Dodaj do ulubionych

Salon Roztocze czyli Benia i inni...

06.05.04, 02:14
Beniu, Twoje imie figuruje w tytule, gdyz to ma byc przedluzenie twojego
watku “Tak rodzinnie tu u nas”. Kto ma czas, niechaj czyta (bedzie dlugo):

Po paru tygodniach odwiedzania tego milego forum wydaje mi sie, ze wielu z
Was znam. Postaram sie zebrac moje wyobrazenia w jedno miejsce i przedstawic
wam wszystkim stalych bywalcow Roztoczanskiego Salonu (widzianych wirtualnymi
oczyma waszej blotniarki):

Czuk - Mariusz – zaloczyciel tego forum – chwala mu za to! Spokojnie
optymistyczny, czesto podrozuje na Ukraine – pewnikiem jakis attache zamojski
(kulturalny, handlowy, ekologiczny moze?). Do mafii tamtejszej go nie
przyjeli, bo za wrazliwy.

Benia – piekna, elegancka, bardzo ciepla i rodzinna, wyrozumiala dla cudzych
bledow jezykowych i drobnych potkniec, wychowujaca mlode pokolenie w
poszanowaniu dla natury i innych uniwersalnych wartosci.

Misia – rownie piekna, energiczna i wszedobylska. Odwazna, nawet nie boi sie
z latarka po cmentarzu motylim szwendac. Przedklada stare bunkry i mroczne
jaskinie nad kawiarenki w Krakowie.

Stiah – watiazka czarnobrewy, po odejsciu od Bohunowej hordy osiedlil sie w
Krakowie, ale znajomych mlodych ludzi ciaga na Roztocze. Nieustraszony,
drzacy jedynie przed Szwagrem Bocianem i jego zona Bocianica. Pieknie
opisuje lesna sciolke na wiosne. Lubi podgladac bociany, nie lubi jednego z
kandytatow na przyszlego prezydenta kraju, ale nie daje sie sprowokowac do
dyskusji o tymze.

Users – artysta niezwykle wrazliwy. Kocha poezje, ma do czynienie zawodowo
ze slowem pisanym (moze dziennikarz?). Moze sam ma w dorobku jakis tomik
poetycki, ale tylko dla wybranych i jeszcze sie tu nie ujawnil? Ceni
dobrych , zyczliwych ludzi. Lubi wycieczki rowerowe z Ubottem.

Janusz X – tez artysta. Umie fotografowac. A moze muzyk? Architekt?
Projektant Parkow I Terenow Zielonych? Konserwator zabytkow? Stawiam na
muzyka.

Lashana – Marzena – Skarbnica legend w wersjach literackich i ludowych. Choc
nie Roztoczanka, bardzo przychylna temu regionowi – poswiecila mu mnostwo
czasu, za co wszyscy dziekujemy.

Szekla – podobnie jak ja jadac po nieznanych drogach , oglada sie za ktora by
tu “krzyzowka” skrecic w lewo! Szeklo, masz takie piekne zeglarskie imie,
powiedz mi gdzies znalazla na Roztoczu staw wystarczajaco duzy do rozwiniecia
zagli?

Perla - ktoz inny potrafi tak zajmujaco pisac o piwie? Jako nie-piwoszka
dopiero teraz pojelam, ze ten nick pochodzi od nazwy piwa, nie zas od
wysokiego mniemania o sobie (Jestem Perla Drogocenny smile). Pan Perla
zapewnil nam cale godziny obserwowania pary ptaszyskow, przez co wydatnie
wzrosla wiedza forumowiczow o zyciu seksualnym bocianow.

Swiatlo – pisujacy z bardzo daleka, ale madrze i rzeczowo. Pewnie robi w
Oregonie za jakiego profesora. Czasem zatrudnia swojego Ojca do pisania
tutaj. Moze historyk? A moze fizyk - a historyk tylko w wolnych chwilach?

Baky – smakosz nad smakosze. Cytuje tu jego wpis z watka piwnego – i biegne
do kuchni, bo cos zglodnialam…
“Pstrąg z grilla obłożony wędzonym boczkiem, lekuśko trącony solą i białym
pieprzem, zawinięty w liście chrzanu i pod koniec grillowania odkryty, by go
przewiać aromatem jałowca i czarnej porzeczki... Do tego sos chrzanowy z
ogórkiem kiszonym i koperkiem, "Sosnóweczka"... wtedy wiem, że zyję!”

Lalka – pojawia sie sporadycznie, ale zna Tanew w Derylakach, osrodek w
Harasiukach, a to tez wielki plus. Odzywaj sie czasem Lalko do nas z tego
Germanowa!

Kollector – nasz najnowszy gosc, dopiero 2 wpisy a mam nadzieje ze bedzie
wiecej. Skadinad wiem, ze na lsniacym, wypucowanym motocyklu Suzuki
przemierza Roztocze - widocznie je lubi. Zapraszamy!

Ubott - tyle wiem, ze z Zamoscia i lubi wycieczki rowerowe. Kto wie wiecej?


Uff, to wszystko – jesli o Kims zapomnialam, najmocniej przepraszam. Prosze
wszystkich z Salonu Roztocze o “okresowe uzupelnianie powyzszych danych
osobowych”.
Dobranoc.
Blotniarka
Obserwuj wątek
    • users1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 06.05.04, 06:23
      Witam z rana
      Błotniarko, Ty ślimaczku jeden, choć nie trafnie ale Ci się udało. Teraz czasu
      mało do tematu powrócę wieczorem. Jestem bardzo ciekawy co na to inni
      forumowicze. W całym tekście brak mi jednak jednej charakterystyki autorki....
      Pozdrawiam
      Miłego Dnia
      W.2
      • czuk1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 06.05.04, 08:49
        users1 napisał:

        > Witam z rana
        > Błotniarko, Ty ślimaczku jeden, choć nie trafnie ale Ci się udało. Teraz
        czasu
        > mało do tematu powrócę wieczorem. Jestem bardzo ciekawy co na to inni
        > forumowicze. W całym tekście brak mi jednak jednej charakterystyki autorki....
        > Pozdrawiam
        > Miłego Dnia
        > W.2


        Skarbie tego forum - które w ub.r dla treningu nieopatrzenie (bez specjalnego
        przekonania) założyłem- możesz sie nazywać jak chcesz. Dla mnie jesteś
        Skarbem. A w życiu jesteś fajna dziewczyną na tyle bezcenną, że mogącą (bez
        problemu) obniżać przezwiskami swoją wartość. Teraz na codzień błyszczysz
        barwnym blaskiem .. także na naszym roztoczańskim forum. Takie Skarby jak Ty są
        niepowtarzalne i nie do kupienia.
        Czuję to, bom faktycznie swego rodzaju handlarz nie mafijny, bo już nie muszę.

        Dziękuje Ci Skarbie za ubarwienie naszej Galerii.
        Zajrzę do Twojego życiorysu internetowego to też Cie zaraz scharakteryzuję.

        pzdr Mariusz
        • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 02:34
          czuk1 napisał:
          > Skarbie tego forum ...
          > Dla mnie jesteś Skarbem....
          > Teraz na codzień błyszczysz barwnym blaskiem .. > Takie Skarby jak Ty są
          > niepowtarzalne i nie do kupienia...

          Czuku drogi, kiedy bardzo czerwony rumieniec zszedl juz z mojej twarzy (bom
          nieprzywykla do takiej mowy) chyba wydrukuje powyzsze i wrecze mojej drugiej
          polowie z instrukcja: Masz tu! Tak trzeba do mnie gadac every day!

          > Zajrzę do Twojego życiorysu internetowego to też Cie zaraz scharakteryzuję.

          Moj zyciorys internetowy jest prawie wylacznie ograniczony do Roztocza, ale
          czekam...
          Pozdrawiam i wzajemnie przesylam serdecznosci.
          • czuk1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 07:51
            blotniarka.stawowa napisała:

            > czuk1 napisał:
            > > Skarbie tego forum ...
            > > Dla mnie jesteś Skarbem....
            > > Teraz na codzień błyszczysz barwnym blaskiem .. > Takie Skarby jak Ty s
            > ą
            > > niepowtarzalne i nie do kupienia...
            >
            > Czuku drogi, kiedy bardzo czerwony rumieniec zszedl juz z mojej twarzy (bom
            > nieprzywykla do takiej mowy) chyba wydrukuje powyzsze i wrecze mojej drugiej
            > polowie z instrukcja: Masz tu! Tak trzeba do mnie gadac every day!
            >
            > > Zajrzę do Twojego życiorysu internetowego to też Cie zaraz scharakteryzuj
            > ę.
            >
            > Moj życiorys internetowy jest prawie wylacznie ograniczony do Roztocza, ale
            > czekam...
            > Pozdrawiam i wzajemnie przesylam serdecznosci.


            Skarbie. Przesadzasz. Mój ton i forma wypowiedzi jest odpowiedni do Twoich
            miłych na forum zachowań i sympatycznej osobowości.
            A życiorys Twój w internecie faktycznie jest skromny, mało tego (mając chyba
            dobre przygotowanie z zakresu informatyki) ukryłaś jakoś swoje posty i
            z "wyszukiwarki": nie mogłem o Tobie nic się dowiedzieć.
            Pozdrawiam Cię nasz Skarbie. Mariusz
            PS. A tak na marginesie. Dla mnie każdy czlowiek to skarb, a każda Kobieta to
            Bezcenny Skarb. Do takich wniosków każdy mężczyzna dojdzie kiedy (jak ja)
            wykorzysta limit swojego życia.
            • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 18:53
              czuk1 napisał:
              > Skarbie. Przesadzasz. Mój ton i forma wypowiedzi jest odpowiedni do Twoich
              > miłych na forum zachowań i sympatycznej osobowości.
              > Pozdrawiam Cię nasz Skarbie.

              Mow do mnie jeszcze, Czuku, ... jeszcze...jeszcze... smile)

              > PS. A tak na marginesie. Dla mnie każdy czlowiek to skarb, a każda Kobieta
              > to Bezcenny Skarb. Do takich wniosków każdy mężczyzna dojdzie kiedy (jak ja
              > ) wykorzysta limit swojego życia.

              Czuku, limity istnieja tylko takie, jakie sobie sam narzucisz. Fakt ze jestes
              Dziadkiem nie przykuwa Cie przeciez do kolyski wnukow. Troska o nie nie musi
              wykluczac bycia nadal soba - i realizowania sie w taki sposob, jaki Ci sie
              tylko spodoba. Jestes wolny!

              >A życiorys Twój w internecie faktycznie jest skromny, mało tego (mając chyba
              >dobre przygotowanie z zakresu informatyki) ukryłaś jakoś swoje posty i
              >z "wyszukiwarki": nie mogłem o Tobie nic się dowiedzieć.

              Dlaczego jak czlowiek mowi prawde to nie wierzysz? Moje przygotowanie
              informatyczne jest zerowe, niczego nie ukrywalam. GW czytam regularnie dopiero
              od roku, bo majac w planie podroz do Kraju w jesieni chcialam sie dobrze
              przygotowac i "nie wyjsc na durnia", gdy podczas rodzinnych biesiad jedynym
              tematem jest polityka, a ja nie umiem wybakac kilku slow z sensem. W kraju
              bylam tylko 2 razy w ciagu ostatnich 18 lat, wybacz wiec moja ignorancje w
              temacie (i prosze, docen moja chec "doksztalcania sie" na forach).

              Oczywiscie odwiedzam inne fora, ale poza bodajze kilkoma postami na innych
              forach jako niezalogowany "gosc" nie odwazylam sie nigdzie zaistniec, bo
              chociazem blotniarka, lubie zanurzac sie w blotku wlasnego wyboru, a nie byc
              nim obrzucana. Tak wiec forum, ktore sobie wybralam to Roztocze wlasnie - czyli
              Czuku wlasciwie to Ty mnie wirtualnie stworzyles... Widzisz, jaka masz POWER?

              Serdecznosci,
              Blotniarka


              • czuk1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 21:56
                blotniarka.stawowa napisała:

                > czuk1 napisał:
                > > Skarbie. Przesadzasz. Mój ton i forma wypowiedzi jest odpowiedni do Twoi
                > ch
                > > miłych na forum zachowań i sympatycznej osobowości.
                > > Pozdrawiam Cię nasz Skarbie.
                >
                > Mow do mnie jeszcze, Czuku, ... jeszcze...jeszcze... smile)
                >
                > > PS. A tak na marginesie. Dla mnie każdy czlowiek to skarb, a każda Kobie
                > ta
                > > to Bezcenny Skarb. Do takich wniosków każdy mężczyzna dojdzie kiedy (jak
                > ja
                > > ) wykorzysta limit swojego życia.
                >
                > Czuku, limity istnieja tylko takie, jakie sobie sam narzucisz. Fakt ze jestes
                > Dziadkiem nie przykuwa Cie przeciez do kolyski wnukow. Troska o nie nie musi
                > wykluczac bycia nadal soba - i realizowania sie w taki sposob, jaki Ci sie
                > tylko spodoba. Jestes wolny!
                >
                > >A życiorys Twój w internecie faktycznie jest skromny, mało tego (mając chyb
                > a
                > >dobre przygotowanie z zakresu informatyki) ukryłaś jakoś swoje posty i
                > >z "wyszukiwarki": nie mogłem o Tobie nic się dowiedzieć.
                >
                > Dlaczego jak czlowiek mowi prawde to nie wierzysz? Moje przygotowanie
                > informatyczne jest zerowe, niczego nie ukrywalam. GW czytam regularnie
                dopiero
                > od roku, bo majac w planie podroz do Kraju w jesieni chcialam sie dobrze
                > przygotowac i "nie wyjsc na durnia", gdy podczas rodzinnych biesiad jedynym
                > tematem jest polityka, a ja nie umiem wybakac kilku slow z sensem. W kraju
                > bylam tylko 2 razy w ciagu ostatnich 18 lat, wybacz wiec moja ignorancje w
                > temacie (i prosze, docen moja chec "doksztalcania sie" na forach).
                >
                > Oczywiscie odwiedzam inne fora, ale poza bodajze kilkoma postami na innych
                > forach jako niezalogowany "gosc" nie odwazylam sie nigdzie zaistniec, bo
                > chociazem blotniarka, lubie zanurzac sie w blotku wlasnego wyboru, a nie byc
                > nim obrzucana. Tak wiec forum, ktore sobie wybralam to Roztocze wlasnie -
                czyli
                >
                > Czuku wlasciwie to Ty mnie wirtualnie stworzyles... Widzisz, jaka masz POWER?
                >
                > Serdecznosci,
                > Blotniarka
                >
                >
                Nie dziw się Skarbie, że tak długo żyjąc jestem nie wierzący. Tobie już teraz
                wierzę. Ja też dla treningu zacząłem pisać w przestrzeni wirtualnej.
                No a po tym Twoim poście to już Cię zaczynam podziwiać. Nie będę sie z Tobą
                spoufalał, jesteś za dobra pod każdym względem. Muszę Cie traktować poważnie
                jak niezwykle wartościową Polkę która będąc wiele lat poza krajem nie straciła
                więzi z krajem ojczystym, ma dobre zdanie o Polakach i stronach ojczystycg.
                Naprawde to nie czesto sie zdarza.
                Pozdrawiam Cie mile Mariusz
                PS. Dziękuje za moralne wsparcie i otuchę.
                • blotniarka.stawowa Czuku, teraz to ty przesadzasz 08.05.04, 18:12
                  czuk1 napisał:

                  > Nie będę sie z Tobą spoufalał, .... Muszę Cie traktować poważnie
                  > jak niezwykle wartościową Polkę ...

                  Ojej, nie tak powaznie! Zadna tam Matka-Polka ze mnie! Alez, spoufalaj sie,
                  spoufalaj i slodkie slowka dalej praw

                  Blotniarka
    • ubott.1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 06.05.04, 10:47
      Prosze , prosze jakie talenty tu drzemia w kolezance. A moze ona to taki Gal
      Anonim, lub inny kronikarz. O Ubocie to pewnie wiecej wiedza na forum Zamosc,
      ale obserwuj to moze cos sie dowiesz. Teraz to my bedziemy Ciebie obserwowac i
      tez cos napiszemy.
      • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 02:52
        ubott.1 napisał:

        >O Ubocie to pewnie wiecej wiedza na forum Zamosc, ale obserwuj to moze cos sie
        dowiesz. Teraz to my bedziemy Ciebie obserwowac i tez cos napiszemy.

        Zajrzalam po raz pierwszy na forum Zamosc - a tam - Ubott co drugi watek!
        Czytalam zachlannie i wiem juz, ze jestes dumny z bycia w Unii (podzielam i
        gratuluje). Utknelam w watku o Stanislawie Jerzym Lecu, ktorego czytalam
        dlugo 'tam i z powrotem'. A kronikarz to ze mnie jest, ale nie Gal A., tylko
        taki raczej Koszalek-Opalek...

        Ale jak milo - tam i Benia, Users, Czuk i inni. Juz wiem ze mylilam sie co do
        Janusza X - nie komponuje on barokowych fug, ale przemwawia greka i lacina do
        studentow i profesorow bardzo uczonej Akademii, udrapowany w senatorska toge.
        Wyglada bardzo przystojnie w tych sobolach i lancuchach na szyi.

        Pozdrowienia
        • ubott.1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 05:16
          Witaj blotniarko o poranku (przynajmniej w Polsce). Fakt, ze Unia dla mnie jest
          slusznym celem, podrozuje tez czesto na Ukraine. Teraz tez jade juz w maju
          zobaczyc jak te granice unijne sie maja a kilka ich przekrocze. Faktem jest
          tez, ze politykowac troszke lubie z czuk1, innych politykow jakos nam brak.
          Cieszy mnie tez fakt, ze nasze dwa fora sie mieszaja i zamoscianie wchodzxa na
          roztocze i odwrotnie, sam kiedys to reklamowalem. A jeszcze troche w roztoczu
          bedziemy mieli konkurenta, juz teraz tak przyspieszyl ze ho ho. Ale ten fakt
          mnie cieszy i oby tak dalej bylo. Pozdrawiam
          • blotniarka.stawowa Do Ubotta o politykowaniu 09.05.04, 06:03
            ubott.1 napisał:

            > Faktem jest tez, ze politykowac troszke lubie z czuk1, innych politykow jakos
            nam brak.

            Rada bym przysluchac sie waszym z Czukiem i innymi dyskusjom politycznym, ale
            tu chyba panuje niepisane prawo o unikaniu takowych tematow. Pozostaje mi
            wlazic na forum Kraj, ale tam tak jakos agresywnie...

            Owocnego i przyjemnego podrozowania po krajach Unii zycze.
            Pozdrowienia
    • benia30 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 06.05.04, 19:05
      Ależ wątek!!!
      Należy tu koniecznie dodać charakterystykę jego autorki, która jawi mi się jako
      osoba niezwykle ciepła, wrażliwa, posiadająca ogromne pokłady mądrości życiowej
      i wprost NIESAMOWITĄ INTUICJĘ!

      blotniarka.stawowa napisała:

      > Benia – wychowujaca mlode pokolenie w
      > poszanowaniu dla natury i innych uniwersalnych wartosci.
      >
      Błotniarko, jestem przedszkolanką...

      Pozdrawiam Cię serdecznie i tych wszystkich, którzy zostali i nie zostali ujęci
      w tym wątku...
      Benia
      • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 03:18
        benia30 napisała:
        >> ...i wprost NIESAMOWITĄ INTUICJĘ! Błotniarko, jestem przedszkolanką...

        Beniu, od poczatku mialam w twoim kierunku jakies takie macierzynsko-siostrzane
        uczucia... Z macierzynskich sie wyleczylam, gdys oznajmila, ze jak ABBA
        spiewala to na stojaco pod szafe wchodzilas. Byly to wczesne lata
        siedemdziesiate, a jeszcze wtedy nawet nie przygotowywalam sie do bycia matka.
        Pozostane wiec przy siostrzanych, jezeli pozwolisz!

        Beniu, jestes na pewno DOSKONALA przedszkolanka! Widze cie w mojej wyobrazni
        pochylajaca sie nad maluchami, cierpliwie ucierajaca im nosy, czytajaca im
        ksiazeczki przyniesione z wlasnego domu, pokazujaca im biedronki na trawie i
        potrafiaca wyroznic te dzieci,ktorym sie moze krzywda dziac we wlasnych
        rodzinach. Beniu, to bardzo trudny zawod - podziwiam.
        • benia30 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 14:10
          Bardzo Ci Błotniarko dziękuję za tak miły pościk... Całe życie marzyłam o
          posiadaniu starszej siostry, nie sądziłam że znajdę ja na forum...
          Teraz nam się całkiem rodzinnie tu zrobiło z naszym dziadkiem Mariuszem na
          czele...
          Ale pewnie chętnie przygarniemy do naszego forumowego grona nowe zabłąkane
          sierotki...
          Pozdrawiam, B...
          • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 19:05
            benia30 napisała:

            > Całe życie marzyłam o posiadaniu starszej siostry, nie sądziłam że znajdę ja
            na forum...

            Tak "intuicyjnie" wydaje mi sie ze jestem od ciebie ok. 12 - 15 lat starsza, a
            takie starsze siostry bywaja czasami dosc nieznosne - tym bardziej ciesze sie,
            ze tak chetnie zaakceptowalas moja siostrzana oferte!

            > Ale pewnie chętnie przygarniemy do naszego forumowego grona nowe zabłąkane
            > sierotki...
            Oczywiscie, niech ten Salon Roztoczanski sie rozwija ku chwale jego Zalozyciela
            i calego regionu (przy poparciu kibicow z forum Zamosc)!
          • czuk1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 22:00
            benia30 napisała:

            > Bardzo Ci Błotniarko dziękuję za tak miły pościk... Całe życie marzyłam o
            > posiadaniu starszej siostry, nie sądziłam że znajdę ja na forum...
            > Teraz nam się całkiem rodzinnie tu zrobiło z naszym dziadkiem Mariuszem na
            > czele...
            > Ale pewnie chętnie przygarniemy do naszego forumowego grona nowe zabłąkane
            > sierotki...
            > Pozdrawiam, B...
            Tak. Tak. Tak. Skarbie. Podpisuję sie pod postem Beni-Skarbeni. M
    • users1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 06.05.04, 22:14
      Obiecałem wieczorem wrócić do tematu, więc jestem. Błotniareczko wątek naprawdę
      Ci się udał. Jest OK. Tym bardziej, że jak wiadomo część forumowiczów poznała
      się w realu, dlatego też można odnieść Twoje charakterystyki do realnego ich
      wizerunku, a także porównać z własnymi można by rzec ocenami. Przyznam, że
      wnioski są ciekawe wink)). Co do mojej osoby, rzeczywiście jest troche prawdy w
      tym co napisałaś. Zawodowo rzczywiście dużo piszę, ale nie jest to pisanie ani
      dziennikarskie ani tym bardziej literackie wink))- dziennikarzem nie jestem.
      Poezję rzeczywiście lubię. Dość często siadam w fotelu i ją czytam, głównie gdy
      jestem w tzw dołku - pomaga. Preferuję wszelkie próby poetyckie, może nawet
      czasami nieudolne, ale przyznacie chyba, że wśród nieznanych albo mało znanych
      poetów trafiają się naprawdę perełki. Cytowałem tu na forum kilka wierszy
      Teresy, bardzo lubię jej twórczość, na półce mam jej tomiki wierszy, a nawet
      ich rękopisy. Znając ją wiem w jakich okolicznościach tworzyła. Teresa całe
      życie ciężko chorowała na nieuleczalną chorobę, tym bardziej w Jej twórczości
      mogę dostrzec chęć do życia, czasami żal że jest taka a nie inna, czasami
      pragnienie bycia normalnym zdrowym człowiekiem.
      Ja niestety, a może stety nie wydałem żadnego tomiku, choć którz z nas w
      pewnych okresach swego życia nie póbował tworzyć....Moje zainteresowania to
      turystyka, a co się z tym wiąże historia - głównie okres XVI-XVIIw. w tym
      historia Zamościa, czemu daję czasami wyraz na forum Zamość, a od roku ogród,
      działka i wszystko co się z tym wiąże. To byłoby chyba wszystko.
      Pozdrawiam
      W.2
      PS Wspomniałem o Teresie, nie mogę się oprzeć, aby Jej, choć w kilku słowach
      nie zacytować. Taki mały wierszyk, który wiele mówi o jego autorce

      "lekarz powiedział
      dystrofia mięśni

      nie kocham - dystrofia uczuć
      nie pożądam - dystrofia pragnień
      nie cierpię
      - nie -
      właśnie cierpię

      dlaczego nie mam
      dystrofii cierpień?..."
      • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 04:05
        users1 napisał:

        > Obiecałem wieczorem wrócić do tematu, więc jestem.

        Dodaje jeszcze jedno zdanie do paragrafu o Tobie: Dotrzymuje obietnic.

        Tym bardziej, że jak wiadomo część forumowiczów poznała
        > się w realu, dlatego też można odnieść Twoje charakterystyki do realnego ich
        > wizerunku, a także porównać z własnymi można by rzec ocenami. Przyznam, że
        > wnioski są ciekawe wink)).

        Plone z ciekawosci jak daleko odbieglam od realu.


        > Poezję rzeczywiście lubię. Dość często siadam w fotelu i ją czytam, głównie
        gdy jestem w tzw dołku - pomaga.

        Madry wspolczesny poeta napisal: "Wiersze ocalaja to, co podeptane. W dobie
        komputerow i techniki objawiaja sie jako cos ludzkiego, serdecznego, co nie
        jest zatrute nienawiscia, zloscia, sporami. Wnosza lad i harmonie. Odkazaja
        dzisiejsza rzeczywistosc."
        A na moje 'dolki' pomaga muzyka - zwykle ta na zywo i nie musza byc to artysci
        swiatowej slawy. Podobnie jak ty znajdujesz perelki u poetow malo znanych, ja
        przedkladam koncerty lokalnej symfonii mlodziezowej, kwartety lub nawet szkolne
        orkiestry smyczkowe nad pompe i smokingi wielkich sal koncertowych. Dobry chor
        to tez uczta dla ducha.

        > Cytowałem tu na forum kilka wierszy Teresy, bardzo lubię jej twórczość, na
        półce mam jej tomiki wierszy, a nawet ich rękopisy.

        Usersie, wierszami Teresy bylam przejeta. Szukalam jej na internecie, bo zwykle
        gdy "dam na google" jakies nazwisko autora, to najpierw dostaje oferty
        ksiegarni wysylkowych, a tu - nic. Szkoda, ale mam teraz choc tych kilka
        wierszy ktore skopiowalam z Twego watku.
        Wiecej info znalazlam o Krzysztofie Konopie, ale z wierszy na internecie byl
        tylko jakis satyryczny, cos z okazji teatralnych dni Zamoscia czy jakos tak.
        Satyry nie zrozumialam, bom nie na miejscu, wiec i nazwiska i konteksty byly mi
        obce. Tak wiec pozostaly mi tez tylko te wiersze Konopy, ktore Ty zamiesciles.

        > choć któz z nas w pewnych okresach swego życia nie póbował tworzyć....

        Ha! A jednak sie przyznales! (zwykle unikam fraz "A nie mowilam?"), ale tu nie
        moge sie powstrzymac smile).

        Dzieki za nastepny przejmujaco piekny wiersz Teresy. A Tobie i innym na dzien
        dobry dedykuje wiersz Poety, ktorego slowa cytowalam wyzej:

        SPOTKANIE

        Ta jedna chwila dziwnego olsnienia
        kiedy ktos nagle wydaje sie piekny
        bliski od razu jak dom kasztan w parku
        lza w pocalunku
        taki swoj na co dzien
        jakbys myl wlosy z nim w jednym rumianku
        ta jedna chwila co spada jak ogien

        nie chciej zatrzymac
        rozejda sie drogi -
        samotnosc laczy ciala a dusze cierpienie

        ta jedna chwila
        nie potrzeba wiecej

        to co raz tylko - zostaje najdluzej
          • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 07.05.04, 19:21
            users1 napisał:
            > Witam, wiersz mi sie podoba,

            A mnie sie podoba taki, jaki ci tu teraz napisze na Dobry Wieczor:

            DRZEWA NIEWIERZACE

            Drzewa po kolei wszystkie niewierzace
            ptaki sie zupelnie nie ucza religii
            pies bardzo rzadko chodzi do kosciola
            naprawde nic nie wiedza
            a takie posluszne

            nie znaja ewangelii owady pod kora
            nawet bialy kminek najcichszy przy miedzy
            zwykle polne kamienie
            krzywe lzy na twarzy
            nie znaja franciszkanow
            a takie ubogie

            nie chca sluchac mych kazan gwiazdy sprawiedliwe
            konwalie pierwsze z brzegu bliskie wiec samotne
            wszystkie gory spokojne jak wiara cierpliwe
            milosci z wada serca
            a takie wciaz czyste
            • users1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 09.05.04, 00:23
              blotniarka.stawowa napisała:
              > pies bardzo rzadko chodzi do kosciola

              Droga Ty duszyczko tego forum, wiersze które tu opublikowałaś bardzo mi się
              spodombały, szczególnie ten drugi, którego fragment cytuję wyżej. Jest wart
              zastanowienie i przemyśleń.... Tak w ogóle super. Naprawdę mi się podoba, tyle
              w nim reflekscji, zastanowienia, a i chyba wiary...
              Nie bez kozery zacytowałem jego fragment o psie....
              Mam działkę na której spędzam większość wolnego czasu. To co za chwilę napiszą
              jest prawdą...
              Na moją działkę jak tylko przyjeżdżam przychodzi piesek, taki wiejski, od
              sąsiadów, nazywam go "czarny" bo w zasadzie na takiego wygląda. Zawsze gdy
              jestem na działce ów piesek leży i śpi, ale cały czas jest przy mnie. Na
              działce w zasadzie jestem po południu. Przychodzi godzina ok. 17,30 słychać
              dzwony w kościele zapraszające na mszę wieczorną, "czarny" wstaje ze spania,
              przeciąga się, rozgląda, i mimo różnych nawoływań wychodzi z działki (działka
              jest ogrodzona) i idzie do kościoła. Msza wieczorna kończy się "czarny" wraca
              na dzialkę, jest zadowolony, uśmiechnięty i bardzo przyjazny. To jest fakt.
              Czy tylko poezja...
              Nie cytuję Teresy, bo.....
              W.2
              • blotniarka.stawowa O czarnym piesku i przyjazni miedzygatunkowej 09.05.04, 05:58
                users1 napisał:
                > Na moją działkę jak tylko przyjeżdżam przychodzi piesek, taki wiejski, od
                > sąsiadów, nazywam go "czarny" bo w zasadzie na takiego wygląda. Zawsze gdy
                > jestem na działce ów piesek leży i śpi, ale cały czas jest przy mnie. Na
                > działce w zasadzie jestem po południu. Przychodzi godzina ok. 17,30 słychać
                > dzwony w kościele zapraszające na mszę wieczorną, "czarny" wstaje ze spania,
                > przeciąga się, rozgląda, i mimo różnych nawoływań wychodzi z działki (działka
                > jest ogrodzona) i idzie do kościoła. Msza wieczorna kończy się "czarny" wraca
                > na dzialkę, jest zadowolony, uśmiechnięty i bardzo przyjazny. To jest fakt.
                > Czy tylko poezja...

                Coz za piekna historia o tym piesku! I rzeczywiscie kontekst jak ulal do
                wiersza "Drzewa Niewierzace". Prosze poglaskaj tego pieska ode mnie, podrap za
                uchem i pozdrow od mojej czarnej pieski z biala latka.

                Jesli nie masz we wlasnym domu kontaktu z osoba innego gatunku niz 'homo
                sapiens', to polecam goraco przyjazn z psem sasiada. A czy wiesz, ze taka
                przyjazn (a ze strony psa chyba milosc) ma ogromne wartosci terapeutyczne? I
                to jest fakt, a nie poezja...Wiem z doswiadczenia ze zwierze lagodzi obyczaje
                domownikow, czasem moze uratowac malzenstwo, ma intuicje, mozna sie z nim
                porozumiec tylko spojrzeniem, bez slow itp. A nawiasem mowiac nie tylko pies,
                z innymi zwierzetami tez mozna byc blisko…

                Wszyscy wiedza o psach pomagajacych ludziom niepelnosprawnym na wozkach,
                niewidomym, w domach starcow - a czesto u nas ostatnio - epiletpykom. Wiele
                psow bez - jak sie okazuje - zadnego treningu (wymaganego np. u psow-
                przewodnikow), tylko majacym silna wiez z wlascicielem, umie “przewidziec”
                kiedy nastapi atak epilepsji na pare minut przed. Wtedy cierpiacy na te
                chorobe ma szanse polozyc sie na lozku, trawniku lub innym bezpiecznym miejscu,
                rozluznic odziez itp., no i uniknac gwaltownego upadku. A najdziwniejsze jest
                to, ze od czasu takiej "wspolpracy" z psem stopniowo maleje czestotliwosc
                wystepowania takich atakow. Psychologowie tlumacza to wzrostem komfortu
                psychicznego u chorych, ale ktoz to naprawde tak do konca wie?


                > Nie cytuję Teresy, bo.....

                Dzieki serdeczne za zalozenie tego watku z wierszami Teresy. Zadziwiajace, ze
                potrafila w tak pieknych slowach wyrazic caly swoj bol, rozczarowania i
                rozpacz. Nie bede sie wpisywala na tym watku (tylko czytala), bo nie
                chce “spaskudzic” go moimi nieadkwatnymi komentarzykami.
                Tak wiec zamieszczaj tam Jej wiersze, a ja bede milczala, dobrze?
                • users1 Re: O czarnym piesku i przyjazni miedzygatunkowej 09.05.04, 13:06
                  Wrócę jeszcze do opowieści o czarnym. Dodać trzeba, że Czarny nie chodzi do
                  kościoła codziennie, czasami jak słyszy dzwon wstaje rozgląda się, nasłuchuje,
                  chwilę pomyśli i układa się ponownie do dalszego spania. Inne ciekawe
                  zainteresowanie Czarnego, to jazda samochodem. Są dni gdy tylko otwieram drzwi
                  samochodu, Czarny jest pierwszym pasażerem, podwożę go kawałem, owieram drzwi i
                  Czarny wysiada, ale są także takie dzi gdy jazda samochodem w ogóle go nie
                  interesuje. bardzo ciekawe są zachowania Carnego.
                  Co do czworonogów, mieliśmy kiedyś w domu pieska, był u nas 18 lat. Przed
                  zakończeniem żywota, bardzo chorował, a właściwie chorowała. Niestety leczenie
                  już nie skutkowało i trzeba było ją uśpić. Bardzo to w rodzinie przeżyliśmy. Od
                  tamtej pory, choć bardzo lubimy zwierzaki, a szczególnie psy, nie
                  zdecydowaliśmy się na innego, aby nie przeżywać kiedyś rozstania. Czarny nam
                  wystarcza.
                  Pozdrawiam Ślimaczka psim hau, hau.
                  Zapewniam, że jutro pozdrowię Czarnego wink))
                  W.2
                  • users1 Re: O czarnym piesku i przyjazni miedzygatunkowej 12.05.04, 08:24
                    Pozdrowienia Czarnemu zostały przekazane, przesyła wzajemne hau, hau.
                    Byłem wczoraj na działce, Czarny jak zwykle leżał obok mnie, jak zwykle
                    zadzwonił koscielny dzwon, jak zwykle Czarny wstał, podniósł uszy, chwile
                    posłuchał, popatrzył w kierunku kościoła i....położył sie z powrotem. Mówię do
                    niego: co z toba, dziś nie idziesz do kościoła, Czarny popatrzeł na mnie jakby
                    z wyrzutem, przeciągnął się i.... ruszył w kierunku kościoła....
                    Przyznam, że dziwi mnie takie psie zachowanie.
                    Pozdrawiam
                    W.2
        • stiah Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 09.05.04, 14:08
          "Stiah – watiazka czarnobrewy, po odejsciu od Bohunowej hordy osiedlil sie w
          Krakowie, ale znajomych mlodych ludzi ciaga na Roztocze. Nieustraszony,
          drzacy jedynie przed Szwagrem Bocianem i jego zona Bocianica. Pieknie
          opisuje lesna sciolke na wiosne. Lubi podgladac bociany, nie lubi jednego z
          kandytatow na przyszlego prezydenta kraju, ale nie daje sie sprowokowac do
          dyskusji o tymze"
          Tak rozszyfrowała mnie Błotniarka Stawowa. Muszę trochę poprostować. Watażką
          owszem jestem, ale mocnym jeno w gębie. Co do brwi, to jak je mam, są onr
          słowiańsko jasne. Szwagier jest młodzy drży przede mną, a Szwagrowa to dopiero
          będzie, na razie jak to młodzież... O polityce dyskutuję namiętnie i to od lat,
          polepszając wpływy budżetowe płynące z akcyzy od napojów wszelakich. Na tym
          forum jednakże wolę dumać o ludzkiej kondycji, dobroci i moim ulubionym
          Roztoczu. Nie było mnie trochę, ale bardzo za Wami tęskniłem. Czasem pisałem za
          dużo. Czasem miało to "chorobliwy" charakter i tak jest w istocie. Od roku
          bowiem choruję na dość ciężką przypadłość i dlatego mam więcej czasu dla
          siebie. Niestety, często jestem w szpitalu, a czasem nawet jak jestem w domu to
          nie mogę uderzać w klawisze. A tak w ogóle to jestem geologiem (stąd moje
          przyrodnicze zacięcie) i nauczam (a teraz właściwie nie nauczam) młodzież na
          UJ - stąd moje belferskie zacięcie. Może to zbyt osobiste wynurzenia jak na
          forum o Roztoczu, ale nie chcę byście pomyśleli (gdy umilknę), że rejteruję.
          Cały czas walczę, a Wy wszyscy mi w tym pomagacie. Pozdrawiam Was serdecznie, a
          szczególnie Benię która zakażdym razem "nawet jeśli niebo zmęczyło sie
          błękitem, nie pozwala nigdy gasić światła nadziei..."
          Mam nadzieję popastwić się nad waszymi sylwetkami i pomądrzyć na wszelkie
          tematy na których się znam ( i na których się nie znam. Na razie muszę kończyć.
          Z pozdrowieniami Stiah
          • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 09.05.04, 19:02
            stiah napisał:
            >Na tym forum jednakże wolę dumać o ludzkiej kondycji, dobroci i moim ulubionym
            >Roztoczu. Nie było mnie trochę, ale bardzo za Wami tęskniłem. Czasem pisałem za
            >dużo. Czasem miało to "chorobliwy" charakter i tak jest w istocie.

            Stiahu,
            Dziekuje za ten wpis. Twoje pisanie tutaj bylo czeste, ale absolutnie
            nie “chorobliwe”! Wrecz przeciwnie, piszac tak pieknie na kazdy temat, jaki ci
            sie udawalo poruszyc, udowodniasz nam wszystkim ze jestes ZDROWY. Teraz juz
            wiem dlaczego admin tego forum wyrecza sie twoim lekkim piorkiem, aby nam tu
            dostarczyc pieknych obrazow roztoczanskiej przyrody itp.

            > A tak w ogóle to jestem geologiem (stąd moje przyrodnicze zacięcie) i nauczam
            >(a teraz właściwie nie nauczam) młodzież na UJ - stąd moje belferskie zacięcie.

            Ojejku, toz my prawie krewniaki. Ja bylam tez swego czasu zaprzyjazniona co
            prawda nie z geologami, ale z meska czescia spokrewnionego z Geologami wydzialu
            Wiertniczo-Naftowego. Mam nadzieje, ze twoje pokolenie “successfully”
            rozwiazalo wreszcie najczesciej wtedy przez nas dyskutowany problem naukowy
            Wiertnikow: co wazniejsze - srednica czy technika wink)

            Stiahu, przylaczam sie do poprzednikow zyczac ci zdrowia. Nasza dobra Benia
            nie pozwoli ci zgasic swiatla nadziei. Ja zas wierze mocno, ze pokonasz
            chorobe i bedziesz cieszyl nasze wirtualne oczy opisujac, jak wygladaja male
            niebieskie kwiatki o kazdej porze roku, I to przez wiele, wiele lat…
            My wierzymy w to, Ty majac tak poteznego ducha chorobsko przepedzisz! Ty uwierz
            tez!

            >Mam nadzieję popastwić się nad waszymi sylwetkami

            A pastw sie do woli, przyzwalamy i czekamy...
            Blotniarka

          • arwen.a Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 09.05.04, 20:25
            A tak w ogóle to jestem geologiem (stąd moje
            > przyrodnicze zacięcie) i nauczam (a teraz właściwie nie nauczam) młodzież na
            > UJ - stąd moje belferskie zacięcie.

            Stiahu, Góralu Stepowy, mam nadzieję że jeszcze nie raz będziesz miał okazję
            pomęczyć smile) studentów na cwiczeniach terenowych z geologii tak jak mnie
            jeszcze bardzo niedawno męczono i szkoda, że już to się kończy... i moja
            kolekcja skamieniałości z Bonarki pewnie się już nie powiekszy.
            Pozdrawiam bardzo serdecznie.
            Arwen.
            • ubott.1 Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 09.05.04, 23:41
              Widze, ze mam tu bratnie dusze geologiczne. Sam od kilku lat zajmuje sie ze tak
              powiem kamyczkami. Dziekuje tez blotniarko za zyczenia pomyslnosci w nowej
              Unii. Zobacze jak to jest na tych nie istniejacych granicach juz za 3 tygodnie.
              Przd tym jeszcze raz zostane przewodnikiem po Ukrainie a drugi raz troszke
              wglab jej pojade.
              Widze tez, ze Twoj post wywolal duzo pozytywnych emocji. Duszo tego forum, jak
              to juz Cie tu nazwano postanowilem otworzyc post odzielny o Tobie. Tak pieknie
              nas opisalas wiec teraz ja postaram sie troszke cos napisac o Tobie. Jak mi to
              wyjdzie ludzkosc oceni, moze nawet inni mi pomoga. Wiec do dziela
              • arwen.a Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 10.05.04, 22:16
                stiah napisał:

                > Arwen! Czy my się znamy? Kojarzysz mnie z UJ?
                > Stiah

                Niestety, jam geografka i geologów nie znam wszystkich ale nigdy Wam nie
                zapomnę tych maratonów - w ciągu 15 min. z Grodzkiej na Oleandry wink)
                Ale ćwiczenia terenowe były przednie...
                Pozdrawiam.
                A.
    • januszx Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 15.05.04, 07:06
      Znalzałem w końcu chwile i przeczytałem sobie charakterystki Błotniarki, to nie
      było łatwe zadanie! a Twoje opisy są świetne!, bardzo barwne, choc może nie
      zawsze trafnesmile)
      Muszę powiedzieć ,że wiele wniosłaś na to forum , jesteś niezwyką osobą,
      kochają ludzi i naturę , z przyjemnością czytam twoje posty
      pozdrawiam wiosenne
      J
      • blotniarka.stawowa Januszu X, 15.05.04, 16:36
        Pytalam sie pewnego doktora, ktory kazal “i z rana i z wieczora” otwierac
        komputer i wlazic na Roztocze. Ide wiec tu rano – czytam, a tu takie mile
        slowa od Pana. Forumowicze juz wiedza, zem lasa na komplementy (kto nie jest,
        niech pierwszy rzuci we mnie biblijnym kamieniem!).

        Dziekuje serdecznie za mile slowa.
        • mamix Re: Januszu X, 15.05.04, 19:24
          Dopiero dzisiaj przeczytałam ten cały wątek. Na forum jestem już od kilku
          tygodni, ale najpierw czytałam, teraz zaczynam też pisać. Poznałam was
          wszystkich z innych tematów, a podsumowania które zamieściła błotniarka stawowa
          są bardzo trafne.
          To prawda, że jest to bardzo przyjazne forum i oprócz tego, że wszyscy kochamy
          Roztocze, to myślę, że kochamy też ludzi-jednostki (a mniej może ludzkość).
          Życzę wszystkiego najlepszego całemu Salonowi Roztocze.
          • blotniarka.stawowa Mamix, weszlas na Salony 15.05.04, 21:13
            mamix napisała:
            > Poznałam was wszystkich z innych tematów, ......
            > Życzę wszystkiego najlepszego całemu Salonowi Roztocze.

            Mamixo, nalezysz do naszego Salonu. A jak Cie lepiej poznamy, to tez
            obsmarujemy. Na razie wiemy, zes Warszawianka i w swiecie bywala, jestes
            Nocnym Kociakiem i do poduszki czytujesz profesora Miodka!

            Pozdrawiam


            • mamix Re: Mamix, weszlas na Salony 15.05.04, 22:54
              Warszawianką jestem od 10 lat, w świecie kiedyś dużo bywałam, teraz głównie na
              Roztoczu, nocnym kociakiem jestem jak najbardziej, a Miodka co prawda nie
              czytam, ale o go czasem widuję w TV.
              No i mależę już do Salonu!!
              • users1 Re: Mamix, weszlas na Salony 16.05.04, 00:18
                Witaj Mamix, warszawianka czy nie, ale swój roztoczański człowiek. Dzięki że z
                nami jesteś... i przypadkiem któregoś dnia nie pomyśl sobie czasem że trzeba
                nas opuścić....
                Pozdrawiam
                W.2
              • blotniarka.stawowa Prof. Miodek 16.05.04, 15:57
                mamix napisała:

                >....., a Miodka co prawda nie czytam, ale o go czasem widuję w TV.

                A Miodek stoi u mnie na polce, ale nie wiem jak wyglada, bo nawet w TV go nie
                widzialam... A do tego rowniez nie czytam, bo jakbym czytala, to bym w ogole
                nie smiala geby otworzyc, ze cos zle powiem!
      • blotniarka.stawowa Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 13.07.04, 21:28
        ubott.1 napisał:
        > A może teraz coś błotniarko dodasz ?

        A dodam, Ubotcie, dodam swoje trzy grosze na temat mlodszych stazem Salonowcow:

        Arwen - mloda, piekna dziewczyna, na pewno dobra, ale i z autorytetem, skoro
        nie waha sie z hordami dziesieciolatkow po Horyncu biegac. Do tego pieknie
        pisze.

        Krzywy - uczen z pasja turystyczna, geograficzna, obiecujacy i interesujacy
        mlody czlowiek.

        Koziorozka mila - przyszla tu z forum Zamosc, umie pisac, podrozniczka,
        poczucie humoru znakomite, ale i trzezwa ocena rzeczywistosci. Sama przyjemnosc
        z nia gadac na zywo.

        Oban - czekamy z nadzieja na wrazenia z podrozy i fotografie z Roztocza. Wraca
        z przyjemnoscia do korzeni, jak i my wszyscy...

        Ubott - ho ho, na poczatku wiedzialam tylko tyle, ze z Zamoscia, teraz juz moge
        o nim ksiazke napisac smile)
        • arwen.a Re: Salon Roztocze czyli Benia i inni... 14.07.04, 10:46
          Błotniarko, opisałas mnie dokładnie tak jak chciałabym żeby było ale
          niekoniecznie jest.
          Ha, autorytet wink) Zdarzyło Wam się kiedyś być wrzuconym przez swoich
          podopieczych w ubraniu do brodziku pełnego wody? A mi tak smile)))) I zamiast
          wyjść z niego z poważną miną urządządzać jeszcze bitwę ?
          Różnie więc to z tym bywa. Ale ja tak nawet wolę na przyjacielskiej stopie,
          oczywiście nie pozwalając na przekroczenie pewnych granic i jasnych zasad.

          "Do tego pięknie pisze"
          Chciałabym umieć pięknie pisać i kiedyś móc pochwalić się czymś naprawdę dobrym.
          Ale to dla mnie, dla której ważne są szczegóły, straaasznie trudne.
          Dzięki, Błotniarko.
          Pozdrawiam.
          A.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka