliguje mnie konstytucja, to niepytanie o orientację na wstep
            > ie.

            A później, gdy zauważysz w trakcie pracy możesz wywalić? Nie tak prosto, bo ja za Twoje wybryki będę musiał ze swoich podatków wypłacać odszkodowania zasądzone przez Trybunał Twoim ofiarom.

            > Ale konstytucja nie obliguje mnie do znoszenia demonstracji czegoś co jest wbre
            > w moim poglądom, bo to bylaby dyskryminacja w drugą stronę.

            Dlatego właśnie w Konstytucji RP nie zapisano obowiązkowego uczestnictwa w Marszach Równości ani Marszach dla Rodziny.
            --
            Strony kiltowe
            Forum kiltowe
          • mm-18 Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 22.09.10, 14:45
            elena4.2 napisała:

            > Nieprawda. Doskonale wiesz, ze chodzi o ten aktyw z misją nawracania na tzw to
            > lerancje homoseksualizmu wszystkiego co sie rusza.
            > Jedyne, do czego obliguje mnie konstytucja, to niepytanie o orientację na wstep
            > ie.
            > Ale konstytucja nie obliguje mnie do znoszenia demonstracji czegoś co jest wbre
            > w moim poglądom, bo to bylaby dyskryminacja w drugą stronę.

            "aktyw z misją nawracania" istnieje chyba dla tego, że tym z "aktywu" zabrania się robić to, na co mają ochotę. Przypuszczam, że gdyby mogli robić, co lubią i mieli by swoje prawa, to zajęliby się raczej zajęciem, które sprawia im przyjemność, a nie agitacją za przyznaniem im praw. Osobiście ani nie gustuję w jednopłciowości, ani tego nie popieram, ale też jest mi ten cały "problem" absolutnie obojętny. To zagadnienie istnieje od zawsze, i będzie istnieć i nie sądzę, aby to było do wyleczenia, czy do zwalczenia. Jeżeli ktoś chce się koniecznie afiszować w miejscach publicznych ze swoimi preferencjami i zmiłowaniami seksualnymi, to w moim odczuciu jest to jedynie brak kultury osobistej i nic więcej. Świadczy o jego poziomie intelektualnym. Taki, afiszujący się osobnik jest na poziomie "programu" K wojewódzkiego i tyle. Nastała moda na "bycie innym", tak jak pewien czas temu była moda na "bycie nieuleczalnie chorym" i "walkę z nieuleczalną chorobą". Tamte mody przeminęły, przeminie i obecna. Myślę, że sprawę praw można załatwić w cywilizowany sposób, przy stole, a nie zmuszać do marszów i demonstracji na ulicach, bo to tylko nakręca spiralę bezsensownej nienawiści. Niech mają prawa, jakich by chcieli, niech biorą śluby etc. jeżeli mają na to ochotę. W moim, subiektywnym odczuciu to wygląda śmiesznie, ale jeżeli ktoś ma ochotę być śmieszny, to dlaczego mu tego zabraniać? Czy takiemu Wojewódzkiemu ktoś zabrania być publicznym debilem? Nie. Więc może niech mają swoje prawa i będzie spokój. Mnie, mimo, że nie pochwalam, jest to obojętne, więc niech mają.
      • aggie_xx Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 25.09.10, 13:09
        O cholera.
        >A o co chodzi?
        > Bez patrzenia na żadne kary, wywaliłabym kogos, kto deklaruje swoja orientację
        > seksualną w szkole. W szkole nie ma lesbijek tylko nauczyciele. To nie klub.


