swiatlo
21.04.04, 18:48
Mam w ręku kilka bardzo mało znanych opracowań na temat holokaustu na terenie
Roztocza.
Według mnie nie można się interesować Roztoczem bez zanurzenia się w jego
bogatą historię. A nie można się zanurzyć w historię Roztocza nie mówiąc nic
o jego odeszłej żydowskiej kulturze. Żydzi stanowią podstawę historii tego
regionu, i ta tematyka, choć już odchodzi w zapomnienie, nadal jest zapisana
jak w kamieniu w świadomości jego starszych mieszkańców. A to właśnie starsi
mieszkańcy Roztocza są solą tej roztoczańskiej ziemi. Oni i ich kultura, ich
obyczaje, język i przesądy nadają tej krainie piękno i unikalność. To dzięki
nim Roztocze jest tym czym jest i dlatego tak lubimy o nim mówić.
Nie studenci chodzący na rajdy po Tanwi, nie młodzież jeżdżąca na wycieczki
rowerowe, nie pary oświadczające się nawzajem, ale ci starsi mieszkańcy i
tajemniczość ich obrzędów jest esencją tej ziemi.
Podobnie duchy kultury żydowskiej, ich szepty które daje się słyszeć w każdym
miasteczku i w każdej kamienicy, echa ich krzyków z lat 1942-1943 zakończone
salwą, ich opustoszałe chaty i spalone bożnice, wszystko to razem składa się
prawdziwą spuźciznę tej unikalnej krainy.
Czy może jednak wolicie tematy lżejsze i frywolne, a tematykę holokaustu jako
depresyjną lepiej by przemilczeć?