Dodaj do ulubionych

Czy gej może być zbawiony?

23.02.11, 19:42
j.w.
Obserwuj wątek
    • tigertiger Re: Czy gej może być zbawiony? 18.03.11, 09:18
      Podczas meczu baseballowego porządkowy zwrócił uwagę parze lesbijek, by przestały się całować, gdyż niepokoi to innych widzów.
      Przewoźnik w Oregonie przeprosił nastolatkę, którą kierowca wyrzucił z autobusu za całowanie się z inną nastolatką
      www.pardon.pl/artykul/5160/_/3
      • tigertiger Re: Czy gej może być zbawiony? 18.03.11, 09:32
        Teraz faceci hetero w Wielkiej Brytanii całują się w usta . Mimo, że wszyscy badani deklarowali się jako hetero to choć raz w życiu całowali się z innym mężczyzną w usta ( 9 na 10 młodych Brytyjczyków) W 4 przypadkach na 10 był to długi pocałunek. Nie jest to zwykła obserwacja, a potwierdzony badaniami fakt. Młodzi Brytyjczycy coraz częściej witają się łącząc usta w pocałunku - donosi livescience.com. Coś, co zarezerwowane było niegdyś tylko dla dziewcząt, staje się domeną młodych hetero. Modę rozpropagowali piłkarze, całując w usta kolegów, którzy właśnie strzelili gola. Uznano, że skoro robią to "męscy" piłkarze, nie ma w tym problemu - zauważył autor badań, socjolog Eric Anderson z uniwersytetu w Bath. Szczególnie widoczne to zjawisko stało się wśród młodzieży klas maturalnych i studentów. To objaw trendu, wskazujący na zmianę ideałów męskości. Homofobiczny macho z lat 80. wyginął - tłumaczy socjolog. Wnioski oparł na blisko 150 wywiadach z młodymi ludźmi. Wszyscy utrzymywali, że są heteroseksualni. Według Andersona całkowicie wyzbyli się homofobii. Nie boją się, że ktoś uzna ich za gejów i cieszy ich bliskość, jaką utrzymują ze swoimi kolegami, zupełnie tak, jak cieszyła ich dotąd bliskość koleżanek - dodaje naukowiec.Większość uznawała to za element zabawy, coś równie normalnego jak podanie ręki.
        www.livescience.com/8853-fancy-snog-sex-kissing-common-uk-male-students.html
    • tigertiger Re: Jestem z 1980r. Jestem homofobicznym macho 18.03.11, 15:43
      Postawę tolerancyjną najlepiej scharakteryzowała ją filozofka Ilja Lazari-Pawłowska. Postawa tolerancyjna związana jest z trzema warunkami.
      Po pierwsze musimy mieć do czynienia z jakimś poglądem, opinią, czyjąś postawą, zachowaniem lub czynem ocenianymi ujemnie, sprawiającymi nam przykrość. Coś mi się nie podoba, złości mnie, oburza, wydaje mi się, lub też jest faktycznie niezgodne z uznawanym przeze mnie lub przez moją grupę hierarchią wartości. Gdy wszystko mi się podoba, gdy jestem otwarta na odmienność, gdy ciszą mnie wszelkie różnice (w poglądach, wierze, kolorze skóry i upodobaniach seksualnych czy kulinarnych), gdy kocham wszystkich bliźnich i nieprzyjaciół swoich – tolerancja jest niepotrzebna.

      Po drugie, mam możliwość działania, a także sposobność i odpowiednie środki, by zmienić tę sytuację, by wpłynąć perswazją lub siłą na zmianę cudzych przekonań lub postaw. Gdy nie mam żadnych możliwości przeciwdziałania, nie może być mowy o tolerancji.

      Po trzecie i najważniejsze wstrzymuję się od działań, ponieważ uznaję prawo innego człowieka do odmiennych opinii, do swobodnego propagowania swoich poglądów, do swobodnej ekspresji zachowań czy szerzej – swobodnego kierowania swoim życiem.

      Tolerancja nie jest biernością czy indyferencją moralną, choć często jest z nią mylona a przez przeciwników – chętnie utożsamiana. Jeśli widzę kogoś leżącego na ulicy i przechodzę obok mówiąc sobie „jestem tolerancyjny, on widać lubi spać na ulicy, ja we własnym łóżku, szanuje różne gusta”, to nie stanowi to wyrazu tolerancji, lecz indyferencji.

      Tolerancja nie jest też wywyższaniem się nad innych. Nie jest akceptacją (tolerując nie muszę akceptować cudzych zachowań). Tolerancja jest czymś więcej niż życzliwością czymś mniej niż miłością bliźniego (choć któż wie, prócz teologów, czym jest miłość bliźniego i jak ona się dzisiaj przejawia, poza stosownymi deklaracjami). Jeśli ludzie się lubią, jeśli ciekawi są innych – nie potrzebują tolerancji.
      W problemie tak rozumianej tolerancji bardzo ważna jest kwestia granic. Nie możemy przecież tolerować wszystkiego. Nie można być tolerancyjnym wobec przypadków łamania prawa. Posłuszeństwo prawu jest naszym nadrzędnym obowiązkiem moralnym. Przestępstwo leży poza granicami naszej wolności i poza granicami tolerancji. Choć oczywiście są prawa, których treść wydaje się wynikać z „nie lubienia tolerancji”, mam tu na myśli nie tylko prawa państw totalitarnych, ale i polskie prawo chroniące uczuć religijnych, jedyne takie prawo w Europie. Przecież gdy uczucia religijne są kruche należy raczej pracować nad ich wzmocnieniem niż zamykaniem ust innym.
      Druga granica ma charakter moralny; jest nią ludzka krzywda, cierpienie, poniżenie. Nie można ich tolerować, zawsze trzeba się im przeciwstawiać lub do przeciwstawienia nawoływać. Krzywdy nie można jednak traktować ogólnie. Każdy może powiedzieć, że krzywdzą go czyjeś poglądy, chodzi raczej o krzywdę rzeczywistą, bezpośrednią związaną z bólem i cierpieniem.
      Granica trzecia ma charakter polityczny. Mill ujął to w słynnym powiedzeniu „nie ma wolności dla przeciwników wolności”. To znaczy, że nie możemy tolerować przekonań, których realizacja mogłaby prowadzić do ograniczenia lub zniesienia ludzkiej wolności, do zaprowadzenia takich porządków politycznych, (autorytarnych, totalitarnych, niewolniczych), gdzie ta wolność nie byłaby możliwa.
      www.rp.pl/artykul/532990.html
    • noire3 Re: Czy gej może być zbawiony? 26.03.11, 11:34
      Trudne pytanie, no i kto z nas miałby znać odpowiedź? Póki żyjemy nie wiemy jak to działa wszystko po śmierci :-) W każdym razie "genialny" ksiądz na religii zawsze kładł nam do głowy, że homoseksualiści raczej lekko nie będą mieli...
      Ja uważam natomiast, że skoro Bóg jest taki miłosierny, powinien taki stan rzeczy zaakceptować, w końcu homoseksualiści nie robią nikomu nic złego
      • tigertiger Re: Czy gej może być zbawiony? 28.03.11, 08:48
        Za to lesbijka nie musi obawiać się bo ani jeden wers takiej miłości nie jest poświęcony. Co więcej gdy w latach osiemdziesiątych pojawiło się AIDS, dotknęło najpierw, środowiska prostytutek i gejów, w tedy narodziło się wśród przekonanie w kręgach katolickich iż jest to kara za grzechy, a potem gdy problem szeroko dotknął również heteroseksualistów jazgot katolickich hipokrytów zamilkł, tym bardziej, że żadna lesbijki nie zachorowała na AIDS -a wiec "Kara Boża" tylko wybroczynie Boga nie dotknęła;). Co ciekawe ojciec Ksawery Knotz autor książek "Seks jakiego nie znacie. Dla małżonków kochających Boga”, "Seks jest boski, czyli erotyka katolik" wręcz zaleca małżonkom seks oralny i analny jako formę pieszczot prowadzących do ostatecznego aktu kończącego się w pochwie, za występek uważa jeśli wytrysk odbędzie się po za pochwą. Podkreśla jednak, że nie traktuje tego jako grzech a występek. czyli każda inna forma, seks przerywany, onanizm , analny czy oralny należny traktować zgodnie z naukami ojca KK jako występek, a jeśli są to jedynie pieszczoty, które nie doprowadzają do wytrysku to już w ogóle nagannego postępowania w takiej formie okazywania sobie czułości ojciec nie widzi. Jak widać stanowisko kościoła nie jest jednoznaczne, a biblie można dowolnie interpretować;)
        • slawek-44 Re: Czy gej może być zbawiony? 21.09.11, 23:11
          Do tigertiger. Biblia tak samo traktuje grzech homoseksualizmu kobiet jak i mężczyzn. Jest to wyrażone w liście Pawła do Rzymian 1,19-27. Seksualne wspóżycie kobiet jest według Biblii takim samym grzechem jak seksualne współżycie mężczyzn. I należy powiedzieć że choroby i śmierć są Bożą karą za grzechy, najpierw Adama i Ewy, a potem nas wszystkich. A więc AIDS również jest karą za grzechy. Nie jest to nagroda. Tak o tym Paweł mówi w Rzym.6,23:"Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."
          • leonam Re: Czy gej może być zbawiony? 03.11.11, 22:41
            za to seks heteroseksualny bez slubu jest przez kosciol szeroko pochwalany? Nie rozumiem tej całej nagonki - grzech nieczystosci, to grzech nieczystosci - jaka roznica czy homoseksualny czy hetero? tylko jakos ksiezom z ambony latwiej ublizyc homoseksualistom, bo jest ich mniej - wiec sie ich nie boja...
            • leonam Re: Czy gej może być zbawiony? 03.11.11, 22:53
              zastanawia mnie jeszcze...gdzie w Piśmie Swiętym jest napisane....idzcie do psychoterapeuty, a ulecze was z bycia homo...zalamuje mnie wyrywanie z kontekstu jednego zdania i straszenia nim ludzi. tak jakby to jakim sie jest czlowiekiem nie mialo dla Boga znaczenia. Zwłaszcza ze to w koncu On nas stworzl takimi, jakimi jestesmy, wiec zaden klecha ani inny katolikus nie ma prawa wtracac sie w to kim jestesmyy.
      • zygfryd_1 Re: Czy gej może być zbawiony? 25.08.11, 10:37
        pytanie do juliaiga:

