Dodaj do ulubionych

Warto zobaczyć...

11.03.04, 16:12
www.roztocze.stalwol.pl
Obserwuj wątek
    • stiah Re: Warto zobaczyć... 11.03.04, 20:24
      Moim zdaniem to najlepsza strona o Roztoczu, żywa i ciągle aktualizowana. Dobre
      uzupełnienie do Forum, na którym dominują pogaduchy. A tam jest mnóstwo
      ciekawych informacji i świetne zdjęcia.
        • stiah Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 10:55
          Generalnie chadam po Roztoczu pieszo, lecz miałem parę rowerowych przygód.
          Najlepsza trasa jaką przejechałem z dziećmi, to trasa z Huty Lubyckiej na
          Goraje. Do Huty rowery przyjechały na samochodzie, a potem pojechaliśmy na
          wschód przez las, za czerwonym szlakiem. Wiedzie on pomiędzy dwa Goraje -
          krągły i Długi. Same nazwy wskazują który jak wygląda. Na Krągłym stała kiedyś
          wieża triangulacyjna (widok był niesamowity - pamiętam z dzieciństwa), niestety
          zawaliła się, leżą tylko resztki konstrukcji w chaszczach. Dziś wierzchołejk
          jest całkowicie zarośnięty i nic nie widać. Podobnie na długim Goraju -
          porośniętym pięknym bukowym lasem. Na zboczach obu wzgórz są ciekawe bunkry do
          zwiedzenia, a w dołach na południowym zboczu Długiego Goraja można powybierać
          sobie muszelek z piasku sprzed milionów lat. Pomiędzy gorajami jest miejsce
          biwakowe z ławkami, gdzie można spotkać nostalgicznie nastrojonych Ukraińców
          śpiewających dumki. W pobliskich Mrzygłodach jest takie schronisko dla turystów
          pod egidą jakiegoś związku Ukraińców (nie wiem dokładnie, które jest zwylke
          puste i otwarte - można jak w górskim szałasie odpocząć, mapić się wody ze
          studni i coś przekąsić. Potem szlak zagłębia się znowu w las i staję się bardzo
          trudny dla rowerzystów - zarośnięty i błotnisty. Ale to już wszysto z górki - w
          końcu Goraje to najwyższe wzniesienia na Roztoczu. Zjechaliśmy do głównej szosy
          w Potokach, mijając jeszcze po drodze ślady i krzyźe po nieistniejących już
          wsiach dziś położonych w głębokim lesie. W ogóle ta częśc Roztocza jest
          najbardziej dzika i bezludna, ale jak widać dostępna nawet na rowerach.
          • czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 11:39
            stiah napisał:

            > Generalnie chadam po Roztoczu pieszo, lecz miałem parę rowerowych przygód.
            > Najlepsza trasa jaką przejechałem z dziećmi, to trasa z Huty Lubyckiej na
            > Goraje. Do Huty rowery przyjechały na samochodzie, a potem pojechaliśmy na
            > wschód przez las, za czerwonym szlakiem. Wiedzie on pomiędzy dwa Goraje -
            > krągły i Długi. Same nazwy wskazują który jak wygląda. Na Krągłym stała
            kiedyś
            > wieża triangulacyjna (widok był niesamowity - pamiętam z dzieciństwa),
            niestety
            >
            > zawaliła się, leżą tylko resztki konstrukcji w chaszczach. Dziś wierzchołejk
            > jest całkowicie zarośnięty i nic nie widać. Podobnie na długim Goraju -
            > porośniętym pięknym bukowym lasem. Na zboczach obu wzgórz są ciekawe bunkry
            do
            > zwiedzenia, a w dołach na południowym zboczu Długiego Goraja można powybierać
            > sobie muszelek z piasku sprzed milionów lat. Pomiędzy gorajami jest miejsce
            > biwakowe z ławkami, gdzie można spotkać nostalgicznie nastrojonych Ukraińców
            > śpiewających dumki. W pobliskich Mrzygłodach jest takie schronisko dla
            turystów
            >
            > pod egidą jakiegoś związku Ukraińców (nie wiem dokładnie, które jest zwylke
            > puste i otwarte - można jak w górskim szałasie odpocząć, mapić się wody ze
            > studni i coś przekąsić. Potem szlak zagłębia się znowu w las i staję się
            bardzo
            >
            > trudny dla rowerzystów - zarośnięty i błotnisty. Ale to już wszysto z górki -
            w
            >
            > końcu Goraje to najwyższe wzniesienia na Roztoczu. Zjechaliśmy do głównej
            szosy
            >
            > w Potokach, mijając jeszcze po drodze ślady i krzyźe po nieistniejących już
            > wsiach dziś położonych w głębokim lesie. W ogóle ta częśc Roztocza jest
            > najbardziej dzika i bezludna, ale jak widać dostępna nawet na rowerach.


            Dziękuję Ci za informacje i podpowiedzi. Mariusz
          • users1 Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 17:49
            Mimo że jak piszesz, ta najbardziej dzika i niedostępna część Roztocza jest
            dostępna dla turystów rowerowych. Pan Andrzej Kłosiński rozroczanin z
            urodzenia, a mieszkający w Krakowie w przewodniku "Najlepsze wycieczki rowerowe
            na rowerze górskim - Roztocze" opisuje w tym rejonie Roztocza trzy trasy.
            Zaręczam, że jeżeli ktoś lubi turystykę rowerową trasy są wspaniałe.
            A oto opisane w przewodniku trasy:
            1. Trasa Horaje - 36km: Hrebenne - Siedliska - Krągły Goraj (394mnpm)- Huta
            Lubycka (szlak czerwony o którym wspominałeś) - Pawliszcze - Dęby - Lubycza
            Królewska - Teniatyska - Mosty Małe - Hrebenne.
            2.Trasa Wielki Dział - 36km: Horyniec - Werchrata - Wola Wielka - Łukawica -
            Lipsko - Narol - Jędrzejówka - Dębiny - Huta Złomy - Stara Huta - Wielki Dział
            (390mnpm) - Polanka Horyniecka - Nowe Brusno - Horyniec,
            3. Trasa Monastyrz - 25 km: Werchrata - Monastyrz (381mnpm)- Wielki Dział -
            Werchrata.
            Zachęcam miłośników dwóch kółek. Jest jednak trochę problemu z dojazdem w tamte
            strony. Kiedyś była możliwość dotarcia pociągiem z Zamościa, wyjazd z rana i
            powrót wieczorem. Dziś niestety pozostaje samochód, aby dowieżć rowery na
            miejsce lub wybrać się na wycieczkę kilkudniową z noclegiem w tamtych stronach.
            Naprawdę wspaniałe dzikie i bezludne tereny - warto.
            Pozdrawiam
            W.
            • stiah Re: Dla turystów rowerowych... 18.03.04, 21:41
              No właśnie, warto zobaczyć Monastyrz koło Werchraty. To miejsce podawnym
              klasztorze spalonym w czasie wojny. Zostały tylko tajemnicze podziemia, które
              można zwiedzić (lepiej mieć latarkę). Cały teren otoczony jest resztkami
              starego muru. Jest też kilka nagrobków z czasów austriackich - resztki
              cmentarzyka wojennego z jakie bitwy. Leża tu razem austriacy i "nieznani ruscy
              żołnierz". Poza tym jest też zbiorowa mogiła ukaraińców z UPP zabitych w czasie
              walk w tym rejonie, co jest zresztą przedmiotem jakichś sporów - tablica
              upamiętniająca jest bowiem zniszczona. Dala grotołazów jest jeszcze informacja,
              że studnia na wzgórzu ma odgałęzienie w postaci kilkumetrowej jaskinii
              szczelinowej. Słowem miejsce niezmiernie ciekawe i urokliwe. A kilkadziesiąt
              metrów na północ, przy ścieżce do Huty Lubyckiej jest miejsce po pustynii Brata
              Alberta - Adama Chmielowskiego, postacji bardzo znanej z późniejszej
              działalności, ale to już inna historia...
              Polecam!
              • czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 08:51
                stiah napisał:

                > No właśnie, warto zobaczyć Monastyrz koło Werchraty. To miejsce podawnym
                > klasztorze spalonym w czasie wojny. Zostały tylko tajemnicze podziemia, które
                > można zwiedzić (lepiej mieć latarkę). Cały teren otoczony jest resztkami
                > starego muru. Jest też kilka nagrobków z czasów austriackich - resztki
                > cmentarzyka wojennego z jakie bitwy. Leża tu razem austriacy i "nieznani
                ruscy
                > żołnierz". Poza tym jest też zbiorowa mogiła ukaraińców z UPP zabitych w
                czasie
                >
                > walk w tym rejonie, co jest zresztą przedmiotem jakichś sporów - tablica
                > upamiętniająca jest bowiem zniszczona. Dala grotołazów jest jeszcze
                informacja,
                >
                > że studnia na wzgórzu ma odgałęzienie w postaci kilkumetrowej jaskinii
                > szczelinowej. Słowem miejsce niezmiernie ciekawe i urokliwe. A kilkadziesiąt
                > metrów na północ, przy ścieżce do Huty Lubyckiej jest miejsce po pustynii
                Brata
                >
                > Alberta - Adama Chmielowskiego, postacji bardzo znanej z późniejszej
                > działalności, ale to już inna historia...
                > Polecam!


                Takie posty jakoś przyciagaja - z miejsca - Misię. Nie wiem jeszcze co
                piszesz, ale Cie pozdrwiam przypominając sobie jak w ub.r to TY wędrowałaś
                w okolicach przez Stiacha opisywanych teraz. Mariusz. Dzięki Stiachu za te
                ciekawe opisy terenów mniej powszechnie znanych. M
        • users1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 07:48
          Bardzo się cieszę że poznałaś trasy rowerowe wokół Szczebrzeszyna. Moim zdaniem
          na szczególne polecenie roworzystom zasługują tereny pomiędzy Zwierzyńcem, a
          Szczebrzeszynem po lewej stronie Wieprza - okolice Topólczy, Kawęczyna,
          Szperówki czy Sąsiadki - potrafią dać w kość nie tylko rowerkom, ale i tym na
          nich jadących. To jest jednak urok jazdy na rowerze. Tak przy okazji polecam
          podobną terebnowo trasę po górkach Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego:
          Zamość - Udrycze (od Łapiguza drogą polną)- Zrąb - Huszczka - Wierzba -
          Udrycze - Zamość. Widoki(szczególnie w okresie jesiennym) na tej trasie
          wynagradzają wszekie zmęczenie, a kojarzą mi się z widokami bieszczadzkimi.
          Polecam.
          W.
          • czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 08:47
            users1 napisał:

            > Bardzo się cieszę że poznałaś trasy rowerowe wokół Szczebrzeszyna. Moim
            zdaniem
            >
            > na szczególne polecenie roworzystom zasługują tereny pomiędzy Zwierzyńcem, a
            > Szczebrzeszynem po lewej stronie Wieprza - okolice Topólczy, Kawęczyna,
            > Szperówki czy Sąsiadki - potrafią dać w kość nie tylko rowerkom, ale i tym na
            > nich jadących. To jest jednak urok jazdy na rowerze. Tak przy okazji polecam
            > podobną terebnowo trasę po górkach Skierbieszowskiego Parku Krajobrazowego:
            > Zamość - Udrycze (od Łapiguza drogą polną)- Zrąb - Huszczka - Wierzba -
            > Udrycze - Zamość. Widoki(szczególnie w okresie jesiennym) na tej trasie
            > wynagradzają wszekie zmęczenie, a kojarzą mi się z widokami bieszczadzkimi.
            > Polecam.
            > W.


            Największa korzyść dla mnie w br. z tego wpisu. Dziękuję Ci . Rowerek czeka.
            A trasa jest w okolicy mojego domu. Bez tej podpowiedzi jeżdził bym po tych
            górkach "na ślepo" nim znalazl bym fajną trasę. Jeszcze raz Ci dziękuje. M
            • users1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 09:57
              Mariuszu życzę miłych wrażeń, ale przestrzegam, ze jak wiesz trasa jest
              górzysta, a więc ciężka. Moim zdaniem nejcięższy podjazd jest pomiedzy
              Huszczką, a leśniczówką Pańska Dolina (droga gruntowa), a i nic nie brakuje
              podjazdowi przy wyjeździe z Udrycz w kierunku Zrębu (nie chodzi o drogę Zamość -
              Skierbieszów) tu jest droga utwardzona, ale za to długi i ciężki podjazd.
              Jeżeli dojdzie do spotkania forumowego Zamościa przed pełnia wiosny, może na tą
              trasę wybierzemy sie razem....
              Pozdrawiam
              W.
              • czuk1 Re: Dla turystów rowerowych... 19.03.04, 19:12
                users1 napisał:

                > Mariuszu życzę miłych wrażeń, ale przestrzegam, ze jak wiesz trasa jest
                > górzysta, a więc ciężka. Moim zdaniem nejcięższy podjazd jest pomiedzy
                > Huszczką, a leśniczówką Pańska Dolina (droga gruntowa), a i nic nie brakuje
                > podjazdowi przy wyjeździe z Udrycz w kierunku Zrębu (nie chodzi o drogę
                Zamość
                > -
                > Skierbieszów) tu jest droga utwardzona, ale za to długi i ciężki podjazd.
                > Jeżeli dojdzie do spotkania forumowego Zamościa przed pełnia wiosny, może na

                >
                > trasę wybierzemy sie razem....
                > Pozdrawiam
                > W.
                Cieszę sie na takie spotkanie. Musze zacząć trenować bo juz zapomnilęm po co
                mam nogi. pzdr M
    • benia30 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 16:00
      Ło matko! Pierwszy raz słyszę nazwy niektórych opisanych przez Was miejscowości
      znajdujących się na Roztoczu, nie wiedziałam też o istnieniu takich
      atrakcyjnych miejsc i ścieżek rowerowych. Wstyd mi, niegodnam nazywać się
      miłośniczką Roztocza...
      Benia
      • users1 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 18:31
        Benia! godnaś, godnaś. Co za skromność, zapraszam na rowery. Co do
        miejscowości - wystarczy dobra mapa, polecam tzw sztabówki pięćdziesiątki, są
        wspaniałe i przydają się przy uprawianiu każdego rodzaju turystyki.
        Pozdrawiam
        W.
      • stiah Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 18:52
        Z tym baczeniem to jest dość dziwnie. Jeśli dla kogoś Roztocze jest krainą
        dzieciństwa, młodości czy choćby zauroczenia urlopowego, to wszystko jest
        zrozumiałe. Każda drobna rzecz czy zdarzenie po latach urasta do mitycznych
        rozmiarów. Znikają wszelkie niedogodności tamtego czasu, a ostają się
        wspomnienia radosne - nawet komary roztoczańskie są sympatyczne. Ale są tereny,
        w których zakochać się od pierwszego wejrzenia jest trudno - przejeżdża sie
        przez nie w drodze "w góry" czy "nad morze". Parę lat temu zostałem "zesłany"
        do pracu na północne Podlasie. Teren "okrutny": bez lasów, kawałka jeziora,
        tyko pola, dużo pyłu i wymierające wioski. Słowem, dzikie pola bez żadnych
        atrakcji. Gdy się trochę "wgryzłem" w teren, ujrzałem jego drugą naturę, piękno
        i osobliwości. Najciekawsi okazali się ludzie i historia tych ziem. Warto więc
        zwiedzać Roztocze nieśpiesznie, rozmawiać, zbaczać z utartych szlaków, mieć
        czas dla innych. A atrakcje przyjdą same, każdy z nas ma ich bogaty zestaw
        tylko dla siebie, a inne można polecać wszystkim.... Czekam więc nawet na te
        drobne, wydające się nieistotne, lecz piękne. Wstydzić się nie ma czego -
        Beniu. Nikt nie ogarnie całego piękna tej krainy, więc się nim dzielmy.
        Pozdrawiam - stiah
      • czuk1 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 19:15
        benia30 napisała:

        > Ło matko! Pierwszy raz słyszę nazwy niektórych opisanych przez Was
        miejscowości
        >
        > znajdujących się na Roztoczu, nie wiedziałam też o istnieniu takich
        > atrakcyjnych miejsc i ścieżek rowerowych. Wstyd mi, niegodnam nazywać się
        > miłośniczką Roztocza...
        > Benia
        Beniu. Users nie pisał o Roztoczu ale o wzgórzach na półnoć od Zamościa w
        kier. Skierbieszowa i Starego Zamoscia. pzdr M
        • benia30 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 19:57
          Hmm, no niby tak, jednak we wcześniejszym poście wymienia: Monastyrz, Werchata,
          Polanka Horyniecka, Wielki Dział, Horyniec. (swoja drogą - bardzo oryginalne
          nazwy) Zarówno Users, jak i Stiah wymieniają Krągły Goraj. A to chyba Roztocze?
          W każdym bądź razie rzeczywiście warto popedałować gdzieś dalej niż tylko
          krążyć leniwie po swojej wsi...
          Pozdrawiam słonecznie - Benia
        • users1 Re: Warto zobaczyć... 19.03.04, 20:03
          Oczywiście Mariusz ma rację, to już kraina zwana Dział Grabowiecki, południowo
          wschodnia część Wyżyny Lubelskiej. Dział Grabowiecki rozciąga się od
          Hrubieszowa po Izbicę. Od Roztocza dzieli go na południu Padół Zamojski.
          Należy zauważyć, że o ile Roztocze już jest jako tako znane, to Dział
          Grabowiecki dla turystów jest tym, czym były w latach sześćdziesiątych
          Bieszczady.
          Pozdrawiam
          W
    • miriamfirst_ EXPO w Łodzi 19.03.04, 21:21


      Bardzo ładna reklama Roztocza i lubelszcyzny, turystyczne bazy, hotelowe,
      zagrody, bardzo piękne zdjęcia. Szkoda, że albumy, żaden film, choćby VCR - nic.
      Ale miejsce b. dobre i duże zainteresowanie. Wkrótce nie będzie gdzie na
      Roztoczu szpilki włożyć, od tłoku. To "trochę dobrze, trochę źle..."

      Miriam
        • misia.m Re: EXPO w Łodzi 20.03.04, 23:00
          Myślę,że zadeptanie Wam nie grozi.Jak wejdziemy do Unii to znowu rzesze Polaków
          ruszą na urlop do sąsiadów, bo moda na zagranicę nigdy nie wygaśnie wśród tych
          co maja większą kasę.A do nas to chyba głównie myśliwi obcokrajowcy
          przyjeźdzają bo u nas jeszcze się godzą na odstrzał zwierzyny za nieduże dla
          nich pieniądze.
          To straszne, ale prawdziwe. Jestem ogromnym przeciwnikiem polowań wogóle ,ale
          wszyscy muszą z czegos żyć, tylko te bezbronne zwierzaczki nie maja tu nic do
          powiedzenia.sad(
          misia@street.pl
      • benia30 Re: EXPO w Łodzi 21.03.04, 19:52
        W przyszłym tygodniu ruszają targi turystyki na Międzynarodowych Targach
        Katowickich. Ciekawa jestem czy będzą też jakieś stoiska promujące Roztocze. (w
        poprzednich latach były)
        Postaram się to sprawdzić, relacja za tydzień...
        Pozdr. Benia
        • stiah Co jeszcze warto zobaczyć 25.03.04, 19:36
          Polecam rezerwat Kobyla Głowa lub Kobyle Bagno. Jest to obszar źródliskowy
          Tanwi, która sączy się z zarośniętych stawków, w niczym nie przypominając
          wartkiej rzeki szumiącej na szypotach. Bierze swój początek właśnie w Kobylim
          Bagnie - nazwa pewnie od typowej opowieści o tonących w moczarach zaprzęgach.
          Jest tam ładna ścieżka dydaktyczna, dobrze oznakowana (i nawet nie zniszczona -
          stan z sierpnia 2003). Krajobraz jest bardzo urozmaicony - królują piaszczyste
          wydmy a pomiędzy nimi są bagniste torfowiska. Byłem tam dwa razy - na wiosnę
          szaleją żabkii ptaszki różnej maści. Wody jest więcej i oglądanie bagienek jest
          możliwe tylko z pomostów. Nie zawsze jest to przyjemne - trafiłem na miejsce
          pomoru żab. Było ich tam setki, jakby zrzuconych na podwodną hałdę i wyglądało
          to okropnie. Przypuszczam, że coś stało się z wodą - te bagienka są silnie
          zakwaszone. A latem można wejść na torfowisko i oglądać prawie suchą nogą,
          krocząc po uginających się mchach jedną z osobliwości - czyli mięsożerną
          roślinę - rosiczkę okrągłolistną. Myszę się ze wstydem przyznać, że
          eksperymentowaliśmy z karmieniem rosiczek mrówkami. Mrówki były górą. Na
          jawyższej wydmie jest zbudowana wieża widokowa, pozwalająca podziwiać panoramę
          wschodniego Roztocza z Gorajami na czele. Jest też miejsce na ognisko, ławki
          itp. gdzie można coś przekąsić i posiedzieć. A dodatkowym łupem są domki dla
          ptaków, leżące przy drodze - jedna pojechała na Polesie, druga w Beskidy. Czeka
          już w tym roku na lokatorów... Słowem, dobre miejsce na krótką wycieczkę.
          Dookoła lasy z mnóstwem jagód - już poza terenem chronionym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka