Dodaj do ulubionych

Blotniarka Stawowa o niej i dla niej.

10.05.04, 00:12
Jak pisalem tak i robie.
Jest ona osoba, ktora ma w sobie pewien magnes, umie przyciagac ludzi. Jest
to optymistka majaca ta ceche, ze zarazac potrafi innych. Widze juz nawet te
iskierki w oczach. Umie takze patrzec i sluchac (to cenna zaleta), to wlasnie
pozwala jej trafnie kompletowac informacje do niej docierajace by potem
zlozone do calosci daly wynik. Ma zaciecie poetyckie, jest silna a zarazem
wrazliwa. Lubi pozartowac i lubi komplementy. Jest w tym mistrzynia i ma tez
pewna taka swiezosc jak nastolatka. Napewno lubi wyzwania, jakby to proba
opisania forumowiczow, ktorej pewnie malo kto by sie podjal. Na podstawie jej
osoby cos w co wierze sie materializuje. Jest to to, ze nawet jednostka moze
cos zdzialac. Niektorzy czasami watpia (prawda Usersie) ale jednak ich upor
pcha ich dalej. Nasza droga blotniarka jest tez osoba komunikatywna i choc
jak pisze nie jest informatycznym ekspertem ladnie wkomponowuje w swoje
wypowiedzi wyrywki innych postow. Sadze tez, ze lubi pisac listy choc moze
dawno tego nie robila.
Tyle jak na razie moich obserwacji na ile slusznych to nie mi oceniac.
Wybaczcie mi inni forumowicze, ze pisze tu tylko o jednej osobie ale taki
mial byc wlasnie ten post.
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Ubottcie (Ubocie?) - dziekuje 10.05.04, 00:26
      Za dwie minuty wychodze na spotkanie kolacyjne z realnymi przyjaciolmi, musze
      cie wiec wirtualny Przyjacielu pozegnac. Do twojej analizy powroce jutro
      wieczorem, a tymczasem odniose sie tylko do punktu: "lubi komplementy".
      A pewnie ze lubie, bom przeciez bialoglowa...

      Dobranoc.
    • benia30 Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 10.05.04, 00:28
      Dorzucę tu jeszcze to, co napisałam już wcześniej w naszym wielkim rodzinnym
      wątku:

      Błotniarka jawi mi się jako osoba niezwykle ciepła, wrażliwa, posiadająca
      ogromne pokłady mądrości życiowej i wprost NIESAMOWITĄ INTUICJĘ!

      Dodam też jeszcze: wielka miłośniczka naszych mniejszych braci czyli zwierząt
      oraz stroniąca od piwa strażniczka ogniska domowego...
      • blotniarka.stawowa Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 11.05.04, 05:44
        benia30 napisała:
        > Dodam też jeszcze: wielka miłośniczka naszych mniejszych braci czyli zwierząt

        A ja do paragrafu o tobie w naszym Salonie dodaje: wielka milosniczka stworow
        skrzydlatych, ornitolog z zamilowania, chodzi po trasach roztoczanskich nie
        patrzac pod nogi lecz w gore, w korony drzew i niebo "zmeczone blekitem"
    • blotniarka.stawowa Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 11.05.04, 05:21
      Drogi Ubottcie – twoje wyobrazenie o nizej podpisanej jest nader pochlebne.
      Kilka razy trafiles, reszta – zyczylabym sobie… Zaciecia poetyckiego nie mam,
      ale uwielbiam tworczosc innych w dziedzinach w ktorych natura poskapila mi
      talentu (np. poezja i muzyka).

      <ubott.1 napisał:
      <to wlasnie pozwala jej trafnie kompletowac informacje do niej docierajace by
      potem zlozone do calosci daly wynik.

      Hmm, a to jakby opis moich czynnosci zawodowych…

      <Napewno lubi wyzwania
      Chociaz raczej mizernej postury, wyzwania lubie I zadaje je sobie bez
      wytchnienia. Nie wszystkim podolam, ale przynajmniej mam uczucie ze probowalam…

      Dziekuje Ubottcie – mialam dzis dobry dzien.
      • ubott.1 Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 11.05.04, 20:47
        Ciesze sie, ze troche choc trafilem ale sadze ze moj opis nie byl zbyt
        pochlebny. Fajnie , ze wyzwania ktore stawiasz sobie a i samo zycie nam je
        stawia starasz sie pokonac. Bo ja uwazam, ze lepiej sprobowac nawet jak nie ma
        pewnosci ze podolamy niz zalowac, ze sie nie sprobowalo. Zawsze wtedy mozemy
        sami siebie sprawdzic a przy odrobinie wiary, cierpliwosci wszystko jest
        mozliwe.
        • blotniarka.stawowa O wyzwaniach i podrozowaniu 12.05.04, 03:50
          ubott.1 napisał:
          > Bo ja uwazam, ze lepiej sprobowac nawet jak nie ma pewnosci ze podolamy niz
          zalowac, ze sie nie sprobowalo. Zawsze wtedy mozemy sami siebie sprawdzic a
          przy odrobinie wiary, cierpliwosci wszystko jest mozliwe.

          Ty rowniez wyzwan nie unikasz. Niektorzy nawet moga tak traktowac twoje podroze
          w kierunku wschodnim. A moze moglbys zalozyc watek po powrocie - chetnie bysmy
          skonfrontowali nasze stereotypowe o Ukrainie wyobrazenia z twoimi obserwacjami.
          To przeciez takze Roztocze...

          Dziekuje i zycze udanych podrozy - i tych na Wschod, i na Zachod.
    • mamix Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 15.05.04, 19:56
      A ja dodam jeszcze, że po 18 latach z dala od kraju i tylko 2 wizytach w tym
      czasie, nasza cenna Błotniarka Stawowa pisze piękną i bogatą polszczyzną, którą
      nawet profesor Miodek mógłby najwyżej ocenić. Bywałam na tamtym kontynencie i
      wiele razy spotkałam "Polaków", co po 2 latach na obczyźnie zapomnieli już mowy
      ojczystej, posługując się żenującą formą spolszczonych wyrazów angielskich.
      No i ma błotniarka wspaniałe poczucie humoru, które nadaje temu forum bardzo
      specyficzny klimat.
      • blotniarka.stawowa Mamixo (Mamixie? Mamixu? Mami X?)-jak poprawnie? 15.05.04, 21:27
        mamix napisała:
        > ... Bywałam na tamtym kontynencie i wiele razy spotkałam "Polaków", co po 2
        >latach na obczyźnie zapomnieli już mowy ojczystej, posługując się żenującą
        >formą spolszczonych wyrazów angielskich.

        Dzieki kolezanko M. - ale to niezupelnie tak... Wprawdzie staram sie na codzien
        unikac tworow typu: "blady kop dostal mi tykiet na hajweju", ale nie jestem bez
        winy, o, nie!

        Zeszlego lata mielismy u siebie przez 2 tygodnie przyjaciol z kraju -
        pilnowalam sie wiec bardzo z jezykiem. Wydawalo mi sie, ze "robie dobre
        wrazenie", az tu dzien przed powrotem gosci kolega zdobyl sie na odwage i
        zwrocil mi uwage, ze nie mowi sie 'rentuje', tylko 'wypozycza' lub 'wynajmuje'.
        Wstyd okrutny, bo przez caly czas ich pobytu bez przerwy cos "rentowalam"
        (lodke, kanu)lub tez rozmawialam o tym, co oni "rentuja" (mieszkanie w
        Krakowie).

        Mamix, juz widze jak po rowni pochylej zjezdza twoj szacunek do mnie...
        Twoja,
        siedzaca i piszace te slowa w "bejsmencie"
        blotniarka
        • mamix Re: Mamixo (Mamixie? Mamixu? Mami X?)-jak poprawn 15.05.04, 23:22
          Mój wujek, który mieszka poza krajem już ponad 45 lat, skarżył się, że jego żona
          "spędza za dużo pieniędzy".
          Błotniarko, czasem się zdarza używać tych słów dziwnych, ale mnie chodzi o
          takich ludzi, co już po paru latach nie potrafią po polsku mówić (ja uważam, że
          to jest taka poza), szczególnie, gdy odwiedzają rodzinę i znajomych w Polsce,
          muszą szpanować takim słownictwem. A że angielskiego nie zdążyli przyswoić, stąd
          te dziwolągi.
          Twój wizerunek u mnie jak dotąd nie ucierpiał, siedź w tym bejsmencie i tajpuj
          dalej dla nas niusy.
          mamix
      • czuk1 Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 20.05.04, 08:48
        mamix napisała:

        > A ja dodam jeszcze, że po 18 latach z dala od kraju i tylko 2 wizytach w tym
        > czasie, nasza cenna Błotniarka Stawowa pisze piękną i bogatą polszczyzną,
        którą
        > nawet profesor Miodek mógłby najwyżej ocenić. Bywałam na tamtym kontynencie i
        > wiele razy spotkałam "Polaków", co po 2 latach na obczyźnie zapomnieli już
        mowy
        > ojczystej, posługując się żenującą formą spolszczonych wyrazów angielskich.
        > No i ma błotniarka wspaniałe poczucie humoru, które nadaje temu forum bardzo
        > specyficzny klimat.
        Tak. To wcześniej zauwazyłem i właśnie miałem o tym napisać. Dodał bym tylko,
        że bezbłędnie piszą wszystkie nasze Panie. Po prostu błedy ortograficzne
        zdarzaja sie głównie nam, mężczyznom . Chyba to jakaś cecha przywiązana do
        płci? Już sam nie wiem. Albo też to co widzimy na tym forum tto jest za mała
        próbka aby była reprezentatywna i pozwalała na wyciąganie tak daleko idących
        (jak ja to zrobiłem) wnioskow? M
        Pozdrawiam Mariusz
        • blotniarka.stawowa Bledy ortograficzne? Ktoz by zwracal na nie uwage? 20.05.04, 15:31
          czuk1 napisał:
          >Po prostu błedy ortograficzne zdarzaja sie głównie nam, mężczyznom . Chyba to
          jakaś cecha przywiązana do płci? Już sam nie wiem. Albo też to co widzimy na
          tym forum tto jest za mała próbka aby była reprezentatywna i pozwalała na
          wyciąganie tak daleko idących (jak ja to zrobiłem) wnioskow?

          Czuku-Mariuszu,
          "probka" wzieta z Roztocza jest chyba rzeczywiscie malo reprezentatywna,jesli
          chodzi o tzw. caloksztalt. Gdyby taka "probke" pobrac z nieomal kazdego innego
          forum, to mozna by dojsc do bardzo pesymistycznych wnioskow... Nie pisze tu
          bynajmniej o bledach jezykowych, tylko o eksplozji wulgaryzmow i wzajemnego sie
          obrzucania inwektywami, patronizujacego pouczania itp.

          Po raz kolejny wiec uklon w Twoja strone, ze jako Zalozyciel i Admin tego forum
          potrafiles skupic tutaj ludzi, z ktorymi "sie chce" wirtualnie przebywac!

          A na bledy ortograficzne czy stylistyczne tutaj po prostu nie zwracamy uwagi,
          bo liczy sie nie forma, a tresc (ktorej na Roztoczu nie brakuje)!


          • czuk1 Re: Bledy ortograficzne? Ktoz by zwracal na nie u 20.05.04, 16:40
            blotniarka.stawowa napisała:

            > czuk1 napisał:
            > >Po prostu błedy ortograficzne zdarzaja sie głównie nam, mężczyznom . Chyba
            > to
            > jakaś cecha przywiązana do płci? Już sam nie wiem. Albo też to co widzimy na
            > tym forum tto jest za mała próbka aby była reprezentatywna i pozwalała na
            > wyciąganie tak daleko idących (jak ja to zrobiłem) wnioskow?
            >
            > Czuku-Mariuszu,
            > "probka" wzieta z Roztocza jest chyba rzeczywiscie malo reprezentatywna,jesli
            > chodzi o tzw. caloksztalt. Gdyby taka "probke" pobrac z nieomal kazdego
            innego
            >
            > forum, to mozna by dojsc do bardzo pesymistycznych wnioskow... Nie pisze tu
            > bynajmniej o bledach jezykowych, tylko o eksplozji wulgaryzmow i wzajemnego
            sie
            >
            > obrzucania inwektywami, patronizujacego pouczania itp.
            >
            > Po raz kolejny wiec uklon w Twoja strone, ze jako Zalozyciel i Admin tego
            forum
            >
            > potrafiles skupic tutaj ludzi, z ktorymi "sie chce" wirtualnie przebywac!
            >
            > A na bledy ortograficzne czy stylistyczne tutaj po prostu nie zwracamy uwagi,
            > bo liczy sie nie forma, a tresc (ktorej na Roztoczu nie brakuje)!
            >
            > Dobrze, że nie zwracacie uwagi. Bo to by obniżało jakość naszych wypowiedzi.
            Choć warto pisać poprawnie. To jest jakaś tam wizytówka naszych osobowoości i
            poziomu wykształcenia.
            Z tymi wulgaryzmami i chamstwem to jest taka - już z tytułow "mądrych", w 99
            procentach, wątków widać,że cham nie ma po co tu wchodzić. To nie jest jego
            obszar , to nie jest jego środowisko, tu nie ma jego czytelnikow. Nazwy wątków
            nie są przyciągające dla ludzi specjalizujących się w różnych chatach, blogach.
            Ambitni natomiast i monotematyczni maja swoje wąskie stroniczki i na nich
            uprawiają swoje tematy.
            Tak, że w sumie stanowimy otwarte formalnie ale forum praktycznie
            nieatrakcyjne dla dla nie regionalistow i miłośników Roztocza.

            pzdr Mariusz
      • blotniarka.stawowa Re: Blotniarka Stawowa o niej i dla niej. 20.05.04, 05:02
        kollector napisał:
        > sam tu czesto wpadam za jej sprawą malo się udzielam, ale czerpię...
        > to mi pomaga!
        > Dziękuję CI Błotniarko, ale również i Wszystkim innym osobom
        > które tworzą ten specyficzny klimat......

        Ciesze sie bardzo ze tu wpadasz, bywaj u nas czesciej, udzielaj sie, czerp...
        My tu niekoniecznie zawsze o sprawach powaznych, historyczno-turystycznych, a
        takie np. Kocie Rozmowy czy Watek na Piatek to w zasadzie rozmowy o niczym, ale
        jakze mile i przyjazne. Jakos radosniej jest wstawac w sobote rano po
        rozmowach z Benia i innymi!
          • blotniarka.stawowa Kocie Rozmowy 20.05.04, 20:08
            stiah napisał:

            > Te wasze Kotów Rozmowy są świetne, tyle że ja już dawno śpię... Ale poczytać
            > jest co! Sympatia bije z ekranu, aż się robi ciepełko!

            Stiahu, czyli jestes Prawdziwym Kotem - takim, co w klebuszek zwiniety uwielbia
            nade wszystko spac!
              • benia30 Re: Kocie Rozmowy 21.05.04, 19:25
                W czasie ostatnich wakacji grywaliśmy nocami w remika delektując się przy
                okazji cichą muzyczką z radia (trójka oczywiście) i piwkiem marki perła... Oj,
                milutko było, milutko...
                • ubott.1 Re: Kocie Rozmowy 21.05.04, 22:12
                  Tak czytam i czytam, oczom nie wierze. Myslalem, ze post kocich rozmow zostanie
                  zle odebrany (ot takie gadanie) a tu prosze jakie poruszenie. Zapraszam wiec i
                  inne kociaki do nocnego miauczenia, niech ja sam nie bede tylko jednym nocnym
                  kotem wsrod kociakow damskich.
                  • czuk1 Re: Kocie Rozmowy 22.05.04, 10:21
                    ubott.1 napisał:

                    > Tak czytam i czytam, oczom nie wierze. Myslalem, ze post kocich rozmow
                    zostanie
                    >
                    > zle odebrany (ot takie gadanie) a tu prosze jakie poruszenie. Zapraszam wiec
                    i
                    > inne kociaki do nocnego miauczenia, niech ja sam nie bede tylko jednym nocnym
                    > kotem wsrod kociakow damskich.


                    Nie obraż się. Wystarczysz za kilku takich jak ja. Mariusz
                    • januszx Re: Kocie Rozmowy 22.05.04, 12:53
                      Tak, Ubott doskonale się sprawdza i radzi sobie wysminiciesmile) , poczytam sobie
                      rankiem jesli pozwolicie , a w nocy jednak będę spałwink swoim starym zwyczajem.
                      W ciagu tygodnia zasypiam przy "powtórce z rozrywki" a to jeszcze nocne godziny
                      nie są
                      Pozdrawiam
                      J

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka