Dodaj do ulubionych

Kocie ubarwienie

13.05.04, 09:34
Są rejony polski gdzie kociaki maja często przewage jakiegoś koloru w futerku.
Może na Roztoczu też występuje taka reguła?
Podczas mojego pobytu w Borowinie i nie tylko najwięcej naliczyłam posiadaczy
czarnego futerka w okolicznych domostwach.
Obserwuj wątek
    • stiah Re: Kocie ubarwienie 13.05.04, 18:20
      MIeliśmy kiedyś kota o imieniu Franek - coś jaby mieszanka z rysiem, bo duży
      był okrutnie. I wyglądał jak ryś - burasek w lekkie paski. Teraz u mojej mamy
      jest prawdziwa przystań dla kotów, ale nie zauważyłem jakiejś prawidłowości w
      kolorach.
    • mikron6 Re: Kocie ubarwienie 05.06.04, 00:18
      Koty na Roztoczu równie piękne jak w pozostałej części Polski. Dominującej
      maści pewnie nie uda się ustalić, ciekawe czy żyją tam dzikie kotki? Bo kotki
      blond to na pewno nie obrażając nikogo smile
    • szekla Re: Kocie ubarwienie 28.09.04, 22:18
      jak zwykle nie na temat ale nic to...
      kot mi sie dzisiaj ubarwil.T.Z malowal sufit, farba na prawo i lewo chlapal,
      kaluze bialej farby najlepsza zabawa dla Rembrandta byly, wytaplal sie w nich,
      poskakal radosnie, nawet wasy w nich umoczyl.Potem smignal na reszte domu przed
      T.Z-em uciekajac.Dopadl go jednak okrutnik, mokra scierka traktujac, coby do
      orginalnego koloru doprowadzic.
      tak mi sie z tym kocim ubarwieniem w temacie...
      • benia30 Re: Kocie ubarwienie 13.10.04, 17:52
        Ja też nie na temat, ale co mi tam...
        Coraz częściej zaczynam się zastanawiać czy nie adoptować jakiegoś kota,
        najlepiej przywieźć z Roztocza, wtedy będzie w domu coś roztoczańskiego. Nie
        wiem tylko czy kot wytrzyma tak długą podróż, bo podobno koty nienajlepiej
        znoszą jazdę samochodem...
        Ostatnio przyszedł do nas w odwiedziny kot sąsiadów, obwąchał wszystkie kąty,
        zajrzał do każdego zakamarka (z muszlą klozetową włącznie) krocząc dostojnie i
        sprężyście, dumny i wyprostowany jak struna, nie bacząc na nasze śmichy-chichy.
        Całe szczęście, że nie przyszło mu do głowy by zaznaczyć teren...
        Fajne te zwierzątka!
    • szekla Re: Kocie ubarwienie 29.10.04, 14:09
      Beniu gratuluje zakocenia. A ze nie roztoczanski to nic to, po roztoczansku go
      wychowac, potrzebuje ciepla, milosci i cierpliwosci a wyrosnie na wspanialego
      kota. pozdrawiam
    • blotniarka.stawowa Koty - jakie imiona? 03.11.04, 22:46
      Podsumujmy powyzsze wpisy: wiemy juz, ze Stiah mial kota o imieniu Franek,
      Szekla ma Rembrandta, Ubot - kociaki blond (zapewne cala kolekcja imion smile), nie
      wiemy tylko jak ma na imie ostatnio adoptowany, aczkolwiek nie roztoczanski kot
      Beni...

      A ja ostatnio w domu mojego brata poznalam kota o wdziecznym imieniu Psiamacz.
      Kto jeszcze ma koty, psy, kroliki, chomiki, itp. - i o jakich imionach?
      • benia30 Re: Koty - jakie imiona? 04.11.04, 17:17
        Mój kot jest bezimienny, przynajmniej na razie. Jeśli komuś nadaje się imię, to
        bardziej się "to" kocha i jest się do "tego" bardziej przywiązanym. Kot wzięty
        jest na próbę i poddawany testom, a właściwie to testowana jestem ja (jako
        alergik uczulony na wszystko), mam jednak przeczucia, że w razie ataku alergii
        kot zostanie, a ja polecę na bruk, bo bardzo się Kot ze Ślubnym polubili. No, a
        imię wymyśli Mały jak wróci z rekonwalescencji na Roztoczu smile)
        pozdrowionka
        b...
    • szekla Re: Kocie ubarwienie 04.11.04, 15:45
      do podtrzymania watku kociolubychwink
      miot, z ktorego pochodzi Rembrandt to trzy sztuki Burm. Siostra zwie sie Raszida
      a brat Rembrandta to Rossini.A wszystkie razem "von Myanma" tfuuuu wymowic nie
      sposobwink
      Hodowczyni tej rasy ma dziwaczne zaciecie na takowe nazywanie kociat.Kazdy miot
      na inna litere alfabetu.Mamy zaprzyjaznionego lekarza weterynarii, ktory dostal
      od niej kocie nazywajace sie Chopin. Ucielk mu pewnego wieczora kociak z domu,
      wlazl na przydomowa choinke i wydzieral sie pod niebiosa bo zejsc toto nie
      potrafilo.A pod choinka nasz Vet z glowa zadarta do gory. Ludzie przechodzacy
      ulica przystaja, tez glowiny zadzieraja i wspolnie z doktorem kota do zejscia
      zachecaja. Chopin, Chopin zejdz z drzewa, chodz do pana.A wszystko tak z
      francuska, myslalam ze sie ze smiechu porycze
    • szekla Re: Kocie ubarwienie 04.11.04, 17:50
      Beniu, bo mnie cholera wezmie! nie ma czegos takiego jak branie kota na probe.
      Albo sie kota bierze albo nie, a decydowac i zastanawiac sie to trzeba
      wczesniej.A o tym czy ma sie alergie na kota to tez mozna wczesniej sprawdzic.
      My robilismy wczesniej testy u alergologa , zeby zapobiec "oddawaniu w dobre
      rece". Kot to tez istota zyjaca a nie jakis puchar przechodni. Beniu mam
      nadzieje, ze tak tylko sobie popisalas nie zastanawiajac sie zbytnio nad sensem.
      Inaczej warczec bede...wrrr
      • benia30 Re: Kocie ubarwienie 04.11.04, 19:17
        szekla napisała:

        > mam
        > nadzieje, ze tak tylko sobie popisalas nie zastanawiajac sie zbytnio nad
        sensem
        > .
        > Inaczej warczec bede...wrrr

        Rzeczywiście, głupie to sformułowanie "na próbę", skomplikowane to trochę,
        ale... Wcale nie chodziło o moją fanaberię wzięcia sobie do domu zwierzaka i
        sprawdzania go, ale podyktowane było koniecznością odizolowania piwnicznego
        znajdy miauczącego żałośnie pod drzwiami koleżanki od jej domowego pupilka,
        który po przygarnięciu biedaka poczuł się urażony, zazdrosny i agresywny.
        Zrobiło się nieciekawie, kot był gryziony przez królika (!) i trzeba było coś z
        tym fantem zrobić. Wzięliśmy więc kota w azyl, został zawieziony do
        weterynarza, odpchlony, odrobaczony i czekać miał na nowy dom, który chyba już
        znalazł...
        Nie warcz na mnie Szeklo, pozdrowionka...
        b...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka