januszx
09.04.04, 12:12
Trochę się późno zrobiło na tą relację ...ale
Kilka tygodni temu wybrałem się bardzo małą grupką w kierunku Monastyru ,
trasa rozpoczęła się koło tartaku w Monasterzu (tak wynika z mapy) i
ruszyliśmy na jeszcze zimową wyprawę, było mroźno ale przepięknie ...
Jakiś miły czowiek powiedział ,że należy iść cały czas prosto i szybko
znajedziemy się na miejscu . Po kilkudziesięciu minutach ostrego marszu w
śniegu, miejscami po kolana- z żadnej strony nie dało się dostrzec ruin
klasztoru, brneliśmy zatem dalej...
Ale nic nie wskazywało na to ,że odnajdziemy cel, sam ruszyłem szybko do
przodu , zgodnie ze wskazówkami przesympatycznego pracownika tartaku.
Za chwilę przebiegły mi drogę dwie spłoszone i mocno chyba zdziwione sarny ,
które prawie upolowałem...
Przeszlismy juz około 5,6 kilometrów ... w obawie żeby nie przekroczyć
nielegalenie granicy

postanowiłem zrobić odwrót , po prawej stronie
dostrzegłem wysoka wieżę obserwacyjną dla myśliwych ( jak ona się nazywa ?
zapomniałem)nawet z daleka myslałem ,że to bedzie Monastyr..rozczarowałem
się ...
Niedługo potem bylismy przy samochodzie ,gdzie znowu mieliśmy szczęscie
spotkać kogoś miłego (teraz nawet bardziej

)i dopiero wtedy dowiedzialem
sie ,że przy ambonie ( przypomniałem sobie

) należało skręcić!!!
bez mapy na leśny szlak ? nie radzę...
Mimo to była to wsaniała, śnieżna wyprawa
ale już wracajmy do wiosny słyszycie ptaki ? jak rano śpewają?
Pozdrawiam
J