        szukałem, ale nie znalazłem wersetów na ten temat w Biblii (pięcioksiąg i dalsze księgi starego testamentu). czy możesz mi pomóc i zacytować z podaniem księgi, rozdziału i wersu? będę wdzięczny.
        • slawek-44 Re: Czy gej może być zbawiony? 21.09.11, 22:44
          Odpowiedż dla zygfryda_1 na temat gdzie w Biblii pisze że homoseksualiści nie będą zbawieni.
          Jednym z takich fragmentów jest 1 list Pawła do Koryntian 6 rozdział 9 werset:
          "Albowiem czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudżcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą."
          W tym fragmencie Biblii homoseksualiści zostali nazwani mężołożnikami którzy nie odziedziczą Królestwa Bożego tak jak i inni, o ile się od swoich grzechów nie odwrócą bo dalej Paweł mówi do wierzących którzy mają zostać zbawieni albo zostali zbawieni; że niektórzy z was takimi byli.
          • dr_pitcher Re: Czy gej może być zbawiony? 22.09.11, 08:00
            slawek-44 napisał:

            > Odpowiedż dla zygfryda_1 na temat gdzie w Biblii pisze że homoseksualiści nie b
            > ędą zbawieni.
            > Jednym z takich fragmentów jest 1 list Pawła do Koryntian 6 rozdział 9 werset:
            > "Albowiem czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą?
            > Nie łudżcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozp
            > ustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy
            > , ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą."
            > W tym fragmencie Biblii homoseksualiści zostali nazwani mężołożnikami którzy ni
            > e odziedziczą Królestwa Bożego tak jak i inni, o ile się od swoich grzechów nie
            > odwrócą bo dalej Paweł mówi do wierzących którzy mają zostać zbawieni albo zos
            > tali zbawieni; że niektórzy z was takimi byli.

            Tyle tylko, ze listy sw. Pawla Biblia juz nie sa.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka