Dodaj do ulubionych

oglądajcie bociana na żywo

06.04.04, 08:58
to transmisja non stop jest. Tak jak w zeszłym roku można o każdej porze dnia
śledzić na żywo co u bociana jest. W tej chwili od godziny poranna toaleta
trwa.
Najlepszy blus jest jak małe wyklują się już.
Zapraszam!
www.polska.pl/spec/bociany2004/index.htm
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: oglądajcie bociana na żywo 06.04.04, 17:19
      perla napisał:

      > to transmisja non stop jest. Tak jak w zeszłym roku można o każdej porze dnia
      > śledzić na żywo co u bociana jest. W tej chwili od godziny poranna toaleta
      > trwa.
      > Najlepszy blus jest jak małe wyklują się już.
      > Zapraszam!
      > www.polska.pl/spec/bociany2004/index.htm


      To jest super. Pozdrawiam Mariusz.
      • czuk1 Re: oglądajcie bociana na żywo 11.04.04, 10:59
        benia30 napisała:

        > Renowacja gniazda zakończona, pani bocianica wysiaduje jaja, pan bocian tkwi
        > wiernie przy niej...
        > Dzięki Ci Beniu za relację
        A u mnie - nic nie widać. "temat nie jest obługiwany' ???!!! M
            • benia30 Re: oglądajcie bociana na żywo 15.04.04, 20:52
              Nic nie pisze na temat miejsca podglądu... Po mojemu, to tym bocianom tak z
              roztoczańska z oczu patrzy...

              Są za to ciekawe informacje na temat głosu bocianów, a raczej jego braku:

              "Bocian biały prawie wcale nie odzywa się. W świecie ptaków należy pod tym
              względem do wyjątków. Jego krtań dolna – narząd głosowy wszystkich ptaków –
              jest tak uwsteczniona, że nie wytwarza dźwięków.(...) Jedynie na gnieździe
              zdarza się bocianowi "coś powiedzieć". Dobrze wszystkim znana jest ceremonia
              witania się ptaków. Służy ona rozpoznawaniu się partnerów, wygaszaniu wzajemnej
              agresji i powstrzymywaniu odruchów obrony gniazda przed intruzem. Gdy jeden z
              nich stoi na gnieździe, a drugi przylatuje, odbywa się rytuał gestów głową,
              szyją i skrzydłami, któremu towarzyszy głośne, długie klekotanie dziobem. Przy
              tym bociany czasem wydają ciche dźwięki wytwarzane przez wypuszczanie powietrza
              z tchawicy. Najczęściej jest to krótki szumiący świst albo podobny do głośnego
              szeptu syk, rzadziej chrapliwe mruknięcie.
              Głośniej i dość często odzywają się pisklęta domagające się od rodziców
              karmienia – ni to miauczą ni syczą, świszczą i chrapliwie popiskują, zdarza się
              im także klekotać"
    • mamix Re: oglądajcie bociana na żywo 28.04.04, 14:28
      Re: Oglądajcie Ziutę i Józka na żywo!
      stiah 27.04.2004 10:38 odpowiedz na list odpowiedz cytując

      Dobre, dobre - Ziuta i Józek! Była taka piosenka "O! Ziuta"

      Była też piosenka "Józek! Nie daruję ci tej nocy!!"
      • benia30 Re: to jest niesamowite! 07.05.04, 14:00
        gammma napisała:

        > Dzięki za tego linka - tylko dlaczego nie było ostrzeżenia że to wciąga?

        O, przepraszam, ja ostrzegałam!
        U nas w domu zamiast telewizora ogląda się bociany (przez jakiś czas były i
        pandy ale bociany są zdecydowanie ciekawszym obiektem do obserwacji)
        Pozdrawiam, B...
        • benia30 Re: to jest niesamowite! 08.05.04, 16:29
          Nie znalazłam informacji na temat wysiadywania jaj przez bociany, nie wiemy
          więc nadal czy wysiaduje tylko bocianowa czy czyni to na zmianę z panem
          bocianem. Znalazłam jednak informacje dotyczące opieki nad potomstwem. Oto co
          mają na ten temat do powiedzenia Hanna i Antoni Gucwińscy:
          "Pisklętami opiekują się oboje rodzice. Przynoszą im pożywienie w wolu i
          wypluwają na środek gniazda, skąd małe same podnoszą je dziobami"
          • benia30 Re: to jest niesamowite! 09.05.04, 16:58
            Mam!!! Samica składa 3 do 5 jaj i wysiaduje je na zmianę z partnerem. Trudno
            więc określić czy w gnieździe przesiaduje Józek czy Ziuta...
            Po 34 dniach pojawiają sie pisklęta - w naszym jeszcze nic nie widać...
            Pozdr., B...
    • benia30 Re: oglądajcie bociana na żywo 20.05.04, 20:44
      Bocian tkwi nieprzerwanie na swym stanowisku... Musi ostro wiać, bo rzuca
      gniazdem na wszystkie strony... Pada drobny deszczyk, niebo zaczyna otulać się
      ciemnym welonem, zbliża się noc...
      W takich momentach (ciemno, mokro i zimno) nie zazdroszczę ptakom...
      • benia30 Re: w przyszłym tygodniu będziemy mieli młode 20.05.04, 21:28
        Skąd wiesz??? Trochę już zwątpiłam, bo nic w tym gnieździe nie mogę dojrzeć...
        Kiedy pojawią się młode, to dopiero będzie atrakcja! (zaczynam obawiać sie
        całkowitego uzależnienia od komputera i od bocianów oczywiście)
        No, to z wielką niecierpliwością czekamy na młode...
          • benia30 Re: w przyszłym tygodniu będziemy mieli młode 20.05.04, 21:47
            perla napisał:

            > bo ja to gniazdo obserwowałem też i z innej strony smile Mieści się ono w
            > Pentowie. Tam komasacja bocianów jest. W wiosce kilkadziesiąt gniazd jest.
            > Każde drzewo, słup, dach, itp. pozajmowane jest. Na dachu jednej ze stodół 4
            > gniazda są (sic!)
            >

            Ot i zagadka rozwiązana... A myśmy się tu swego czasu ze Stiahem zastanawiali
            skąd pochodzi transmisja...
            Czyżbyś Perło znał dokładny czas składania jaj i na tej podstawie obliczył
            przewidywany czas wylęgu?
            A tak na marginesie - zazdroszczę mieszkańcom Pentowa, można prowadzić
            niezwykłe obserwacje "na żywo", bociany to naprawdę fascynujące ptaki...
            Pozdr., Benia
            • perla Beniu 20.05.04, 22:00
              w ciągu tygodnia będą pisklaki. Na 99%. Skąd wiem? Sam nie wiem skąd smile
              Najlepszy ubaw jak uczą się latać.
              • benia30 Re: Beniu 20.05.04, 22:12
                Cieszę się jak dziecko... Codziennie podglądam ich gniazdo mając wielką
                nadzieję, że to już nadszedł ten wielki dzień... Nic jednak nie widać, ale
                gdyby pojawiły sie młode byłoby w gnieździe trochę więcej zamieszania (na razie
                cisza przed burzą)...
                Po wykluciu liczę na tytuł matki chrzestnej (kumy?), a rola ojca chrzestnego
                należy się Stiahowi, dużo czasu spędziliśmy podglądając z troską Ziutę i Józka,
                prawie od momentu ich wprowadzenia się do nowego mieszkania i jego
                urządzania...
                Nic tak nie poprawia nastroju jak widok bocianów...
              • benia30 Perlo? 20.05.04, 22:28
                perla napisał:

                > w ciągu tygodnia będą pisklaki. Na 99%. Skąd wiem? Sam nie wiem skąd smile
                > Najlepszy ubaw jak uczą się latać.
                >

                A czy te pisklaki po wykluciu są duże? No i czy będą widoczne? boję się że coś
                przegapię... Mam nadzieję, że dorosły bocian podniesie choć na chwilkę swój
                szanowny kuper by pokazać nam swoje skarby... Po jakim czasie młode będą uczyły
                sie latać?
                • perla Re: Perlo? 20.05.04, 23:35
                  pisklaki są nieduże ale rosną w mig. Bociany - rodzice mają wtedy spory
                  zapieprz przy nich. Skończy się dolce far niente smile
                  Latać się będą praktycznie cały czerwiec. Wygląda to super jak podskakują w
                  gnieździe smile
                    • benia30 Re: Perlo? 21.05.04, 00:02
                      mamix napisała:

                      > A ja nie mogę otworzyć tego fajnego podglądu, jak to zrobić? Też chcę
                      popatrzeć
                      > na bocianią rodzinkę.

                      Nie mogę Ci pomóc, niestety... Rozpracował to mój ślubny - informatyk i wstawił
                      mi w "ulubione", by móc szybko sie do tego dostać i podglądać ptaszyska o
                      dowolnej porze.
                      • mamix Re: Perlo? 21.05.04, 00:12
                        benia30 napisała:

                        > Nie mogę Ci pomóc, niestety... Rozpracował to mój ślubny - informatyk i wstawił
                        >
                        > mi w "ulubione", by móc szybko sie do tego dostać i podglądać ptaszyska o
                        > dowolnej porze.

                        To i ja muszę poprosić mojego ślubnego (ale nazwa...!!!)
                        • benia30 Re: Perlo? 21.05.04, 00:20
                          mamix napisała:

                          > To i ja muszę poprosić mojego ślubnego (ale nazwa...!!!)

                          Ślubny??? Rodem z Roztocza (nazwa oczywiście, ślubny importowany)
                    • perla Re: Perlo? 21.05.04, 00:02
                      kliknij w link: Informacje techniczne
                      otworzy się strona, ściągnij program RealPlayer, zainstaluj go na Twoim
                      komputerze, i będzie ok smile
    • miriamfirst_ Re: Benia 26.05.04, 21:14

      Naprawdę, są piękne. Teraz wieczór gra im preludium deszczowe, i krople na
      szkle obiekywu kamery lekko odrealniają oraz, bociany wyglądają jak ruchomy
      obraz impresjonistówsmileSą wzruszające, w takiej wytrwałej lojalności swojej
      bocianiej i pięknej...
      Wstyd powiedzieć, nie mam czasu na obserwowanie ich życia, dzisiaj troszkę u
      nich posiedziałam, i nieprędko, niestety, do nich wrócę;

      Beniu, nie jestem tu częstym gościem, ale już dawno chciałam Cię spytać, skąd u
      Ciebie ten nick - benia? ja znam dwóch, znakomitych pod każdym względem, jeden
      z nich Benia - Krzyk z prozy Babla, ale oboje są to panowie...
      Benia, to zdrobnienie od Bencjona, ben - z hebrajskiego "syn"; cyjon czyli
      syjon, no to syjonsmile (nie przerażaj się, proszę) czyli syn syjonu.

      Wiem, że to wszystko zbieg okoliczności, niemniej będę Ci wdzięczna, jeśli
      zaspokoisz moją ciekawość - skąd ten nick"?

      pozdrawiam wieczorowo i ciepło bardzo znakomitą Benięsmile

      Miriam

      • perla Miriam 26.05.04, 22:08
        Miriam, te bociany, które w zeszłym roku roku obserwowaliśmy smile na Roztoczu to
        chyba znowu są. Byłem tam w ostatni weekend i wszystkie gniazda pozajmowane smile
        Popatrz, nigdy nie spytałem Cię jak po hebrajsku brzmi - bocian.
        Nie wszyscy tu wiedzą, iż bociany na szabes w Israelu zatrzymują się. A ta
        historia z samolotem dla nich to super sprawa smile
        • miriamfirst_ Re: Miriam 26.05.04, 22:22


          Bocian, z hebrajskiego "chassida", w wymowie z akcentem na "da". Tak ,tak. Taki
          zbieg okoliczności. Nie pamiętam, czy to rodzaj żeński czy meski, brzmi, jak
          rodzaj żeński, ale są wyjątki, i tych - nie dokładnie.

          Pozdrów ode mnie Roztocze, kiedy pojedziesz tam znowu.

          Miriam
            • perla bocian w 35 językach 26.05.04, 22:32
              łacina ciconia
              włoski cigogna
              francuski cigogne
              kataloński (hiszpański) cigonya
              kastylijski (hiszpański) cigüeña
              portugalski cegonha
              duński stork
              norweski stork
              szwedzki stork
              islandzki storkur
              niemiecki storch
              łotewski starks
              słoweński ŝtorklja
              czeski čáp
              fiński haikara
              węgierski gólya
              holenderski ooievaar
              rumuński barză
              albański lejlek
              turecki leylek
              serbski roda
              litewski gandras
              estoński toonekurg
              słowacki bocian
              angielski stork
              szkocki corra
              irlandzki corr
              rosyjski аист (aist)
              białoruski бусел (busieł)
              ukraiński лелека (lielieka)
              bułgarski шъркел (szczyrkel)
              hebrajski (hesidah)
              grecki πελαργος (pelargos)
              chiński (guan)
              japoński (koo-no-tori )
            • miriamfirst_ Re: Miriam 26.05.04, 22:40
              perla napisał:

              > a może tak? - חסידה
              > tu po ukraińsku jest smile - lielieka
              >

              No tak. Chasida, tylko przez jedno "s", czyli samech. Tak właśnie czyta się
              wyraz, który po hebrajsku zacytowałeś. W transkrypcji "samech" jest zgłoską
              długą, "syczącą" a więc pisze się posługując się naszą literACJĄ "chassida".

              • miriamfirst_ Re: Miriam 26.05.04, 22:51

                W watku bocian w 35 jez., napisano, że bocian czyta się "hesidah".
                Jest to błąd w transliteracji, bo jeśli piszemy "h" to po hebr jest to bardzo
                twarde, a w rzeczywistości chassida wymawiamy miękko, więc wtedy dajemy "ch".
                To "h" na końcu świadczy, że jest to angielsko-amerykanska transliteracja, bo
                oni tak mają, że po "a" jeśli jest to spolgloska, zawsze dają "h" - i nikt nie
                wie - dlaczego\wink Jeśli już zgodzimy się na "h" - to jest to nieme "h";

                W ukrainskim nie ma miekkości rosyjskich, ukrainski jest twardy, i czyta
                sie "leleka". Np. niet' rosyjskie to ne - ukrainskie.

                Miriam
                • perla Re: Miriam 26.05.04, 22:58
                  ależ Miriam, ja doskonale wiem, że jeżeli chodzi o języki to Ty jesteś
                  absolutnie niezastąpiona.
                  Ale jednego pewnie nie wiesz, jak na Roztoczu brzmi "nie".
                  Kiedyś mówiono - ni.
                  • miriamfirst_ Re: Miriam 26.05.04, 23:08
                    perla napisał:

                    > ależ Miriam, ja doskonale wiem, że jeżeli chodzi o języki to Ty jesteś
                    > absolutnie niezastąpiona.
                    > Ale jednego pewnie nie wiesz, jak na Roztoczu brzmi "nie".
                    > Kiedyś mówiono - ni.
                    >

                    Ależ Perło, jestem absolutnie zastępywalna zwłaszcza w jezykach.
                    Jesteś bardzo miły.
                    Znaczenie słowa nie, jak brzmi słowo "nie", o którym akurat piszesz, poznałam
                    ostatnio. I wszystko jedno, czy "mówi się" "nie" czy "ni" - znaczenie jest
                    absolutnie to samo.

                    Na Roztoczu jedno było dla mnie niebywalne; niebo - bardzo gwiaździste.
                    I także można prowadzic dysputę o znaczeniach pojęcia "nieba", ale to już inna
                    sprawa...

                    dobrej nocy,

                    Miriam
                    • perla Re: Miriam 26.05.04, 23:21
                      a ktoś kiedyś pisał: forma jest ważna Perła, forma, tak samo ważna jak treść.
                      To przy okazji "Listów miłosnych", czy też ogólnie przy okazji dysputy o filmie.
                      A! pamiętasz jak Ci opowiadałem o niebie na Roztoczu? Ty twierdziłaś, iż nad
                      Jerozolimą piękniejsze jest. Dopóki sama nie przekonałaś się.

                      uśmiechnij Miriam się, bo ja ostatnio powodów nie mam. I śpij spokojnie.
                      Rano Haszem zwróci nam wszystkim życie.
                      • miriamfirst_ Re: Miriam 26.05.04, 23:35
                        perla napisał:

                        > a ktoś kiedyś pisał: forma jest ważna Perła, forma, tak samo ważna jak treść.
                        > To przy okazji "Listów miłosnych", czy też ogólnie przy okazji dysputy o
                        filmie
                        > .
                        > A! pamiętasz jak Ci opowiadałem o niebie na Roztoczu? Ty twierdziłaś, iż nad
                        > Jerozolimą piękniejsze jest. Dopóki sama nie przekonałaś się.
                        >
                        > uśmiechnij Miriam się, bo ja ostatnio powodów nie mam. I śpij spokojnie.
                        > Rano Haszem zwróci nam wszystkim życie.
                        >
                        Czekam, czy Benia odpowie mi na moje pytanie? I stąd moja obecność tutaj
                        jeszcze, bo widzę, że właśnie na forum pisze.

                        Na temat formy i treści, jest kilka szkół, z tym, że nie jest to temat na forum
                        ROZTOCZE. Nie pamiętam o "jakiej szole" wtedy rozmawialiśmy. I nie wiem też,
                        czy chodzi Ci o formę mojego postu, czy formę powiedzenia "nie". Tak więc, nie
                        mogę Ci na nic, co napisałeś odpowiedzieć. Mże na jedno. Nad Jerozolimą jest
                        niebo inne, niemniej piękne. Inne.Pięknść tamtego nieba na czym innym polega,
                        na specyficznej luminacji światła, takiej, że nigdy nie jest "czarne". Jest,
                        nawet w nocy, ciemnogranatowe. Piękność nieba na Roztczu także polega na czym
                        innym, i świetnie o tym Wiesz, abstrahując od obiektywnego spojrzenia na niebo
                        roztoczanskiesmile

                        Byc może,moje pisanie w smaku jako wczesne jabłka, ale ja także, tak zupełnie
                        przypadkowo, nie mam najlepszego Czasu obecnie. miewałam lepsze. Ale wszystko
                        zmierza do tego, że będzie dobrze.

                        Haszem jest ostatnio tak rozkapryszony, co widać m.in po wydarzeniach w
                        Israelu, że ja nie byłabym taka Jego pewnawink
                        Ponadto dziś i jutro ma święto (Szawuot), na pamiatke, jako dawał Mojżeszowi
                        Torę, i nie wiem, czy przypominanie Jemu o tym, w kontekśce "naszego twardego
                        karku" - jak był łaskaw określić "naszą" nację - jest z naszej strony fortunne.
                        On chyba żałuje. I ja się Jemu - nie dziwięsmile

                        m.,
      • benia30 Re: Benia 26.05.04, 23:39
        miriamfirst_ napisała:

        >
        > > Beniu, nie jestem tu częstym gościem, ale już dawno chciałam Cię spytać,
        skąd u
        >
        > Ciebie ten nick - benia? ja znam dwóch, znakomitych pod każdym względem,
        jeden
        > z nich Benia - Krzyk z prozy Babla, ale oboje są to panowie...
        > Benia, to zdrobnienie od Bencjona, ben - z hebrajskiego "syn"; cyjon czyli
        > syjon, no to syjonsmile (nie przerażaj się, proszę) czyli syn syjonu.

        Jestem Miriam pod ogromnym wrażeniem Twoich zdolności lingwistycznych
        (semantycznych?)

        >
        > Wiem, że to wszystko zbieg okoliczności, niemniej będę Ci wdzięczna, jeśli
        > zaspokoisz moją ciekawość - skąd ten nick"?

        Przepraszam, jeśli Cię rozczaruję... Benia to zmodyfikowana forma pewnego
        słowiańskiego imienia żeńskiego, a raczej jego zdrobnienia, wypowiadanego przez
        dzieci i moją świętej pamięci roztoczańską matkę chrzestną...

        Pozdrawiam słonecznie, choć ciemna noc już za oknem...
        Zmodyfikowana Benia
        • miriamfirst_ Re: Benia 26.05.04, 23:48
          benia30 napisała:

          > miriamfirst_ napisała:
          >
          > >
          > > > Beniu, nie jestem tu częstym gościem, ale już dawno chciałam Cię spyt
          > ać,
          > skąd u
          > >
          > > Ciebie ten nick - benia? ja znam dwóch, znakomitych pod każdym względem,
          > jeden
          > > z nich Benia - Krzyk z prozy Babla, ale oboje są to panowie...
          > > Benia, to zdrobnienie od Bencjona, ben - z hebrajskiego "syn"; cyjon czyli
          >
          > > syjon, no to syjonsmile (nie przerażaj się, proszę) czyli syn syjonu.
          >
          > Jestem Miriam pod ogromnym wrażeniem Twoich zdolności lingwistycznych
          > (semantycznych?)
          >
          > >
          > > Wiem, że to wszystko zbieg okoliczności, niemniej będę Ci wdzięczna, jeśli
          >
          > > zaspokoisz moją ciekawość - skąd ten nick"?
          >
          > Przepraszam, jeśli Cię rozczaruję... Benia to zmodyfikowana forma pewnego
          > słowiańskiego imienia żeńskiego, a raczej jego zdrobnienia, wypowiadanego
          przez
          >
          > dzieci i moją świętej pamięci roztoczańską matkę chrzestną...
          >
          > Pozdrawiam słonecznie, choć ciemna noc już za oknem...
          > Zmodyfikowana Benia
          >
          Ta emantyka-lingwistyka, to przez "tygrysi dzień". Idą prądy zwrotnkowesmile
          Bardzo przepraszam wszystkich forumowiczw Roztocza, za ten potoczek nie a
          propossmile
          Beniu, moje pytanie nie miało broń Boże badać Cię o... jakoweś dziwnewink
          konotacje imienia! Chodziło tylko o to, od jakiego POLSKIEGO imienia to
          zdrobnienie, i tylko tyle. Oczywiście, dzięki za "odzew".

          Miriamsmile

          ps Wydaje mi się, że Cię uraziłam, czego przecież - nie chciałam?
          • benia30 Re: Benia 27.05.04, 00:01
            miriamfirst_ napisała:

            >
            > ps Wydaje mi się, że Cię uraziłam, czego przecież - nie chciałam?

            Ależ wcale nie czuję się urażona, bo nie znalazłam niczego czym mogłabyś mnie
            urazić... Pozwól że zaspokoję Twą ciekawość i odpowiedź z obszernym
            wyjaśnieniem prześlę Ci na priv., bo straszliwie nie lubię własnego imienia i
            chciałabym tu pozostać Benią...
    • gammma 4 sztuki! 28.05.04, 15:24
      Przed chwilą miała miejsca akcja porządkowa w gniezdzie, podczas ktorej udalo
      mi sie podejrzec, ze sa 4 lepetynki!!
      Najpierw Ziuta zajęla sie sprzataniem dobytku. Pozbyla sie z gniazda puszek po
      konserwach z calego tygodnia, stosow siateczek plastikowych i butelek PET,
      odpadkow kuchennych, starych gazet i szpulek po zuzytuch niciach. smilesmile
      tak naprawde to nie wiem co ona tam wyrzucala, ale wyrzucala cosik na zewnatrz,
      moze skorupy? pozniej zajela sie przegladem wlasnej skromnej osoby. zrobila
      sobie lekki balejaz i peeling enzymatyczny, co by Jozek i kolezanki na zebraniu
      nie mowily ze sie zaniedbala przy pisklakach. odswiezywszy sie znow podjela
      akcje docieplania.
      pzdr
      g
      • benia30 Re: 4 sztuki! 28.05.04, 16:36
        gammma napisała:

        >
        > zrobila
        > sobie lekki balejaz i peeling enzymatyczny, co by Jozek i kolezanki na
        zebraniu
        >
        > nie mowily ze sie zaniedbala przy pisklakach.

        Hihihi...
        A jesteś pewna Gammmciu, że to Ziuta była? W dzisiejszych czasach samce coraz
        częściej dbają o swój wygląd zewnętrzy poddając się coraz bardziej wyszukanym
        zabiegom upiększającym...

        Przed chwilą, poza rodzinką Ziuty i Józka można było obserwować rodzinę koni...
        Kasztany i siwki, źrebięta i dorosłe egzemplarze leniwie podskubujące młodą
        trawkę i rytmicznie machające ogonami. Konie stanowiły zaledwie tło dla
        niewzruszonego bociana, siedzącego w gnieździe nieruchomo niczym posąg...
        • stiah Re: 4 sztuki! 28.05.04, 19:43
          Bez przesady, aż tak bociany nie upodobniły się do rodzaju ludzkiego.
          Sprzątanie i te makijaże i balejaże (?) chyba pozostały domeną Ziuty!
          • mamix Re: 4 sztuki! 28.05.04, 20:01
            Przed chwilą widziałam zmianę warty, Józek zmienił Ziutę, rozprostowała nogi i
            skrzydła i poleciała. A przy okazji widać było 4 główki bocianiątek!!! Super
            jest ta zabawa.
          • benia30 Re: 4 sztuki! 30.05.04, 00:24
            stiah napisał:

            > > Sprzątanie i te makijaże i balejaże (?) chyba pozostały domeną Ziuty!

            Dlaczego sprzątanie musi być domeną Ziuty? W moim gnieździe sprząta Józek, a w
            Twoim gnieździe Stiahu Ziuta jada robione przez Ciebie pierożki ruskie...
            W salonach piękności przesiaduje coraz więcej Józków dbających o włosy i
            paznokcie (na szczęście robią tylko manicure, a nie malują paznokci lakierem w
            kolorze czerwonym)
            Zajmowanie sie młodymi to nie tylko domena Ziuty, młodymi zajmuje się wspólnie
            z Józkiem, na zmianę wysiadywali też jaja, ciekawe tylko czy poród też był
            rodzinny?
            • stiah Re: 4 sztuki! 31.05.04, 20:42
              benia30 napisała:


              >
              > Dlaczego sprzątanie musi być domeną Ziuty? W moim gnieździe sprząta Józek, a
              w
              > Twoim gnieździe Stiahu Ziuta jada robione przez Ciebie pierożki ruskie...
              > W salonach piękności przesiaduje coraz więcej Józków dbających o włosy i
              > paznokcie (na szczęście robią tylko manicure, a nie malują paznokci lakierem
              w > kolorze czerwonym)
              > Zajmowanie sie młodymi to nie tylko domena Ziuty, młodymi zajmuje się
              wspólnie
              > z Józkiem, na zmianę wysiadywali też jaja, ciekawe tylko czy poród też był
              > rodzinny?
              >
              > Beniu! Tak mi się tylko wydawało, w naszym stadle oczywiście nie ma śladów
              męskiego szowinizmu! Po prostu są rzeczy, które jedna płeć robi lepiej, a jedna
              gorzej. Zawsze można dojść do jakiegoś "złotego środka" - przykład pierożków
              dowodnie na to wskazuje. Podejrzewam jednak, iż w świecie natury działają inne
              mechanizmy (bardzo różne zresztą!) Znam bardziej świat ludzi i stąd wyciągam
              może pochopne wnioski, iż wśród Józków o lesera jednak łatwiej...
    • benia30 31 maja - Dzień Bociana 30.05.04, 23:13
      Dzień 31 maja został ogłoszony przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrodu
      Pro Natura Dniem Bociana...Dzień bociana ogłoszony został ze względu na miejsce
      jakie zajmują te ptaki w Polskiej kulturze i krajobrazie. Polskie bociany
      zasługują na swoje święto, bowiem to właśnie w Polsce gnieździ się ich
      najwięcej...

      Wszystkiego najlepszego dla Ziuty, Józka i ich bobasków z okazji ich święta!!!
      • benia30 Można obserwować dwa gniazda!!! 06.06.04, 14:47
        Jedno jest w Tykocinie, drugie w okolicach Gdańska...
        Te gdańskie bocianki są chyba trochę wieksze od dzieci Józka i Ziuty. Sa tez,
        przynajmniej jak dla mnie, bardziej... obce.
        Jeśli nada się komuś/czemuś imię, to uważa się to za swoją własność... Może
        wydać się to śmieszne ale strasznie przywiązałam się do Józka, Ziuty, ich
        dzieci i tej panoramy łąki widzianej z okna ich domu...
        Patrząc na młode bocianki trudno uwierzyć że jeszcze niedawno były niewidoczne
        dla ludzkiego oka, ukryte w jajku umieszczonym pod kuprem rodziców...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka