misia.m 21.04.04, 22:35 Co jest tańsze na Roztoczu , bo napewno nie benzyna na stacji w Zwierzyńcu Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
benia30 Re: Atrakcje Cenowe 22.04.04, 16:15 Pomidory!!! W okresie wakacji kupujemy je na targu (wtorki - Szczebrzeszyn, środy - Zwierzyniec, czwartki - Zamość) dosłownie za grosze i zjadamy ich całe tony (ze śmietaną i cebulką, też kupioną za grosze)... Odpowiedz Link
stiah Re: Atrakcje Cenowe 23.04.04, 10:54 Borówki na targu w Tomaszowie, nie pamiętam już po ile, ale od dzieciaków braliśmy cały urobek z korzyścią dla obu stron! Pyszne powidła wychodzą! Odpowiedz Link
czuk1 Re: Atrakcje Cenowe 23.04.04, 11:01 stiah napisał: > Borówki na targu w Tomaszowie, nie pamiętam już po ile, ale od dzieciaków > braliśmy cały urobek z korzyścią dla obu stron! Pyszne powidła wychodzą! Misiu. Generalnie: żywność, kwatery turystyczne, noclegi, przejazdy taksówkami i busikami, kino, rózne usługi turystyczne : np. firma Quand za drobne pieniądze i szybko, z przewodnikiem, noclegiem i wyzywieniem oferuje 2-dniowe wycieczki do Lwowa (to tak co pamieętam). Jak bedziesz u nas to masz okazje skorzystać. Pozdrawiam Mariusz Odpowiedz Link
misia.m Re: Atrakcje Cenowe 26.04.04, 21:50 Z quand - em rozmawiałam telefonicznie ,jeszcze przed moim przyjazdem na Roztocze.Pani mnie gorąco namawiała na wycieczkę,ale jak moja druga połowa usłyszała hasło* Ukraina *- to było wielkie NIE i po...wycieczce. Odpowiedz Link
benia30 Re: Atrakcje Cenowe 24.04.05, 22:14 czuk1 napisał: > firma Quand za drobne pieniądze > i szybko, z przewodnikiem, noclegiem i wyzywieniem oferuje 2-dniowe wycieczki > do Lwowa (to tak co pamieętam). W czasie ubiegłorocznych wakacji skorzystałam z oferty firmy Quand za śmieszne pieniądze - jednodniowa wycieczka do Lwowa wypasionym autokarem i sympatyczną przewodniczką za 50 zł. Jeden dzień to troszkę za krótko, dlatego w tym roku też chciałam skorzystać z usług firmy Quand, ale mój Ślubny słysząc Ukraina też wpada w panikę. A mówi się, że faceci są odważniejsi... Odpowiedz Link
ubott.1 Re: Atrakcje Cenowe 24.04.05, 22:58 Tylko nie wiem czemu Ci ludzie się tak boją tej Ukrainy. Oj wstyd panowie, by panie były odważniejsze. Odpowiedz Link
benia30 Re: Atrakcje Cenowe 24.04.05, 23:09 Perspektywa 5-godzinnego stania w kolejce podczas przekraczania granicy (w drodze powrotnej szczególnie uciążliwa) nikogo chyba nie zachwyca. Czy zmienia się to na lepsze po wydarzeniach ostatniego okresu na Ukrainie czy na zmiany przyjdzie jeszcze długo poczekać? Odpowiedz Link
ubott.1 Re: Atrakcje Cenowe 24.04.05, 23:26 Ale autokary tyle nie stoją. Moze cos sie zmieni jak nowo budowane przejscie ruszy w Hrebennym. Odpowiedz Link
benia30 Re: Atrakcje Cenowe 25.04.05, 00:52 ubott.1 napisał: > Ale autokary tyle nie stoją. Stoją, stoją ) Staliśmy około 5 godzin - od 20 do 1 w nocy. Zalecano by nie opuszczać autokaru, co fizycznie było niemożliwe. Dużą atrakcją na granicy po ukraińskiej stronie był wychodek, z którego skorzystać było można metodą "na Małysza". Wszyscy chodzili oglądać i wykorzystać go dla zabicia czasu. Myślę że to przedłużające się oczekiwanie na granicy to główny powód który odstarsza turystów, nawet bardzo dzielnych i wytrwałych panów... Ile wynosić może odległość z Zamośćia do Lwowa? 120 km? Mniej czy więcej? Czas trwania przejazdu tą trasą to ok. 1,5 do 2 godzin. Dużo cennego czasu tracimy stojąc na granicy, zbyt dużo... Odpowiedz Link
czuk1 Re: Atrakcje Cenowe 25.04.05, 11:35 Beniu . Niestety dementuję. Ubott ma racje. Byłem we Lwowie od 22-24 maja (wczoraj wrócilem. Widziałem sprawniejsza juz obsługe na przejsciu w Hrebennem. Autokar z Pragi był odprawiony za 0.5 godziny. Coprawda przejście nie było zatłoczone. Ale i na codzień "Quandem jadąc" lub autobusem mozna wyrobic sie przez godzinę. Nie chce pisać o swoim nietypowym bo łagodnym przejździe przez granice , było ono bowiem "inne" bo na zaproszenie instytucji-uczelni. m Odpowiedz Link
benia30 Re: Atrakcje Cenowe 27.04.05, 01:01 czuk1 napisał: > Widziałem sprawniejsza juz obsługe na przejsciu w Hrebennem. > To pocieszjąca wiadomość. Czy to, Czuku, Twoja pierwsza podróż do Lwowa czy jedna z kolejnych? Jak wrażenia??? pozdrawiam b... Odpowiedz Link
misia.m Re: Atrakcje Cenowe 28.04.05, 22:25 Dobrze ,że moja połówka tu nie zagląda,bo po Waszych opisach juz Za Nic nie dałby sie namówić na wyjazd i przekraczanie wschodniej granicy.Może niedługo znów spróbuje ruszyć ten temat... Odpowiedz Link
szpak_zam Re: Atrakcje Cenowe 29.04.05, 14:03 Ja z Ukrainy zapamiętalem właśne ten słynny kibel na przejściu (szczególnie po ukraińskiej stronie), gorsze drogi ale i piękny Lwów. Na granicy jest... różnie. Myśle że z wycieczka nie bedzie tak źle. Indywidualnie nie radzę - nie zostawilbym tam własnego samochodu. Uciążliwi są żebracy. Ale myśle że warto. tani alkohol, chałwa. bylem 2 razy na Ukrainie - 2 razy z wycieczką. Odpowiedz Link
czuk1 Re: Atrakcje Cenowe 29.04.05, 16:02 Wrażenia lepsze niż przed dwoma laty. Odnawiane elewacje w Centrum Lwowa, ładne sklepy , poostaja duze markety, , ceny zbliżone do naszych (i te same lub podobne towary) z wyjatkiem niskich cen alkoholu, papierosów, słodyczy, przetworów owocowych... Zarobki ludzi utryzmujacych sie z pracy najemnej b,niskie. Rozwarstwienie dochodów spoleczeństwa wyraźne i rosnace. Moc starych samochodów,ale też sporo juz limuzyn dorobkiewiczów z czarnymi szybami. Bieda zaś powszechna, widoczna w postaci ubogich strojów ludzi, żebraków i ochędożnych domów, balkonów zagraconych. Brak wody ciepłej przez całą dobe. A przejście graniczne w Hrebennem jest za ciasne. Buduje sie teraz (może w tym roku zostanie oddany) duzy terminal, co napewno zmieni sytuację. Moje uczulenia: czapki rosyjskie o ogromnych rondach na glowach straży pogranicznej ukraińskiej JAK MOŻNA TAK KULTYWOWAĆ SYMBOLE ZWIĄZKU RADZIECKIEGO????!!!) a także picie taniego wina przez grupy chłopców i dziewczęta)mlodzieży na ulicy i bezpośrednio - "z gwinta". Zawiść moją budzi stan kultury finansowanej przez państwo : liczne muzea, ki- na , domy kultury, a także szeroki repertuar i wysoki stosunkowo poziom Teatru Muzyki i Tańca . Byłem na balecie "Jeziorop Labędzie". m Odpowiedz Link
benia30 Re: Atrakcje Cenowe 29.04.05, 22:54 czuk1 napisał: > > > Moje uczulenia: czapki rosyjskie o ogromnych rondach na glowach straży > pogranicznej ukraińskiej JAK MOŻNA TAK KULTYWOWAĆ SYMBOLE ZWIĄZKU > RADZIECKIEGO????!!!) Mnie te czapki niezwykle bawiły )) Za to szczegółowa kontrola graniczna z wnikliwym patrzeniem w oczy już troszkę mniej )) > > Byłem na balecie "Jeziorop Labędzie". ...i wzbudziłeś mą zawiść )) Udział w wydarzeniu kulturalnym, w pięknych wnętrzach Opery Lwowskiej to moje największe marzenie (no, niekoniecznie balet. Jakaś opera Verdiego byłaby szczytem marzeń...) Odpowiedz Link
czuk1 Re: Atrakcje Cenowe 30.04.05, 07:34 Patrzenie w oczy to standard celników. Ja w latach 80-tych będąc opiekunem z ramienia organizatora grupy (wycieczki) polskich turystów na trasie W-wa - Mińsk-Moskawa- Leningrad(wówczas)-Wilno podpadlem za wyglad celnikowi i.. . Mój wystraszony wyraz twarzy spowodował, że skierowano mnie na kontrolę osobista a ... moja grupa (bo pociąg nie mógł czekać) pojechała sobie sama juz do Warszawy. Ja zaś następnym pociagiem. Oczywiscie kontrola byla bezwynikowa , dla mlodego i niedoświadczonego (patrzacego w oczy celnika) a dla mnie rzadko jeżdzącego za granice i podekscytowanego opiekuna był wstyd (nikt nie uwierzył, że nie przemycałem np. narkotyków...) ,byla nauka aby - nie czerwienić sie, nie być troskliwym (do przesady) opiekunem grupy , bo to przenosi podejrzenia celnikow. Odpowiedz Link