        Hmmm. Z wywaleniem z pracy wszystkich ciężarnych możesz mieć problem. Ponoć chroni je prawo. Do czasu porodu i chyba jeszcze trochę potem. Rozumiem, że wszyscy pracujący u Ciebie nauczyciele i nauczycielki muszą w panice zdejmować w pracy obrączki z palców. A co z nauczycielkami noszącymi podwójne nazwiska? A co z osobami, które akurat zdecydowaly się na zmianę stanu cywilnego? Fajny prezent ślubny - wywalenie z pracy...
        Wiem, sprowadzam do absurdu. Ale napisalaś, że wywalilabyś z pracy każdego, kto deklaruje w szkole swoją orientację seksualną. Nie napisalaś wyraźnie, że chodzi wylącznie o homoseksualną, zatem hetero też...
    • haen2010 Konstytucję pewnie zna 19.09.10, 22:42
      Ale jest beznadziejnie głupia. Prywatna szkoła może zatrudnić i odmówić każdemu nauczycielowi spełniającemu formalne wymagania. To jakiś idiotyzm wiązać te prawo z orientacją, kolorem wlosów, nadwagą czy rozmiarem członka.

      A w związku z dotacją państwową odpowiada tylko za jakość wykształcenia uczniów. Jeżeli denne, to są stosowne procedury.
      • elena4.2 Re: Konstytucję pewnie zna 19.09.10, 23:07
        Ale takie stanowisko powinno byc jasne, ponieważ nasze postepowe srodowisko znane jest z urządzania prowokacji .
        pójdzie aktywistka do katolickiej szkoły po to, aby zostac niezatrudniona i zrobic z tego skandal medialny, a lermingi to łykną.
        • wos9 Re: Konstytucję pewnie zna 19.09.10, 23:35
          elena4.2 napisała:

          > Ale takie stanowisko powinno byc jasne, ponieważ nasze postepowe srodowisko zna
          > ne jest z urządzania prowokacji .
          > pójdzie aktywistka do katolickiej szkoły po to, aby zostac niezatrudniona i zro
          > bic z tego skandal medialny, a lermingi to łykną.

          Widać idiotka w randze ministra - opłacana z naszych podatków zyskuje twoją pełną aprobatę, bo przygotowywane ustawy konsultuje z klechami, a teraz ośmiesza się taką propozycją.
          Widać podobnie jak ty zakłada, że nauczycielka, czy nauczyciel o odmiennej orientacji seksualnej idą do szkoły, by opowiadać o tym młodzieży. Ale przede wszystkim ŁAMIE PRAWO, bo pośrednio DAJE DYREKTOROM SZKÓŁ KATOLICKICH MOŻLIWOŚĆ zadawania pytania o preferencje seksualne kandydatom do pracy.
          Bo niby jak inaczej mieliby odmawiać zatrudnienia?
          Mam nadzieję, że po tym drugim już numerze Tusk wreszcie wyrzuci babę na zbity pysk.
          --
          "Gdyby za każde swoje kłamstwo Kurski wpłacał do budżetu złotówkę, to po roku spłacilibyśmy zadłużenie zagraniczne" - Zalogowany.Cookie.
            • haen2010 Fragment jest następujący 19.09.10, 23:47
              Zdeklarowana lesbijka nie dostaje pracy w szkole katolickiej, z uwagi na swoje preferencje. Szkoła zostanie pozwana do sądu?
              – Oczywiście nie! I właśnie nowa ustawa precyzuje takie sytuacje (wcześniej nie było to uregulowane). Szkoły katolickie czy wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami, i mają prawo odmówić pracy takiej osobie."

              Chyba wyleci, jeżeli szykuje ustawy dyskryminujące szkoły publiczne. Bo dyrektor szkoły publicznej też nie musi brać każdego nauczyciela, który rzuci podaniem.
              • elena4.2 Re: Fragment jest następujący 19.09.10, 23:57
                No to nie jest zbyt mądre ani zachowawcze..
                Nikt nie musi podawac powodów nieprzyjęcia kandydata do pracy. Tak jak oficjalnie nikt nie musi mówic, ze jest lesbijką, bo to z góry wygląda na prowokację. Właściwie ja będąc stroną przyjmującą tak bym to przyjęła, bo nikt o zdrowych zmysłach nie będzie sie pchał do srodowiska, które jasno wyłuszcza swoje zasady i swój światopogląd i mówi co jest dla niego akceptowalne a co nie.
                A sposobów do zasięgnięcia opinii o kandydacie jest mnóstwo.

                    • elena4.2 Re: Fragment jest następujący 20.09.10, 08:36
                      Tak samo jak szkoła muzułmańska katolikowi.
                      Ale wszystko w białych rekawiczkach, bo o wyznanie też nie mozna pytac.
                      Takie pytania jak to w artykule i to powyższe to dla mnie absurd.
                      Żaden muzułmanin nie będzie się ubiegał o stanowisko katechety w szkole katolickiej.
                      Po to słuzy przestrzeń publiczna, aby każdy poznał zasady którymi kierują się wszystkie światopoglądy, i mając tę wiedzę nie doprowadzał do niepotrzebnych konfliktów.
                    • strikemaster Re: Fragment jest następujący 20.09.10, 17:57
                      Radziszewska nie mówiła o naborze na stanowisko katechety, tylko nauczyciela. Różnica jest spora, nauczyciele zwykle starają się, by uczniowie stali sie mądrzejsi. Zasada ta katechetów nie obowiązuje.
                      --
                      Strony kiltowe
                      Forum kiltowe
                  • elena4.2 Re: Fragment jest następujący 20.09.10, 10:48
                    Nie sądzę, upieram sie przy koniu trojańskim.
                    Szkoły katolickie nie potrzebują żadnych preferencji, bo z tego zapisu konstytucyjnego nie wynika obowiązek zatrudniania takich, którzy się szkołom katolickim nie podobają.
                    ten zapis daje tylko prawo do ubiegania sie o pracę bez wzgledu na preferencję czy wyznanie, bez bycia nagabywanym o to.
                    Natomiast ona daje takie wyjaśnienie, które otworzy drogę do skarg i wyniszczania ekonomicznego srodowisk katolickich.
            • strikemaster Re: Konstytucję pewnie zna 20.09.10, 17:55
              A przygotowała już wzór deklaracji orientacji dla kandydata na nauczyciela? Moze by tam też zamieściła rubrykę o pogladach politycznych, wyznaniowych, dzietności, pochodzeniu etnicznym?

              BTW jeżeli szkoła jest dotowana przez państwo (a katolickie w większości są), a szczególnie, gdy jest to jedyna w okolicy, przejęta przez Koscioł była szkoła państwowa (co w ogóle nie powinno się zdarzać, ale rzeczywistość lubi zaskakiwać), to taka placówka nie jest żadnym prywatnym folwarkiem, żeby miejscowy kacyk w czarnej sukience z białym kołnierzykiem mógł sobie prowadzić bożą politykę kadrową.
              --
              Strony kiltowe
              Forum kiltowe
            • honeyr Re: Konstytucję pewnie zna 20.09.10, 18:09
              Molestator pedofilski Paetz, który z niejasnych powodów nie siedzi w kiciu, jakoś jej nie zawadzał jako ozdoba kleszej ekspozytury na obchodach rocznicy sierpnia'80. Nie dziwi nic.

              Ten typ tak ma: jak zobaczą na ulicy Afrykanina, to zasłaniają dzieciom oczy, bo toż to "promocja negroizmu'! Dziecko się zasugeruje i stanie się czarne! ;P
              • strikemaster Re: Konstytucję pewnie zna 20.09.10, 18:43
                > Nie. Normalny przyzwoity człowiek po prosty nie będzie sie tam pchał,

                Przypominam, że dyskutowaliśmy, w jakim celu do katolickiej szkoły idzie lesbijka.
                Nie wnikając, czy uważasz tytułową lesbijkę za przyzwoitą, czy nie, udało Ci sie stwierdzić, że do katolickiej szkoły się przyzwoity człowiek nie pcha, jedynie lewaccy ateiści. :) Przypadek to, czy celowe działanie na szkodę Kościoła?
                --
                Strony kiltowe
                Forum kiltowe
                • elena4.2 Re: Konstytucję pewnie zna 20.09.10, 18:48
                  Nie zbaczaj z tematu. ja nie dyskutuje o tym, po co idzie lesbijka do szkoły katolickiej, a raczej po co chce tam wleźc.
                  Po to, aby dokonywała sie przemiana obyczajowa, najkrócej mówiąc i żeby kościół przestał mioec zasady bo uwierają..


                  Ja staje na straży zapisów konstytucji oraz dociekam w jaki sposób będa nas chcieli załatwic, hehehe.
                  • strikemaster Re: Konstytucję pewnie zna 22.09.10, 15:20
                    > Nie zbaczaj z tematu. ja nie dyskutuje o tym, po co idzie lesbijka do szkoły ka
                    > tolickiej, a raczej po co chce tam wleźc.

                    ja też nie mówię, że radziszewska ma odejść, a jedynie, że nie powinna dłużej zajmować swojego obecnego stanowiska w rządzie. :)

                    > Po to, aby dokonywała sie przemiana obyczajowa, najkrócej mówiąc i żeby kościół
                    > przestał mioec zasady bo uwierają..

                    Jakie zasady ma Kościół?
                    --
                    Strony kiltowe
                    Forum kiltowe
    • piq tarzyszu miodzio, konstytucja... 19.09.10, 23:01
      ...gwarantuje zwłaszcza prawo do władania rzeczą należącą do nas, nazywa się to własnością. Prawo unijne takoż. Politpoprawność obdarła was z przytomności, tarzyszu. Nikt nie ma prawa dyktować prywatnemu właścicielowi, kogo może zatrudniać, a kogo nie.
      --
      ___________________________________
      Gdy świat staje przed tobą otworem,
      sprawdź, którym.
      (moje własne)
        • piq drogi tarzyszu miodzio,... 19.09.10, 23:39
          ...rozumienie tekstu czytanego nie jest waszą mocną stroną. Szkoła prywatna jest tak samo prywatna jak samochód albo mieszkanie. Umowa rodziców (a jeśli bierze dotacje także państwa) ze szkołą prywatną polega na zamówieniu produktu o nazwie "edukacja dziecka" na odpowiednim, sprawdzalnym egzaminami państwowymi poziomie. Do właściciela szkoły (podobnie jak do szewca, który ma uszyć buty) należy decyzja, kogo zatrudni i jakich środków użyje, aby jak najlepszej jakości produkt dostarczyć, bo inaczej polegnie na rynku. I tyle.

          Idźcie sobie zamówić, towarzyszu, kufajkę do zakładu krawieckiego. Zawrzecie umowę z właścicielem, a on się z niej wywiąże lub nie. Możecie mu oczywiście podyktować w tej umowie, że kufajkę ma uszyć kolega robusia biedronia, i jeżeli krawiec się na to zgodzi, to jego sprawa. Ale prawdopodobnie powie wam, że albo chcecie kufajkę, albo spadajcie. I wy spadniecie. Bo co macie robić w obliczu świata normalnych ludzi.
          --
          ___________________________________
          Gdy świat staje przed tobą otworem,
          sprawdź, którym.
          (moje własne)
          • honeyr Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 20.09.10, 00:11
            Niestety, nie tylko o prawie masz pojęcie zerowe.
            Co nie dziwi, bo cóż niezerowego może pomieścić się w szarych komórkach skurczonych do zerowego rozmiaru? W razie wątpliwości wyjaśniam, że pytam retorycznie, bo pożytek z dalszej dyskusji z tobą byłby taki, jak z gadania dziada do obrazu.
      • wos9 Wygłupiasz się tak pisząc. To nie ma nic wspólnego 19.09.10, 23:39
        ze świętym prawem własności.
        Natomiast nasza Konstytucja i prawo unijne TAKOŻ zabraniają pytania kandydatów do pracy o preferencje seksualne.

        piq napisał:

        > ...gwarantuje zwłaszcza prawo do władania rzeczą należącą do nas, nazywa się to
        > własnością. Prawo unijne takoż. Politpoprawność obdarła was z przytomności, ta
        > rzyszu. Nikt nie ma prawa dyktować prywatnemu właścicielowi, kogo może zatrudni
        > ać, a kogo nie.


        --
        "Gdyby za każde swoje kłamstwo Kurski wpłacał do budżetu złotówkę, to po roku spłacilibyśmy zadłużenie zagraniczne" - Zalogowany.Cookie.
      • strikemaster Re: tarzyszu miodzio, konstytucja... 22.09.10, 15:25
        Poza Kodeksem Pracy oczywiście.
        Rozszerzając Twoją interpretację Konstytucji można dojść do ciekawego wniosku. Np. nikt nie ma prawa decydować, na co prywatny właściciel przeznacza swoje fundusze, czyli nie wolno ścigać łapówkarzy. A właśnie, że wolno.
        Tarzyszu, nie zauważyłeś, że czasy feudalne się skończyły i obecnie pracownik nie jest własnością pracodawcy? Może Ci się marzy powrót tych wspaniałych czasów?
        --
        Strony kiltowe
        Forum kiltowe
      • piotr7777 Re: to niezupełnie tak 20.09.10, 16:57
        Każdy pracodawca zatrudnia osobę, która pasuje jemu. I nie musi uzasadniać dlaczego podjął taką a nie inną decyzję.
        Umowa o pracę ma charakter dwustronnego oświadczenia woli. Nie ma przymusu pracy u określonego pracodawcy ale nie ma też przymusu zatrudniania określonych osób.
        Wyobraźcie sobie, że na waszym osiedlu są np. dwie restauracje. Wy od lat konsekwentnie chodzicie do jednej olewając drugą i to nie ze względu na różną jakość produktów, ale np. dlatego, że nie przepadacie za jej szefem. Czy to oznacza, że ów szef może was pozwać i zarzucić dyskryminację?
        Otóż tak samo jest z umową o pracę. Jeśli wybieram określoną osobę nie mam obowiązku tłumaczenia tej decyzji.
        • elena4.2 Re: to niezupełnie tak 20.09.10, 17:29
          Jeśli wybieram określoną osobę nie mam obow
          > iązku tłumaczenia tej decyzji.

          Więc po co taka regulacja jeśli nie po to, aby prawo wkroczyło w rejony światopogladu opartego na religii? Po co zaakcentowanie twojego prawa do takiej szczególnej decyzji dotyczącej akurat homoseksualistów, skoro inne przepisy daja ci te same mozliwości?
          Czy nie po to, aby Trybunał Konstytucyjny wziął ten przepis w obroty i stwierdził coś zupełnie odwrotnego? Przecież w praktyce będzie wyglądac to tak. Przepis powie," szkoły katolickie maja prawo odmówic człowiekowi pracy na stanowisku nauczyciela ze względu na jego orientację seksualną"
          Lewica oczywiscie podniesie larum i poniesie ten przepis przed TK, gdzie stwierdzi się, ze jest on niezgodny z Konstytucją i co otrzymamy po interwencji TK? "szkoła katolicka nie może odmówic pracy na stanowisku nauczyciela osobie ze względu na orientacje seksualną.
          Załatwione? Załatwione!

          • piotr7777 Re: to niezupełnie tak 20.09.10, 18:07
            > Lewica oczywiscie podniesie larum i poniesie ten przepis przed TK, gdzie stwier
            > dzi się, ze jest on niezgodny z Konstytucją i co otrzymamy po interwencji TK? "
            > szkoła katolicka nie może odmówic pracy na stanowisku nauczyciela osobie ze wzg
            > lędu na orientacje seksualną.

            No to zawsze się znajdzie inny powód. Choćby taki, że taka osoba nie gwarantuje realizacji misji szkoły zapisanej w statucie. I to nie tyle ze względu na orientację co na jej upublicznianie.
            Mógłbym sobie wyobrazić sytuację, że do szkoły katolickiej zgłasza się osoba o znakomitych kwalifikacjach na nauczycielkę, powiedzmy, polskiego. I na końcu rozmowy kwalifikacyjnej dodaje: "aha, powinnam państwa uprzedzić, jestem lesbijką". I dyrektor mówi na przykład coś takiego: "w porządku, ale proszę się z tym nie obnosić przed uczniami, rozumie Pani, to jest szkołą katolicka".
            Otóż jeszcze 10 lat temu taka postawa świadczyłaby o tolerancji, dziś zostałaby uznana za homofobiczną. To znamienny wynik politpoprawnego prania mózgów.
            • elena4.2 Re: to niezupełnie tak 20.09.10, 18:31
              Nie bądź taki pewny. Ja przedstawiam spekulacje, ale jesli tak jak to przedstawilam TK zmieni coś, to mogą jeszcze jakiś czas żabę pogotowac.
              Cos mi się wydaje, że będzie akcja lewicy nastawiona na to, aby katole zaczęły tego pomysłu bronic. A po wyroku TK usłyszą ze to wina Lecha Kaczyńskiego, bo on wyjał sprawy obyczajowości spod gestii Unii i zostawił ją do sądzenia według naszej Konstytucji..
      • chateau To ciekawe 20.09.10, 18:13
        Nie wiedziałem, że orientacja seksualna to jakaś religia niekatolicka :p

        BTW Księży też pytają czy nie są gejami?

        --
        członek delegatury warszawskiej hołoty w mieście Łodzi
        • scoutek Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 22.09.10, 10:41
          wujaszek_joe napisał:

          > dom wariatów. na wuj takie stanowiska w ogóle?

          paradoksalnie ta pani calym swym postepowaniem udawadnia, ze sa potrzebne, ale z odpowiednim czlowiekiem w tym miejscu

          --
          z kazdym dniem mojego zycia nieuchronnie rosnie liczba tych, ktorzy moga mnie pocalowac w d.....
      • remez2 Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 22.09.10, 10:39
        venus99 napisał:

        > to dziwne,że na takie stanowiska jak RPO czy też związane z prawami obywatelski
        > mi mianowane są w Polsce osoby z dewiacami dewocyjno-klerykalnymi.
        W POPiSie innych nie ma.
        > ciemnota triumfuje.
        Skoro ciemny lud wszystko kupi ....


        --
        iza.bella.iza napisała:
        I to by było na tyle , chamie.
        • all.correct Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 22.09.10, 11:23
          remez2 napisał:

          > venus99 napisał:
          >
          > > to dziwne,że na takie stanowiska jak RPO czy też związane z prawami obywa
          > telski
          > > mi mianowane są w Polsce osoby z dewiacami dewocyjno-klerykalnymi.
          > W POPiSie innych nie ma.
          > > ciemnota triumfuje.
          > Skoro ciemny lud wszystko kupi ....
          >
          >
          Fakt, POPiS to emanacja tego wszystkiego co w naszym dzielnym narodzie - najgłupsze, najbardziej wsteczne i najbardziej podłe.
    • swiety_76 Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 28.09.10, 19:38
      Nie będę oceniać pani minister ani zgodności z prawem ewentualnej decyzji o odmowie zatrudnieniu zdeklarowanej lesbijki przez szkołę katolicką.

      ale zdeklarowana lesbijka pchająca się do na etat do szkoły katolickiej to jest taki sam absurd jak żyd lub czarny chcący zapisać się do NSDAP
      • monikaczaplicka Re: Czy Radziszewska zna konstytucję? 09.10.10, 02:51
        wiesz... bywają lesbijki, które głęboko wierzą i są Katoliczkami i może Bóg im mówi, że ich powołaniem jest nauczać w szkole.
        Nie jest to przypadek 10o tysięcy osób, ale nawet jeśli jest jedna taka, to zadaniem Radziszeskiej jest się sprawą zająć - ale nie tak, jak uważa dotychczas.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka