stiah Re: Warto zobaczyć... 11.03.04, 20:24 Moim zdaniem to najlepsza strona o Roztoczu, żywa i ciągle aktualizowana. Dobre uzupełnienie do Forum, na którym dominują pogaduchy. A tam jest mnóstwo ciekawych informacji i świetne zdjęcia. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Warto zobaczyć... 13.03.04, 10:01 fantastyczny site! zdjecia cuda! qurcze, tam spedzalem wakacje dziecieciem bedac... tysiace mil stad. Jeszcze chwila i sie wzrusze Odpowiedz Link
stiah Re: ps. 13.03.04, 16:17 chris-joe napisał: > sklamalem- juz sie wzruszylem... Nie kłam, nie wzruszaj się zanadto, tylko wybierz się na Roztocze i zdaj relację jak było. Odpowiedz Link
users1 Re: ps. 13.03.04, 22:56 ...właśnie odwiedzaj swoje rodzinne strony. Pozdrawiam W. Odpowiedz Link
januszx Re: ps. 14.03.04, 15:24 Następna osoba oddalona o tysiąc mil witamy serdecznie)) !, i jak się żyje jak się domyślam za oceanem? nie tęskno do tych pól malowanych zbozem rozmaitem ...? pozdrawiam J Odpowiedz Link
users1 Dla turystów rowerowych... 16.03.04, 22:31 ...proponuję zobaczyć sreonkę: rower.icm.edu.pl/roztoczeram.html W Odpowiedz Link
januszx Re: Dla turystów rowerowych... 17.03.04, 10:13 jasne ,że zobaczę już szykuję rower na sezon! pozdrawiam J Odpowiedz Link
stiah Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 10:55 Generalnie chadam po Roztoczu pieszo, lecz miałem parę rowerowych przygód. Najlepsza trasa jaką przejechałem z dziećmi, to trasa z Huty Lubyckiej na Goraje. Do Huty rowery przyjechały na samochodzie, a potem pojechaliśmy na wschód przez las, za czerwonym szlakiem. Wiedzie on pomiędzy dwa Goraje - krągły i Długi. Same nazwy wskazują który jak wygląda. Na Krągłym stała kiedyś wieża triangulacyjna (widok był niesamowity - pamiętam z dzieciństwa), niestety zawaliła się, leżą tylko resztki konstrukcji w chaszczach. Dziś wierzchołejk jest całkowicie zarośnięty i nic nie widać. Podobnie na długim Goraju - porośniętym pięknym bukowym lasem. Na zboczach obu wzgórz są ciekawe bunkry do zwiedzenia, a w dołach na południowym zboczu Długiego Goraja można powybierać sobie muszelek z piasku sprzed milionów lat. Pomiędzy gorajami jest miejsce biwakowe z ławkami, gdzie można spotkać nostalgicznie nastrojonych Ukraińców śpiewających dumki. W pobliskich Mrzygłodach jest takie schronisko dla turystów pod egidą jakiegoś związku Ukraińców (nie wiem dokładnie, które jest zwylke puste i otwarte - można jak w górskim szałasie odpocząć, mapić się wody ze studni i coś przekąsić. Potem szlak zagłębia się znowu w las i staję się bardzo trudny dla rowerzystów - zarośnięty i błotnisty. Ale to już wszysto z górki - w końcu Goraje to najwyższe wzniesienia na Roztoczu. Zjechaliśmy do głównej szosy w Potokach, mijając jeszcze po drodze ślady i krzyźe po nieistniejących już wsiach dziś położonych w głębokim lesie. W ogóle ta częśc Roztocza jest najbardziej dzika i bezludna, ale jak widać dostępna nawet na rowerach. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 11:39 stiah napisał: > Generalnie chadam po Roztoczu pieszo, lecz miałem parę rowerowych przygód. > Najlepsza trasa jaką przejechałem z dziećmi, to trasa z Huty Lubyckiej na > Goraje. Do Huty rowery przyjechały na samochodzie, a potem pojechaliśmy na > wschód przez las, za czerwonym szlakiem. Wiedzie on pomiędzy dwa Goraje - > krągły i Długi. Same nazwy wskazują który jak wygląda. Na Krągłym stała kiedyś > wieża triangulacyjna (widok był niesamowity - pamiętam z dzieciństwa), niestety > > zawaliła się, leżą tylko resztki konstrukcji w chaszczach. Dziś wierzchołejk > jest całkowicie zarośnięty i nic nie widać. Podobnie na długim Goraju - > porośniętym pięknym bukowym lasem. Na zboczach obu wzgórz są ciekawe bunkry do > zwiedzenia, a w dołach na południowym zboczu Długiego Goraja można powybierać > sobie muszelek z piasku sprzed milionów lat. Pomiędzy gorajami jest miejsce > biwakowe z ławkami, gdzie można spotkać nostalgicznie nastrojonych Ukraińców > śpiewających dumki. W pobliskich Mrzygłodach jest takie schronisko dla turystów > > pod egidą jakiegoś związku Ukraińców (nie wiem dokładnie, które jest zwylke > puste i otwarte - można jak w górskim szałasie odpocząć, mapić się wody ze > studni i coś przekąsić. Potem szlak zagłębia się znowu w las i staję się bardzo > > trudny dla rowerzystów - zarośnięty i błotnisty. Ale to już wszysto z górki - w > > końcu Goraje to najwyższe wzniesienia na Roztoczu. Zjechaliśmy do głównej szosy > > w Potokach, mijając jeszcze po drodze ślady i krzyźe po nieistniejących już > wsiach dziś położonych w głębokim lesie. W ogóle ta częśc Roztocza jest > najbardziej dzika i bezludna, ale jak widać dostępna nawet na rowerach. Dziękuję Ci za informacje i podpowiedzi. Mariusz Odpowiedz Link
users1 Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 17:49 Mimo że jak piszesz, ta najbardziej dzika i niedostępna część Roztocza jest dostępna dla turystów rowerowych. Pan Andrzej Kłosiński rozroczanin z urodzenia, a mieszkający w Krakowie w przewodniku "Najlepsze wycieczki rowerowe na rowerze górskim - Roztocze" opisuje w tym rejonie Roztocza trzy trasy. Zaręczam, że jeżeli ktoś lubi turystykę rowerową trasy są wspaniałe. A oto opisane w przewodniku trasy: 1. Trasa Horaje - 36km: Hrebenne - Siedliska - Krągły Goraj (394mnpm)- Huta Lubycka (szlak czerwony o którym wspominałeś) - Pawliszcze - Dęby - Lubycza Królewska - Teniatyska - Mosty Małe - Hrebenne. 2.Trasa Wielki Dział - 36km: Horyniec - Werchrata - Wola Wielka - Łukawica - Lipsko - Narol - Jędrzejówka - Dębiny - Huta Złomy - Stara Huta - Wielki Dział (390mnpm) - Polanka Horyniecka - Nowe Brusno - Horyniec, 3. Trasa Monastyrz - 25 km: Werchrata - Monastyrz (381mnpm)- Wielki Dział - Werchrata. Zachęcam miłośników dwóch kółek. Jest jednak trochę problemu z dojazdem w tamte strony. Kiedyś była możliwość dotarcia pociągiem z Zamościa, wyjazd z rana i powrót wieczorem. Dziś niestety pozostaje samochód, aby dowieżć rowery na miejsce lub wybrać się na wycieczkę kilkudniową z noclegiem w tamtych stronach. Naprawdę wspaniałe dzikie i bezludne tereny - warto. Pozdrawiam W. Odpowiedz Link
stiah Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 21:41 No właśnie, warto zobaczyć Monastyrz koło Werchraty. To miejsce podawnym klasztorze spalonym w czasie wojny. Zostały tylko tajemnicze podziemia, które można zwiedzić (lepiej mieć latarkę). Cały teren otoczony jest resztkami starego muru. Jest też kilka nagrobków z czasów austriackich - resztki cmentarzyka wojennego z jakie bitwy. Leża tu razem austriacy i "nieznani ruscy żołnierz". Poza tym jest też zbiorowa mogiła ukaraińców z UPP zabitych w czasie walk w tym rejonie, co jest zresztą przedmiotem jakichś sporów - tablica upamiętniająca jest bowiem zniszczona. Dala grotołazów jest jeszcze informacja, że studnia na wzgórzu ma odgałęzienie w postaci kilkumetrowej jaskinii szczelinowej. Słowem miejsce niezmiernie ciekawe i urokliwe. A kilkadziesiąt metrów na północ, przy ścieżce do Huty Lubyckiej jest miejsce po pustynii Brata Alberta - Adama Chmielowskiego, postacji bardzo znanej z późniejszej działalności, ale to już inna historia... Polecam! Odpowiedz Link
czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 08:51 stiah napisał: > No właśnie, warto zobaczyć Monastyrz koło Werchraty. To miejsce podawnym > klasztorze spalonym w czasie wojny. Zostały tylko tajemnicze podziemia, które > można zwiedzić (lepiej mieć latarkę). Cały teren otoczony jest resztkami > starego muru. Jest też kilka nagrobków z czasów austriackich - resztki > cmentarzyka wojennego z jakie bitwy. Leża tu razem austriacy i "nieznani ruscy > żołnierz". Poza tym jest też zbiorowa mogiła ukaraińców z UPP zabitych w czasie > > walk w tym rejonie, co jest zresztą przedmiotem jakichś sporów - tablica > upamiętniająca jest bowiem zniszczona. Dala grotołazów jest jeszcze informacja, > > że studnia na wzgórzu ma odgałęzienie w postaci kilkumetrowej jaskinii > szczelinowej. Słowem miejsce niezmiernie ciekawe i urokliwe. A kilkadziesiąt > metrów na północ, przy ścieżce do Huty Lubyckiej jest miejsce po pustynii Brata > > Alberta - Adama Chmielowskiego, postacji bardzo znanej z późniejszej > działalności, ale to już inna historia... > Polecam! Takie posty jakoś przyciagaja - z miejsca - Misię. Nie wiem jeszcze co piszesz, ale Cie pozdrwiam przypominając sobie jak w ub.r to TY wędrowałaś w okolicach przez Stiacha opisywanych teraz. Mariusz. Dzięki Stiachu za te ciekawe opisy terenów mniej powszechnie znanych. M Odpowiedz Link
misia.m Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 22:38 No......, te Wasze okolice mogą rowerkom dać troszeńke w kość, szczególnie okolice SZczebrzeszyna, sprawdziłam Odpowiedz Link
users1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 07:48 Bardzo się cieszę że poznałaś trasy rowerowe wokół Szczebrzeszyna. Moim zdaniem na szczególne polecenie roworzystom zasługują tereny pomiędzy Zwierzyńcem, a Szczebrzeszynem po lewej stronie Wieprza - okolice Topólczy, Kawęczyna, Szperówki czy Sąsiadki - potrafią dać w kość nie tylko rowerkom, ale i tym na nich jadących. To jest jednak urok jazdy na rowerze. Tak przy okazji polecam podobną terebnowo trasę po górkach Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego: Zamość - Udrycze (od Łapiguza drogą polną)- Zrąb - Huszczka - Wierzba - Udrycze - Zamość. Widoki(szczególnie w okresie jesiennym) na tej trasie wynagradzają wszekie zmęczenie, a kojarzą mi się z widokami bieszczadzkimi. Polecam. W. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 08:47 users1 napisał: > Bardzo się cieszę że poznałaś trasy rowerowe wokół Szczebrzeszyna. Moim zdaniem > > na szczególne polecenie roworzystom zasługują tereny pomiędzy Zwierzyńcem, a > Szczebrzeszynem po lewej stronie Wieprza - okolice Topólczy, Kawęczyna, > Szperówki czy Sąsiadki - potrafią dać w kość nie tylko rowerkom, ale i tym na > nich jadących. To jest jednak urok jazdy na rowerze. Tak przy okazji polecam > podobną terebnowo trasę po górkach Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego: > Zamość - Udrycze (od Łapiguza drogą polną)- Zrąb - Huszczka - Wierzba - > Udrycze - Zamość. Widoki(szczególnie w okresie jesiennym) na tej trasie > wynagradzają wszekie zmęczenie, a kojarzą mi się z widokami bieszczadzkimi. > Polecam. > W. Największa korzyść dla mnie w br. z tego wpisu. Dziękuję Ci . Rowerek czeka. A trasa jest w okolicy mojego domu. Bez tej podpowiedzi jeżdził bym po tych górkach "na ślepo" nim znalazl bym fajną trasę. Jeszcze raz Ci dziękuje. M Odpowiedz Link
users1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 09:57 Mariuszu życzę miłych wrażeń, ale przestrzegam, ze jak wiesz trasa jest górzysta, a więc ciężka. Moim zdaniem nejcięższy podjazd jest pomiedzy Huszczką, a leśniczówką Pańska Dolina (droga gruntowa), a i nic nie brakuje podjazdowi przy wyjeździe z Udrycz w kierunku Zrębu (nie chodzi o drogę Zamość - Skierbieszów) tu jest droga utwardzona, ale za to długi i ciężki podjazd. Jeżeli dojdzie do spotkania forumowego Zamościa przed pełnia wiosny, może na tą trasę wybierzemy sie razem.... Pozdrawiam W. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 19:12 users1 napisał: > Mariuszu życzę miłych wrażeń, ale przestrzegam, ze jak wiesz trasa jest > górzysta, a więc ciężka. Moim zdaniem nejcięższy podjazd jest pomiedzy > Huszczką, a leśniczówką Pańska Dolina (droga gruntowa), a i nic nie brakuje > podjazdowi przy wyjeździe z Udrycz w kierunku Zrębu (nie chodzi o drogę Zamość > - > Skierbieszów) tu jest droga utwardzona, ale za to długi i ciężki podjazd. > Jeżeli dojdzie do spotkania forumowego Zamościa przed pełnia wiosny, może na tą > > trasę wybierzemy sie razem.... > Pozdrawiam > W. Cieszę sie na takie spotkanie. Musze zacząć trenować bo juz zapomnilęm po co mam nogi. pzdr M Odpowiedz Link
benia30 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 16:00 Ło matko! Pierwszy raz słyszę nazwy niektórych opisanych przez Was miejscowości znajdujących się na Roztoczu, nie wiedziałam też o istnieniu takich atrakcyjnych miejsc i ścieżek rowerowych. Wstyd mi, niegodnam nazywać się miłośniczką Roztocza... Benia Odpowiedz Link
users1 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 18:31 Benia! godnaś, godnaś. Co za skromność, zapraszam na rowery. Co do miejscowości - wystarczy dobra mapa, polecam tzw sztabówki pięćdziesiątki, są wspaniałe i przydają się przy uprawianiu każdego rodzaju turystyki. Pozdrawiam W. Odpowiedz Link
stiah Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 18:52 Z tym baczeniem to jest dość dziwnie. Jeśli dla kogoś Roztocze jest krainą dzieciństwa, młodości czy choćby zauroczenia urlopowego, to wszystko jest zrozumiałe. Każda drobna rzecz czy zdarzenie po latach urasta do mitycznych rozmiarów. Znikają wszelkie niedogodności tamtego czasu, a ostają się wspomnienia radosne - nawet komary roztoczańskie są sympatyczne. Ale są tereny, w których zakochać się od pierwszego wejrzenia jest trudno - przejeżdża sie przez nie w drodze "w góry" czy "nad morze". Parę lat temu zostałem "zesłany" do pracu na północne Podlasie. Teren "okrutny": bez lasów, kawałka jeziora, tyko pola, dużo pyłu i wymierające wioski. Słowem, dzikie pola bez żadnych atrakcji. Gdy się trochę "wgryzłem" w teren, ujrzałem jego drugą naturę, piękno i osobliwości. Najciekawsi okazali się ludzie i historia tych ziem. Warto więc zwiedzać Roztocze nieśpiesznie, rozmawiać, zbaczać z utartych szlaków, mieć czas dla innych. A atrakcje przyjdą same, każdy z nas ma ich bogaty zestaw tylko dla siebie, a inne można polecać wszystkim.... Czekam więc nawet na te drobne, wydające się nieistotne, lecz piękne. Wstydzić się nie ma czego - Beniu. Nikt nie ogarnie całego piękna tej krainy, więc się nim dzielmy. Pozdrawiam - stiah Odpowiedz Link
czuk1 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 19:15 benia30 napisała: > Ło matko! Pierwszy raz słyszę nazwy niektórych opisanych przez Was miejscowości > > znajdujących się na Roztoczu, nie wiedziałam też o istnieniu takich > atrakcyjnych miejsc i ścieżek rowerowych. Wstyd mi, niegodnam nazywać się > miłośniczką Roztocza... > Benia Beniu. Users nie pisał o Roztoczu ale o wzgórzach na półnoć od Zamościa w kier. Skierbieszowa i Starego Zamoscia. pzdr M Odpowiedz Link
benia30 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 19:57 Hmm, no niby tak, jednak we wcześniejszym poście wymienia: Monastyrz, Werchata, Polanka Horyniecka, Wielki Dział, Horyniec. (swoja drogą - bardzo oryginalne nazwy) Zarówno Users, jak i Stiah wymieniają Krągły Goraj. A to chyba Roztocze? W każdym bądź razie rzeczywiście warto popedałować gdzieś dalej niż tylko krążyć leniwie po swojej wsi... Pozdrawiam słonecznie - Benia Odpowiedz Link
users1 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 20:03 Oczywiście Mariusz ma rację, to już kraina zwana Dział Grabowiecki, południowo wschodnia część Wyżyny Lubelskiej. Dział Grabowiecki rozciąga się od Hrubieszowa po Izbicę. Od Roztocza dzieli go na południu Padół Zamojski. Należy zauważyć, że o ile Roztocze już jest jako tako znane, to Dział Grabowiecki dla turystów jest tym, czym były w latach sześćdziesiątych Bieszczady. Pozdrawiam W Odpowiedz Link
miriamfirst_ EXPO w Łodzi 19.03.04, 21:21 Bardzo ładna reklama Roztocza i lubelszcyzny, turystyczne bazy, hotelowe, zagrody, bardzo piękne zdjęcia. Szkoda, że albumy, żaden film, choćby VCR - nic. Ale miejsce b. dobre i duże zainteresowanie. Wkrótce nie będzie gdzie na Roztoczu szpilki włożyć, od tłoku. To "trochę dobrze, trochę źle..." Miriam Odpowiedz Link
stiah Re: EXPO w Łodzi 20.03.04, 17:01 Zostanie jeszcze Polesie - poza oblężonym Jeziorem Białym jest tam dziko i pustawo. Odpowiedz Link
misia.m Re: EXPO w Łodzi 20.03.04, 23:00 Myślę,że zadeptanie Wam nie grozi.Jak wejdziemy do Unii to znowu rzesze Polaków ruszą na urlop do sąsiadów, bo moda na zagranicę nigdy nie wygaśnie wśród tych co maja większą kasę.A do nas to chyba głównie myśliwi obcokrajowcy przyjeźdzają bo u nas jeszcze się godzą na odstrzał zwierzyny za nieduże dla nich pieniądze. To straszne, ale prawdziwe. Jestem ogromnym przeciwnikiem polowań wogóle ,ale wszyscy muszą z czegos żyć, tylko te bezbronne zwierzaczki nie maja tu nic do powiedzenia.( misia@street.pl Odpowiedz Link
benia30 Re: EXPO w Łodzi 21.03.04, 19:52 W przyszłym tygodniu ruszają targi turystyki na Międzynarodowych Targach Katowickich. Ciekawa jestem czy będzą też jakieś stoiska promujące Roztocze. (w poprzednich latach były) Postaram się to sprawdzić, relacja za tydzień... Pozdr. Benia Odpowiedz Link
stiah Co jeszcze warto zobaczyć 25.03.04, 19:36 Polecam rezerwat Kobyla Głowa lub Kobyle Bagno. Jest to obszar źródliskowy Tanwi, która sączy się z zarośniętych stawków, w niczym nie przypominając wartkiej rzeki szumiącej na szypotach. Bierze swój początek właśnie w Kobylim Bagnie - nazwa pewnie od typowej opowieści o tonących w moczarach zaprzęgach. Jest tam ładna ścieżka dydaktyczna, dobrze oznakowana (i nawet nie zniszczona - stan z sierpnia 2003). Krajobraz jest bardzo urozmaicony - królują piaszczyste wydmy a pomiędzy nimi są bagniste torfowiska. Byłem tam dwa razy - na wiosnę szaleją żabkii ptaszki różnej maści. Wody jest więcej i oglądanie bagienek jest możliwe tylko z pomostów. Nie zawsze jest to przyjemne - trafiłem na miejsce pomoru żab. Było ich tam setki, jakby zrzuconych na podwodną hałdę i wyglądało to okropnie. Przypuszczam, że coś stało się z wodą - te bagienka są silnie zakwaszone. A latem można wejść na torfowisko i oglądać prawie suchą nogą, krocząc po uginających się mchach jedną z osobliwości - czyli mięsożerną roślinę - rosiczkę okrągłolistną. Myszę się ze wstydem przyznać, że eksperymentowaliśmy z karmieniem rosiczek mrówkami. Mrówki były górą. Na jawyższej wydmie jest zbudowana wieża widokowa, pozwalająca podziwiać panoramę wschodniego Roztocza z Gorajami na czele. Jest też miejsce na ognisko, ławki itp. gdzie można coś przekąsić i posiedzieć. A dodatkowym łupem są domki dla ptaków, leżące przy drodze - jedna pojechała na Polesie, druga w Beskidy. Czeka już w tym roku na lokatorów... Słowem, dobre miejsce na krótką wycieczkę. Dookoła lasy z mnóstwem jagód - już poza terenem chronionym. Odpowiedz Link